Strona 7 z 13
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
: ndz gru 10, 2006 2:49 pm
autor: herki
Chodzi pewnie o tzw. volume.
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
: ndz gru 10, 2006 2:52 pm
autor: Dziku
a co do sprzeczki adriana z janickiem to ja tylko widzialem jak adrian chcial sie zamienic z janickiem miejsami (stojacymi) bo chyba cos nie tak z mikrofonem bylo po jego stronie. Co do dave to byl bardzo zywiolowy tylko zajal sie tym aby pierwsze 3 utwory zaspiewac ze mna i tylko ze mna

pozniej pomyslal sobie ze poza tym jednym najglosniejszym fanem moze sie zajac 14 tys innych ale to raczej z obowiazku ;d
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
: ndz gru 10, 2006 2:56 pm
autor: WICKER MAN
herki pisze:Chodzi pewnie o tzw. volume.
Dokładnie. To jeden z czynników, które biorę pod uwagę. Publiczność we Włoszech i Szwecji była 5 razy głośniejsza - darli się jak opętani.

Nie chodzi nawet o śpiewanie samych tekstów. Niemcy jedynie umieli pchać się na chama pod barierki (ale już kilka rzędów dalej był luz), a nie reagowali zbyt emocjonalnie. To kwestia kulturowa - po prostu narody południowe czy nordyckie reagują bardziej żywiołowo.
Co do sprzeczki Adriana z Janem to nic takiego nie zauważyłem... A statyw od mikrofonu rozwalił mu się także w Mediolanie.

Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
: ndz gru 10, 2006 3:05 pm
autor: miki
na maidenach to raczej żywiołowość polega chyba faktycznie głównie na głośności. ciekawe jak się na hardocrowych gigach bawi skandynawia, to może faktycznie tam jakaś smierć się wtedy pojawia. maiden za lekkie, żeby tam jakaś moc była wielka na płycie. zgodze się za to, ze faktycznie może byc głosno ze strony ludu.
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
: ndz gru 10, 2006 3:20 pm
autor: Premus
U Niemców podobała mi się przyśpiewka jak na meczach
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
: ndz gru 10, 2006 3:48 pm
autor: Madril
Premus pisze:U Niemców podobała mi się przyśpiewka jak na meczach
To był naprawdę fajny moment.

Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
: ndz gru 10, 2006 3:54 pm
autor: Kuba
WICKER MAN pisze:
Co do sprzeczki Adriana z Janem to nic takiego nie zauważyłem... A statyw od mikrofonu rozwalił mu się także w Mediolanie.

Sie mu nie rozwalił....Adrain ko kopnął w pewnym momencie , tak że przeleciał przez odsłuch

A jak wpadł techniczny na scene zeby go poprawić do Adrain pokazał mu zeby go zabrał wogóle :rocx I tak w sumie dopiero przy bisach sobie pośpiewał :solo
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
: ndz gru 10, 2006 4:01 pm
autor: Freeze
Chyba coś mają problem z tym, na zapisie z Uniondale też widać, że coraz coś kombinują z tym mikrofonem. A w końcu podgłośnili go tak, że Adrian zagłuszał Bruce'a Oo
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
: ndz gru 10, 2006 4:10 pm
autor: Deep
WICKER MAN pisze:To rozejrzyj się wokół siebie. Laughing
Rozejrzalem sie i nic! Prawie kark bym sobie skrecil, nie ma ladniejszej naprawde
Przekażę mu, że wpadł Tobie w oko. Wink
Chodzilo mi o jego styl grania, nie o urode haha
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
: ndz gru 10, 2006 4:21 pm
autor: Madril
Rozejrzalem sie i nic! Prawie kark bym sobie skrecil, nie ma ladniejszej naprawde
Może wyjdź z pokoju...

Lauren jest ładna, ale wg. mnie jest wiele ładniejszych.

Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
: ndz gru 10, 2006 4:47 pm
autor: Deep
Co do koncertu to sie zgodze ze Niemcy malo spiewali za to pchali sie jak cholera
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
: ndz gru 10, 2006 5:06 pm
autor: Dziku
moze z tym mikrofonem to staly numer

szczerze ? nawet tego nie zauwazylem, kiedy to sie stalo

?
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
: ndz gru 10, 2006 5:10 pm
autor: Stranger
Koncert zaliczam do dobrych. W czolowce na pewno bym go nie postawil ze wzgledu na brak jakiegos specyficznego klimatu znanego czy to z Wroclawia, czy z Pragi i Paryza. Tutaj po prostu mielismy bardzo dobrze odegrany material z nowej plyty.
Bylismy z Arashi w drugim rzedzie naprzeciw Janicka - ciekawe ze barierki okupowala kilkuosobowa rodzina ktora podczas koncertu stopniowo sie wykruszala. Do konca wytrwala tylko jedna osoba - ponad 40letnia kobieta

Jej meza jak i synow juz wczesniej wyciagneli polprzytomnych. Publicznosc bardzo srednia. Tak jak powiedzial Wicker, jedyne co robili to napierali tylko po to aby stanac pod barierkami i przygladac sie zespolowi (myslalem ze od tego sa sektory albo dalsze rzedy na plycie). Niewiele skakania, niewiele spiewania - zdecydowanie gorzej niz np. w Czechach. Do tego wszechobecne piwo i papierosy na ktore nie reagowala ochrona. Brakowalo tez wody do picia pod barierkami, ale jak widac nie tylko u nas jest z tym problem.
Janick w swietnej formie. Bardzo zaangazowany w gre, czego nie zauwazylem u Adriana ktory przyszedl na prawa strone 2 razy patrzac sie gdzies daleko bez zadnych emocji na twarzy. Bruce niezle sie trzyma, chociaz brakuje tego brania publicznosci za twarz i motywowania do spiewu jak jeszcze pare lat wczesniej... Harris jak zwykle w zywiole, a Dave usmiechniety

Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
: ndz gru 10, 2006 5:24 pm
autor: Piwowarus
Oprócz palenia i noszenia piwa w tłumie i to w środku koncertu (właściwie to dobry sposób żeby wejść nawet do barierki bo każdy takiego przepuszcza, żeby tylko nie zostać oblanym) dodał bym jeszcze do głupich zachowań siadanie na ziemi w gęstym tłumie.
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
: ndz gru 10, 2006 5:31 pm
autor: mirek.rus
Gilded pisze:No nie... wystarczyło by tylko poczekać, a nie chodzić tam i spowrotem z lotniska na przystanek Razz
A kto ma zdjęcia? Mogę gdzieś je tutaj znależć?
P.S. Pisze ta najmłodsza fanka co samolotem leciała Cool
Witam Gilded. Widzę że już odespałaś dwie nieprzespane noce
Koncert był świetny.
Staliśmy prawie przy samych barierkach, drugi rząd, z lewej strony. Z takiego bliska świetnie ich widać.
Ale był scisk tam z przodu. Jakoś na DVD Dance of Death Tour nie wydawało się że będzie taka masakra pod sceną. Ale było warto.
Grali świetnie. Super koncert, super wyjazd.
Może napiszę więcej jak będę miał trochę czasu.
Podeślę zdjęcia i filmiki (aby je zrobić musiałem się trochę "wycofać") jak tylko wyczaję jak je włożyć na stronę.
Nie mam żadnego serwera gdzie mógłbym je umieścić. Szczególnie filmiki trochę zajmują.
A tobie Gilded podeślę mailem :rocx . Albo mi udostępnisz to swoje konto ma tym Twoim forum.
Pozdrawiam wszystkich fanów którzy lecieli z nami i wszystkich którzy byli na koncercie.
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
: ndz gru 10, 2006 5:33 pm
autor: Dziku
Stranger pisze:Janick w swietnej formie. Bardzo zaangazowany w gre, czego nie zauwazylem u Adriana ktory przyszedl na prawa strone 2 razy patrzac sie gdzies daleko bez zadnych emocji na twarzy.
ja stalem po lewej stronie i moge powiedziec zupelnie odwrotnie, wniosek ? obaj panowie rzadko zagladali na przeciwlegle czesci sceny.
BTW: Arashi sorry ze plan przy wejsciu nie wypalil, ale nie udalo Ci sie utrzymac pozycji pzy niemcach, ktorzy w koncu wyladowali za mna jednak.
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
: ndz gru 10, 2006 5:48 pm
autor: Szymon
Stranger pisze:Bylismy z Arashi w drugim rzedzie naprzeciw Janicka - ciekawe ze barierki okupowala kilkuosobowa rodzina ktora podczas koncertu stopniowo sie wykruszala. Do konca wytrwala tylko jedna osoba - ponad 40letnia kobieta Jej meza jak i synow juz wczesniej wyciagneli polprzytomnych.
chyba jej relacja jest na IMOC
Stranger pisze: Publicznosc bardzo srednia. Tak jak powiedzial Wicker, jedyne co robili to napierali tylko po to aby stanac pod barierkami i przygladac sie zespolowi
Mnie sie wydaje ta publika bardzo podobna do polskiej. U nas tez jest raczej wiecej walki pod scena niz spiewania. Za to publicznosc w Stuttgarcie wydaje mi sie wiecej spiewala/ byla bardziej slyszalna i nie pchala sie tak - choc to bylo pewnie spowodowane tym, ze plyta byla podzielona na az 3 sektory. A co do glosnosci sie nie wypowiadam kategorycznie bo po tylu koncertach na ilu bylem wiem, ze to jak slychac publicznosc zalezy od wielu czynnikow. Od tego jak zbudowana jest hala, jak zespol jest naglosniony i przedewszystkim od tego gdzie sie stoi. Na bootlegu ze Stuttgartu nie slysze tego spiewu ktory slyszalem pod scena, wiec naprawde ciezko oceniac koncerty pod tym wzgledem
Janick w swietnej formie. Bardzo zaangazowany w gre, czego nie zauwazylem u Adriana ktory przyszedl na prawa strone 2 razy patrzac sie gdzies daleko bez zadnych emocji na twarzy.
Janek poprostu pajacowal jak zawsze, wiec bez zmian u niego

A Adrian faktycznie i w Stuttgarcie i w Dortmundzie byl jakby wyłączony. Wychodzil do przodu, ale wzrok zawieszał gdzieś w pustce nie nawiązując specjalnie kontaktu z publicznością. On zawsze taki był, ale na ostatnich trasach wydawalo sie, ze troche sie rozruszał a teraz jednak powrocil do tego co bylo wczesniej
Pozatym widac ze panowie sa juz o te kilka lat starsi. Najlepiej trzyma sie chyba Bruce i Steve
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
: ndz gru 10, 2006 6:14 pm
autor: Dani Filth
A jak w kwestii efektów, scenografii, dźwięków armat, karabinów itp?

Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
: ndz gru 10, 2006 6:15 pm
autor: Matek
Dani Filth pisze:karabinów
ponoć do dupy. nawet nikogo nie zastrzelili
Re: Relacje z koncertu w Dortmundzie!
: ndz gru 10, 2006 6:19 pm
autor: Levy