Strona 6 z 6
Re: 20/12/2006 - Dublin, IRE @ The Point
: wt gru 19, 2006 4:14 pm
autor: Zdzicho
No to komu w droge temu whiskey, także dowidzenia na 3 dni
MAIDAN :solo
<grd>
Re: 20/12/2006 - Dublin, IRE @ The Point
: czw gru 21, 2006 4:26 am
autor: Szymon
Krotki rapoprt z Dublina:
Po piewsze primo Giertych nie ma racji. Zdzicho ewoluowal do postaci DzDzownicy
Po drugie primo Dzdzownica zostawia kupe sluzu w pokoju - chyba nam nie uwierza ze to wina dzdzownicy

Po trzecie primo: koncert ok, ale te irlandzkie pipy mnie zdenerwowaly. Wszedlem po dlugiej dyspucie z ochroniarzem na Fist to the barrier, potem sie okazalo ze nie ma szatni, a na koniec ze potrzebuje drugiej opaski zeby wejsc do sektora pod scena, ktore rozdawali losowo ludziom w kolejce - totalny idiotyzm.
Po czwarte primo: prohibicja sucks bo nie idzie alkoholu kupic w sklepach po polnocy a do pubow nie wpuszczaja dzdzownic w spodniach moro

Po piate primo: robimy log out bo te ajrisze schowaly gdzies myszke i ciezko sie poruszac po necie bez tego. Chyba pzestraszyli sie dzdzownicy
Pozdry od ekipy z Avalon House: Szymon, Grido, Dzdzownica i Edii
Ps. Wicker bilet mielismy jeden wolny trzeba bylo wpadac
Sajo-nara
Re: 20/12/2006 - Dublin, IRE @ The Point
: czw gru 21, 2006 4:37 am
autor: Misio
Dzdzownica ma zajebiste zdolnosci pozostawiania za soba sluzu i skrecania pod katem prostym niczym rasowy bezkregowiec! Dzdzownica jest krieg!
... i pamietajcie dzieci, myjcie sie wieczorem bo przez dzien sie zakurzycie i trzeba sie umyc!
Misio mowi dobranoc.
Re: 20/12/2006 - Dublin, IRE @ The Point
: czw gru 21, 2006 7:56 pm
autor: Madril
Szymon, to weszliście jako FTTB i Was pod scenę nie wpuścili, bo innych opasek nie mieliście?
Re: 20/12/2006 - Dublin, IRE @ The Point
: pt gru 22, 2006 8:00 pm
autor: Zdzicho
Szymon wogołe opaski nie miał, bo myslał że wejdzie bez mając bilet, na który miała być opaska, ale mu sie nie udalo, okazało sie, ze przypadkowym irolom opaski rozdali. A więc Szymon balował niedaleko mnie i Misia wraz z Edytą, za drugmi barierkami. Odpowiadam ja bo Szymon jeszcze pewnei w drodze powrotnej. To mówiłem ja Dżdżownica

Re: 20/12/2006 - Dublin, IRE @ The Point
: sob gru 23, 2006 3:07 pm
autor: Szymon
no i po 43 godz podrozy wreszcie w domku
Madril pisze:Szymon, to weszliście jako FTTB i Was pod scenę nie wpuścili, bo innych opasek nie mieliście?
Tak bylo. Na FTTB wszedlem ale z wielkim trudem, bo jakis ochroniarz byl niedoinformowany i powiedzial ze bez opaski nie wejde i mam sie ustawic w normalnej kolejce, ktora liczyla spokojnie juz wtedy ponad 1000 osob. Probowalem mu wytlumaczyc ze bede na liscie i bede wpuszczony bez opaski, ale ni ciula nie dal sie przekonac, dopiero jak gdzies odszedl to mialem zamiar najzwyczajniej swiecie bez pytania pojsc tam gdzie mial byc meeting point dla ekipy FTTB, ale dorwal mnie nastepny ochroniarz i musialem mu od nowa wszystko tlumaczyc. tez nie chcial dac sie przekonac, ale po jakims czasie w koncu powiedzial, ze jemu mnie nie wolno poscic tam gdzie ide, ale moze mnie poscic do kibli ktore staly nieopodal

A od kibli mialem sie "niepostrzezenie" udac w kierunku kolejki dla zwyciescow FTTB. No wiec tak zrobilem i bylem przekonany ze wszytskie problemy sie wlasnie rozwiazaly, ale sie niestety pomylilem

Wpuscic mnie oczywiscie wpuscili bez opaski, nawet mojego ID nie sprawdzali. W srodku zakupilem picie i zarcie i daje szukac szatni, a tu mnie pan informuje ze w The Point nie ma szatni

Genialnie!! No ale trudno to jeszcze nie tragedia. Ide wiec na plyte zeby zajac miejsce przy barierce, po wejsciu widze ze plyta podzielona, no to ok mysle, bedzie mniejszy scisk. I przy wejsciu do sektora pod scena gosc mi wyskakuje z opaskami jakimis. Ze nie mam opaski to nie wejde. Ja mu mowie zebys ie zastanowil jakie opaski, skoro jestem osoba z FTTB i jeszcze nikt inny do hali nie wszedl oprocz tych kilkudziesieciu osob to dlaczego mam nie wejsc do tego sektora pod scena, a ten kolo ze nie ma opaski nie ma wejscia (no jak do sciany mozna mowic) To jeszcze probowalem sie ratowac i dowiedziec skad te opaski ldzie brali, bo faktycznie mieli jakies pomaranczowe. Obsluga oczywiscie nie wiedziala skad te opaski, ludzie mowili ze dostali przed wejsciem. To se mysle lece do wejscia, ale okazalo sie ze te opaski rozdawali jak ludzie stali w kolejce na dlugo przed wpuszczaniem i kto sie napatoczyl na te opaski to dostal, mogl sobie nawet stac gdzies na szarym koncu

Tym sposobem ogladalem koncert maiden z 30 albo i wiecej metrow - to nie jest zdecydowanie dla mnie - to juz wole sobie DVD odpalic. A zaluje tych barierek tym bardziej, ze w koncu byly idealne te barierki (wysokie i mialy przewieszone jakby materace, wiec byly mieciutkie) Komfrt ogladania koncertu przy czyms takim bylby zajebisty. No ale nic zycie to nie bajka nie glaszcze nas po jajkach.
Pozdry dla calej ekipy Navalonego hałsu. Nie ma to jak zrobic zlota 2500 km od domu

Re: 20/12/2006 - Dublin, IRE @ The Point
: sob gru 23, 2006 4:53 pm
autor: WICKER MAN
To lipa straszna...

Wg. mnie mógłbyś napisać skargę do Admina na forum IMOC i poskarżyć się, że nie wiedziałeś o dodatkowych opaskach i mogli o nich poinformować w PM'ie. To skandal, że osoba, która taki kawał jedzie na koncert nie może się znaleźć pod barierką przez durną ochronę...

Re: 20/12/2006 - Dublin, IRE @ The Point
: sob gru 23, 2006 5:17 pm
autor: Szymon
No moglbym niby sie wyklocac, ale tak naprawde to co mi to da?? Jakiegos wielkiego zalu o to nie mam, poprostu troche szkoda ze tak wyszlo. Swoje sie tam wybawilem na koncercie, moze nie tak jakbym mogl, ale zawsze i zle nie bylo. Moze poprostu przyszadl czas choc raz zobaczyc Maiden z wiekszej odleglosci

Cos takiego mi sie jeszcze nie zdarzylo nigdy wczesniej. Nie jest to jednak co tygryski lubia najbardziej - ja tam musze miec jakis kontakt z zespolem, widziec to bliska, wtedy mnie to porywa i jest czysta zabawa. Z odleglosci tos ie zaczynaja jakies analizy bezsensowne - analizowac to se moge na DVD
Bylo naprawde bardzo fajnie, jakby to nie byl grudzien tylko lato to byloby juz w ogole genialnie. Wyjazd w sumie udany. Na pierwszym miejscu pozostaje jednak ciagle Paryz i jakis czas napewno tam pozostanie

Moze by tak teraz sprobowac do Dubai'u??

Re: 20/12/2006 - Dublin, IRE @ The Point
: sob gru 23, 2006 9:19 pm
autor: Madril
Szymon pisze:Moze by tak teraz sprobowac do Dubai'u?? Razz
Jak mi ktoś da 5k na BruceAir to jestem z Tobą...

Re: 20/12/2006 - Dublin, IRE @ The Point
: sob gru 23, 2006 10:56 pm
autor: Piwowarus
5k to nawet tanio by było. No chyba że o euro mówimy

Re: 20/12/2006 - Dublin, IRE @ The Point
: sob gru 23, 2006 11:43 pm
autor: Madril
Zwykłe loty do Dubaju są między 2000, a 4000 mniej więcej, w obie strony. Te tańsze są rzadziej i to przez Moskwę. Przez Europę Zachodnią ceny wyższe, więc 5k PLN (700 coś funtów) za BA, w tym hotel i koncert to nie jest relatywnie dużo, wręcz mało. Tylko najpierw trzeba mieć te 5k.

Re: 20/12/2006 - Dublin, IRE @ The Point
: sob gru 23, 2006 11:52 pm
autor: WICKER MAN
Madril pisze:Zwykłe loty do Dubaju są między 2000, a 4000 mniej więcej, w obie strony. Te tańsze są rzadziej i to przez Moskwę. Przez Europę Zachodnią ceny wyższe, więc 5k PLN (700 coś funtów) za BA, w tym hotel i koncert to nie jest relatywnie dużo, wręcz mało. Tylko najpierw trzeba mieć te 5k.

No dokładnie.
Zresztą w tym wszystkim jest jeden mały haczyk - do wszystkiego trzeba doliczyć opłaty lotniskowe (w Dubaju są jedne z najwyższych na świecie) więc łączny koszt to ok. 800-900 funciaków. Do tego należy pamiętać, że Dubaj jest dosyć drogim miastem.

A np. plucie czy picie w miejscu publicznym, a nawet chodzenie na kacu może skończyć się więzieniem...

Re: 20/12/2006 - Dublin, IRE @ The Point
: sob gru 23, 2006 11:53 pm
autor: Zdzicho
WICKER MAN pisze:A np. plucie czy picie w miejscu publicznym, a nawet chodzenie na kacu może skończyć się więzieniem...
A mają tam w więzieniach dobre zarcie i wogole jakies przyzwoite warunki, bo sie zastanawiam czy warto tyle kasy inwetowac...
Re: 20/12/2006 - Dublin, IRE @ The Point
: pt sty 19, 2007 10:33 am
autor: Da5id
WICKER MAN pisze:Madril pisze:Zwykłe loty do Dubaju są między 2000, a 4000 mniej więcej, w obie strony. Te tańsze są rzadziej i to przez Moskwę. Przez Europę Zachodnią ceny wyższe, więc 5k PLN (700 coś funtów) za BA, w tym hotel i koncert to nie jest relatywnie dużo, wręcz mało. Tylko najpierw trzeba mieć te 5k.

No dokładnie.
Zresztą w tym wszystkim jest jeden mały haczyk - do wszystkiego trzeba doliczyć opłaty lotniskowe (w Dubaju są jedne z najwyższych na świecie) więc łączny koszt to ok. 800-900 funciaków. Do tego należy pamiętać, że Dubaj jest dosyć drogim miastem.

A np. plucie czy picie w miejscu publicznym, a nawet chodzenie na kacu może skończyć się więzieniem...

Nawet publiczne przytulanie się, czy jedzenie w mejscu publicznym może skończyć się więzieniem, a tamtejsze więzienia są jak średniowieczne lochy, masę metrów pod ziemią, bez światła, pełne wilgoci itd.