A jak chodzi o brzmienie, to w metalu jak dla mnie niedoścignionym wzorem jest South Of Heaven.
Metallica
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Metallica
Wyjątkowo muszię się z LukaSieka zgodzić
Nie wyobrażam sobie np. pierwszych płyt Venom ponownie nagranych, tak aby brzmienie było bardziej nowoczesne. Generalnie znacznie bardziej wolę płyty brzmiące "surowo", niż takie z wygładzoną, plastikową produkcją jak np. wyżej wspomniane Avenged Sevenfold.
A jak chodzi o brzmienie, to w metalu jak dla mnie niedoścignionym wzorem jest South Of Heaven.
A jak chodzi o brzmienie, to w metalu jak dla mnie niedoścignionym wzorem jest South Of Heaven.
Re: Metallica
Ja też nie widzę wielkiego sensu w nagrywaniu tego jeszcze raz, zwłaszcza że ten zespół ostatni album nagrał chyba ponad 6 lat temu i robi wszystko co tylko się da, byle nie nagrywać nowego
Więc nie twierdze, że nagrywanie tego po raz kolejny ma jakikolwiek sens, twierdzę, że płyta brzmi kiepsko, podobnie jak wiele innych metalowych produkcji.
No i piszecie w taki sposób, jakby były tylko dwie opcje - brzmienie jak Metallica na KEA itp. albo brzmienie jak Avenged Sevenfold albo Linkin Park - na szczęście tak nie jest
No i piszecie w taki sposób, jakby były tylko dwie opcje - brzmienie jak Metallica na KEA itp. albo brzmienie jak Avenged Sevenfold albo Linkin Park - na szczęście tak nie jest
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6567
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Metallica
Z pewnością byłoby to drugie.Dejavu pisze:No i piszecie w taki sposób, jakby były tylko dwie opcje - brzmienie jak Metallica na KEA itp. albo brzmienie jak Avenged Sevenfold albo Linkin Park
I jeszcze raz powtórze, nie wyobrażam sobie usunięcia partii Cliffa, to jakby skreślić wszystko to co robił i zastąpić go kimś teraz innym
Re: Metallica
oczywiście że tak, w końcu Meta od '82 roku wzoruje się na Avanged Sevenfold i Linkin Park, czemu teraz miało by być inaczej?
Re: Metallica
Ty tylko udajesz czy jesteś matołem?Kuki91 pisze:oczywiście że tak, w końcu Meta od '82 roku wzoruje się na Avanged Sevenfold i Linkin Park, czemu teraz miało by być inaczej?
Re: Metallica
Jestem matołem, o Najmądrzejszy.
Re: Metallica
Nie jestem najmądrzejszy, nie przesadzaj.Kuki91 pisze:Jestem matołem, o Najmądrzejszy.
Re: Metallica
No jakby wielmożny mały duńczyk i wąsaty redneck daliby mu więcej swobody to pewnie byłoby zupełnie inaczej. A basistą Newsted jest konkretnym przecież.Kuki91 pisze:Pamiętaj, że z Metalliką nagrał aż jedną płytę - w którym momencie miał się wykazać? Jasonowi wykazywanie się zajęło 15 lat i dalej się nie udało
Bo pewnych rzeczy się nie rusza, nie zmienia. Wystarczy, ze grają na żywo kawałki z tej płyty teraz i... no.Kuki91 pisze:ale odświeżenie mogłoby być ciekawe, a nie jak wy piszecie tutaj "profanacja".
Re: Metallica
Może z tego powodu Robek tez nic nie pokazał w Mecie do tej pory? A basistą jest również konkretnym.widman pisze:No jakby wielmożny mały duńczyk i wąsaty redneck daliby mu więcej swobody to pewnie byłoby zupełnie inaczej. A basistą Newsted jest konkretnym przecież.
I są zajebiste. Nie słyszałem tylko Metal Militia na żywo - reszta brzmi niesamowicie. Instrumentalnie na pewno lepiej niż na KEA - w końcu Meta ma jedne z lepiej brzmiących kocnertów na żywo. I... no.widman pisze:Bo pewnych rzeczy się nie rusza, nie zmienia. Wystarczy, ze grają na żywo kawałki z tej płyty teraz i... no.
A obiecujesz, że przeczytasz czego tyczyła się dyskusja? Ogólnie tego, ze jeśli z płyty nie będzie zionąć siarką gównianej produkcji, to wtedy będzie to plastikowe jak ASwidman pisze:Nie jestem najmądrzejszy, nie przesadzaj.
Btw - tak zauważyłem, że najchętniej poczyniania Mety komentują ludzie, dla których Meta skończyła się w kolejno '83, '84, '86, '88, '91 i w końcu '96
-
Deleted User 2259
Re: Metallica
widman pisze:kolejno '83, '84, '86, '88, '91 i w końcu '96
Słucham Mety od 96/97 roku i nawet jak wydawali takie gnioty jak St. Anger to nie mówiłem, że zespół się skończył, koncertowo zespół jeden z najlepszych na świecie ciągle, a i najlepsze co mieli nagrać to tez już nagrali.
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: Metallica
Czytam tę dyskusję i mam wrażenie, że wszyscy tu wylecieli w kosmos 
1. Nagrywanie starych płyt jeszcze raz to oczywiście słaby pomysł. Nic w tym kreatywnego, nic by to nie wniosło. Od tego są koncerty.
Dobrze jest nie nagrywać powtórnie starego materiału, bo brzmienie, gra ówczesnych muzyków to jest jakieś świadectwo danego okresu. Takie niematerialne pamiątki. Jaką wartość ma mieć odegranie KEA w 2014? Na kim to ma zrobić wrażenie?
2. Brzmienie KEA jest jakie jest. Na ówczesne standardy pewnie agresywne, pasujące do muzyki. Po 30 latach może komuś bardziej pasować, komuś mniej (mi tam bardzo odpowiada), ale nie da się zaprzeczyć, że to brzmienie archaiczne. Gdyby dzisiaj jakiś zespół chciał nagrać tak brzmiący album, stwierdziłbym że się na siłę postarza i sztucznie próbuje sobie dodać klimatu. To się nie tyczy przecież tylko początku '80, ale też przecież brzmienie z deathowe z Tampy z początku gatunku też się mocno zestarzało. I nie chodzi mi tu o trendy i tymczasowe mody. Tak się już nie gra.
Nie wiem jak się odnieść do LP czy Avenged Cośtam, bo tych kapel nie słucham i po prostu nie wiem jak brzmią.
3. Nazywanie Roberta małpą to gruba przesada. Nie mam problemów z jeżdżeniem po muzykach i zdroworozsądkowym hejtingiem. Ale gość przyłożył swoją rękę do paru przekonkretnych albumów w swojej karierze. Trochę szacunku mu się należy, bez względu na to czy komuś pasuje do Mety czy nie.
1. Nagrywanie starych płyt jeszcze raz to oczywiście słaby pomysł. Nic w tym kreatywnego, nic by to nie wniosło. Od tego są koncerty.
Dobrze jest nie nagrywać powtórnie starego materiału, bo brzmienie, gra ówczesnych muzyków to jest jakieś świadectwo danego okresu. Takie niematerialne pamiątki. Jaką wartość ma mieć odegranie KEA w 2014? Na kim to ma zrobić wrażenie?
2. Brzmienie KEA jest jakie jest. Na ówczesne standardy pewnie agresywne, pasujące do muzyki. Po 30 latach może komuś bardziej pasować, komuś mniej (mi tam bardzo odpowiada), ale nie da się zaprzeczyć, że to brzmienie archaiczne. Gdyby dzisiaj jakiś zespół chciał nagrać tak brzmiący album, stwierdziłbym że się na siłę postarza i sztucznie próbuje sobie dodać klimatu. To się nie tyczy przecież tylko początku '80, ale też przecież brzmienie z deathowe z Tampy z początku gatunku też się mocno zestarzało. I nie chodzi mi tu o trendy i tymczasowe mody. Tak się już nie gra.
Nie wiem jak się odnieść do LP czy Avenged Cośtam, bo tych kapel nie słucham i po prostu nie wiem jak brzmią.
3. Nazywanie Roberta małpą to gruba przesada. Nie mam problemów z jeżdżeniem po muzykach i zdroworozsądkowym hejtingiem. Ale gość przyłożył swoją rękę do paru przekonkretnych albumów w swojej karierze. Trochę szacunku mu się należy, bez względu na to czy komuś pasuje do Mety czy nie.
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4873
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: Metallica
Na tym forum o Metallice sie jeszcze nie wypowiadałem. Nie wiem czy to prawda, ale jeżeli miałoby dojść do czegoś takiego jak nagranie starych płyt na nowo to jestem stanowczo na nie.
Jak przedmówcy raczej wybrałbym z pomiędzy starych i nowych te stare płyty. Postawiłbym na od 1 do 5, bardziej niż te późniejsze. W tamtych latach to była fajna kapela, ale po Load przestałem śledzić to co robią. Słuchałem jakiś czas temu niektórych utworów z ostatnich płyt i nie mam czego za bardzo żałować.
Jeżeli mam pisać o grze Roberta Trujillo to powiedzmy, że nie jest on wcale taki genialny przez to, ze gra w metallice. Prawda jest taka, że najlepsze płyty tej kapeli nagrali razem z Cliffem Burtonem, którego akurat bardzo sobie cenie. Z Jasonem również super, a ten ostatni chyba nie ma się czym pochwalić zbytnio przy dorobku poprzedników.
Ja to widzę tak Cliff Burton>>Jason Newsten>>>>>>>Robert Trujillo.
Jak przedmówcy raczej wybrałbym z pomiędzy starych i nowych te stare płyty. Postawiłbym na od 1 do 5, bardziej niż te późniejsze. W tamtych latach to była fajna kapela, ale po Load przestałem śledzić to co robią. Słuchałem jakiś czas temu niektórych utworów z ostatnich płyt i nie mam czego za bardzo żałować.
Jeżeli mam pisać o grze Roberta Trujillo to powiedzmy, że nie jest on wcale taki genialny przez to, ze gra w metallice. Prawda jest taka, że najlepsze płyty tej kapeli nagrali razem z Cliffem Burtonem, którego akurat bardzo sobie cenie. Z Jasonem również super, a ten ostatni chyba nie ma się czym pochwalić zbytnio przy dorobku poprzedników.
Ja to widzę tak Cliff Burton>>Jason Newsten>>>>>>>Robert Trujillo.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19539
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Metallica
Nie wiem co wy chcecie od brzmienia "Kill'em All"? Przecież ta płyta brzmi zaj*biście, wszystko na niej słychać, nie ma żadnych szumów, pierdów, buczenia. Brzmi tak jak powinna, to nie Def Leppard "Hysteria", Europe "The Final Countdown" albo Scorpions "Savage Amusement" żeby ścigać się na listach przebojów z innymi bzdurami typu Danger Danger, Poison, Bon Jovi, Ratt. Kapela była opozycją dla takich śmieci, miała brzmieć thrash METALOWO, jak żyleta, miała ciąć, rwać, szarpać, chłostać i tak też brzmi. Warsztat jak najbardziej na poziomie, do samych utworów z resztą też nie można się przyczepić. Czego chcieć więcej????
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Metallica
Brzmienia jak RTL - nie obraziłbym się. Rok różnicy, a przeskok w brzmieniu o setki latLukaSieka pisze:Czego chcieć więcej????
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19539
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Metallica
Do brzmienia "Ride The Lightning" oczywiście nic nie mam, bo ta płyta brzmi dobrze. Jednak już bardziej czytelnie, miękko tak na prawdę, jest bardziej wypolerowana. Słychać, ze to już połowa lat 80tych. Mi to nie przeszkadza, bo ta płata ma taki, a nie inny charakter, tak jak każda inna z resztą, ale dalszym ciągu jednak nie wyobrażam sobie nawet żeby "Kill'em All" brzmiało inaczej, żeby była wypolerowana. Płyta brzmi dziko, organicznie, naturalnie, bardzo dobrze.Kuki91 pisze:Brzmienia jak RTL - nie obraziłbym się. Rok różnicy, a przeskok w brzmieniu o setki latLukaSieka pisze:Czego chcieć więcej????
Skończmy już z resztą debatę nad tym brzmieniem, bo zaczynam po woli fiksować, wyobrażać sobie różne płyty z innym brzmieniem.... Gdybym np usłyszał jedynkę Iron Maiden z brzmieniem z powiedzmy "Dance Of Death" to chyba bym się porzygał. Kur**, jak to mdło, bezbarwnie i nijako smakuje
Na prawdę nie ma sensu zabierać takim płytom ich naturalnego charakteru czy to z lat 60tych, 70tych czy 80tych.
Wole 666 razy takie ostre i co najistotniejsze w tym wszystkim - naturalne brzmienie niż takie kulawe, klarowne, delikatne i mdłe produkcje w stylu wspomnianego lp "Hysteria" Def Leppard.
Ja takiej prawidłowości raczej nie zauważam, bardziej 1981-89, ewentualnie 1981-93 albo wszystko jak leci od 1958-2026.Kuki91 pisze:Btw - tak zauważyłem, że najchętniej poczyniania Mety komentują ludzie, dla których Meta skończyła się w kolejno '83, '84, '86, '88, '91 i w końcu '96
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
-
Deleted User 2259
-
Deleted User 2259
Re: Metallica
Metallica w studio: James nagrywa gitarę akustyczną
http://www.deathmagnetic.pl/inne/metall ... kustyczna/
http://www.deathmagnetic.pl/inne/metall ... kustyczna/
Re: Metallica
Pewnie Unforgiven milion, bo kto by tam chciał metalu słuchać.
Re: Metallica
Będzie cover Dżemu "Spacer z Agnieszką" hahaPablo1919 pisze:Pewnie Unforgiven milion, bo kto by tam chciał metalu słuchać.
Re: Metallica
To fajnie, że będą akustyczne motywy, liczę na lekko balladowy materiał 
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
