Strona 6 z 32

Re: Iron Maiden kona...

: śr paź 11, 2006 9:51 pm
autor: Filik10
Iron maidenka pisze:
Nomad pisze:WSZYSCY FANI MAIDEN SĄ BRAĆMI
to ja chyba siostrą jestem :lol:
A co nie chcesz być bratem xD :lol: ?

Re: Iron Maiden kona...

: śr paź 11, 2006 9:55 pm
autor: iEvE
Nomad pijaku weź wyluzuj :lol:

Re: Iron Maiden kona...

: śr paź 11, 2006 9:57 pm
autor: Dziku
Nomad pisze:nAJWAŻNIEJSZE ŻE JESTEŚMU FANAMI mAIDEN I ŻEJESTĘSMY RODZINĄ UP THE IRONS WSZYSCY FANI MAIDEN SĄ BRAĆMI

We're Blood Brothers !

Re: Iron Maiden kona...

: śr paź 11, 2006 9:58 pm
autor: Fear
Iron maidenka pisze:
Nomad pisze:WSZYSCY FANI MAIDEN SĄ BRAĆMI
to ja chyba siostrą jestem :lol:
Też jesteś bratem ;> Fajowo...

Re: Iron Maiden kona...

: śr paź 11, 2006 9:59 pm
autor: Żabka
Filik10 pisze:
Iron maidenka pisze:
Nomad pisze:WSZYSCY FANI MAIDEN SĄ BRAĆMI
to ja chyba siostrą jestem :lol:
A co nie chcesz być bratem xD :lol: ?
jakoś zostałabym przy tej siostrze jednak :lol:
:wink:

EvE pisze:Nomad pijaku
to samo mi przyszło do głowy :)

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 12, 2006 3:14 am
autor: BartSmith
Kurde, ja bym szedł spać, a nie właził na forum :D

Odblokujcie Krzyśka jutro :wink:

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 12, 2006 7:55 am
autor: Budziol
Naswet nie chce mi sie czytac 6 podstron postow ale temat jak i wywod na poczatku jest po prostu.... zalosny!

Narzekac na nich, ze starzy, ze nie daja rady ze to czy tamto jako to ostatnie na czasie.

Ja jednak chcialbym zobaczyc swojego starego na scenie wymiatajacego tak jak Harris i spolka! ;)
Moze se komus nie podobac nowa trasa czy AMOLAD ale ta krytyka to Twoje subiektywne zdanie tylko. Ja sie z nia wcale nie zgadzam i jestem zachwycony zarowno nowym albumem jak i setlista nowej trasy. A ile razy mozna powtorzyc ze jesli ponoc(nie sluchalem bo chce miec najmniejsza niespodzianake na koncercie w Dortmund ;) ) Dickinson nie domaga to czesto juz sie zdarzalo w pierwszych koncertach na trasie.
Wiec stwierdzenie ze MAIDEN kona jest smiechu warte, bo wedlug mnie juz dawno nie byli tak na topie jak teraz!

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 12, 2006 1:47 pm
autor: Szczurza Pomoc
Iron maiden skończyło się na Kill'em All
Masz rację, wszystko się zaczęło psuć kiedy Santana przeszedł z Nightwisha do Maiden:).
to ja chyba siostrą jestem
Jak wszyscy to wszyscy:). Miała być Polska solidarna to będzie;).

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 12, 2006 2:30 pm
autor: Journeyman666
Osoba która zakładała ten temat chyba nie jest do końca normalna :D
Ja uważam że Nomad ostro przesadził

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 12, 2006 2:41 pm
autor: Borys1978
Journeyman666 pisze:Osoba która zakładała ten temat chyba nie jest do końca normalna :D
Ja uważam że Nomad ostro przesadził
Znam Krzyśka osobiście i nie uważam go za nienormalnego, a wręcz przeciwnie i zgadzam się w 100% z tym co napisał!!! I mam prawo mieć chyba do własnego zadania, hmm?

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 12, 2006 3:16 pm
autor: Mr.Hankey
Borys1978 pisze:mam prawo mieć chyba do własnego zadania
Przecież nikt Ci nie mówi, że nie możesz mieć swojego zdania i nie nażuca Ci niczego. Zawsze mnie denerwują komentarze w stylu "pozwól mieć swoje zdanie". Przecież od tego są fora, aby wygłaszać swoje zdanie. :roll:

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 12, 2006 3:51 pm
autor: Marx
Najgorszy człowiek to taki który nie mając nic do powiedzenia obleka ten fakt w słowa.

A tak na marginesie to po co zakładać temat o którym wiadomo, że pojawią się dwa obozy (a może nawet i więcej) i każdy będzie miał swoje zdanie i w zasadzie nic konstruktywnego się nie pojawi. Bo jest 100 świadectw, że Maiden są coraz gorsi i 100 świadectw, że są coraz lepsi.

W zasadzie tak sobie czytam i czytam i tak sobie myślę, że większość tematów na tym forum a na pewno większość tematów założonych prze Pana Nomada mogła by się zaczynać "Moim zdaniem".

I to jest moje zdanie. A Iron nie kona - to jest zdanie mojego psa.

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 12, 2006 4:16 pm
autor: Borys1978
Marx pisze:A tak na marginesie to po co zakładać temat o którym wiadomo, że pojawią się dwa obozy (a może nawet i więcej)
po to żeby dyskutować 8)

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 12, 2006 5:21 pm
autor: Marx
Hmm w zasadzie tutaj ta dyskusja to się ogranicza do jednego stwierdzenia, komuś albo się podoba albo nie.

Więc mozna by zrobić ankiete jestem za i jestem przeciw i dla inteligentnych " jestem za a nawet przeciw". I darowac sobie pisanie. A nie snuć przydługie wywody.

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 12, 2006 6:07 pm
autor: Budziol
Oczywiscie kazdy ma prawo do wlasnego zdania a wiec zakladajacy ten post tez :)
Ale ja sie z nim nie zgadzam i tez mi wolno :)
Dochodzi jeszcze sprawa gustow a o tych sie nie dyskutuje. Jednym czyli m.in. mnie obrana droga przez Maiden jak najbardziej odpowiada, innym jak Nomadowi nie.
I tak mozna nabic dalsze tysiac postow, tylko drazni mnie taki temat na widoku, moze zaloze dla rownowagi : Iron Maiden rzadzi, bo z tym "kona" to juz naprawde przegiecie

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 12, 2006 7:40 pm
autor: remi
Budziol pisze:Iron Maiden rzadzi, bo z tym "kona" to juz naprawde przegiecie
szczególnie po death i amolad :?

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 12, 2006 8:27 pm
autor: Budziol
Zgadza sie mnie te plyty naprawde sie podobaja a gdy slucham AMOLAD to ciaRRRy. Nie twierdze ze wszyscy musza miec takie odczucia, ale pisze o swoich

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 12, 2006 8:29 pm
autor: Filik10
Budziol pisze:a gdy slucham AMOLAD to ciaRRRy.
Oj ciary, ciary :) . Jutro sobie pusze w środku nocy na słuchawkach w zupełnej ciemnosci zobaczymy, czy zawału nie dostanę:wink:

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 12, 2006 8:45 pm
autor: Artur
Taka prawda... Iron Maiden już w zasadzie nie kona, tak naprawdę to Iron Maiden od dawien dawna już jest martwy... niestety... też piszę to z żalem, strasznie mi smutno, że muszę pisać takie słowa o ukochanym zespole, ale jednak w tym wypadku obiektywizm wygrywa z sentymentem... Ostatni album, który naprawdę mi się podoba, to album "Killers". Potem to tak naprawdę już nigdy nie było to, sam nie wiem, ostatnio do takich wniosków doszedłem. Albumy z Dickiem niby fajne, ale jednak Paul był thebeściak. Wtedy mieli w sobie pasję, tę radość grania, no i wtedy to naprawdę był najwspanialszy na świecie radosny heavy metal, nie żadne pseudo progresywne p2p2. Jedyny album z tych późniejszych, który naprawdę mi się podoba w całości to "Virtual XI", coś naprawdę doskonałego. Mocarne riffy, świetna produkcja i TEN GŁOS. W ogóle kapitalne utwory, do tego nierzadko naprawdę rozbudowane, jak choćby "Angel And The Gambler", z tym cudownym refrenem. Potem to już powolny upadek... szkoda...
Ale nadal mam sentyment do pierwszych 2-óch płyt i "Virtuala" właśnie...

Na koncert chyba nie pójdę... :(

Iron Maiden 1976-1981, 1998
R.I.P.

Re: Iron Maiden kona...

: czw paź 12, 2006 8:46 pm
autor: Filik10
Artur pisze:Taka prawda... Iron Maiden już w zasadzie nie kona, tak naprawdę to Iron Maiden od dawien dawna już jest martwy... niestety... też piszę to z żalem, strasznie mi smutno, że muszę pisać takie słowa o ukochanym zespole, ale jednak w tym wypadku obiektywizm wygrywa z sentymentem... Ostatni album, który naprawdę mi się podoba, to album "Killers". Potem to tak naprawdę już nigdy nie było to, sam nie wiem, ostatnio do takich wniosków doszedłem. Albumy z Dickiem niby fajne, ale jednak Paul był thebeściak. Wtedy mieli w sobie pasję, tę radość grania, no i wtedy to naprawdę był najwspanialszy na świecie radosny heavy metal, nie żadne pseudo progresywne p2p2. Jedyny album z tych późniejszych, który naprawdę mi się podoba w całości to "Virtual XI", coś naprawdę doskonałego. Mocarne riffy, świetna produkcja i TEN GŁOS. W ogóle kapitalne utwory, do tego nierzadko naprawdę rozbudowane, jak choćby "Angel And The Gambler", z tym cudownym refrenem. Potem to już powolny upadek... szkoda...
Ale nadal mam sentyment do pierwszych 2-óch płyt i "Virtuala" właśnie...

Na koncert chyba nie pójdę... :(

Iron Maiden 1976-1981, 1998
R.I.P.
Artur popieram, Dickinson to zdecydowanie nie to samo, na koncert nie pójde, pieniędzy żal :(