19/11/2024 - Accept - Kraków

Info o koncercie? Zlocie? Imprezie? Patrz tutaj

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: 19/11/2024 - Accept - Kraków

Post autor: pz »

krusejder pisze: wt lis 19, 2024 8:48 pm Nie przepadam za typem, ale o co kaman?
Było stać z nami na dole, to byś wiedział ;)

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12642
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: 19/11/2024 - Accept - Kraków

Post autor: blackcocker »

Mareczku, usiądź mi na mordzie
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7692
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: 19/11/2024 - Accept - Kraków

Post autor: Sardi »

Nie pamiętam kiedy ostatnio był aż tak duży zlot Sanatorian
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Żelazny
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2396
Rejestracja: śr paź 19, 2022 9:04 am
Skąd: Kato

Re: 19/11/2024 - Accept - Kraków

Post autor: Żelazny »

Dziękuję wszystkim szanownym kolegom za miłą i kulturalną zabawę
Forum internetowe to poważna sprawa.
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: 19/11/2024 - Accept - Kraków

Post autor: pz »

Kultura typowa dla karkowa, a już przez moment myślałem, że bydło wymarło. Dobrze się bawiłem.

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16755
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: 19/11/2024 - Accept - Kraków

Post autor: gumbyy »

1. Nic nie złapałem.
2. Phil Cambell i Bastardy - całkiem spoko koncercik. Taki do potupania nóżką, plus "Born to Rise Hell" (wielbię!), "As Pik" i "Killed by Death". Był jeszcze "Going to Brazil", ale ten numer jest mi obojętny. Autorskie numery takie se.

3. Pan Accept i Przekoncert. Moje 8 spotkanie (pierwsze w 2005 z Udo) i ani razu nie trafiłem na średni koncert. Zawsze było dobrze+ / bardzo dobrze+. Dzisiaj definitywnie opcja nr 2. Koncert sztosik. Jak po Wacken ciut marudziłem (tam opcja pierwsza), tak po dzisiejszym gęba z bananem.

Pozdro dla całej Sanatoryjnej rodzinki :lol:
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11531
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: 19/11/2024 - Accept - Kraków

Post autor: krusejder »

Ja dam 8 / 10. Bo za dużo numerów się powtarza z trasą Tu mi to daj z 2023. No i grają coraz krócej :(
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Awatar użytkownika
Max323
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 4715
Rejestracja: sob maja 26, 2018 8:58 pm

Re: 19/11/2024 - Accept - Kraków

Post autor: Max323 »

Super sztuka. Koncertowa maszyna. Szkoda tylko braku Dying Breed. Nic nie złapałem. Miło było poznać sanatorian.
A
B
C
D
E
Deleted User 8263

Re: 19/11/2024 - Accept - Kraków

Post autor: Deleted User 8263 »

gumbyy pisze: śr lis 20, 2024 12:21 am Był jeszcze "Going to Brazil", ale ten numer jest mi obojętny
Pojedz do Brazylii to zmienisz zdanie :D

Pozdrawiam serdecznie wszystkich pensjonariuszy, koncert bardzo dobry. Wypadlo mi szklo w okularach i musiałem odpuscic kostke. Czyli koncert chujowy
paulek
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3854
Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
Skąd: z narodu którego nie ma

Re: 19/11/2024 - Accept - Kraków

Post autor: paulek »

Koncert - świetna sztuka, zabawa na całego a młynek kręcił aż miło niemalże po całej prawej stronie płyty. Phil mógłby przemianować się na coverband Motorhead i nic by nie stracił a wartość muzyczna ich dokonań wzrosłaby. Accept miodek, jeśliby czepiać się to słabe nagłośnienie w 1 kawałku dopiero w połowie Humanoid poprawili i już było pięknie.
Na koniec gadżety latały aż niemalże pod konsoletę. Ale nie chciało mi się schylać :))) wiek robi swoje 8) :lol: :lol:
Zadziwiająco dużo dziewcząt i niewiast na widowni, no i zacnych matron również sporo było.
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: 19/11/2024 - Accept - Kraków

Post autor: pz »

Zebraliśmy się tam wczoraj sporą ekipą. Zaczęliśmy od zepsucia Maxowi koncertu Phila Campbella przekonując go, że jedyne na co zasługuje Phil to "fuck you Phil Campbell". Słuchaliśmy i "oglądaliśmy" go z sekcji kanap. Widziałem, że obowiązkowe zdjęcia z "fuckami" było, ale mniej tych "fucków" wykrzykiwali niż na Mysticu. Strasznie słabo wyglądało jak na Asie Pik nagle pół publiczności wyjęło telefony, żeby nagrywać. Brakowało Zdana, żeby rozgonić to stado pozerów :D

Na Accept wbiliśmy prawą stroną w okolice sceny. To właśnie koło szanownej trójcy Cocker, Sardi, Żelazny rozkręcił się ten pierwszy młynek po prawej, który potem rozlał się na środek publiczności. Zabawa przednia. Na początku myślałem, że prawdziwego bydła w Krakowie już nie ma, ale potem jednak zrobił się konkretny rozpiedol. Na środku trafił się wielki ryjący wieprz, przed którym inni rozstępowali się jak Morze Czerwone przez Mojżeszem, co przesunęło nas trochę do przodu. Niektórzy ludzie byli mocno zaskoczeni tym co tam się działo. Widziałem przerażenie w oczach kilku starszych babek, które stały w okolicach 6-7 rzędu od sceny. Nagłośnienie (mimo, że głośno) naprawdę dobre. Dużo lepsze niż podczas poprzedniego koncertu w Progresji. Szkoda, że set słabszy. Przydałoby się więcej numerów z czasów Marka i wywalić ten medley. Najlepszy fragment koncertu to końcówka podstawowego seta. Po Terror i Pandemic poczułem, że nie mam już tyle energii co kiedyś :lol: Jakby od razu potem poszło jeszcze I'm a Rebel, to w ogóle byłby wypas.

Po koncercie była chwila na wspólną focie. Szybkie piwo i nie tylko, a potem szybki powrót do domu. Pozdrowienia dla wszystkich sanatorian i dzięki dla Benego i Dzosefa za towarzystwo w drodze do Warszawy.


Dobrze z raz na pół roku przyjąć porządną dawkę teutońskiego metalu.

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11607
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: 19/11/2024 - Accept - Kraków

Post autor: nugz »

Głośno śmiechłem z tego ryjącego wieprza, dzięki, Prezes :)
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: 19/11/2024 - Accept - Kraków

Post autor: pz »

nugz pisze: śr lis 20, 2024 8:35 am Głośno śmiechłem z tego ryjącego wieprza, dzięki, Prezes :)
Jakbyś stał na jego drodze, to byś się nie śmiał ;)

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12642
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: 19/11/2024 - Accept - Kraków

Post autor: blackcocker »

Wszystko to prawda. Młynek rozkręcił się na Straight Up Jack, na którym bym się nie spodziewał takiej zabawy :D sam go nie lubię, więc zacząłem pisać post chwalebny dla Mareczka, aż nagle w trakcie poczułem pchanie, no to schowalem konkuter do kieszeni i uderzylem w zabawy dla kuców, które trwały do samego końca koncertu :D przednio było, choć byłem nieco rozczarowany, gdy po skaldowaniu przez część sanatorian "AKCENT! AKCENT! AKCENT!" przed bisem, na scenie znów pojawiła się teutońska maszyna, a nie Zenon z przyjaciółmi :lol:

Pozdro dla wszystkich kuracjuszy i do następnego!
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
manichean
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1238
Rejestracja: sob kwie 23, 2022 4:35 pm

Re: 19/11/2024 - Accept - Kraków

Post autor: manichean »

Wczoraj nastąpił mój pierwszy Accept - krzyżyk na drogę dla poprzedniego studyjniaka w Progresji, odebranego mi wtedy przez niecny egzamin o 8 rano :oops: Ubolewałem nad tym, gdyż Accepciora chyba 4 rok już chciałem odhaczyć. Ogłoszenie koncertu w Studio było jasnym sygnałem, więc kupiłem bilet odrazu przy uruchomieniu sprzedaży.

Na Fila i bękarty próbowałem wstępnie niedotrzeć (instynktownie olałem całość na MF23 i sączyłem Specjala w okolicy) tylko po to, by finalnie być tam kilka minut po starcie i jeszcze wepchnąć się dość blisko pod scenę. Pożałowałem tego, choć na plus pewnie bycie potem bliżej na Accepcie.

W oczekiwaniu na ROCKowy Wehrmacht zza Łaby, mogliśmy obserwować ze Schizoidem fajne sceny rodzajowe, typu chłop pchający swojego mało pocieszonego dzieciaka jego glową do przodu pomiędzy ludźmi "bo muszą z bliska zobaczyć" (wycofali się na 10 min przed początkiem).

W końcu wjechała stal. Dużo nie pisząc, niesamowicie porządnie się ten zespół prezentuje na żywo. Fajny kontakt z publiką utrzymują i ogólnie bdb energia biła wczoraj ze sceny. Studio umie w nagłośnienie, ale przyznam, że wczoraj było nawet lepiej niż przykładnie. Marconi Tortellini to zabójca wokalny, co chłop potrafi to nie mam słów, chapeau bas. Szkoda, że set krótszy na tym etapie trasy już jest, choć nie odebrało mi to wiele funu z całości wczorajszych doznań. No i było ostro skakane na I'M A REBEL.

Pozdro dla Sanatorian spotkanych po koncercie. Nic nie złapałem.
Awatar użytkownika
Beny82
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1032
Rejestracja: sob maja 31, 2003 10:13 am
Skąd: Wawa

Re: 19/11/2024 - Accept - Kraków

Post autor: Beny82 »

Koncert konkretny, wyjazd super. Szybko, sprawnie i bezpiecznie wróciliśmy do Warszawy. Kuracjusze z forum w dobrej formie!!

Wrzucać fotę...
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13294
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: 19/11/2024 - Accept - Kraków

Post autor: Schizoid »

Mój trzeci koncert Accept i pierwszy w Krakowie od 2017, musiało być dobrze :D

Phil Campbell - ogólnie zgadzam się z tym, co w pokoncertowej rozmowie stwierdził Dzosef: "fajne, ale nie graj już". Muzyka to kiełbasy, w zasadzie chodzi tu wyłącznie o nazwisko. Covery Motorhead ogólnie słabe i niestety widać, że bez głosu Lemmy'ego te piosenki stają się tym, czym są w swojej konstrukcji, czyli prostym hard 'n' heavy na schematach klasycznego rock 'n' rolla. Jedynie Killed By Death nieźle mi siadło, bo takie Born to Raise Hell było zwyczajnie rozwleczone i pasowało to jak pięść do nosa. Dobrze, że skończyli lekko przed czasem.

Accept - ten występ to było 100% heavy metalu w heavy metalu. Przede wszystkim pochwalić muszę dwie rzeczy - po pierwsze był to znakomicie nagłośniony koncert i zdecydowanie najlepiej nagłośniony gig Accept, jaki widziałem. Stałem jakoś w 5 rządzie po lewej i było praktycznie idealnie, aczkolwiek przyznam, że po Studio oczekiwałem jakości, bo to naprawdę świetne venue. Chyba najlepsze, w jakim byłem. Po drugie, forma zespołu, ze wskazaniem na Marka. Ten gość ma 70 lat, a wczoraj tak dowalił do pieca, że byłem pod wrażeniem, no nie do zdarcia jest i pokazał to niejednokrotnie. Pozostali bez zarzutów, ale Accept to po prostu taka maszyna, tutaj wszystko jest wykalkulowane przez Wolfa i ma działać na jak najwyższych obrotach. Na minus zaliczam setlistę. Przede wszystkim była zbyt podobna do tej, którą zaprezentowali w Progresji. Ta sama struktura i de facto te same utwory, z podmiankami ówczesnych nowych na obecne nowe. Bardzo szkoda, że nie zechcieli pokusić się o coś nieoczywistego... Ano tak, przecież w puli utworów jest Dying Breed, którego ostatecznie nie usłyszeliśmy (tak samo Southside of Heaven) xD Frankenstein bardzo fajny, ale uważam, że ten repertuar zmienia się u nich w koszmarnie chaotyczny i nieprzemyślany sposób, wcześniej było to dużo lepiej robione. No ale to taka łyżka dziegciu w beczce miodu i nie z tego powodu zapamiętam ten koncert. Bawiłem się świetnie, jak zresztą zawsze. Accept to dla mnie jeden z topowych zespołów wykonujących tę muzykę na żywo i wczoraj znów to potwierdzili. No i dmuchany rekin wspaniały :mryellow:

Ogólnie był to dość... Ciekawy koncert ze względu na publikę. Od razu wspomnę, że była ona łagodna i Bogu dzięki, bo ostatnie, na co miałem ochotę, to użeranie się z bydłem. A tutaj audytorium raczej z koncertu Purpli niż Priest :) Aczkolwiek przyznam, że była zajebiście specyficzna i ta historyjka, którą wspomniał Manichean, to tylko wierzchołek góry lodowej, bo ja pamiętam jeszcze rozmowy typu:

- On gra z synami w tym zespole.
- Oni od ojca się tej muzyki uczyli.
- Grają ostro bo jak Motorhead grał? Też ostro.
- No skurwysyny.

Albo:

- To weź mi jeszcze jedno piwo.
- Ale to jak będziesz jechał?
- No ale ile ja wypiłem, 2?
- Ale jeszcze półtorej godziny i do domu.
- No to akurat, jakby co to najwyżej będzie na mnie.

I jeszcze:

- Ale panie to widzę też starszawe przyszły na koncert.
- Nie wziąłeś tabletek to nawet o tym nie myśl, bo nie dasz rady nic zdziałać.

Dość dziwny był też widok ludzi ewidentnie srogo napierdolonych/naćpanych i upadających pod wpływem ciężaru własnego ciała, ogólnie publika była bardzo barwna :lol:

Pozdrowienia dla spotkanych (w niektórych przypadkach po raz pierwszy) Sanatorian.'

PS Nic nie złapałem.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Kuba
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1865
Rejestracja: pn mar 21, 2005 9:08 pm
Skąd: Kraków

Re: 19/11/2024 - Accept - Kraków

Post autor: Kuba »

Dwa zdania ode mnie.

Phil z synami - takie sobie. Te fucki tego bezjajecznego wokalisty to żenujące.

Accept - pomimo tego że w ostatnich latach zrobił się z tego taki zespół akompaniujący Wolfowi to muszę powiedzieć że gig absolutnie rewelacyjny. Przede wszystkim utkwiły mi w głowie dwie rzeczy:
1. Mark Tornillo - czapki z głów. 70 lat a to jak gość wczoraj zaśpiewał ten gig jest nie do opisania. Żona mi nie wierzyła że gość ma ile ma (była ze mną), sprawdzała w internetach po czym .... dalej nie wierzyła twierdząc że internety się mylą :D
2. Oni się nie zatrzymywali. Dawno nie widziałem koncertu granego na tak pełnej kurw** od A do Z. Numer za numerem, bez przerw, dłużyzn, żadnego intro pomiędzy numerami, szumiącego wiatru czy innych przerywaczy. Jebali, jebali, jebali i skończyli. Nawet przerwa między podstawowym setem a bisami to wynosiła chyba 20 sekund :D

Tak jak ktoś napisał - 100% heavy metalu w heavy metalu.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13294
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: 19/11/2024 - Accept - Kraków

Post autor: Schizoid »

Ten wokalista Phila wyglądał, jakby typ kupił sobie przebranie na Halloween typu "rockowy muzyk" w Walmarcie i w sumie zachowywał się w taki sam sposób xD

Zgoda, że to jest w dużej mierze Wolf Hoffmann show i niestety widać, że to nie jest zespół-zespół, tylko Wolf i akompaniujący muzycy + Mark. Mam wrażenie, że Hoffmann ma opracowaną całą choreografię (co do pewnego stopnia zawsze ma miejsce w przypadku dużych kapel) i mimikę własnej twarzy. Dla mnie najfajniejszym członkiem zespołu jest Philip Shouse, który faktycznie wygląda, jakby te koncerty go jarały i chyba najbardziej skupia się na publiczności. Szkoda, że nie jest permanentną częścią składową Accept, no ale co do zasady w Europie gra, więc spoko.

Fajnie, że Udo też w Studio, zdecydowanie za mało metalowych eventów się tam robi, a miejscówka idealna do takiej muzyki. W zasadzie do każdej muzyki.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
manichean
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1238
Rejestracja: sob kwie 23, 2022 4:35 pm

Re: 19/11/2024 - Accept - Kraków

Post autor: manichean »

Schizoid pisze: śr lis 20, 2024 11:41 am Dość dziwny był też widok ludzi ewidentnie srogo napierdolonych/naćpanych
Populacja typów, którzy wzięli przed gigiem jakiś tynk w nos wątpliwej jakości, jest coraz częstsza na koncertach rock/metalowych zauważyłem.
Choćby wczoraj jeden typ, wyciągnięty z generatora fanów Nocnego Kochanka, był na ostrym, karykaturalnym przyśpieszeniu cały wieczór. Jak nic nie grało to co 5s pocierał się po twarzy i biodrach, kucał co moment, jak ostatni narkus. Strasznie wpieniał już na pewnym etapie.

Na Saxon w 2022 na Mysticu napierał na mnie i innych bezcelowo typ, który miał jakieś srogie halucynacje przez bitą godzinę, rozmawiając sam ze sobą i z Biffem po polsku na przemian. Najebusy są już chyba mniej uciążliwi, bo raczej rzadko są głośni. Będzie tego coraz więcej obawiam się.
ODPOWIEDZ