Strona 8 z 24

Re: Rush

: wt kwie 26, 2016 5:53 pm
autor: wojakwojak
Moim zdaniem nie trzeba być fanem jakiegoś zespołu, żeby móc docenić umiejętności jego członków. I w drugą stronę też, bycie fanem zespołu nie wymusza uważania jego członków za najlepszych. Ja np. lubię ACDC, ale nigdy nie powiem, że mają "najlepszą" sekcję rytmiczną (bas plus perkusja, bo Malcolm to świetny gitarzysta rytmiczny). "Zwykłość" tej sekcji nie przeszkadza mi ich lubić i cenić. To, że nie lubisz DP MK1 czy MK2 absolutnie nie powinno mieć wpływu na to, czy uważasz, że są dobrymi (lub nie) muzykami. Stąd mój pierwszy post do Ciebie. Napisałem go jak zauważyłem (tak wywnioskowałem, może mylnie), że jesteś megafanem LZ i każdy z nich jest "najlepszy" itd., wygrywają ze wszystkim w każdej kategorii. Tak nie jest, nie tylko w przypadku LZ, ale w każdym przypadku. Zresztą zestawienie ze sobą "najlepszych" (załóżmy, że ich wytypowanie jest możliwe) nie daje gwarancji (i są na to liczne dowody płytowe) stworzenia dobrej muzyki. A tak w ogóle, to termin "najlepszy" jest nienajlepszy :) - tego nie da się zmierzyć ani zważyć. Możemy najwyżej mówić - "mój ulubiony". Moim ulubionym zespołem zawsze był IM, dodatkowo uważam, że SH jest jednym z najlepszych (:)) basistów, a BD jednym z najlepszych wokalistów rockowych (:)), reszta też jest OK, ale wcale nie musza być najlepsi indywidualnie, żeby być najlepsi w drużynie. Tu przychodzi mi na myśl Pink Floyd, czterech powiedzmy szczerze przeciętnych (na pewno nie najlepszych) muzyków (w kwestii techniki), a stworzyli całą gromadę "najlepszych" (:)) płyt wszechczasów.

Re: Rush

: wt kwie 26, 2016 9:41 pm
autor: voivod'
wojakwojak pisze: Co w tym when the levee jest takiego nadzwyczajnego? Które fragmenty (sekundy)?
no juz sam poczatek, chyba najczecniej samplowane rockowe bebny w historii

Re: Rush

: wt kwie 26, 2016 10:34 pm
autor: FanMaiden
Świetna kapela rocka progresywnego. Najlepsze płyty - "2112", "Rush" i "Moving Pictures", zaraz za nimi "Hemispheres", "Caress of Steel", "Hold Your Fire", "Fly by Night", "A Farewell to Kings" i "Clockwork Angels". Nie polecam zbyt popowego "Power Windows".

Re: Rush

: pt cze 10, 2016 10:04 am
autor: wojakwojak
Mniej więcej tak: (kontrowersyjnie?)

Counterparts (1993)
Hemispheres (1978)
Permanent Waves (1980)
Moving Pictures (1981)
Caress of Steel (1975)
A Farewell to Kings (1977)
Fly by Night (1975)
2112 (1976)
Signals (1982)
Grace Under Pressure (1984)
Power Windows (1985)
Presto (1989)
Roll the Bones (1991)
Hold Your Fire (1987)
Test for Echo (1996)
Feedback (2004)
Snakes & Arrows (2007)
Clockwork Angels (2012)
Rush (1974)
Vapor Trails (2002)

Re: Rush

: pt cze 10, 2016 10:19 am
autor: Deleted User 2259
Zastanawiam się tylko po co ta ep z coverami dałes

Re: Rush

: pt cze 10, 2016 11:00 am
autor: krusejder
mamy podobne gusta z Wojakiem

Re: Rush

: pt sie 25, 2017 8:30 pm
autor: Deleted User 2259
Podobno Panowie Lee/Lifeson mają założyć jakiś nowy zespół i koncertować, pewnie usłyszymy (jak wypali) sporo utworów Rush, doszedłby do nich Portnoy i zapraszamy do Europy.

Re: Rush

: pt sie 25, 2017 10:11 pm
autor: Bon Dzosef
Invader pisze: pt sie 25, 2017 8:30 pm Podobno Panowie Lee/Lifeson mają założyć jakiś nowy zespół i koncertować, pewnie usłyszymy (jak wypali) sporo utworów Rush, doszedłby do nich Portnoy i zapraszamy do Europy.
Link?

Z jednej strony super by było zobaczyć Rush, nawet niepełny. Z drugiej bez Neila to nie to samo...

Re: Rush

: pt sie 25, 2017 10:17 pm
autor: Dejavu
Dzosef pisze:
Invader pisze: pt sie 25, 2017 8:30 pm Podobno Panowie Lee/Lifeson mają założyć jakiś nowy zespół i koncertować, pewnie usłyszymy (jak wypali) sporo utworów Rush, doszedłby do nich Portnoy i zapraszamy do Europy.
Link?

Z jednej strony super by było zobaczyć Rush, nawet niepełny. Z drugiej bez Neila to nie to samo...
Dokładnie tak, też szkoda byłoby mi, że bez Neila, ale jeśli nie byłoby opcji w pełnym składzie, to w takim również będę zachwycony.

Re: Rush

: pt sie 25, 2017 11:18 pm
autor: Deleted User 2259
Źródło - Teraz rock na fb

Re: Rush

: śr sie 30, 2017 8:33 am
autor: Deleted User 2259

Re: Rush

: śr sie 30, 2017 11:19 am
autor: Bon Dzosef
Do końca życia będę żałował, że byłem za młody i zbyt mało odważny na wyjazd do Berlina w 2013 :(

Re: Rush

: śr sie 30, 2017 11:24 am
autor: Deleted User 2259
Widziałem Rush tylko raz w 2011, ale to był jeden z koncertów życia, a może jednak się Tobie uda ich zobaczyć, nigdy nie wiadmo, ale mysle,ze jak cos tylko jedna ostatnia mini-trasa

Re: Rush

: śr sie 30, 2017 11:25 am
autor: pz
Dzosef pisze: śr sie 30, 2017 11:19 am Do końca życia będę żałował, że byłem za młody i zbyt mało odważny na wyjazd do Berlina w 2013 :(
Ty byłeś za młody na wyjazd na koncert? Nie wierzę :)

A swoją drogą ja też żałuję, że się wtedy nie wybrałem.

Re: Rush

: pt wrz 01, 2017 3:26 pm
autor: mic7
Byłem na tym gigu,super wyjazd ,super koncert i widowisko i jeszcze sobie Berlin zwiedziłem przy okazji ;)

Re: Rush

: ndz wrz 10, 2017 10:14 pm
autor: Wardrumdrums
Najlepsza kapela jak dla mnie
NEIL FUCKING PEART!

Re: Rush

: sob wrz 23, 2017 10:19 am
autor: qracoss
Mialem farta ze zalapalem sie na ich ostatni pobyt w Europie w 2013 ,a koncert w Berlinie uwazam za jeden z najlepszych na jakim bylem.Prawie 3 godziny wymiatania na mega wysokim poziomie.Zreszta uwazam tych trzech panow za mistrzow w swej dziedzinie ;) W oryginalnym skladzie raczej juz nie wroca,Neil to bardzo charakterystyczny typ,kto ogladal dokument o Rush wie co to za typ czlowieka,jak stwierdzil ze nie bedzie juz gral to raczej szans na to nie ma ;) A reszta...kto wie,moze sie pokusza o dalsze granie na zywca.

Re: Rush

: sob wrz 23, 2017 3:26 pm
autor: Bon Dzosef
Zazdroszczę...

Re: Rush

: wt wrz 26, 2017 3:35 pm
autor: Deleted User 5800
Rush przez niezwykle (skandalicznie wręcz) długi czas był zespołem, którego nie rozumiałem. Często jedynie trafiałem na jakieś nawiązania do Rush w necie i w filmach :D Już nawet nie kojarzę tych wszystkich sytuacji, ale zawsze sobie mówiłem, że dam im jeszcze szansę i zapoznam się od nowa z muzyką (Pamiętam jeszcze na pewno, że Geddy odegrał epizodyczną rolę w zabawnym sitcomie pt. "How I Met Your Mother", zespół wziął udział nie tak dawno w nagraniu dodatkowej sceny do amerykańskiej komedii opowiadającej o dwóch wielkich fanach Rush pt. "I Love You, Man" ). No i w końcu dopiero w tym roku poznałem Rush na dobre. I zrozumiałem ich fenomen, a teraz pluję sobie w brodę, że nie byłem na żadnym koncercie i już pewnie nie będę :(
wojakwojak pisze: pt cze 10, 2016 10:04 am Mniej więcej tak: (kontrowersyjnie?)

Counterparts (1993)
Hemispheres (1978)
Permanent Waves (1980)
(...)
W pełni rozumiem uznanie dla Counterparts. Też bym dał mu pierwsze miejsce. Jest bardzo równy i zawiera wszystkie najlepsze elementy ich muzyki. Za same "Nobody's Hero" mogliby już dostać złoty medal. Niewiele jest tak dobrych "ballad" w muzyce rockowej. Zwłaszcza, że tekst jest dobry (co w muzyce rozrywkowej stanowi rzadkość :P ). Srebro powędrowałoby w moim rankingu dla "Moving Pictures", ale trzecie miejsce byłoby dość kontrowersyjne :arrow: "Clockwork Angels".

Generalnie jednak (pomimo tego co napisałem wyżej) Rush jako taki najbardziej przypadł mi do gustu w wersji z lat 1980-1989. Coś czego normalnie nie trawię w muzyce (czyli syntezatory) w połączeniu z wokalem Lee i wspaniałymi partiami instrumentalnymi tworzą coś magicznego i niepowtarzalnego. Natomiast wysoko ocenianie lata 70' uważam za najpierw zbyt długi okres kopiowania innych (słuchając debiutu zawsze mam wrażenie, że to jednak Led Zeppelin :lol: ), a potem muzyka lekko przekombinowana (z wyjątkiem dla 2112, które akurat wyszło wspaniale).

Re: Rush

: czw paź 19, 2017 4:46 pm
autor: Deleted User 2259