Strona 6 z 8

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

: pn wrz 06, 2010 4:44 pm
autor: IM_Power
dla mnie zdecydowanie największym momentem tego utworu jest solo Janicka Gersa z 8 minuty

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

: wt wrz 07, 2010 11:07 am
autor: Mr.Hankey
W ogóle solówki, to jak dla mnie największy mankament tego albumu. Po przesłuchaniu Final Frontier byłem oszołomiony - kapitalne, fenomenalne solo Adriana, niewiele ustępujące Dave'a - solówki jak za najlepszych lat - szybkie i bardzo rytmiczne - to, co lubię najbardziej. Niestety reszta albumu już pod tym względem zbytnio nie rozpieszcza. Są dobre momenty, ale takim utworom jak np. Isle Of Avalon brakuje właśnie takich energicznych solówek. A to, co dzieje się w The King Who Would Be King przechodzi ludzkie pojęcie, totalna porażka.

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

: wt wrz 07, 2010 11:33 am
autor: IM_Power
Jak dla mnie nie jest tak źle, wiadomo-szybkie solówki to jedna strona medalu, trochę ich brakuję, ale dokładnie to samo tyczy się a A Matter... ale mamy wiele świetnych zagrywek,także w intrach ,także jest czego posłuchać.
Jak dla mnie Ironi nie chcą grać już takiego szybkiego heavy, chyba wyszli z załozenia ,że takich utworów nagrali już wiele. Często w wywiadach jest motyw ,że nie ma sensu wracać do przeszłości.
Dlatego w szybkich ich kawałkach na nowych płytach czuć to że są zrobione na siłę, wręcz są niepotrzebne.
Chcą nagrywać pełne patosu długie utwory epickie i to jednak wychodzi im ciągle dobrze ,najlepsze przykłady to Nomad,Dance of Death,Paschendale czy The Legacy .

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

: wt wrz 07, 2010 12:23 pm
autor: ttomasz
Mi się ostatnio trochę znudził, za dużo go po wydaniu słuhałem.

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

: ndz wrz 12, 2010 3:26 pm
autor: IM_Power
Coraz bardziej mi instrumentalnie zaczyna przypominać Afraid too Shoot Strangers, ale nie czuć kopii tylko nawiązanie do tematu ,ogólnie mam kilka "ale" ,jednak utwór najbardziej u mnie ze wszystkich zyskał z czasem i mam nadzieję ,ze koncertowo stanie się jeszcze lepszy . Tym dalej od początku tym Ironi mają ciekawsze pomysły i trochę szkoda ,że ostatnie 2 minuty to w zasadzie ta sama melodia co pierwsze 2 ,może lepiej by było to zakończyć pojedynkiem solówek jak w tytułowym z Seventh Sona ?

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

: wt wrz 14, 2010 4:20 pm
autor: ttomasz
ostatnie 2 minuty to w zasadzie ta sama melodia
No racja, z czasem utwór staje się trochę monotonny...Ale mocy nie traci ;-)

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

: śr wrz 22, 2010 10:10 pm
autor: Gustava
Kurcze, no przekonał mnie Steve do swojego pomysłu, przekonał :P

Chociaż na początku zupełnie inaczej wyobrażałam sobie tekst, po tytule miałam inne wyobrażenia, i przeszkadzało mi to jakiś czas, pomimo, że instrumentalnie bardzo mi się podobał, to jednak Steve wie, co robi.

A co do zakończenia, to rzeczywiście fajnie by było jakby zakończenie było inne niż początek.
W ogóle, to jak byłam w pracy w ten dzień, gdy polubiłam ten utwór, puściłam go sobie na youtube dość cicho to pod koniec jak Bruce śpiewał ostatnie wersy to miałam przesłuchy, że on tam śpiewa w duecie z jakąś kobietą :P Nawet przez chwilę pomyślałam, co jest, czyżby wersja w serii limitowanej była inna czy co :P

Swoją drogą, to by dopiero była nowość (chociaż nie czekam na taką:) )

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

: czw wrz 23, 2010 12:19 am
autor: Journeyman666
IM_Power pisze:może lepiej by było to zakończyć pojedynkiem solówek jak w tytułowym z Seventh Sona
nie wydaje mi się żeby to był dobry pomysł ;) Mnie się osobiście podoba takie rozwiązanie jakie zastosował Steve. Dodaje to utworowi melancholii, a to zapewne było celem autora ;)

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

: czw wrz 23, 2010 2:35 pm
autor: ttomasz
Journeyman666 pisze:
IM_Power pisze:może lepiej by było to zakończyć pojedynkiem solówek jak w tytułowym z Seventh Sona
nie wydaje mi się żeby to był dobry pomysł ;) Mnie się osobiście podoba takie rozwiązanie jakie zastosował Steve. Dodaje to utworowi melancholii, a to zapewne było celem autora ;)
Dokładnie. Utwór ma być spokojny i klimatyczny, taki był ogólny zarys.
To tak jakby pod koniec Journeymana wrzucić jakieś solówki, po prostu psułoby utwór.

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

: czw wrz 23, 2010 9:27 pm
autor: Gustava
Spokojny i klimatyczny to początek i koniec, ale w środku to mniej ;) niepokojący, mocny, złowrogi nieco, coś się dzieje...no a koniec melancholijny, ale fajnie by było jakby na końcu było nieco inaczej, jakby było słychać może jakąś tęskną smutną gitarkę...hmm w sumie nie wiem czy by to dobrze wyszło ale takie coś mi po głowie chodzi.
No ale jak napisałam Steve wie co robi, więc jestem skłonna uznać, że to jednak najlepsze wyjście :P

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

: pt wrz 24, 2010 2:19 am
autor: maciejho
Steve w większości przypadków kończy numer tak samo jak go zaczyna:)

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

: pt wrz 24, 2010 5:35 pm
autor: Journeyman666
maciejho pisze:Steve w większości przypadków kończy numer tak samo jak go zaczyna:)
Ciekawa teza, nigdy wcześniej tego nie zauważyłem a faktycznie tak jest :D

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

: sob wrz 25, 2010 3:00 am
autor: maciejho
Journeyman666 pisze:
maciejho pisze:Steve w większości przypadków kończy numer tak samo jak go zaczyna:)
Ciekawa teza, nigdy wcześniej tego nie zauważyłem a faktycznie tak jest :D
Nie jest to regułą, ale te bardziej rozbudowane, wielowątkowe numery z kilku ostatnich płyt intro i outro mają dokładnie takie same - wiele kawałków można tu przytoczyć, nie sprawdzam dokładnie ale pewnie niemal w każdym palce maczał Steve......w sumie jakoś bardzo mnie to nie razi, ale robi się trochę do bólu przewidywalne.....

Czasami mam wrażenie że końce kompozycji mogłyby być bardziej przemyślane.... np. koniec numeru The Final Frontier = "mieszanie" (chyba wiece co mam na myśli:) całego zespołu, kolejny Eldorado zaczyna się również od BUM i "mieszanie" całego zespołu, kończy się tak samo....wszystko w tej samej tonacji, trochę się to zlewa w papkę.......Maiden niestety od płyty The X Factor używa jednych i tych samych patentów harmoniczno - rytmicznych...wiem że panowie potrafią inaczej, np. jak dla mnie kompozycyjnie numery z albumu Fear of The Dark są niesztampowe.......

ale wracając do tematu.... WHEN THE WILD WIND BLOWS to jednak utwór wielki, ma swój klimat i fajny tekst i jest wspaniałym zwieńczeniem bardzo dobrej płyty

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

: wt lis 02, 2010 4:54 pm
autor: Iron Soldier
Dopiero teraz zacząłem się w ten kawałek wgłębiać i śmiały powiem, że najlepszy epik od czasów Marinera. 100/100, liczę, że na trasie w 2011 ten numer zagrają.

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

: wt lis 02, 2010 5:28 pm
autor: PanPrezes
Ten utwór to chyba taka próba ożywienia na nowo dzieła życia Harrisa - Hallowed be Thy Name, na sam koniec ich kariery. Oba utwory są utrzymane w tym samym klimacie zadumy i bezradności, w obu mamy też celtyckie melodie i oba są absolutnie wspaniałe.

Jeśli nie nagrają już nigdy nowej płyty, to wspaniale, że właśnie taki utwór będący esencją wszystkiego co zawsze było najbardziej szlachetne w ich twórczości zakończy ich karierę.

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

: wt lis 02, 2010 6:56 pm
autor: Iron Soldier
PanPrezes, nie przesadzajmy, Maiden nagrają jeszcze nową płytę i skończy ją jeszcze lepszy moim zdaniem taki epicki kawałek i to będzie kwintesencją tych lat.

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

: śr lis 03, 2010 10:02 pm
autor: micruss7
Moim zdaniem najlepsza piosenka na płycie. Już po pierwszym przesłuchaniu weszła mi w ucho , a po kilku następnych pokochałem ją :mryellow: :mryellow:
żadna piosenka z tego albumu nie spodobała mi sie tak szybko. Może to dlatego, że ogólnie wole bardziej melodyjne kawałki. Świetne jest wejście w 2:14 . Epickie :)
Piosenka się w ogóle nie dłuży :!: :!: :mryellow:

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

: czw lis 04, 2010 4:50 pm
autor: Iron Soldier
micruss7 pisze:Świetne jest wejście w 2:14 . Epickie :)
Piosenka się w ogóle nie dłuży :!: :!: :mryellow:
Z tymi zdaniami pełnie się zgadzam. To jeden z niewielu kawałków, który mimo swojej długości zupełnie się nie dłuży, a do wejście w 2:14 po prostu jakby pobudzenie. ;)

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

: wt lis 09, 2010 8:57 pm
autor: micruss7
Marzy mi sie żeby na koncertach publika śpiewała wstęp do tego utworu tak jak to jest przy Fear Of The Dark :) Byłbym po prostu wniebowzięty :mryellow: :mryellow:

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

: śr lis 24, 2010 7:10 pm
autor: Mr. M
Wczoraj, po jakiś 2 miesiącach przerwy znowu przesłuchałem "When the Wild Wind Blows" i ostatecznie potwierdziło się to, że to jeden z najgorszych utworów Maiden w historii. Irytujące riffy, solówki przypominające słabe AMoLaD, lekko denerwujący wokal Bruce'a. Jeszcze jak posłucha się tego tak "z biegu" to można stracić te 11 minut, ale słucha się go po 9 naprawdę dobrych kawałkach "Final Frontier", to... :facepalm:

Całkowicie niepotrzebny na albumie, szkoda, że zaniża ocenę całości.