Strona 66 z 71

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: śr gru 06, 2006 3:55 pm
autor: Death
Dla mnie AMOLAD to najlepsza płyta Maiden, minimalnie przed BNW.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: śr gru 06, 2006 4:01 pm
autor: Abstract
Ja bym ją może wystawił do kategorii " Płyta ostatnich 6 miesięcy :) " Na płytę miesiąca to jednak trochę jest za dobra

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pt gru 08, 2006 11:16 am
autor: Siwy
a ja bym powiedzial, ze to plyta roku :D

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pt gru 08, 2006 5:02 pm
autor: Beltrametix
Płyta stulecia to już przegięcie :lol:
Bardzo lubię ten album i aktualnie stawiam go za SSOASS BNW SIT i POM, ale bez przesady. Płytą stulecia to może być taki "In Rock", a nie AMOLAD :P

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pn gru 11, 2006 12:43 am
autor: Mr.Hankey
Od początku wydania AMOLAD byłem zdecydowanie entuzjastą tego albumu. Po początkowym zauroczeniu i opadnięciu emocji, przyszedł w końcu czas na zdrowe myślenie. Po głębszej analizie płyta znacznie straciła w moich oczach. To znaczy nadal uważałem ją za dobrą, jednak zdecydowanie nie wybitną.

Dziś po dłuższej przerwie w słuchaniu tego albumu i wysłuchaniu jego zawartości na żywo stwierdzam, że to mój Top 5 Ironów. 7 świetnych numerów, 2 dobre i tylko jeden słaby (choć wielu i tak się podoba) daje moim zdaniem bardzo wysoką notę, do tego jeszcze wszystkie kawałki brzmią świetnie na żywo.

Każdy dzwięk na tej płycie sprawia wrażenie dokładnie przemyślane. Album jest też bardzo zwięzły. Jedyne co na AMOLAD nie spełnia Maidenowych standardów to moim zdaniem nienajlepsze sola, choć niektóre i tak są znakomite,jak choćby te w Kolorkach, Beńku czy Legacy.Jednak jak na klasę tych gitarzytów, to chyba trochę za mało. To, że struktura utworów jest do siębie podobna, mi osobiście w cale nieprzeszkadza. Patrząc z tego punktu widzenia to można powiedzieć, że wsztstkie kawałki Maiden są do siebie podobne, gdyż budowane są w myśl zasady: zwrotka, refren, zwrotka, refren, sola, refren.

Mnie AMOLAD bardzo się podoba, zarówno od strony muzycznej, jak i tekstowej. W głosie Dickinsona, też nie mogę dosłuchać się jakiś nieprawidłowości, co więcej uważam, że taki np. Longest Day czy FTGGOG zaśpiewane zostały po mistrzowsku. Do pozostałych muzyków (nie licząc niektórych solówek) też nie mam zastrzeżeń, a Nicko moim zdaniem nagrał jedną z najlepszych partii perkusji w Maiden. Płyta bardzo równa z utworami, które moim zdaniem za kilka lat będą wymieniane jednym tchem z największtmi dokonaniami Maiden (Kolorki, FTGGOG).

Jak dla mnie 8,5/10, lub jak kto woli 5/6.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt gru 12, 2006 12:13 am
autor: miki
skoro 8,5 to nie jest wybitna płyta, to od jakiej oceny uważasz płyty za wybitne? daj jakiś przykład, bo chciałbym poznać kontekst.

aha, nie czepiam się, jestem miły

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt gru 12, 2006 2:29 pm
autor: Mr.Hankey
8,5 to dla mnie zdecydowanie nie jest płyta wybitna. Wybitna to taka,której z czystym sumieniem wystawiłbym 10. Album w którym nie zmieniłbym ani jednego dzwięku. Maideni w moim przekonaniu nagrali dwa takie albumy. Seventh Son Of A Seventh Son i Brave New World. Do tego duetu niewele zabrakło jeszcze Piece Of Mind i Somewhere In Time. Jednak na tych krążkach są moim zdaniem utwory, które zdecydowanie odstają od najlepszych.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt gru 12, 2006 2:45 pm
autor: Nomad
Kratos pisze:Seventh Son Of A Seventh Son i Brave New World.
Dla mnie Seventh Son i Number. Piece of Mind i Somewhere na miejscach 3-4 z malutką stratą.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt gru 12, 2006 2:54 pm
autor: Matek
a dla mnie maiden nagrali tylko jedną słabszą płytę od seventh sona- amolad.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt gru 12, 2006 2:57 pm
autor: Nomad
Matek pisze:a dla mnie maiden nagrali tylko jedną słabszą płytę od seventh sona- amolad.
a dla mnie zagrali tylko jedną słabą płytę od początku istnienia-amolad.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt gru 12, 2006 3:09 pm
autor: Levy
A dla mnie słońce świeci...

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt gru 12, 2006 3:13 pm
autor: miki
jeden lubi pomarańcze inny jak mu stopy smierdzą

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt gru 12, 2006 3:14 pm
autor: Mr.Hankey
Nomad pisze:dla mnie zagrali tylko jedną słabą płytę od początku istnienia
Dla mie też... Killers.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt gru 12, 2006 9:01 pm
autor: Deleted User 1499
Kratos pisze:
Nomad pisze:dla mnie zagrali tylko jedną słabą płytę od początku istnienia
Dla mie też... Killers.
EEE raczej Fear Of The Dark.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt gru 12, 2006 9:04 pm
autor: Szajba
sekcjazwlok pisze:Kratos napisał:
Nomad napisał:
dla mnie zagrali tylko jedną słabą płytę od początku istnienia


Dla mie też... Killers.


EEE raczej Fear Of The Dark.
nienienie... Kratos ma racje ;)

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt gru 12, 2006 9:10 pm
autor: Dziku
nikt nie ma racje wszyscy blefuja bo jesli ktoras plyta maiden moze byc słaba to tylko No Prayer

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt gru 12, 2006 9:12 pm
autor: Jack87
ja tam mam swoje zdanie i FOTD jest gorszy od NPFTD

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt gru 12, 2006 9:21 pm
autor: Żabka
Kratos pisze:
Nomad pisze:dla mnie zagrali tylko jedną słabą płytę od początku istnienia
Dla mie też... Killers.
dokładnie, jeszcze niedawno dodałabym Virtuala ale jakoś się zaczynam do Blaze'a przyzwyczajać. Także imho jest tylko jedna słaba płyta Maiden.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt gru 12, 2006 9:25 pm
autor: Jack87
Maidenka pisze:niedawno dodałabym Virtuala ale jakoś się zaczynam do Blaze'a przyzwyczajać.
Blaze lepiej śpiewał od Di'Anno imho i wprowadził troche innego klimatu co mnie się spodobało , jak 1 raz słucham IM to nawet nie wiedziałem jak gość się nazywa , takie już są początki

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt gru 12, 2006 9:27 pm
autor: Żabka
Jack87 pisze:Blaze lepiej śpiewał od Di'Anno imho i wprowadził troche innego klimatu co mnie się spodobało ,
no ja jednak wolę słuchać Paula, głos Blaze'a mnie denerwuje, on tak śpiewa jakby miał ryj pełen makaronu, ale zaczęłam te płyty doceniać pod względem muzycznym, już tam kij z jego głosem.