Strona 7 z 13
Re: MetallicA vs. MegaDeth
: pn maja 03, 2010 2:03 pm
autor: mimski
Haaaa! Ale ttomasz fajowski temat wykopał.
Mój głos of koz na MegadetH. Nie ma kapeli nad Mustaine'a i spółkę. Rewelacyjne riffy, doskonała technika, genialne kompozycje i wyborne solówki. Czego chcieć więcej? Rust in Peace przesłuchałem na wszystkie możliwe sposoby, tysiące razy. Przez rok nie słuchałem niczego innego. Cały album leciał przynajmniej 3 razy dziennie. A i potem kiedy sięgałem po pozostałe płyty, to RiP musiał być choć raz zaliczony. Album moim zdaniem doskonały, jak i cała kapela. Meta nie ma nawet startu generalnie. Jeden riff z Holy Wars The Punishment Due bije na głowe wszystko co stworzyła Meta.
Re: MetallicA vs. MegaDeth
: czw maja 06, 2010 11:52 pm
autor: ironlemon
mimski pisze:Haaaa! Ale ttomasz fajowski temat wykopał.
Mój głos of koz na MegadetH. Nie ma kapeli nad Mustaine'a i spółkę. Rewelacyjne riffy, doskonała technika, genialne kompozycje i wyborne solówki. Czego chcieć więcej? Rust in Peace przesłuchałem na wszystkie możliwe sposoby, tysiące razy. Przez rok nie słuchałem niczego innego. Cały album leciał przynajmniej 3 razy dziennie. A i potem kiedy sięgałem po pozostałe płyty, to RiP musiał być choć raz zaliczony. Album moim zdaniem doskonały, jak i cała kapela. Meta nie ma nawet startu generalnie. Jeden riff z Holy Wars The Punishment Due bije na głowe wszystko co stworzyła Meta.
W zasadzie mógłbym napisać to samo, słowo w słowo. Głos na Rudego i Spółkę, inaczej być nie może.
Re: MetallicA vs. MegaDeth
: pt maja 07, 2010 2:25 pm
autor: S1MON
ironlemon pisze:Głos na Rudego i Spółkę, inaczej być nie może.
Może

Re: MetallicA vs. MegaDeth
: pt maja 07, 2010 2:34 pm
autor: ttomasz
Haaaa! Ale ttomasz fajowski temat wykopał.
Pobawiłem się w górnika i się znalazło
Sam do końca nie wiem, ale ostatnio Megadeth mi podpadł i wcale ich nie słucham. Z drugiej strony nadal wydaje mi się ciekawszy od trochę "smętnej" moim zdaniem Metallici, jest trochę bardziej różnorodny.
Re: MetallicA vs. MegaDeth
: pt maja 07, 2010 3:40 pm
autor: Stokrotka
ttomasz pisze:Haaaa! Ale ttomasz fajowski temat wykopał.
Pobawiłem się w górnika i się znalazło
Sam do końca nie wiem, ale ostatnio Megadeth mi podpadł i wcale ich nie słucham. Z drugiej strony nadal wydaje mi się ciekawszy od trochę "smętnej" moim zdaniem Metallici, jest trochę bardziej różnorodny.
Wykop jeszcze jakiś fajny temat

Re: MetallicA vs. MegaDeth
: sob maja 08, 2010 12:22 am
autor: panzerschreck
Wybór może być jeden- Metallica

Re: MetallicA vs. MegaDeth
: wt sie 17, 2010 8:31 pm
autor: IronCezarek
Metallica 3 pierwsze albumy najlepsze

megadeth - fajny , tylko głos rudego słaby :/
Głos na metę
Re: MetallicA vs. MegaDeth
: wt sie 17, 2010 9:30 pm
autor: baxi100
metallica u mnie zaraz po Ironach jest

Re: MetallicA vs. MegaDeth
: wt sie 17, 2010 10:16 pm
autor: Rafaello
Megadeth nie jest zły. Rust in Peace w szczególności ale Metallica załatwia sprawę jednym Masterem. Po mojemu, żaden Megadeth nie orbituje nawet w pobliżu Mastera. Przy całym szacunku dla chłopaków.
Re: MetallicA vs. MegaDeth
: czw sie 19, 2010 9:43 pm
autor: Jaerdic
Kiedyś wolałem Megadeth, ale teraz Meta bardziej mi podchodzi. Czyli głos na nich: za pierwsze cztery płyty, które są po prostu świetne. A zwłaszcza ta druga i trzecia

Re: MetallicA vs. MegaDeth
: pt sie 20, 2010 8:51 pm
autor: Shepard
Jak każdy fan dobrej muzy wychowałem się na Metallice, drugą, trzecią i piątą ich płytę uważam za skończone arcydzieła, ale mój głos idzie na Megadeth

Pierwszych płyt nie lubię (poza pojedynczymi kawałkami), ale w pierwszej połowie lat 90'tych rudy według mnie zarządził totalnie. W XXI wieku też radził sobie lepiej od Mety. Pewnie bym jednak zagłosował na Metallicę gdyby nie Edgame. Dla mnie totalne zaskoczenie, tym albumem Megadeth miażdży konkurencję.
Re: MetallicA vs. MegaDeth
: pt sie 20, 2010 10:32 pm
autor: PanAntoni
wokalnie Metallica
kompozycyjnie Megadeth
Riffowo Remis
Solówki: Remis
Wykonanie na żywo, perfekcja: Megadeth
Czyli bardzo wyrównanie z minimalnym wskazaniem na Megadeth. Ja najbardziej patrzę na gitarzystów prowadzących i na to co zespół robi na studyjnych albumach i szczerze powiedziawszy u obu zespołów to powoduje lekki opad szczęki z wrażenia.
Re: MetallicA vs. MegaDeth
: pt sie 20, 2010 11:12 pm
autor: Szajba
PanAntoni pisze:Wykonanie na żywo, perfekcja: Megadeth
kolega na Sonisphere był?
PanAntoni pisze:wokalnie Metallica
na albumach może. Na żywo, sorx, Jaymz zjada Megadavea na śniadanie... niestety
PanAntoni pisze:kompozycyjnie Megadeth
trudno się nie zgodzić.
PanAntoni pisze:Riffowo Remis
Mechanix vs The Four Horsemen. Porównaj. Posłuchaj. Przeproś.
PanAntoni pisze:Solówki: Remis
Ke? czy My na pewno porównujemy megadetha z metą? sorx, Hammet jest bardzo dobrym gitarzystą, ale daleko mu do Davea
Re: MetallicA vs. MegaDeth
: pt sie 20, 2010 11:53 pm
autor: yankes
po raz drugi:
nie ma nic głupszego w dyskusjach o muzyce niż tego typu ankiety.
Re: MetallicA vs. MegaDeth
: sob sie 21, 2010 12:20 am
autor: tomtomala
PanAntoni pisze:Wykonanie na żywo, perfekcja: Megadeth
Nie wiem co Ty w życiu widziałeś, ale mylisz się bardzo.
Re: MetallicA vs. MegaDeth
: sob sie 21, 2010 1:02 am
autor: PanAntoni
kolega na Sonisphere był?
Był, mówiłem od strony instrumentalnej. Wokal Dave'a to chyba wiadoma sprawa.
Mechanix vs The Four Horsemen. Porównaj. Posłuchaj. Przeproś.
Kwestia gustu, posłuchaj riffów z And justice for all, albo zbliżonego klimatem Countdown To Extinction i Black Album.
Ke? czy My na pewno porównujemy megadetha z metą? sorx, Hammet jest bardzo dobrym gitarzystą, ale daleko mu do Davea
Tutaj odniesienie do tej perfekcji - właśnie głównie o tą sekcję mi chodziło. Na pewno na żywo gra lepiej, porównując studyjne nagrania to nie byłbym taki pewien. Dave umie (w przytłaczającej większości przypadków) szybkie solo kopiące w dupe. Hammett też ale do tego jeszcze dochodzi to, że umie nagrać coś spokojniejszego, jak Fade to Black albo pierwsze sola do One. Jest wszechstronniejszy. Obaj są zajebistymi gitarzystami imo, mają własny bardzo łatwo rozpoznawalny styl w solówkach a po tym głównie oceniam gitarzystów.
Re: MetallicA vs. MegaDeth
: ndz sie 22, 2010 2:54 pm
autor: Totengott
Meta
Re: MetallicA vs. MegaDeth
: pn sie 23, 2010 1:54 am
autor: ironlemon
Rafaello pisze:Megadeth nie jest zły. Rust in Peace w szczególności ale Metallica załatwia sprawę jednym Masterem. Po mojemu, żaden Megadeth nie orbituje nawet w pobliżu Mastera. Przy całym szacunku dla chłopaków.
Jak dla mnie, Master, RTL i AJFA razem wzięte nie orbitują nawet w pobliżu Rusta, ale o gustach blablabla...
Re: MetallicA vs. MegaDeth
: pn sie 23, 2010 2:36 pm
autor: mimski
Szajba pisze:Ke? czy My na pewno porównujemy megadetha z metą? sorx, Hammet jest bardzo dobrym gitarzystą, ale daleko mu do Davea
De Rypa BYŁ PRZYZWOITYM gitarzystą, ale dziś to jakaś parodia.
http://www.youtube.com/watch?v=546KjKMB9kw
To jest też dobre. Nagrywanie solo do Unforgiven
http://www.youtube.com/watch?v=_LftgfoRWqI
Re: MetallicA vs. MegaDeth
: pn sie 23, 2010 2:50 pm
autor: Rafaello
ironlemon pisze:Rafaello pisze:Megadeth nie jest zły. Rust in Peace w szczególności ale Metallica załatwia sprawę jednym Masterem. Po mojemu, żaden Megadeth nie orbituje nawet w pobliżu Mastera. Przy całym szacunku dla chłopaków.
Jak dla mnie, Master, RTL i AJFA razem wzięte nie orbitują nawet w pobliżu Rusta, ale o gustach blablabla...
No tak, jeden woli chleb z dżemem a inny parówki.