Strona 61 z 83
Re: Blaze Bayley
: sob sie 22, 2020 9:12 pm
autor: Vorgel
Każdy ma swoich ulubieńców, ja Kiss, a ty Zenka.
Re: Blaze Bayley
: sob sie 22, 2020 9:16 pm
autor: Geri666
Tyle samo to cytowanie wniosło do dyskusji.
Re: Blaze Bayley
: sob sie 22, 2020 9:18 pm
autor: Vorgel
Cytowanie było z okazji wspomnienia albumu Kiss w dyskusji o Blaze Bayleyu, ale cieszę się, że podzieliłeś się swoimi inspiracjami. Tam Phil Collins, tu Zenek. No i od razu obraz robi się jaśniejszy.
Re: Blaze Bayley
: sob sie 22, 2020 9:26 pm
autor: sajki
.Crazy Nights to muzyka profesjonalnego zespołu, mającego własne zdanie o tym co powinni grać, nie oglądając się na fanów podziemnych demówek.
Co to wszystko ma zq znaczenie skoro ta muzyka jest zwyczajnie gówniana? Na poziomie Zenka, serio, tytułowy to nic lepszego od disco polo.
Mam wrażenie że ty nie słychasz muzyki, tylko swojej pokręconej ideologii i z kartki już wiesz czy coś jest dobreczy nie, nawet słuchać nie musisz.
Re: Blaze Bayley
: sob sie 22, 2020 9:31 pm
autor: Vorgel
Twoje zdanie. Bo moim nie jest. I nie jest na poziomie estetycznym Zenka. Porównywanie tego do disco polo cię kompromituje i tyle. Równie dobrze, można do Zenka porównać Accept, bo mieli komercyjną płytę. Bez sensu.
Re: Blaze Bayley
: sob sie 22, 2020 9:38 pm
autor: sajki
Ty kompromitujesz się z każdym postem i cię to nie rusza.
Re: Blaze Bayley
: sob sie 22, 2020 9:41 pm
autor: Vorgel
Nie potrafisz odpowiedzieć na wytknięcie ci spartolonej prowokacji? Trollowskie komentarze sobie daruj. Następnym razem będę ignorował.
Re: Blaze Bayley
: sob sie 22, 2020 9:44 pm
autor: Geri666
Zenek śpiewa o miłości i życiowych problemach. Kiss śpiewa o hedonizmie, alkoholu i orgiach po koncertach. Wybieram Zenka, wybieram polskie.
Re: Blaze Bayley
: sob sie 22, 2020 9:46 pm
autor: Vorgel
Dobrze. Przyjąłem do wiadomości.
Re: Blaze Bayley
: sob sie 22, 2020 11:12 pm
autor: Bon Dzosef
geri92 pisze: ↑sob sie 22, 2020 9:44 pm
Zenek śpiewa o miłości i życiowych problemach. Kiss śpiewa o hedonizmie, alkoholu i orgiach po koncertach. Wybieram Zenka, wybieram polskie.
Ja bym wolał orgie po koncercie niż problemy życiowe, także punkt dla KISS
Re: Blaze Bayley
: ndz sie 23, 2020 8:24 am
autor: Deleted User 4783
A ja się w rozmowie z vorgelem chyba wywaliłem i daje spokój. To jak pójście do lasu po drewno z żyletką. W końcu ci się uda, ale po co się zajebać?
Re: Blaze Bayley
: ndz sie 23, 2020 4:36 pm
autor: gumbyy
Pierre Dolinski pisze: ↑sob sie 22, 2020 12:15 pm
Gust jest indywidualną sprawą każdego człowieka. Kto lubi muzę Blaze'a to lubi. Jego sprawa. Nie można jednak zmusić innych do tego, żeby walili peany pochwalne dla wokalisty o skali głosu w swojej szerokości dobrej do śpiewania wyliczanek przedszkolnych i dla jego pomysłów na melodie ograniczonych tą wąską skalą głosu. No sorry.
No widzisz, tutaj jest punkt zrozumienia. Ja słuchając płyt BB nie słucham tylko jego głosu, ale też muzyki i chłonę emocje, które ona zawiera. Teraz właśnie sobie odpaliłem "Blood & Belief" i mega pasuje mi ten posępny klimat zawarty na tej płycie. Nie słucham muzyki "dla wokalistów", bo dla mnie składników muzy jest więcej.
Blaze wokalistą jest przeciętnym, o kiepskiej skali głosu. Nie on jeden i nie on ostatni w heavy metalu. Ozzy, Lemmy, czy Mustaine to też przeciętni wokaliści, co nie zmienia faktu, iż lubię słuchać płyt ich zespołów.
Re: Blaze Bayley
: ndz sie 23, 2020 5:20 pm
autor: Vorgel
Porównanie Blaze'a, do trzech legend, rzeczywiście adekwatne. Niezły odlot.
Re: Blaze Bayley
: ndz sie 23, 2020 5:39 pm
autor: mic7
gumbyy pisze: ↑ndz sie 23, 2020 4:36 pm
No widzisz, tutaj jest punkt zrozumienia. Ja słuchając płyt BB nie słucham tylko jego głosu, ale też muzyki i chłonę emocje, które ona zawiera. Teraz właśnie sobie odpaliłem "Blood & Belief" i mega pasuje mi ten posępny klimat zawarty na tej płycie. Nie słucham muzyki "dla wokalistów", bo dla mnie składników muzy jest więcej.
Blaze wokalistą jest przeciętnym, o kiepskiej skali głosu. Nie on jeden i nie on ostatni w heavy metalu. Ozzy, Lemmy, czy Mustaine to też przeciętni wokaliści, co nie zmienia faktu, iż lubię słuchać płyt ich zespołów.
+1
właśnie Blejzio leci Tenth Dimension

Re: Blaze Bayley
: ndz sie 23, 2020 5:51 pm
autor: pz
Vorgel pisze: ↑ndz sie 23, 2020 5:20 pm
Porównanie Blaze'a, do trzech legend, rzeczywiście adekwatne. Niezły odlot.
Może i legendy, ale jednocześnie wszyscy to... słabi wokaliści. Porównanie dobre. Oczywiście Ozz to niekwestionowana gwiazda metalu (Lemmy'ego i Mustaine'a również można by za gwiazdy uznać), ale to nie wynika z tego, że to wspaniały wokalista obdarzony niesamowitym głosem.
Re: Blaze Bayley
: ndz sie 23, 2020 6:02 pm
autor: Vorgel
Mają głosy oryginalne i wystarczająco mocne by śpiewać w metalowych zespołach. Natomiast Blaze nie ma głosu nadającego się do tej muzyki. Ozzy jest tak charakterystyczny, że nawet bez Black Sabbath sobie poradził. A Blaze nagrywa słabe niszowe bzdury dla garstki mało wymagających fanów.
Re: Blaze Bayley
: ndz sie 23, 2020 7:38 pm
autor: gumbyy
Tja, bo legendarny wokalista = bardzo dobry wokalista. Ilu super świetnych głosów nie zostało legendarnymi? Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
Masz inne przykłady - Udo Dirkschneider, Chris Boltendahl - równie przeciętni wokaliści, których bardzo lubię słuchać w swoich zespołach.
Re: Blaze Bayley
: ndz sie 23, 2020 8:52 pm
autor: sajki
Albo Deris, bardzo przeciętny wokalista, ktorego w Helloween bardzo lubię słu...... a nie, pomyłka. Deris nie.
Re: Blaze Bayley
: ndz sie 23, 2020 9:07 pm
autor: gumbyy
sajki pisze: ↑ndz sie 23, 2020 8:52 pm
Albo Deris, bardzo przeciętny wokalista, ktorego w Helloween bardzo lubię słu...... a nie, pomyłka. Deris nie.
O ten ananas też może być. Kilka płyt z Hello całkiem fajnych, a wokalista dosyć średni

Re: Blaze Bayley
: ndz sie 23, 2020 9:58 pm
autor: sajki
Oczywiście pierwsze kilka płyt Helloween z nim to fajne granie i wokal nie przeszkadza, natomiast kilka ostatnich to padaka wokalna i muzyczna.