Strona 8 z 22
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 9:21 pm
autor: Budziol
iron84 pisze:niż większośc, jeśli całośc AMOLAD imo

poza tym mam wrażenie, że kawałek jest mniej wymęczony i na siłę wydłużany, niż ich ostatnie nagrania. Faktycznie linie wokalne zajeżdżają strasznie solowym Dickinsonem. Jeśli chodzi o solówki to panowie raczej się nie popisali, brzmi
mam dokładnie to samo

przez GUITAR HERO mam tak
ktoś wcześniej wspominal że ElDorado otwieracz po instrumentalu - Satellite 15....The Final Frontier 8:40 troche za dlugo by byl ponad 8min

Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 9:25 pm
autor: syzygy
Wszelkie skojarzenia z płytami solo Bruca ubliżają jego płytom

Fakt, jeden riff jest fajny i ciężkawy, ale na swoich solówkach nie pieje tak obrzydliwie. Koniec kawałka to jakaś tragedia, ale refreny nie są lepsze dużo.
Spiskowa teoria metalu mówi, że to Harris trzyma go za jaja na nagraniach wymuszając te jęki- może jednak coś w tym jest. Obrzydliwe to jest, niesmaczne, powoduje u mnie odruchy wymiotne... przecież skoro Bruce ma tak ściśnięte gardło na nagraniu studyjnym, to co będzie na koncertach?
Doskonale śpiewa nisko, latka już nie te, więc lepiej, żeby sobie pokrzyczał jak w Killing Floor niż wyciągał jakieś ziebane górki udowadniając, że jeszcze może. Przerasta mnie to, nijak nie mogę tego pojąć
Jak nie maidenowy? Jest galop, Bruce pieje jak kastrat- esencja maidenowości
Aha, lekko Dream Theater zajeżdżają te wersy przed refrenem (1:30-1:50 np.), szczególnie kończenie głosek... i te wokale są najlepsze w tym kawałku, choć konkurencja żadna.
Ogółem do bani

Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 9:28 pm
autor: El Dorado
coraz gorszy wydaje mi się być ten kawałek
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 9:50 pm
autor: Zilian
Przesłuchałem utwór w wersji nie skompresowanej najlepszej jaką do tej pory słyszałem i odczucia mam takie same. Szału nie ma ale kaszany też nie w skali od 1 do 6 dał bym mu takie 3-3,5. Pozostało poczekać i usłyszeć jak komponuje się z reszta materiału.
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 9:58 pm
autor: ironlemon
Zilian pisze:Przesłuchałem utwór w wersji nie skompresowanej najlepszej jaką do tej pory słyszałem i odczucia mam takie same. Szału nie ma ale kaszany też nie w skali od 1 do 6 dał bym mu takie 3-3,5. Pozostało poczekać i usłyszeć jak komponuje się z reszta materiału.
Jak nieskompresowanej? To w necie jest jakiś wave?
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 9:59 pm
autor: Journeyman666
Jeśli chodzi o moje odczucia dotyczące tego utworu, to są one mieszane. Z jednej strony utwór jest dobry, ciekawy i w niektórych miejscach inny niż mógłbym się spodziewać po IM a brzmienie gitar zaskoczyło mnie do tego stopnia, że przez pierwsze 30 sekund wątpiłem czy to oni
Z drugiej strony jednak wydaje mi się, że jeśli ma to być ostatni album to pozwolenie żeby znalazł się tam taki utwór jest to spore niedopatrzenie
Mówiąc o wokalu to również mogę się zgodzić z przedmówcami co do jego podobieństwa do solowej kariery Bruca.
Solówki zgodzę się że bez sensu wrzucili aż 3. Ale nie zgodzę się co do najlepszej. IMO najlepsza jest Dava, Adriana dobra a Janicka... wiadomo
Jeśli miałbym ocenić ten utwór w skali 1-6 to dałbym 4 mając nadzieje, że reszta albumu przebije go wielokrotnie.
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 10:02 pm
autor: Zilian
Nie no nie wave. Budziol podesłał mi na skrzynke utwór nie wiem skąd go wytrzasnął ale chyba ze strony IM i jakość jest bardzo dobra moim zdaniem w porównaniu do tego co na YT słuchałem. Źle tam napisałem jest skompresowany ale w bardzo małym stopniu moim zdaniem o tak hehe

Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 10:03 pm
autor: Budziol
tak to ze stronki MAIDEN
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 10:08 pm
autor: Zilian
hmm macie wrażenie że koniec utworu jest bezczelnie wycięty i wklejony z jego początku xD ?
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 10:21 pm
autor: WICKER MAN
Obawiam się, że produkcja tego albumu będzie kulała tak samo jak 'Dance of Death'...

Zbyt krotko go nagrywali, a potem Steve zaczął się mądrzyć. Ponoć Adrian był niezbyt zadowolony z końcowego rezultatu jeśli chodzi o brzmienie, a wiadomo, że jest perfekcjonista...
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 10:24 pm
autor: jesper
... no dobra walczę dzisiaj z tym kawąłkiem i znalazłem nawet pewne elementy które mi sie podobają, mianowicie: brzmienie gitary basowej, gitarka rytmiczna czasem w tle fajnie pogrywa a Dickinson nie jest w złej formie - po prostu się nie wysila bo nie musi "El Dorado" tego nie wymaga :>

kawałek jest stosunkowo wolny [trochę walcowaty] hmmm ...trochę mało tych pozytywów teraz to co mnie denerwuje to brzmienie [liczę że to kwestia chu!@&#$ jakości tej MP3] z CDeka powinno być o piekło lepiej, dalej początek utworu z dupy wzięty a raczej z końca innego [moim zdaniem kiepsko to pasuje], tak jak pisałem wcześniej całość bardziej przywodzi na myśl solowe dokonania Dickinsona ze wskazaniem na "Skunkworks" z w połączeniu z "Accident ..." tym bardziej że pewne fragmenty z refrenu oraz zwrotki są żywcem zerżnięte z kawałka "The Magician", solówki także nie powalają są wręcz totalnie schematyczne i wtórne.
... patrząc na tzw. + i - w chwili obecnej oceniam go na 50% słaby i 50% dobry czyli ... niby się zawiodłem ale nie jest tragicznie choć trochę żenująco słabo :>
... podsumowując: płyta i tak będzie
KILL :>
WICKER MAN pisze:Obawiam się, że produkcja tego albumu będzie kulała tak samo jak 'Dance of Death'...

Zbyt krotko go nagrywali, a potem Steve zaczął się mądrzyć.
... kwestia indywidualnego odbioru - po 1000 kroć wolałbym brzmienie "DOD" niż "AMOLAD".
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 10:26 pm
autor: Zilian
Jak coś zwali się na Steva xD Mi szczerze mówiąc DoD podobała się, szczególnie fajnie słuchało mi się ja w wersji dźwiękowej DTS

Szkoda że innych płyt nie ma w takiej wersji

Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 10:32 pm
autor: panzerschreck
ZNAKOMITY utwór.
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 10:46 pm
autor: Journeyman666
Z każdym kolejnym przesłuchaniem coraz bardziej podoba mi się fragment gdzie Bruce śpiewa "Well you can say I'm a devil, and I wouldn't say no"

Ogólnie jeśli chodzi o sam tekst to jestem zadowolony, bo jest ambitnie jak nas do tego przyzwyczaili

Wracając do tematu brzmienia - również uważam, że DoD lepiej się prezentuje brzmieniowo od AMOLADA.

Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 10:56 pm
autor: RALF
W mojej opinii to co zassałem ze strony zespołu brzmi 1000% lepiej od pamiętnego "Benka" sprzed 4-ech lat... myślę, że dali ten kawałek na "odczep" i wciąż twierdzę, iż nagrali dobry, ciekawy album - bo te epokowe... cóż, też już kiedyś nagrali!

Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 11:00 pm
autor: El Dorado
El Dorado come and play
El Dorado step this way
Take a ticket for the ride
El Dorado streets of gold
See my ship id oversold
You've got one last chance to try
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 11:14 pm
autor: gerra
Witam.
Wg. mnie kawałek przekombinowany. Oprócz solówek wszystko bardzo średnie.
Re: El Dorado - opinie
: wt cze 08, 2010 11:18 pm
autor: jArO
Czy ma ktoś info kiedy w ogóle ma wyjść ten singiel?
Re: El Dorado - opinie
: śr cze 09, 2010 12:14 am
autor: Artur
panzerschreck pisze:ZNAKOMITY utwór.
ten jaki prowokator

Re: El Dorado - opinie
: śr cze 09, 2010 12:38 am
autor: Kai.
panzerschreck pisze:ZNAKOMITY utwór.
Do znakomitości troszke mu brakuje.