Strona 53 z 71
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
: pt wrz 29, 2006 5:47 pm
autor: Nomad
Przecież FTGGoG to taki jakby młodszy brat Sign of the Cross, utwór wręcz bliżniaczo podobny,jeśli Blaze świetnie poradził sobie w SoTC i idealnie tam pasował to sytuacja w FTGGoG byłaby taka sama.
Jeszcze by pasował w TCDR bo to utwór jakby wyjęty z Factora, i w mrocznym,posępnym RoBB, fakt że tak by tam wsżędzie nie piał,ale własnie wysokie rejestry to teraz największa bolączka Bruce'a więc mozę gdyby te utwory byly śpiewane niżej brzmiały by lepiej.
Jakby Blaze śpiewał na płycie to może poprostu nie było by tam takich utworów jak Different World i Out of the Shadows ,bo one faktycznie najmniej by mu weszły,na czym płyta tylko by zyskała

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
: pt wrz 29, 2006 6:12 pm
autor: nurni
Nomad pisze:Przecież FTGGoG to taki jakby młodszy brat Sign of the Cross, utwór wręcz bliżniaczo podobny
że jak?? bo intro jest nieco podobne to już bliźniak? niektórymi stwierdzeniami powalasz...
Nomad pisze:Blaze świetnie poradził sobie w SoTC
a Bruce w tym samym numerze go połyka...
czy tego chcesz czy nie, 'Zelazna Dziewica' spiewa glosem Dickinsona i moim zdaniem zdecydowana wiekszosc numerow, zdecydowanie lepiej brzmi w jego wykonaniu.
to min innymi jego glos i jego interpretacje numerow nadaja zespolowi to 'cos' (podobnie jak gra Nicko)
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
: pt wrz 29, 2006 6:18 pm
autor: Nomad
Wg.mnie jest podobny, nie tylko intro,też tekst, ogólny klimat, duży patos, podobne solówki dośc, zresztą dużo osób pisało ze to dwa podobne utwory,chocby Wicker w recenzji ,więc sobie tego nie wymyśliłem, z tym że jakościowo Sign powala a FTGGoG smakuje troche jak nieswieży kotlet.
A co do wykonań SoTC uważam że z Blazem ten utwór jest o wiele lepszy, na koncercie w Rio nie ma tych smaczków które ma fantastyczna wersja studyjna, oczywiście dla mnie.
Nie sądze, fakt faktem ze z nim zespół nagrał najwięcej genialnych rzeczy(1982-1988),ale np, jak on śpiewa utwory Di Anno to one wraz z nim tracą to własnie co miały dwie pierwsze płyty, poprostu jego głos nie pasuje do wszystkiego, to samo jest z utworami z Blazem.
Utwory które wole w jego wykonaniu to Iron Maiden,Wratchild i Clansman,nic więcej.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
: pt wrz 29, 2006 6:25 pm
autor: Deleted User 1499
Nomad pisze:A co do wykonań SoTC uważam że z Blazem ten utwór jest o wiele lepszy, na koncercie w Rio nie ma tych smaczków które ma fantastyczna wersja studyjna, oczywiście dla mnie.
Bruce o wiele lepiej go wykonal , zaspiewal go z zyciem ,rozna tonacja glosu.A Blaze?jakby jednych techem.
Niezgadzam sie z zadnym slowem Nomada.
Moze teraz Nomad zalorzysz ankiete kto lepiej by zaspiewal A Matter... co?
Zauwazylem ze nie trawisz Dickiego , i za kazdym razem chcesz go w czyms krytykowac lecz niestety ci sie nie udaje.A wracajac do tego ,,jakby'' blaze byl teraz w Maiden , to nie liczylbym na material rownie dobry jak A Matter...
Pozatym These Colours... zywcem wziete z factora?Niewiem jak do takiego wniosku doszedles.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
: pt wrz 29, 2006 6:32 pm
autor: Nomad
Nie musisz,a ja mam prawo do własnego zdania,wg.mnie właśnie Bruce z SoTC zrobił kolejny epicki utwór Maiden,a z posępnym ,własnie takich niemrawym głosem Blaze, ten utwór ma swój własny oryginalny charakter,przez co jest jednym z najlepszych długich utworów Maiden.
Pewnie ze mną sie nie zgadzasz,bo ci sie AMOLAD podoba,a mi nie, jeszcze dam oceny utworów na dziś.
Different World 6,5
These Colours Don't Run 8,5
Brighter than the 1000 Suns 8
The Pilgrim 8(spadek)
Longest Day 9 (wzrost !)
Out of the Shadows 6,5
Reincarnation of Benjamin Breeg 7
For the Greater Good of God 8(spadek)
Lord of LIght 7,5
The Legacy 9
Oceny już są takie od tygodnia i już chyba tak mniej więcej zostaną, po miesiącu można już je ocenić miarodajnie nie kurując sie emocjami.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
: pt wrz 29, 2006 6:37 pm
autor: Deleted User 1499
Nie ja poprostu koncza z toba dyskusje bo jest beznadziejna.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
: pt wrz 29, 2006 9:27 pm
autor: Legacy
Iron maidenka pisze:sekcjazwlok napisał:
Fore The Greater Of Dod
Rozumiem że się spieszyłeś
A ty nie łap za język

kazdemu sie zdarzyc moze

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
: pt wrz 29, 2006 9:33 pm
autor: Piwowarus
sekcjazwlok pisze:Nie ja poprostu koncza z toba dyskusje bo jest beznadziejna.
Wy, żeście nawet nie zaczęli dyskutować więc nie ma czego kończyć.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
: pt wrz 29, 2006 9:36 pm
autor: Żabka
Maiden_0209 pisze:Iron maidenka pisze:sekcjazwlok napisał:
Fore The Greater Of Dod
Rozumiem że się spieszyłeś
A ty nie łap za język

kazdemu sie zdarzyc moze

Ale to nie tak złośliwie, po prostu śmiesznie napisał

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
: pt wrz 29, 2006 9:38 pm
autor: Deleted User 1499
Piwowarus pisze:sekcjazwlok pisze:Nie ja poprostu koncza z toba dyskusje bo jest beznadziejna.
Wy, żeście nawet nie zaczęli dyskutować więc nie ma czego kończyć.
Juz wystarczajaco sie narozmawialem z Nomadem zeby sie zniechecic do podejmowania z nim dyskusji.
Co do bledy w nazwie , to tak spieszylem sie.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
: pt wrz 29, 2006 11:11 pm
autor: Mr.Hankey
Przedchwilą przesłuchałem SOTC po czym od razu odpaliłem FTGGOG i ni w ząb nie widzę podobieństwa między tymi utworami. A co do tego, że Blaze lepiej by pasował na AMOLAD to jest to głupie i bardzo śmieszne bo on nie był by w stanie tego zaśpiewać. Chyba by się zamęczył podczas BTATS czy Longest Day. A i jescze co do TCDR to też nie widzę tam podobieństwa do TXF. Może poza wstępem. Jednym słowem, Nomad absolutnie się z Tobą nie zgadzam.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
: pt wrz 29, 2006 11:15 pm
autor: nurni
no coz Kratos... trudno sie z Toba nie zgodzic...
ale przeciez IM nagrywa teraz dla fanow zw Skandynawi...
kolejny album bedzie w stylu Lordi i zobczymy IM na Eurowizji....
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
: pt wrz 29, 2006 11:31 pm
autor: Mr.Hankey
nurni pisze:IM nagrywa teraz dla fanow zw Skandynawi...
W sumie tak

My powinniśmy mieć zakaz słuchania nowego albumu. I wogule to już nie jest Maiden ani heavy metal. I Bruce już nie potrafi spiewać tak jak w latach 80', a Murray się wypalił i już nie gra fajnych solówek. I szkoda, że Maiden wydało taki album jak AMOLAD bo lepiej jak by nagrali płytę na wzór tych z lat 80' i byłyby tylko któtkie numery. Teraz to już nie jest Maiden...

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
: pt wrz 29, 2006 11:32 pm
autor: Żabka
Czyżbym wyczuwała lekką nutkę ironi?

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
: sob wrz 30, 2006 12:02 am
autor: KaziorFukacz
Gdyby było A Real Matter Of Life And Death to by było prawie jak mARMOLADa ^^.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
: sob wrz 30, 2006 12:13 am
autor: Mr.Hankey
Iron maidenka pisze:Czyżbym wyczuwała lekką nutkę ironi?

Naturalnie

Trochę mnie poniosło...
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
: sob wrz 30, 2006 11:43 am
autor: Nomad
Kratos pisze:nurni pisze:IM nagrywa teraz dla fanow zw Skandynawi...
W sumie tak

My powinniśmy mieć zakaz słuchania nowego albumu. I wogule to już nie jest Maiden ani heavy metal. I Bruce już nie potrafi spiewać tak jak w latach 80', a Murray się wypalił i już nie gra fajnych solówek. I szkoda, że Maiden wydało taki album jak AMOLAD bo lepiej jak by nagrali płytę na wzór tych z lat 80' i byłyby tylko któtkie numery. Teraz to już nie jest Maiden...

a potrafiłbyś dać kontrargumenty że tak nie jest? ale bez gadania że Maiden na AMOLAD odkrywa nowe tereny dla siebie nie znane, i że muzycy mieli dużo radości nagrywając te płytę.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
: sob wrz 30, 2006 12:16 pm
autor: Elevatorman
mi wystarczy jeden argument : mi się podoba
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
: sob wrz 30, 2006 1:16 pm
autor: Mr.Hankey
Nomad, jeśli chodzi Ci o kontrargument do tego, że Maiden nagrywa dla fanów w Skandynawii, to to akurat jest największa brednia jaką w życiu słyszałem. Normalnie krew mnie zalewa jak słucham takich głupot. Ja akutat nie jestem Skandynawem a słucham nowego albumu i zajebiście mi się podoba. To chyba wystarczy za kontrargument do tego tematu. Gra Murraya może nie jest tak dobra jak ostatnio, ale w Benjaminie czy Longest Day gra wyśmienicie i na pewno się "nie wypalił" choć nie jestem do końca przekonany co to stwierdzenie według niektórych oznacza. Bruce moim skromnym zdaniem śpewa bardzo dobrze i dziwię się jak ktoś piszę, że na nowym albumie zamiast śpiewać wyję. On robi to od 20 paru lat. Taki ma styl śpiewania i barwę głosu. A to, że śpiewa inaczej jest całkowicie normalne, natury nie da się oszukać. Moim zdaniem z czasem barwa jego głosu więcej zyskała niż straciła. Bardzo się też cieszę, że Maiden nie nagrało albumu z krótkimi numerami, bo to robili w latach 80'. Teraz czas na coś innego, bardziej dojrzałego. Uważam, że materiał z trzech ostatnich albumów jest genialny (z kilkoma wyjątkami z DOD) i widać, że chłopaki własnie taką muzykę chcą teraz twórzyć. Poprostu rozwinęli się muzycznie i krótki utwór nie pozwala już wyrazić im swoich emocji. Przynajmniej tak mi się wydaję.
To co napisałem w poprzednim poscie to ironia. Moim zdaniem zlepek największych bzdur jakie krążą ostatnio na tym forum. I żeby nikt zaraz nie napisał, że narzucam swoją opinię i nie pozwalam mieć własnego zdania bo takie głupie gadanie mnie denerwuję.
Dziekuje za uwagę

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
: sob wrz 30, 2006 1:41 pm
autor: Deleted User 1499
Zgadzam sie z Kratosem , skonczyly sie czasy krotkich utworow mowiacych o niczym, dla niektorych Iron Maiden to wlasnie te krotkie uwory dlatego tez wielu nie pasuje nowy album , bo nie ma na nim tych rockerowych szybkich riffow.Ale nie ma tak ze Maiden nie potrafi takowych pisac przykladem sa Different World i The Pilgrim.Reszta tak jak Kratos napisal , jest bardzo dojrzala , i ja wole takie Maiden niz kopie The Trooper.I moim zdaniem najwieksze pole do popisu muzycy maja wlasnie na dlugich utworach wtedy kazdy moze cos dac od siebie.