Strona 7 z 7
Re: Pogoda na koncercie
: ndz maja 29, 2005 8:16 am
autor: Bonzo
wstałem, patrze i lazur na niebie i oczywiscie goraco, ja na koncert jade dopiero po południu...
Re: Pogoda na koncercie
: ndz maja 29, 2005 8:22 am
autor: Zajcik
Ja wyjezzdzam z domu o 10 rano, wiec troche czasu jeszcze jest

Re: Pogoda na koncercie
: śr cze 01, 2005 9:56 pm
autor: lonely soldier
i co? i pogoda sie udała no może troche gorąco było ale dobrze że nie lało ani nic z tych rzeczy:P
Re: Pogoda na koncercie
: śr cze 01, 2005 9:58 pm
autor: Powerslave
pod scena duzo osob sie modlilo o deszcz

Re: Pogoda na koncercie
: śr cze 01, 2005 10:00 pm
autor: lonely soldier
no fakt ja byłam w sektorze ale chyba was czyms oblewali nie? współczuje tym co się ugotowali bo takie opinie tez słyszałam:P
Re: Pogoda na koncercie
: śr cze 01, 2005 10:12 pm
autor: S1MON
hehe topic o pogodzie

na mecie sie tak nie opaliłem

i raining water było

Re: Pogoda na koncercie
: śr cze 01, 2005 10:20 pm
autor: Deleted User 1309
A ja sie spaliłem

szkoda ze nie wziąłem olejku do opalania

Re: Pogoda na koncercie
: śr cze 01, 2005 10:26 pm
autor: Powerslave
trzeba sie bylo zglosic do mnie ja specjalnie rano kupilem bo mialem zamiar sie opalac

, ale zrezygnowalem z tego

Re: Pogoda na koncercie
: śr cze 01, 2005 10:28 pm
autor: Deleted User 1309
No ja widziałem ze nawet sporo osób wzieło ze sobą olejki

Re: Pogoda na koncercie
: śr cze 01, 2005 10:32 pm
autor: slayer
ja wzialem,

wiedzialem ,ze sie przyda
pogoda byla dobra, myslalem szczerze ,ze bedzie jeszcze goracej, ale bardzo dobrze,ze byla woda. gdyby nie ona. byloby za goraco

Re: Pogoda na koncercie
: śr cze 01, 2005 10:39 pm
autor: Urchin
dokladnie...te psikafki to normalnie zbawienie

extremalne warunki ale przetrwalem

chociaz podczas show kreatora zaczelo mi sie nieprzyjemnie krecic w glowie...ale jakos wytrzymalem :rocx
Re: Pogoda na koncercie
: śr cze 01, 2005 10:50 pm
autor: slayer
od tych dymow?

Re: Pogoda na koncercie
: śr cze 01, 2005 10:57 pm
autor: Urchin
slayer pisze:od tych dymow?


te dymy to zbawienie bylo w pewnym momencie, bo wiatr powial w kierunku publiki i ten dymek skutecznie blokowal promienie sloneczne
