Strona 8 z 33

Re: Steve Harris - British Lion

: pt wrz 28, 2012 8:25 pm
autor: vanyorick
w Empiku juz jest - po 61,99. Nie skusiłem się :)

Re: Steve Harris - British Lion

: pt wrz 28, 2012 8:51 pm
autor: Kuba
Posłuchałem dwa razy. Razu trzeciego nie będzie :razz: Kupić też nie kupię.

Już bardziej do gustu przypadło mi Smithowe Primal Rock Rebellion. Dużo bardziej :???:

Re: Steve Harris - British Lion

: pt wrz 28, 2012 10:31 pm
autor: SebastianArcheo
vanyorick pisze:w Empiku juz jest - po 61,99. Nie skusiłem się :)
Idź do Media albo Saturna... z tego co pamiętam tańsze o 6 zyla. Może nie dużo, ale zawsze :-)

Re: Steve Harris - British Lion

: sob wrz 29, 2012 12:14 am
autor: Lando
vanyorick pisze:w Empiku juz jest - po 61,99. Nie skusiłem się :)
No dobra, ja się też nie skuszę :P jednak to za dużo, aż taka rewelacja to to nie jest...

Re: Steve Harris - British Lion

: sob wrz 29, 2012 3:34 pm
autor: Budziol
z czasem beda na allegro po 9.99 ;)

Re: Steve Harris - British Lion

: ndz wrz 30, 2012 6:17 pm
autor: Szajba
Budziol pisze:z czasem beda na allegro po 9.99 ;)
o! i wtedy kupie!

Re: Steve Harris - British Lion

: ndz wrz 30, 2012 8:18 pm
autor: Emilio
Szajba pisze:o! i wtedy kupie!
Ja bym nawet dychy za to nie dał ;)

Re: Steve Harris - British Lion

: pn paź 01, 2012 10:15 am
autor: krusejder
SebastianArcheo pisze:Sporo miłych slów o nowej płycie Harrisa wypowiedział Piotr Baron w "3 Wymiarach Gitary"! poszły 3 numery!
... a wydawało się, że facet zna się trochę na muzyce ...

Re: Steve Harris - British Lion

: pn paź 01, 2012 10:49 am
autor: Madril
A mi się podoba, może jakaś rewelacja to nie jest, ale słucha się przyjemnie.

Re: Steve Harris - British Lion

: pn paź 01, 2012 11:45 am
autor: beaviso
Nazwa "British Lion" jest dość myląca. Znacznie bardziej adekwatna byłaby "British Sleeping Kitten".

M.

Re: Steve Harris - British Lion

: pn paź 01, 2012 1:18 pm
autor: Emilio
Madril pisze:może jakaś rewelacja to nie jest, ale słucha się przyjemnie.
Taka eska, hity na czasie ;) Tez rewelacji nie ma a słucha się przyjemnie :)

Re: Steve Harris - British Lion

: pn paź 01, 2012 3:33 pm
autor: IgorW
No niee.. Eski nie słucha się przyjemnie. Wiem, bo niestety puszcza to koleżanka z pracy ;0

Re: Steve Harris - British Lion

: pn paź 01, 2012 5:29 pm
autor: Slaug
We've made a video for This Is My God - we'll let you see it tomorrow at 6pm!

Jedyny w miarę znośny, a nawet dobry(-) kawałek z tej płyty.

Re: Steve Harris - British Lion

: wt paź 02, 2012 12:33 am
autor: Deleted User 622
Damn, co za cierpkie recenzje ;) Jeśli ktoś się spodziewał lwiego ryku, to pewno się przejechał. Ja nie spodziewałem się zupełnie niczego, aczkolwiek muzykę z 1 miejsca odstawiłem jakiś czas temu i o nowym albumie dowiedzialem sie o zgrozo z radia, jednakowoż nie podejrzewałem że aż tak zmiękła mi faja ;)
Podoba mi sie ten album. Jest softowy, ale nie odbiega szczegolnie od rzeczy, których słuchałem jeszcze kilka lat temu. Czuc klasyków lat 70 i 80, ale niekoniecznie hard'n'hejwi. Jeśli komuś to przeszkadza... niech kolejny raz przekręci Rock in Rio hehe ;)

Re: Steve Harris - British Lion

: wt paź 02, 2012 7:37 pm
autor: Deleted User 2259

Re: Steve Harris - British Lion

: wt paź 02, 2012 9:59 pm
autor: vanyorick
Invader pisze:http://vimeo.com/49913827

video
To mnie rozwaliło: "Up The Lion!!!!!"

:mryellow:

Re: Steve Harris - British Lion

: wt paź 02, 2012 10:47 pm
autor: Emilio
vanyorick pisze:To mnie rozwaliło: "Up The Lion!!!!!"
F*ck the lion :P
metal pisze:. Czuc klasyków lat 70 i 80, ale niekoniecznie hard'n'hejwi. Jeśli komuś to przeszkadza... niech kolejny raz przekręci Rock in Rio
To było do przewidzenia, że nie pójdzie w strone hard&heavy. Ale spodziewałem się czegoś trochę bardziej ambitnego, niż te przyjemne ale jednak popłuczyny po klasyce rocka...

Re: Steve Harris - British Lion

: wt paź 02, 2012 11:39 pm
autor: Mila
W trójce ostatnio często leci, zwłaszcza "us against the world".

Re: Steve Harris - British Lion

: śr paź 03, 2012 8:09 am
autor: beaviso
Może gdyby to wszystko było zaśpiewane przez kogoś używającego przepony a nie tylko gardła, to byłoby bardziej strawne. Jest w tym taka dekadencka nuta, nieco banalna, ale sprawiająca że da się tego posłuchać, tyle że drażni po prostu kiepski wokal - niby śpiewa czysto, ale głosik słabiutki, taka melorecytacja.

M.

Re: Steve Harris - British Lion

: śr paź 03, 2012 5:56 pm
autor: widman
Przecież ta płyta jest lepsza niż całe Final Frontier. Gdyby śpiewał Dickinson i może ciut zadziorniej grana ta płyta byłaby to naprawdę kawałek fajnego grania. Solowa płyta - znaczy odskocznia od tego, co robi na codzień i to słychać. Generalnie dup..ska nie urwało ale też nie przynosi wstydu - gorszą szmirę wydają :)