Vorgel pisze: ↑pt sty 29, 2021 5:16 pm Benny the Bouncer to jest pastisz, chociaż dość makabryczny, wprowadza nas do karnawału grozy. Trzeba załapać klimat. Still... You Turn Me On uwielbiam, świetna ballada, dla mnie najlepsza ballada Lake'a. A ten totalnie zapomniany i słusznie album Procol Harum to jest jechanie na jakichś oparach, pytanie tylko oparach czego, skoro już od lekko dwóch płyt wtedy byli daleko poza zasięgiem swojej niegdysiejszej formy. Ja mam wrażenie, że ludzie nie słuchają tych rzeczy tylko głosują na nazwy. Grand Hotel w półfinale? Przecież to są jaja jak berety.
No patrzcie, Vorgel okazuje się miłośnikiem ballad...
Still... You Turn Me On to dla Ciebie świetny utwór? Serio? A Benny the Bouncer pasuje do tej płyty jak pięść do nosa.
Grand Hotel to ostatnia ze znaczących płyt Brookera i spółki, niezła.


