Strona 7 z 16

Re: Empire Of The Clouds - opinie

: pn wrz 07, 2015 10:07 pm
autor: Tadeo
Mam dokładnie tak jak piszesz. :D Tak jak pisałem ocena utworu rośnie u mnie z każdym odsłuchaniem.

Re: Empire Of The Clouds - opinie

: wt wrz 08, 2015 8:18 am
autor: nurni
hipcio_stg pisze:Po przewałkowaniu EotC ze 20-25 razy wiem już dlaczego dałem 9 temu utworowi. Solówki po SOS są po prostu oderwane od opowiadania. Sterowiec woła o pomoc, więc wiadomo, że są kłopoty tuż po nich lekka solóweczka jak spokojne picie drinka przed rozbiciem i śmiercią niż paniczne szukanie rozwiązania. Po rozbiciu wszystko wraca na właściwe tory. Widzłabym w miejscu tych solówek chociaż fragment tego utworu: https://www.youtube.com/watch?v=Dp3BlFZWJNA .
sajki pisze:No ja też nie bardzo rozumiem ten fragment- wołanie o pomoc, a po nim wesoła melodyjka. WTF?
Z tekstem łatwiej :wink:
Moim zdaniem sterowiec nie nadawał sygnału SOS - to tylko symboliczna zapowiedź nadchodzącej katastrofy i jednocześnie muzyczny bridge pozwalający Dickinsonowi przejść do bardziej dynamicznej części. Zresztą tekst po SOS to dopiero opis podróży nad kanałem i północną Francją, w coraz trudniejszych warunkach pogodowych - i to oddaje muzyka. Sama katastrofa i 'śmierć' statku oddana jest w ok. 14:25 - ten wyciszający się motyw na pianinie (milknące silniki?)...ciary

Re: Empire Of The Clouds - opinie

: wt wrz 08, 2015 8:35 am
autor: dostoevsky
nurni pisze:Moim zdaniem sterowiec nie nadawał sygnału SOS - to tylko symboliczna zapowiedź nadchodzącej katastrofy
Też tak to odbieram - zresztą niepokój związany z pierwszym lotem R101 i zapowiedź katastrofy przewija się też wcześniej, w wersach śpiewanych przez Bruce'a. To pierwsze "SOS" to w pewnym sensie kulminacja pierwszej części utworu, następnie sterowiec wznosi się w powietrze i leci w kierunku Francji...

Re: Empire Of The Clouds - opinie

: wt wrz 08, 2015 8:38 am
autor: hipcio_stg
nurni pisze:
hipcio_stg pisze:Po przewałkowaniu EotC ze 20-25 razy wiem już dlaczego dałem 9 temu utworowi. Solówki po SOS są po prostu oderwane od opowiadania. Sterowiec woła o pomoc, więc wiadomo, że są kłopoty tuż po nich lekka solóweczka jak spokojne picie drinka przed rozbiciem i śmiercią niż paniczne szukanie rozwiązania. Po rozbiciu wszystko wraca na właściwe tory. Widzłabym w miejscu tych solówek chociaż fragment tego utworu: https://www.youtube.com/watch?v=Dp3BlFZWJNA .
sajki pisze:No ja też nie bardzo rozumiem ten fragment- wołanie o pomoc, a po nim wesoła melodyjka. WTF?
Z tekstem łatwiej :wink:
Moim zdaniem sterowiec nie nadawał sygnału SOS - to tylko symboliczna zapowiedź nadchodzącej katastrofy i jednocześnie muzyczny bridge pozwalający Dickinsonowi przejść do bardziej dynamicznej części. Zresztą tekst po SOS to dopiero opis podróży nad kanałem i północną Francją, w coraz trudniejszych warunkach pogodowych - i to oddaje muzyka. Sama katastrofa i 'śmierć' statku oddana jest w ok. 14:25 - ten wyciszający się motyw na pianinie (milknące silniki?)...ciary
W takim razie po co to SOS? Jakiś tam pomysł był, ale czasowo się rozjeżdża jak w japońskim horrorze. Dla mnie po SOS powinno się już dziać a nie jeszcze pierdu pierdu a do katastrofy mamy jeszcze 7 minut - panowie proszę otwierać szampany i bawić się w najlepsze. Martwić będziemy się za cztery minuty.

Re: Empire Of The Clouds - opinie

: wt wrz 08, 2015 3:24 pm
autor: Dejavu
hipcio_stg pisze:
nurni pisze:
hipcio_stg pisze:Po przewałkowaniu EotC ze 20-25 razy wiem już dlaczego dałem 9 temu utworowi. Solówki po SOS są po prostu oderwane od opowiadania. Sterowiec woła o pomoc, więc wiadomo, że są kłopoty tuż po nich lekka solóweczka jak spokojne picie drinka przed rozbiciem i śmiercią niż paniczne szukanie rozwiązania. Po rozbiciu wszystko wraca na właściwe tory. Widzłabym w miejscu tych solówek chociaż fragment tego utworu: https://www.youtube.com/watch?v=Dp3BlFZWJNA .
sajki pisze:No ja też nie bardzo rozumiem ten fragment- wołanie o pomoc, a po nim wesoła melodyjka. WTF?
Z tekstem łatwiej :wink:
Moim zdaniem sterowiec nie nadawał sygnału SOS - to tylko symboliczna zapowiedź nadchodzącej katastrofy i jednocześnie muzyczny bridge pozwalający Dickinsonowi przejść do bardziej dynamicznej części. Zresztą tekst po SOS to dopiero opis podróży nad kanałem i północną Francją, w coraz trudniejszych warunkach pogodowych - i to oddaje muzyka. Sama katastrofa i 'śmierć' statku oddana jest w ok. 14:25 - ten wyciszający się motyw na pianinie (milknące silniki?)...ciary
W takim razie po co to SOS? Jakiś tam pomysł był, ale czasowo się rozjeżdża jak w japońskim horrorze. Dla mnie po SOS powinno się już dziać a nie jeszcze pierdu pierdu a do katastrofy mamy jeszcze 7 minut - panowie proszę otwierać szampany i bawić się w najlepsze. Martwić będziemy się za cztery minuty.

Tak jak pisał nurni - symboliczna zapowiedź tego co się wydarzy, że nie ma już odwrotu, mimo, że jeszcze o niczym nie wiedzą i tak dalej - tak ja to widzę ;)

Re: Empire Of The Clouds - opinie

: śr wrz 09, 2015 7:25 am
autor: hipcio_stg
Tak to sobie wmawiasz kolego. Dla mnie nie ma konsekwencji w tym opowiadaniu. Niewiele zabrakło do ideału. Szkoda.

Re: Empire Of The Clouds - opinie

: śr wrz 09, 2015 8:20 am
autor: dostoevsky
hipcio_stg pisze:Tak to sobie wmawiasz kolego.
A Ty, "kolego", chyba pozjadałeś wszystkiego rozumy.

Moim zdaniem utwór został bardzo dobrze skonstruowany, i to pierwsze "SOS" podobnie interpretuję - i w mojej ocenie to był celowy i udany zabieg. Ale też to sobie wmawiam, tak?



Na marginesie, niektóre posty na tym forum, pouczające Iron Maiden jak mają komponwać swoje utwory, są wyjątkowo irytujące. Część osób zachowuje się jak małe dziecko, które próbując dotrzeć do bebechów zabawki kompletnie niszczy ją, po czym rzuca ją w kąt.

Taka analiza i robijanie utworów na części pierwsze zupełnie odbiera radość z muzyki moim zdaniem. Ale pewnie się nie znam, bo nie mam zarzutów do "Empire of the Clouds".

Wracając do analogii do zabawki - ja osobiście słucham i lubię album jako całość, albo go nie lubię i rzadziej lub w ogóle do niego wracam. Doskonałym przykładed jest Dance of Death - część osób pisała, że ten album jest nierówny. Dla mnie album, na którym połowa utworów jest doskonała, a reszta średnia bądź słaba, w zupełności wystarczy do tego, abym do niego wracał i uznał za dobry/bardzo dobry. Oczywiście to nie jest tak, że wracam do tego albumu z myślą o jego mocnych i słabszych stronach - ponieważ zawsze albumów słucham w całości. Dla porównania, jest kilka albumów Maiden, na którym są dwa-trzy doskonałe numery, przy czym reszta jest średnia - i tych albumów właśnie najrzadziej słucham.

Ale to wynika z indywidualnego podejścia - zawsze słucham albumów, i praktycznie nigdy nie słucham składanek "The Best Of...". Każdy album - przy wszystkich swoich niedoskonałościach - ma pewną strukturę, natomiast zbitka nawet najlepszych utworów w historii grupy jest dla mnie trudniejsza do strawienia.

Re: Empire Of The Clouds - opinie

: śr wrz 09, 2015 8:27 am
autor: hipcio_stg
Każdy ma swoje zdanie "kolego". Sam rozkładasz utwory na czynniki rozpisując fragmenty do sekundy, więc nie rozumiem ataku. Dla mnie opowiadanie EotC jest trochę chaotyczne i niekonsekwentne dlatego ode mnie tylko 9/10 i nie jest to everest Maiden. Fanatycy zawsze będą widzieć szklane domy nawet gdyby to była kambodża. Ja zimnym okiem na to spoglądam, ale jestem świadomy, że mogę zostać wychłostany. Pierwszy wbiłem kij w mrowisko odnośnie tego utworu. Po wielu przesłuchaniach zyskał, ale nie wygrał stawki.

Re: Empire Of The Clouds - opinie

: śr wrz 09, 2015 8:42 am
autor: dostoevsky
hipcio_stg pisze:Pierwszy wbiłem kij w mrowisko odnośnie tego utworu.
Nieprawda.
hipcio_stg pisze:Sam rozkładasz utwory na czynniki rozpisując fragmenty do sekundy (...).
Gdzie ja coś takiego zrobiłem? Mogłem napisać, że od tej do tej sekundy jest świetne solo, a nie pouczać Dickinsona czy Harrisa, że ten czy inny fragment bym wyrzucił.
hipcio_stg pisze:Każdy ma swoje zdanie "kolego".
Ale nie każdy zachowuje się jak faszysta, który mówi ludziom, którym podoba się utwór, że się mylą.

Re: Empire Of The Clouds - opinie

: śr wrz 09, 2015 8:44 am
autor: barsiarz
Z kolei wielu użytkowników broni IM i tej płyty jak niepodległości i każde mniej lub bardziej krytyczne słowo sprawia, że pojawia się u nich piana na ustach...
Mi się płyta bardzo podoba ale uważam, że każdy ma prawo do swojej oceny i interpretacji.
Nie odbierajcie sobie prawa do posiadania własnej opinii. Ocena muzyki zawsze była, jest i będzie subiektywna.

Re: Empire Of The Clouds - opinie

: śr wrz 09, 2015 8:47 am
autor: dostoevsky
barsiarz pisze:Nie odbierajcie sobie prawa do posiadania własnej opinii.
O to właśnie mi chodzi. Po co to gadanie, że ktoś coś sobie "wmawia"?

Czy to nie jest odbieranie prawa do własnej opinii?

Re: Empire Of The Clouds - opinie

: śr wrz 09, 2015 9:06 am
autor: nurni
hipcio_stg pisze:Tak to sobie wmawiasz kolego. Dla mnie nie ma konsekwencji w tym opowiadaniu. Niewiele zabrakło do ideału. Szkoda.
Oczywiście nie narzucam swoje interpretacji, ale jednak warto wiedzieć co się komentuje:
"During the flight between Cardington and Beauvais that was significant that not a single S.O.S. was received from R101, nor any message indicating that there was anything wrong or any trouble." (The Sydney Morning Herald, 31 Oct 1930)

Nie było zabawy, szampana, większość spała - nikt nie wiedział co nadchodzi. Delikatne poszycie ciężkiego sterowca nie wytrzymuje naporu wody, ten nurkuje raz, załoga próbuje wyrównać lot, po chwili drugi 'dive', kolejna próba - trzeci 'dive' to uderzenie w ziemię i kula ognia.
Żadnego SOS - a skoro tak, to jest to tylko środek artystyczny, muzyczna metafora - koniec.
hipcio_stg pisze:Każdy ma swoje zdanie "kolego". Sam rozkładasz utwory na czynniki rozpisując fragmenty do sekundy, więc nie rozumiem ataku. Dla mnie opowiadanie EotC jest trochę chaotyczne i niekonsekwentne dlatego ode mnie tylko 9/10 i nie jest to everest Maiden. Fanatycy zawsze będą widzieć szklane domy nawet gdyby to była kambodża. Ja zimnym okiem na to spoglądam, ale jestem świadomy, że mogę zostać wychłostany. Pierwszy wbiłem kij w mrowisko odnośnie tego utworu. Po wielu przesłuchaniach zyskał, ale nie wygrał stawki.
Raczej nie chodzi o wychłostanie Ciebie, tylko zwrócenie uwagi na fakty, które być może pomogą Ci lepiej zrozumieć zamysł autora :wink:
Z mojej strony EOT :pijak:

Re: Empire Of The Clouds - opinie

: śr wrz 09, 2015 10:29 am
autor: beaviso
hipcio_stg pisze:W takim razie po co to SOS? Jakiś tam pomysł był, ale czasowo się rozjeżdża jak w japońskim horrorze. Dla mnie po SOS powinno się już dziać a nie jeszcze pierdu pierdu a do katastrofy mamy jeszcze 7 minut - panowie proszę otwierać szampany i bawić się w najlepsze. Martwić będziemy się za cztery minuty.
Pierwsze SOS to zapowiedź nadchodzącej katastrofy. Potem następuje "łabędzi śpiew", a muzyka świetnie to oddaje. Drugie SOS jest już prawdziwe.

M.

Re: Empire Of The Clouds - opinie

: śr wrz 09, 2015 11:10 am
autor: hipcio_stg
Dla mnie nadal pierwsze SOS to słaby pomysł. Jakby nie mieli innych środków do zapowiedzi kłopotów. Nagrali by bardziej dramatyczną solówkę to by było czuć klimat kłopotów. Tak czy siak ma się nijak. EOT.

Re: Empire Of The Clouds - opinie

: śr wrz 09, 2015 11:30 am
autor: Deleted User 1499
A dla mnie ma sens , bo po 1 jak i powtórzonym 2 ,,SOS'' jest już motyw jak sterowiec upada.

Re: Empire Of The Clouds - opinie

: śr wrz 09, 2015 12:18 pm
autor: dostoevsky
beaviso pisze:Pierwsze SOS to zapowiedź nadchodzącej katastrofy. Potem następuje "łabędzi śpiew", a muzyka świetnie to oddaje. Drugie SOS jest już prawdziwe.

M.
Otóż to, poza tym w tej łagodniejszej części pojawiają się słowa "we're down lads, came the cry". Moim zdaniem świetnie się to sprawdza, w przeciwieństwie do mechanicznego podejścia, którego brakuje hipciowi. Wszystkie elementy znakomicie się przenikają (zarówno te budujące napięcie, dramatyczne, jak i te "kulminacyjne"), przynajmniej dla mnie.

Re: Empire Of The Clouds - opinie

: śr wrz 09, 2015 1:23 pm
autor: Dejavu
hipcio_stg pisze:Tak to sobie wmawiasz kolego. Dla mnie nie ma konsekwencji w tym opowiadaniu. Niewiele zabrakło do ideału. Szkoda.
Tak, kolego. Bo przecież Ty na pewno masz rację, nie może być inaczej. Aż mi się cytat z Dnia Swira przypomniał - "Moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!".
dostoevsky pisze:Na marginesie, niektóre posty na tym forum, pouczające Iron Maiden jak mają komponwać swoje utwory, są wyjątkowo irytujące. Część osób zachowuje się jak małe dziecko, które próbując dotrzeć do bebechów zabawki kompletnie niszczy ją, po czym rzuca ją w kąt.

Taka analiza i robijanie utworów na części pierwsze zupełnie odbiera radość z muzyki moim zdaniem. Ale pewnie się nie znam, bo nie mam zarzutów do "Empire of the Clouds".
Dokładnie.
dostoevsky pisze:O to właśnie mi chodzi. Po co to gadanie, że ktoś coś sobie "wmawia"?

Czy to nie jest odbieranie prawa do własnej opinii?
I kolejny raz - dokładnie. Nie chodzi o narzucanie co ktoś ma myśleć, ale to działa w obie strony - mówienie, że ktoś coś sobie wmawia, w tak subiektywnym temacie jak muzyka jest trochę słabe. To jest podejście w stylu - "albo wszyscy myślą jak ja, albo sobie coś wmawiają".

Re: Empire Of The Clouds - opinie

: śr wrz 09, 2015 1:44 pm
autor: Miszka
A ja trochę z innej beczki - nie mogę pojąć jak to jest możliwe, że band o takim statusie jak Maiden robi orkiestrację za pomocą syntetyków zamiast ściągnąć do studia kwartet smyczkowy i sekcję dętą z pierwszej lepszej orkiestry? Nie wiem, jakie tam panują układy hierarchiczne, ale to fatalnie świadczy o producencie, który takich bubli nie powinien przepuszczać.
I cholera do Bronka tez się muszę przyczepić - ja rozumiem, że jest autorem, rozumiem, że może ostatnie "dzieło" itd., ale czy naprawdę takie trudne jest powstrzymanie własnych ambicji i pozwolenie, żeby piano zagrał ktoś, kto umie obsługiwać instrument? Skorzystałby na tym cały kawałek, który - żeby nie było, że tylko jojczę - jest całkiem fajny i słuchalny.

Re: Empire Of The Clouds - opinie

: śr wrz 09, 2015 2:01 pm
autor: hipcio_stg
Żeby była jasność - nikomu nic nie wmawiam. Każdy sam sobie wmawia swoją wersję i to napisałem. Wy sobie wmawiacie, że dla was jest ok, ja sobie wmawiam, że jest średnio i tyle. Na szczęście nie ma jednej możliwości wykonania/zaaranżowania utworu.

Re: Empire Of The Clouds - opinie

: śr wrz 09, 2015 4:29 pm
autor: Deleted User 626
hipcio_stg pisze:Żeby była jasność - nikomu nic nie wmawiam. Każdy sam sobie wmawia swoją wersję i to napisałem. Wy sobie wmawiacie, że dla was jest ok, ja sobie wmawiam, że jest średnio i tyle. Na szczęście nie ma jednej możliwości wykonania/zaaranżowania utworu.
Nie no sorry ale trąci trochę paranoją. Jeśli sobie wmawiasz, że jest średnio to tak naprawdę jest dobrze albo źle :) Inaczej nie musiałbyś sobie nic wmawiać i powiedziałbyś, że jest źle albo dobrze.

My sobie nic nie wmawiamy bo uważamy że jest dobrze :D :D