Strona 6 z 12
Re: 10 najmniej lubianych utworów Iron Maiden
: wt sie 31, 2010 11:59 am
autor: panzerschreck
Tomek(JMM) pisze:panzerschreck pisze:Oczywiście większej bzdury dawno na forum nie przeczytałem, bo jeśli "kompozycyjnie lepsza" jest Virtual XI, to cóż

Oczywiście, że jest lepsza.
Oczywiście, Don't Look..., Angel..., Lightning...- wszystkie są "kompozycyjnie lepsze"
Tomek(JMM) pisze:Jak dla mnie na koncercie w Chorzowie najsłabsze momenty były właśnie wtedy, kiedy zespół grał kawałki z "Killers", a ponoć to miały być najlepsze rzeczy z tej płyty.
No skoro nie lubiłeś wtedy tej płyty, to jak miały być to najlepsze momenty, a jeśli ją lubiłeś, a znielubiłeś po koncercie, to na takiej samej zasadzie ja mógłbym oceniać Piece of Mind przez pryzmat wykonań Blaze'a z 1995 roku- taka sama zależność
Steve pisze:IM_Power pisze:Wiele osób przyzwyczaiło się do jakiejś opinii typu
Wspominałem o tym nie raz, to sie najbardziej tyczy wokali Blaze'a i Di'anno no i potężnej mocy 1 i 2 i skrajnie gównianych nagrań XF i VXI

No a ja w pełni takie opinie rozumiem, na pewno bardziej niż dawanie 10/10 AMOLAD przy 10/10 dla Seventh Son czy Somewhere in Time

Re: 10 najmniej lubianych utworów Iron Maiden
: wt sie 31, 2010 12:11 pm
autor: IM_Power
Ja nie dzielę Iron Maiden na "te z Di Anno" ,"te z Blazem" i mam święty spokój, Iron Maiden to Iron Maiden, mogę się zachwycać Sign of the Cross by potem wypić parę piw przy płycie Killers, potem posłuchać jak Bruce kaleczy Remember Tomorrow na Real Dead One by potem zniszczyła mnie jego interpretacja Phantom of the Opera na Beast over Hammersmith , znowu poczuć nudę na Don't Look to the Eyes of Stranger by potem znów stwierdzić po raz -enty ,ze Edge of Darkness wyrywa z butów ...wokaliści ?, wszyscy oni wykonywali utwory w większośći komponowane czy współkomponowane przez Steve'a , niektórym się chyba wydaję ,żę wokalista odpowiada za wszystko w utworze.
Re: 10 najmniej lubianych utworów Iron Maiden
: wt sie 31, 2010 12:21 pm
autor: panzerschreck
IM_Power pisze: wszyscy oni wykonywali utwory w większośći komponowane czy współkomponowane przez Steve'a , niektórym się chyba wydaję ,żę wokalista odpowiada za wszystko w utworze.
Mi się tak nie wydaje, Fear, No Prayer, czy AMOLAD mają tego samego wokalistę co BNW, Seventh Son czy Somewhere a i tak są słabe/beznadziejne.
Re: 10 najmniej lubianych utworów Iron Maiden
: wt sie 31, 2010 12:33 pm
autor: IM_Power
Dla mnie cechą Iron Maiden jest to,że w odróżnieniu od takich kapel jak Deep Purple ,Black Sabbath czy AC/DC które naprawdę nagrały płyty duuużo słabsze od tych swoich najlepszych , mieli dyskografię na zbliżonych poziomie.
Zgadzam się te płyty które wymieniłeś mają kawałki które są poprostu kiepskie, ale są na nich też bardzo dobre utwory czy wręcz fantastyczne ,najlepszy przykład Afraid too Shoot Strangers. W przypadku No Prayera te mniej znane utwory jak dla mnie są dużo ciekawsze niż oklepane Bring Your Daughter..czy Holy Smoke.
W przypadku Iron Maiden ciężko też wymienić taki zdecydowanie najlepszy album ,bo jest takich conajmiej kilka.
Polecam każdemu wracać do płyt bo można czasem się mile zaskoczyć jak płyta której się nie lubi po latach okazuję się naprawdę dobra, jak miałem z No Prayer for Dying czy bardzo dobra jak miałem z Killers.
Re: 10 najmniej lubianych utworów Iron Maiden
: wt sie 31, 2010 10:14 pm
autor: Tomek(JMM)
panzerschreck pisze:
Oczywiście, Don't Look..., Angel..., Lightning...- wszystkie są "kompozycyjnie lepsze"

Oczywiście, że tak.
Dzisiaj nie jestem już w stanie słuchać płyt z Di'Anno- jeszcze te pięć lat temu jego wokal mi tak bardzo nie przeszkadzał, dzisiaj nie trawię tego typu krzykaczy.
Re: 10 najmniej lubianych utworów Iron Maiden
: śr wrz 01, 2010 10:20 am
autor: IM_Power
Ograniczasz się, nie ma najmniejszego sensu dzielić wokalistów na "krzykaczy" i pięknie śpiewających, muzyka jest dużo bardziej złożona niż kwestia wokalu w utworze, to tylko jeden z elementów, poza tym różne głosy pasują do różnych utworów.
A Don't Look to the Eyes of the Stranger to dla mnie straszliwie słaby utwór, jeden z absolutnie najgorszych Iron Maiden i mówię to jako ktoś kto bardzo pozytywnie ocenia erę Blaze'a w Iron Maiden. Na Virtual XI jak dla mnie brakowało pomysłów trochę ,choć gdyby zamiast tego kawałka pojawił się tam Virus byłoby dużo lepiej, szkoda że się nie pojawił. Tak samo jak Justice of the Peace na X Factor zamiast dajmy na to 2 am albo Look for the Truth, te dwa kawałki uważam za zdecydowanie najsłabsze na Factorze.
Re: 10 najmniej lubianych utworów Iron Maiden
: śr wrz 01, 2010 10:53 am
autor: Tomek(JMM)
Krzysiek, dla mnie w muzyce najważniejszy jest wokal. Nie jestem w stanie słuchać nawet najlepszych kawałków, jeśli są śpiewane przez kogoś, czyj głos lekko mówiąc nie wzbudza mojego entuzjazmu. Bardzo lubię piosenki z debiutu, ale tylko śpiewane przez Bruce'a.
Re: 10 najmniej lubianych utworów Iron Maiden
: śr wrz 01, 2010 12:50 pm
autor: widman
Wokal? Weź se Pavarottiego posluchaj, tam masz wokal
Re: 10 najmniej lubianych utworów Iron Maiden
: śr wrz 01, 2010 2:52 pm
autor: mimski
Zgadzam się co do wokalu. Potrafi skutecznie zniechęcić do zespołu. Nie mówię o IM, ale ogólnie w muzyce. Dla mnie kompletnie nie do przeskoczenia jest np. Nevermore. Instrumentalnie jest wszystko świetne, dopóki na arenę nie wejdzie wokalista. Wtedy jest kaszana i muszę wyłączyć, bo tego wycia nie jestem w stanie znieść.
Re: 10 najmniej lubianych utworów Iron Maiden
: śr wrz 01, 2010 8:25 pm
autor: voivod
mimski pisze:Dla mnie kompletnie nie do przeskoczenia jest np. Nevermore. Instrumentalnie jest wszystko świetne, dopóki na arenę nie wejdzie wokalista. Wtedy jest kaszana i muszę wyłączyć, bo tego wycia nie jestem w stanie znieść.
Ja mam zgoła odmienne odczucia. To jeden z niewielu naprawde oryginalnych wokalistow metalowych. Zwlaszcza jesli popatrzec na te nowsze zespoly.
Re: 10 najmniej lubianych utworów Iron Maiden
: śr wrz 01, 2010 9:58 pm
autor: widman
Jazzu se posluchaj, tam prawie w gole nic nie spiewaja.
Re: 10 najmniej lubianych utworów Iron Maiden
: czw wrz 02, 2010 12:42 am
autor: mimski
voivod pisze:mimski pisze:Dla mnie kompletnie nie do przeskoczenia jest np. Nevermore. Instrumentalnie jest wszystko świetne, dopóki na arenę nie wejdzie wokalista. Wtedy jest kaszana i muszę wyłączyć, bo tego wycia nie jestem w stanie znieść.
Ja mam zgoła odmienne odczucia. To jeden z niewielu naprawde oryginalnych wokalistow metalowych. Zwlaszcza jesli popatrzec na te nowsze zespoly.
Mnie po prostu nie leży taka maniera śpiewania. W sumie z wyjców to lubię tylko Dicka i LaBrie z Dream Theater. Innych kapel, w których wokaliści wchodzą na wysokie rejestry nie słucham. Wszelkie Helloween, Iced Earth, Hammerfall itd. odpadają w przedbiegach.
Re: 10 najmniej lubianych utworów Iron Maiden
: czw wrz 02, 2010 10:06 am
autor: voivod
Akurat LaBrie to słodzi do porzygania.
Re: 10 najmniej lubianych utworów Iron Maiden
: czw wrz 02, 2010 12:42 pm
autor: Siwy
voivod pisze:Akurat LaBrie to słodzi do porzygania.
akurat LaBrie jest beznadziejny. Lubię utwory Dreamów, ale nie mogę ścierpieć jego głosu...
Re: 10 najmniej lubianych utworów Iron Maiden
: czw wrz 02, 2010 12:44 pm
autor: mimski
Kwestia gustu, jak widać. Tobie LaBrie słodzi, mnie wnerwia wokal w Nevermore, a szkoda bo instrumentalnie chłopaki wymiatają i kompozycje są bardzo ciekawe, ale wokal zabija wszystko.
Całe szczęście kapel i wokalistów jest tak dużo, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Re: 10 najmniej lubianych utworów Iron Maiden
: czw wrz 02, 2010 1:21 pm
autor: voivod
No wokal Warrela Dane jest bardzo specyficzny, przy pierwszym kontakcie sam mialem mieszane uczucia

A LaBrie jest beznadziejny jak cale Dream Theater, hehe
Re: 10 najmniej lubianych utworów Iron Maiden
: śr wrz 08, 2010 8:25 pm
autor: Gocha
Face in the Sand, New Frontier, Blood on the World's Hands.......
Re: 10 najmniej lubianych utworów Iron Maiden
: sob gru 25, 2010 9:46 pm
autor: Wiwern
Sanctuary (debiut mógłby się bez tego utworka obejść, nie czaję kultowości)
Wrathchild (na płycie nawet lubię, ale koncertowo mnie bardzo znudziło, że aż znielubiłem)
Heaven Can Wait (jeszcze bardziej nie czaję kultowości. Nie jest w sumie taki zły, ale zdecydowanie najsłabszy na mojej ulubionej płycie, a ograny do bólu)
The Angel And The Gambler (zanudzacz i usypiacz)
The Thin Line Between Love And Hate (jak wyżej)
Wildest Dreams (słabiutkie po prostu)
El Dorado (denerwujący brak płynności, jakby poskładany z kilku niepasujących do siebie części, z których zresztą żadna nie zachwyca)
...o, nawet dziesięciu nie udało mi się uzbierać, a te, co wymieniłem, to w gruncie rzeczy da się przełknąć. Świadczy to chyba o tym, że Maidenom ciężko jest coś naprawdę kiepskiego zrobić.
Re: 10 najmniej lubianych utworów Iron Maiden
: sob gru 25, 2010 11:03 pm
autor: SiódmySyn
Może trochę więcej niż 10 ich będzie, ale co tam
Sanctuary
Iron Maiden
Wrathchild
Gangland
Quest for fire
2 minutes to midnight
Back to village
Alexander the Great(wiem, dziwny jestem:P)
Seventh Son of a Seventh Son(a nawet jeszcze dziwniejszy:P)
Tailgunner
The Assasin
The Apparition
Fear is the key
The Unbeliever
When 2 Worlds Collide
Don't look to the eyes of the stranger
Wildest Dreams
Gates of Tommorow
Age of Innocence
Pilgrim
Satellite 15....
Mother of Mercy
^ nie to, są złe czy coś, ale jakos mi nie podchodzą i zazwyczaj je przeskakuje

Re: 10 najmniej lubianych utworów Iron Maiden
: ndz gru 26, 2010 12:09 am
autor: Wiwern
hmmm...
"Iron Maiden" to bardzo dobry utwór i pewien symbol ale też nie żadne arcydzieło, a że grany był chyba na KAŻDYM koncercie bez wyjątków, to się nie dziwię, że może znużyć. Sam kiedyś dla zabawy utworzyłem sobie playlistę na kompie składającą się tylko ze wszystkich wykonań tego utworka w całej dyskografii Maiden i wyszła ponad godzina

"Gangland" w sumie jest jednym ze słabszych punktów TNOTB, chociaż mnie tam i tak fajnie buja.
"Quest For Fire" podobnie, jak wyżej - najsłabszy na płycie, ale i tak niezły.
"2 Minutes To Midnight" - jeden z najlepszych, najwyrazistszych riffów w historii kapeli. Czad i przebojowość. Tu Ci się trochę dziwię.
"Back To The Village" - dużo ludzi nie lubi tego kawałka, więc coś w tym musi być. Chociaż ja sam go uwielbiam.
Alexander the Great(wiem, dziwny jestem:P)
jeszcze jak!
...za to niechęć do tytułowego "Seventh Sona" mogę w pewien sposób zrozumieć. Wyrwany z kontekstu rzeczywiście nie powala. To długie, monotonne zwolnienie w środku ma swój klimat, ale nie zawsze można mieć na to nastrój. Za to jak słuchasz całej płyty w pełni poświęcając jej uwagę, to stanowi pewien punkt kulminacyjny, mimo, że na albumie jest wiele piękniejszych momentów. Zjawisko, które porównać można do... oka cyklonu?
Tailgunner
The Assasin
fajne utwory, lubię je. Może i nie wymienił bym ich w jakimś top10, czy nawet top20, ale w najgorszych na pewno nie!
The Apparition
o , dzięki! Sam chciałem wymienić, a zapomniałem. Rzeczywiście mizerny utwór.
Za to "Fear Is The Key" mnie osobiście bardzo wkręca.
The Unbeliever
słuchanie go samego, to rzeczywiście kiepski pomysł. Długi i nieco monotonny, ale wczuwając się w pełen zadumy klimat "The X Factor" można go zaakceptować. Tj. po tak długim wprowadzeniu w duszny klimat płyty słucha się go nawet w napięciu i z wypiekami na twarzy.
When 2 Worlds Collide
Don't look to the eyes of the stranger
tu to mnie dopiero zadziwiłeś! Dwa z trzech moich ulubionych utworków na "Virtualu" wymieniłeś! (trzeci, to "Lighting Strikes Twice")
Gates of Tommorow
Age of Innocence
a wiesz, co? Tu masz rację - słabe i nijakie to jest. Jedno jak i drugie.
Pilgrim
ja tam lubię. Szkoda, że trochę ostrzejszy nie jest, z większą werwą zagrany bo byłby wtedy chociaż jeden zwarty, szybki i mocny strzał na tej płycie. Ale i tak jest niezły.
Satellite 15....
zazwyczaj je przeskakuje

w tym przypadku sam żałuję, że nie da się przeskoczyć. Intro fajne, intrygujące, ale wkurza fakt, że nie można sobie od razu tytułowego posłuchać, który jest naprawdę fajny.