Strona 71 z 291
Re: Judas Priest
: śr maja 14, 2014 4:45 pm
autor: RALF
Oto dowód na to, jak wiele JP zawdzięcza Sabbath. Czekamy na płytkę.
Re: Judas Priest
: śr maja 14, 2014 10:04 pm
autor: Pablo1919
Czy aż tak wiele? Nie powiedziałbym. Oczywiście każda kapela metalowa zawdzięcza coś Black Sabbath, bo to oni wszystko zaczęli, ale Priest wykreowali swój własny styl, jako pierwsi grali na dwie gitary z donośnym, wysokim wokalem, zupełnie inaczej niż Sabbath. W tym kawałku użyli tylko modnego ostatnio przesteru, przy którym wokal Roba brzmi podobnie do Ozzy'ego, lekkie podobieństwo jest ale jakiś zasług Sabbath w tym nie widzę
Płytka zapowiada sie ciekawie, wydaje mi się że brzmienie nie będzie jednakie dla wszystkich kawałków. Na pewno na nowym albumie każdy znajdzie coś dla siebie.
Re: Judas Priest
: śr maja 14, 2014 11:03 pm
autor: Dejavu
Zgadzam się z Pablo, zwłaszcza, że ten wokal raczej kojarzy się z późnym (solowym) Ozzym, a nie tym wczesnosabbathowskim.
Re: Judas Priest
: czw maja 15, 2014 7:57 pm
autor: Pablo1919
finalna wersja okładki

Re: Judas Priest
: czw maja 15, 2014 8:41 pm
autor: Mikojaski
Fajna!

judasom nieczęsto się to zdarza

Re: Judas Priest
: czw maja 15, 2014 9:39 pm
autor: RALF
Zgadnę, że rysował Mark Wilkinson?!
Re: Judas Priest
: czw maja 15, 2014 10:01 pm
autor: lysyjack
Nie żyje założyciel JUDAS PRIEST. ERNIE CHATAWAY zmarł na raka płuc
Re: Judas Priest
: czw maja 15, 2014 10:49 pm
autor: Pablo1919
Tak, o ile się nie mylę to Priest są nadal we współpracy z Wilkinsonem i to on jest autorem okładki.
Co do Erniego to jego wpływ na Judas Priest był praktycznie zerowy, anonimowy człowiek. Bluźnierstwem jest nazywanie go założycielem. Al Atkins wymyślił nazwę i skompletował pierwszy skład, który rozpadł się w oka mgnieniu, później jako samotny wokalista spotkał KK i Iana, którzy właśnie szukali śpiewaka do swojej kapeli, Al zaproponował im nazwę Judas Priest i to się przyjęło. W sumie to można mówić że Ernie Chataway nawet w Priest nie grał. Dwa zupełnie inne zespoły, właściwe Priest to powstało z Downingiem i Hillem.
Re: Judas Priest
: pt maja 16, 2014 11:37 am
autor: widman
Widać, że większość kapel już zapomniała o klimatycznych, rysowanych okładkach. Niestety szkoda. Ten sam motyw robiony ręcznie zyskałby na pewno więcej.
Re: Judas Priest
: pt maja 16, 2014 3:54 pm
autor: Rattlehead
Dziwnie w kościach czuję, że ta płyta mnie rozczaruje. Ten drugi kawałek jest lepszy, ale słyszałem tylko zamieszczony 'Sample'. Słychać Black Sabbath i też mi się od razu tak skojarzyło ale... Czegoś tutaj ewidentnie brak. Już nawet pal licho okładkę. Muzyka jest najważniejsza.
Re: Judas Priest
: pt maja 16, 2014 9:03 pm
autor: Hospes
Proszę nie krakać

Nowe albumy zarówno Judas Priest jak i Iron Maiden mają być po prostu dobre

Re: Judas Priest
: pn maja 19, 2014 11:05 am
autor: Pablo1919
March of the Damned.
http://www.speedyshare.com/dwtEw/march- ... damned.mp3
Moim zdaniem lepszy kawałek od tytułowego. Tylko brzmienie trochę stłumione ale na CD będzie dobrze.
Re: Judas Priest
: pn maja 19, 2014 11:22 am
autor: Papa
Skąś do wygrzebał?
Re: Judas Priest
: pn maja 19, 2014 12:37 pm
autor: Pablo1919
Premiera kawałka była w jakimś amerykańskim radiu. Ktoś nagrał, link wrzucili na forum Priest.
Re: Judas Priest
: pn maja 19, 2014 1:55 pm
autor: Dejavu
Całkiem niezły kawałek, trochę taki zbyt... prosty, ale podobają mi się wokale Halforda, brzmiące trochę jak Ozzy i solówki

Swoją drogą, to gdyby to tych riffów dodać trochę zakkowskich flażoletów, to numer już totalnie brzmiałby jak późne solowe płyty Ozzy'ego z Zakkiem.
Re: Judas Priest
: pn maja 19, 2014 5:25 pm
autor: krusejder
słabo, bardzo słabo.
Re: Judas Priest
: pn maja 19, 2014 5:59 pm
autor: Pablo1919
Re: Judas Priest
: pn maja 19, 2014 7:02 pm
autor: Emilio
Lepsze niż ten pierwszy kawałek, ale i tak bez rewelacji.
Re: Judas Priest
: pn maja 19, 2014 7:43 pm
autor: The Burczax
Kawałek nudny, a wokal go jeszcze pogrąża.
Re: Judas Priest
: wt maja 20, 2014 12:43 pm
autor: Rattlehead
Po nijakim poprzednim kawałku od nowego utworu Priest spodziewałem się jednak czegoś lepszego. Kawałek jest nudny jak flaki z olejem, a najgorzej wypada tutaj Rob. Wokal jest taki... od niechcenia. Utwór minimalnie lepszy od poprzedniego.
W ogóle odnoszę wrażenie, że płyta nie będzie ciężka, tak jak twierdził Rob tylko... bardziej melodyjna i popowa. Ja wiem, że oni mają już po 60 lat ale materiał nie powala, a przecież ten zespół potrafi zagrać świeżo tak jak chociażby na Jugu czy AoR. Jug chociaż nagrany bez Roba niszczy totalnie ten nowy materiał pod względem instrumentalnym.
Szkoda... Nowa płyta poziomu AoR już nie przeskoczy.