Strona 7 z 8

Re: Najgorszy studyjny album Iron Maiden

: pn cze 03, 2013 2:50 am
autor: lysyjack
''Wszystko zależy od nastroju i dnia kiedy jakiego albumu się słucha ,nie ma gorszego czy lepszego albumu jest tylko gorszy lub lepszy dzień na słuchanie tej czy innej płyty."
'tak napisłał kolega z któregoś tam posta i miał cholerną racje , czasami siak i muza i nie zawsze pasuje względem nastroju ,słuchał ktoś z was dżemu to taka inna muza ale też zależna od nastroju dziś słuchasz lekkiego blusa jutro walisz szybką,oj tak niby taką samą blusową ale jednak inną.klimat robi zwykły pieprzony dzień a muza za nim podąrza,jak ktoś lubi muzyke zawsze znajdzie rytm który mu odpowidada w dany dzień.ja ironów słucham tak samo czyli względem nastroju czasami jest to" iron maiden" czasami jest to "pice of mind" czasami brawe innym razem "powerslave' ale zawsze jest to muza ta którą kocham.

Re: Najgorszy studyjny album Iron Maiden

: pn cze 03, 2013 11:12 am
autor: VeeKing
a gdzie AMOLAD??

Re: Najgorszy studyjny album Iron Maiden

: pn cze 03, 2013 1:19 pm
autor: RaShton
AMOLAD nie ma bo nie jest słaby :D

Re: Najgorszy studyjny album Iron Maiden

: pn cze 03, 2013 1:37 pm
autor: VeeKing
masz racje nie jest słaby... jest najsłabszy :mrgreen: Jakby mozna bylo oddac kilka głosów to moje TOP NAJGORSZE:

Virtual, X Factor i AMOLAD

Re: Najgorszy studyjny album Iron Maiden

: pn cze 03, 2013 2:00 pm
autor: navigator
AMOLAD - za rozwleczone kompozycje do granic możliwości.
Natomiast, kiedy byłem młody to nie cierpiałem debiutu, za garażowo-punkowe brzmienie :mryellow: teraz - na "stare lata" nawet przyjemnie się tego słucha :)

Re: Najgorszy studyjny album Iron Maiden

: pn cze 03, 2013 5:30 pm
autor: RaShton
Gusta i guściki, ja bardzo lubię A Matter.., ba.. w czołówce jest. Słabym mogę nazwać natomiast The Final Frontier, trudno od początku wchodził, teraz od czasu do czasu posłucham Coming home, El Dorado albo When the wild.. nic więcej, co innego A Matter :)

Re: Najgorszy studyjny album Iron Maiden

: pn cze 03, 2013 8:47 pm
autor: Truskawa
Zdecydowanie pierwsze dwa, ale gdybym musiał wybierać jeden, to raczej Killers uznałbym za ten najgorszy. Oczywiście to wcale nie znaczy, że jest zły!

Re: Najgorszy studyjny album Iron Maiden

: pn cze 03, 2013 11:52 pm
autor: Depeshka
x factor, virtual i amolad :sad:

Re: Najgorszy studyjny album Iron Maiden

: wt cze 04, 2013 3:45 pm
autor: Mr. M
RaShton pisze:Słabym mogę nazwać natomiast The Final Frontier, trudno od początku wchodził, teraz od czasu do czasu posłucham Coming home, El Dorado albo When the wild.. nic więcej, co innego A Matter :)
Teraz już chyba rozumiem, dlaczego IM grają na koncertach najsłabsze kawałki z płyt...

Re: Najgorszy studyjny album Iron Maiden

: wt cze 04, 2013 7:58 pm
autor: RaShton
Cóż, kwestia gustu, cała najnowsza płyta średnio mi podeszła. No i średnim pomysłem jest oceniać czyiś gust po jednej wypowiedzi w której mowa jest o najsłabszym albumie i ewentualnych piosenek które da się słuchać ;)

Re: Najgorszy studyjny album Iron Maiden

: wt cze 04, 2013 8:26 pm
autor: Mr. M
RaShton pisze:No i średnim pomysłem jest oceniać czyiś gust po jednej wypowiedzi w której mowa jest o najsłabszym albumie i ewentualnych piosenek które da się słuchać ;)
Nie oceniam gustu, tylko dla mnie Coming Home, El Dorado i When the Wild Wind Blows to zdecydowanie trzy najgorsze kawałki z TFF, więc dla mnie np. było wielkim zaskoczeniem, że grali je na trasie, skoro mają dziesiątki lepszych utworów. Podobnie z AMoLaD - wg mnie najgorsza płyta, a jako jedyna grana w całości od początku do końca na koncertach. A jest 14 innych albumów, które bardziej by się do tego nadawały... ;-)

Re: Najgorszy studyjny album Iron Maiden

: wt cze 04, 2013 8:30 pm
autor: vyrus
virutaal

Re: Najgorszy studyjny album Iron Maiden

: wt cze 04, 2013 9:01 pm
autor: Emilio
No prayer... albo Virtual, trudno stwierdzić. Z jednej strony na virtualu znajduje się największy gniot jaki wyszedł spod znaku IM, czyli angel and the gambler (sam kawałek tragiczny nie jest ale rozwleczenie go do 10 min to jakaś koszmarna katastrofa) ale jest i perełaka w postaci Clansmana, świetny singiel futureal i kilka innych kawałków których też lubie. No prayer natomiast nie ma imho ani jednego wyróżniającego się numeru, cały album jest bardzo nijaki, wszystkie kawałki są po prostu średnie. Więc chyba najgorszy jest jednak no prayer...

Re: Najgorszy studyjny album Iron Maiden

: wt cze 04, 2013 11:08 pm
autor: Truskawa
Holy Smoke i tytułowy utwór jakoś się wyróżniają z No Prayer, ale nazwałbym je "tylko" dobrymi. W sumie to masz rację, często zapominam w ogóle o istnieniu tego albumu.
[OFFTOP ON] Emilio, widzę żeś jest z Obornik. Czasami bywam u was na pływalni. ;-) [OFFTOP OFF]

Re: Najgorszy studyjny album Iron Maiden

: śr cze 05, 2013 3:31 pm
autor: vyrus
Holy Smoke i Bring your daughter się wyróżniają a reszta to rzeczywiście średniaki ale połowa z nich to bardzo mocne średniaki ;-) Szkoda, że opener to gniot. Lepiej jakby płytę otwierał właśnie HS. Ogólnie jest tam spoko klimat, bez porównania lepszy album niż Virtual, któy poza Clansmanem nic ciekawego nie oferuje.

Re: Najgorszy studyjny album Iron Maiden

: śr cze 05, 2013 7:31 pm
autor: Deleted User 5147
Zdecydowanie...Killers

Re: Najgorszy studyjny album Iron Maiden

: sob cze 08, 2013 3:30 pm
autor: Nomad1985
vyrus pisze:Holy Smoke i Bring your daughter się wyróżniają a reszta to rzeczywiście średniaki ale połowa z nich to bardzo mocne średniaki ;-) Szkoda, że opener to gniot. Lepiej jakby płytę otwierał właśnie HS. Ogólnie jest tam spoko klimat, bez porównania lepszy album niż Virtual, któy poza Clansmanem nic ciekawego nie oferuje.
Wyróżniają się popowością i wesołkowatością...BYDTTS jeszcze live jest ok, ale HS to jeden z najsłabszych utworów w historii IM jak dla mnie, nic mi tam nie gra w tym utworze do tego teksty które w ogóle nie pasują do Iron Maiden, jakaś polityka blee.
A na No Prayer for Dying naprawdę znajdują się wspaniałe, Ironowskie utwory, niesamowity tytułowy, prześwietny Run Silent Run Deep, zadziorny The Assasin czy kompletnie pomijany Fates Warning.
Z tym albumem jest tak, że trzeba go troszkę powałkować, nie ma tam fajnych melodii wpadających w ucho, typowych hitów, jest dużo materiału który zaczyna się podobać później jak ww. utwory właśnie.

a najsłabsze?

dwa ostatnie

Re: Najgorszy studyjny album Iron Maiden

: sob cze 08, 2013 10:52 pm
autor: vyrus
Ja tam nigdy nie zwracałem większej uwagi na to o czym kto tam sobie śpiewa, szczególnie w przypadku Iron Maiden. No chyba, że są to treści radykalnie niewspółgrające z moją etyką. Naprawdę wisi mi to czy warstwa tekstowa jest w stylu Alexandra czy Holy Smoke. IM nigdy nie był zespołem, którego celem jest poruszanie ważnych tematów.

Re: Najgorszy studyjny album Iron Maiden

: ndz cze 09, 2013 12:43 am
autor: Nomad1985
Tak, ja też ale poprostu pewna otoczka do danego zespołu pasuje, druga nie. Ja się nawet z tekstem do Holy Smoke w sumie zgadzam ale wolę by Ironi robili bardziej neutralne, opisowe tematy, poza tym jak napisałem wcześniej nie przepadam za tym utworem.
To jeszcze były czasy gdzie Janick więcej psuł w IM niż dawał
Za to ogromną siłą No Prayera jak i bliźniaczego Feara jest Dave, widać nieobecność Adriana bardzo go zmotywowała bo jego partie gitar na tych albumach są znakomite .

Re: Najgorszy studyjny album Iron Maiden

: czw lip 18, 2013 11:54 am
autor: ttomek
oddalbym glos na dwa pierwsze jakbym mogl. Wedlug mnie sa to najslabsza plyty IM. Dziwi mnie ze jedne z lepszych - dla mnie - s atak wysoko w ankiecie. Ja bardzo bardzo lubie Virtual -a i X-factor. Virtual ma jedna slaba strone - jest za krotki.