W pełni się zgadzam. Publiczność składająca się w dużej mierze z "dojrzałej młodzieży" dopisała. Ale muszę też pochwalić pewnego młodzieńca - chyba najmłodszego fana Deep Purple, na oko 5-6 lat, który dzielnie zniósł cały koncert.Laminat pisze:Wrocławski koncert purpli oceniam bardzo pozytywnie, było ciężko ale i klimatycznie starsza publika udowodniła że potrafi się bawić lepiej niż banda pijanych gimnazjalistów
A sam koncert - udany. Dobre nagłośnienie, piękne światła i no przede wszystkim super muzyka płynąca ze sceny. I na koniec... Steve Morse to geniusz

