Re: 24/03/2007 - Metalmania 2007 - Katowice @ Spodek
: ndz mar 25, 2007 11:27 am
hyh, teraz już wiem, że odnalazłam nową miłość
. Jako że przyjechałam tam jedynie głównie na TestAmenT (i moze ciutkę na Blaze'a, ale solowo go nie słucham) tak się też kompletne nie zawiodłam.
Koncert był S P E K T A K U L A R N Y i wizualnie a już najbardziej to słyszalnie
. Przez pierwsze dwa kawałki myślałam, że płyta to będzie dobry pomysł. A że nie pomyślałam i stanęłam sobie zaraz na przeciwko Chucka n oto szybko zostalam wykurzona. Jak się już wycofałam, czego potem trochę żałowałam, bo oglądając/słuchając jak kołek DNR albo Trial By Fire czy Disciples Of Th Watch to był mnie grzech. W każdym razie stałam przy tych siedziskach, tak że widzialam wszystko jak na dłoni, zespół, płyte i w ogóle. na swój sposób też się bawiłam nieźle, ale głównie przeżywałam :].
A na płycie to było naprawdę gorąco. Znaczy nie tak że sie cala bawiła, u nas chyba nie ma takiej mentalności, ale pierwsze 10 rzędów, nie wliczająć w sumie rzędów przy barierce i pare za nimi to głowy podskakiwały aż miło było popatrzeć. Szkoda, ze u nas tak jest że Ci z tyłu tylko patrzą. Wiadomo że młyn to tam gdzie był był okej, ale za nimi to pojedyńcze osoby coś tego. No ale łapek w górze bywało dużo co jakiś czas.
a co do samego zespołu to już chłopcy powiedzieli co mieli
. Testament miszcz. luz kompletny.
Arczi, qrde dzięki za troskę, że tak powiem, że mi dałeś znać. Ja wtedy byłam w jakiejś jadłodajni i czekałam se na frytki. Chociaż bracik dzwonił do mnie i mi powiedział że zmienili rozkład, to mu nie uwierzyłam. Ale jak Arczi powiedzial że mam 'spie%^%* do spodka" to mnie przekonał
.
Majer i Szymon powinni mieć fpukane za to, że nie szanowali mojego czasu i ja leciałam do spodka a oni se szli na romantyczny spacer :closed
A tak w ogóle pozatym, to widziałam kawałek Vitali, muszę przyznać, że ich teksty są głębokie. Całe Destruction, ale bez echa, musiałabym z płyt posluchać o na żywo to tak dużo dźwięków naraz i jak sie czegoś nie zna to tak niespecjalnie. Blaze troche pogadał za dużo, myślę, że to DVD to nie był najlepszy pomysł, nie wiem jak na płycie, ale z siedzisk to bardzo słabo było słychać publikę. Więc jeśli było tak jak ja słyszałam, to kiepsko, zwłaszcza, że Blaze bardzo ciepło się na wywiadze pare godzin wcześniej, wypowiadał o Polsce. Zresztą to też taki urok festwali że każdy przyjechał inaczej zorientowani, jedni na Teste inni na Blaze, inni na Sepe itd.
Żałuje tylko troche, że Speultury nie widziałam, tylko początek, ale panie w fioletowych qbraczkach też byly bardzo fajne.
No i najserdeczniej dziękuje Majerowi, dzięki ziąąą
, gdyby nie Ty to pewnie bym teraz tylko załamywała łapki
.
Herki mam dla Ciebie wypaśny srebrny autograf
a w ogóle to Blaze to jest naprawde spoko ziom. Paul przy nim to kompletny burak. Mimo, że czasem odnośie MAiden mówił że to wstyd, to jest naprawde w porządku, a wodę leje, że aż miło. Dostał czekoladki i finlandię :]. W ogóle bardzo sie cieszył, że mógl do nas przyjechać.
Koncert był S P E K T A K U L A R N Y i wizualnie a już najbardziej to słyszalnie
A na płycie to było naprawdę gorąco. Znaczy nie tak że sie cala bawiła, u nas chyba nie ma takiej mentalności, ale pierwsze 10 rzędów, nie wliczająć w sumie rzędów przy barierce i pare za nimi to głowy podskakiwały aż miło było popatrzeć. Szkoda, ze u nas tak jest że Ci z tyłu tylko patrzą. Wiadomo że młyn to tam gdzie był był okej, ale za nimi to pojedyńcze osoby coś tego. No ale łapek w górze bywało dużo co jakiś czas.
a co do samego zespołu to już chłopcy powiedzieli co mieli
Arczi, qrde dzięki za troskę, że tak powiem, że mi dałeś znać. Ja wtedy byłam w jakiejś jadłodajni i czekałam se na frytki. Chociaż bracik dzwonił do mnie i mi powiedział że zmienili rozkład, to mu nie uwierzyłam. Ale jak Arczi powiedzial że mam 'spie%^%* do spodka" to mnie przekonał
Majer i Szymon powinni mieć fpukane za to, że nie szanowali mojego czasu i ja leciałam do spodka a oni se szli na romantyczny spacer :closed
A tak w ogóle pozatym, to widziałam kawałek Vitali, muszę przyznać, że ich teksty są głębokie. Całe Destruction, ale bez echa, musiałabym z płyt posluchać o na żywo to tak dużo dźwięków naraz i jak sie czegoś nie zna to tak niespecjalnie. Blaze troche pogadał za dużo, myślę, że to DVD to nie był najlepszy pomysł, nie wiem jak na płycie, ale z siedzisk to bardzo słabo było słychać publikę. Więc jeśli było tak jak ja słyszałam, to kiepsko, zwłaszcza, że Blaze bardzo ciepło się na wywiadze pare godzin wcześniej, wypowiadał o Polsce. Zresztą to też taki urok festwali że każdy przyjechał inaczej zorientowani, jedni na Teste inni na Blaze, inni na Sepe itd.
Żałuje tylko troche, że Speultury nie widziałam, tylko początek, ale panie w fioletowych qbraczkach też byly bardzo fajne.
No i najserdeczniej dziękuje Majerowi, dzięki ziąąą
Herki mam dla Ciebie wypaśny srebrny autograf
a w ogóle to Blaze to jest naprawde spoko ziom. Paul przy nim to kompletny burak. Mimo, że czasem odnośie MAiden mówił że to wstyd, to jest naprawde w porządku, a wodę leje, że aż miło. Dostał czekoladki i finlandię :]. W ogóle bardzo sie cieszył, że mógl do nas przyjechać.