No więc zaczynamy rok 1981,ale najpierw
Odpada Powerage
1.Deep Purple-In Rock(1970)
2.Led Zeppelin - IV(1971)
3.Deep Purple-Machine Head(1972)
4.Pink Floyd-The Dark Side Of The Moon(1973)
6.Pink Floyd-Wish You Were Here(1975)
7.Judas Priest-Sad Wings Of Destiny(1976)
8.Rainbow - Rising(1976)
9.AC/DC - Let There Be Rock(1977)
11.Motörhead-Overkill(1979)
Glos na Rising.
W roku 1980 głosowało aż 19 użytkowników!!!(Nowy rekord,pobijemy nie?) i 45 albumów(rekord to 47,więc dalej nie pobity)panowie Voivod,Iron Cezarek we trzech dajemy po kilka płyt na które nikt inny prócz nas samych nie głosuje,więc może uda się pobić ten rekord

.
A oto najlepsza 10,bardzo wyrównana walka,spodziewałem się jednak innego wygranego
1980:
10,9:Angel Witch - Angel Witch 26 pkt,Closer - Joy Division 26 pkt
8:RUSH-PERMANENT WAVES 37 pkt,dobra i pierwsza dyszka

7.Ozzy Osbourne - Blizzard of Ozz 50 pkt.
6.Saxon - Strong Arm Of The Law 55 pkt.
Duża przepaść punktowa,tu walka była bardzo wyrównana.
5.Motorhead-Ace Of Spades 100 pkt.
4. AC/DC - Back in Black 111 pkt.
Najlepsza trójka(Zamieniłbym trzecie miejsce na 1 i było by spoko)
3.Judas Priest-British Steel 115 pkt.
2.Black Sabbath- Heaven and Hell 121 pkt.(Tak blisko,jak dla mnie to jest prawdziwy zwycięzca,bo nietrudno jest wygrać kapeli której to forum jest poświęcone,patrz niżej)
1.Iron Maiden-Iron Maiden 124 pkt Jestem trochę zaskoczony,ja wiem,że maiden,ale moim zdaniem jest kilka lepszych płyt z tego rocznika,no i jak w podsumowanie dekady będą prawie same Maideny,to prawie jak surviovor Maiden,całe szczęście,że nie wydawali płyty co roku

.
Moja 10 rocznika 1981:
Tradycyjnie w nawiasie ulubione utwory z danego LP.
Pierwsza trójka ciężki wybór.(3 albumy które na jednym forum są uważane,za najlepsze 3 albumy roku 1981,więc cóż wydaje mi się,że mam niezły gust,tyle,że u mnie kolejność trochę inna no i, ze tam glosowały dziadki w przedziale wiekowym od 25 do 60)
1.RUSH-MOVING PICTURES 10 PKT.
MOIM ZDANIEM NAJLEPSZY ALBUM TEGO ROCZNIKA,OPUS TEGO ZESPOŁU,ANI JEDNEGO WYPEŁNIACZA,ŚWIETNA PRODUKCJA I KLIMAT PŁYTY,I 2 NAJLEPSZY ALBUM ROCZNIKA 1981 U MNIE NR 1,TU NIE SPODZIEWAM SIĘ NIE WIADOMO JAKIEGO MIEJSCA,BO TO TYLKO ZABAWA JEDNAK ZAPEWNIAM,ZE MOVING PICTURES ZAWIERA W SOBIE WSZYSTKIE NALEPSZE ELEMENTY MUZYKI RUSH,I JEST TYM CZYM DLA MAIDEN TAKI SSOASS,DZIĘKUJE DOBRANOC,NO TO JESZCZE NAJLEPSZE NUMERY(WSZYSTKO,ALE NAJBARDZIEJ:RED BARCHETTA,LIMELIGHT,THE CAMERA EYE,VITAL SIGNS)
2.

Jon And Vangelis-The Friends of Mr Cairo 9 pkt.Tam nr 3,tu nr 2.Co tu dużo gadać najlepszy ich album,wspaniały Duet w najlepszym wydaniu.Album który znam od dziecka i mam do niego wielki sentyment(I'll Find My Way Home,State of Independence-ta końcówka,The Friends of Mr. Cairo-Jeden z moich nr wszech czasów,i ten śpiew Jona Andersona,lubie Śpiewaków metalowych,jednak tam chodzi bardzie o energie,i oni nie potrafia mnie ruszyć tak jak np.Layne Staley czy Jon Anderson,którzy śpiewem tak przekazują emojce,wyrażaja siebie jak nikt inny,no i potem płacze jak małe dziecko,i za to ich właśnie kocham istawiam wyżej niż killers,Outside of This (Inside of That))
3.

King Crimson-Discipline 8 pkt.,nr 1 jak dla mnie nr 3.Oj udała się im ta płyta,i konkurencja za bardzo niesilna w tym roku,jednak znalazły się 2 albumy które darze większym uczuciem[Frame by Frame,Indiscipline,The Sheltering Sky,Discipline)
4.

Iron Maiden-Killers 7 pkt.Świetny album,dla mnie o niebo lepszy od debiutu,pierwszy album z Adrianem,miód solówki,pierwsza płyta z Birchem za konsoletą,no i przede wszystkim GENIALNA sekcja rytmiczna Burr[*]-Harris jest to chyba moja ulubiona płyta Maiden pod tym względem,utwory moją takiego kopa i moc,że kopią po mordzie za każdym razem,pewnie się narażę wielu użytkownikom,ale uważam,że jest to lepszy album i od IM, i od TNOTB).A Najlepsze momenty(Genghis Khan,Innocent Exile,Purgatory,,Drifter)Jakby co to Maiden słucham 15 lat i wałki pokroju Murder czy Killers,po prostu mi się przejadły,te jeszcze dają radę,ps dobra płyta,ale znalazłem 3 lepsze w moim rankingu,które zdecydowanie są lepszymi pozycjami w dyskografii tych zespołów niżli Killers,które uważam nie powinno wygrać tego rocznika

,prawdziwe zwycięstwa Maiden powinny przyjść dopiero później:P.
5.

Genesis-Abacab 6 pkt.Nie mogło ich zabraknąć,w każdym roku wymieniałem Genesis kiedy tylko wydawali album,ale nigdy nie byli za podium,tym razem płyta o wiele słabsza,i zmieniająca styl co raz bardziej,jednak jest tu kilka fajnych momentów .(Abacab,No Reply at All,Me and Sarah Jane,Dodo/Lurker-Niszczy)
6.

ELO-TIME 5 pkt.(Twilight,Ticket to the Moon,Rain Is Falling,21st Century Man)
7.

The Moody Blues-Long Distance Voyager 4 pkt.,świetny album i świetna okładka,polecam.(The Voice-wagary a jak,Talking Out of Turn,Gemini Dream,Nervous)
8.

Phil Collins-Face Value 3 pkt.,debiut Philla jak najbardziej słuchalny(In the Air Tonight,Hand in Hand,I Missed Again,If Leaving Me Is Easy)
9.

John McLaughlin-Belo Horizonte 2 pkt,daje rade.[La Baleine,One Melody,Manitas d'Oro (For Paco de Lucia)
10.

Judas Priest-Point Of Entry 1 pkt.Co tu dużo gadać płyta nawet spoko,ale mają lepsze krążki i te wcześniejsze jak i póżniejsze.(Heading Out to the Highway,Hot Rockin',Solar Angels)
Czekam na wasze typy.