Judas Priest
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Judas Priest
Żaden z tych opublikowanych numer nie wyrasta ponad przeciętność. Nie jest dobrze, obawiam się o nową płytę.
Re: Judas Priest
Made In Metal Halforda bije na głowę udostępnione numery JP :///
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
- Władysław_Warneńczyk
- -#Ancient mariner

- Posty: 505
- Rejestracja: śr sty 19, 2011 8:10 pm
Re: Judas Priest
Accept by lepiej jakiś numer z nowego albumu wypuścił...
Re: Judas Priest
Właśnie coś za cicho u nich..
Re: Judas Priest
While you sleep in earthly delight,
Someone's flesh is rotting tonight
Re: Judas Priest
Ten fragment trochę bardziej mi się podoba niż wcześniejsze, nic szczególnego, ale całkiem niezłe tylko że brzmienie... moim zdaniem jest po prostu fatalne.
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Judas Priest
Ten utwór ma super melodię, zajebiaszcze solo, chórek (albo śpiew nakładką), Rob porządnie się wydziera, a brzmienia też bym nie krytykował:
www.youtube.com/watch?v=tc4o-n3CuaU
www.youtube.com/watch?v=tc4o-n3CuaU
Re: Judas Priest
W ogóle nowy materiał, dotąd odkryty, jest przyzwoity. Valhalla zapowiada się ciekawie. Myślę, że sięgnę do kieszeni by zakupić nowy album. Kto wie, może to już ostatni studyjny. Oby nie było tak w przypadku Iron Maiden. Chciałbym też jeszcze koncertu Judasów w Polsce. I na koniec jeszcze tylko mała uwaga co do brzmienia - jest coś w tym co Pablo napisał, że dźwięk gitar trochę jakby schowany, stonowany. Być może to taka "wersja" publikowana w internecie, a ostateczna na kompakcie zabrzmi lepiej. A może i nie - nie wiem czy tak może być od technicznej strony.
"Still my heart calculate and pray"
Re: Judas Priest
Też mi się wydaje, że to nie jest końcowa wersja jeśli chodzi o brzmienie.Hospes pisze:I na koniec jeszcze tylko mała uwaga co do brzmienia - jest coś w tym co Pablo napisał, że dźwięk gitar trochę jakby schowany, stonowany. Być może to taka "wersja" publikowana w internecie, a ostateczna na kompakcie zabrzmi lepiej. A może i nie - nie wiem czy tak może być od technicznej strony.
www.MetalSide.pl
Re: Judas Priest
https://www.youtube.com/watch?v=J30nx4wWq70 -- metalizer
While you sleep in earthly delight,
Someone's flesh is rotting tonight
Re: Judas Priest
Kawałek zapowiada się przekozacko
dla mnie nr. 1 obok Halls of Valhalla.
Re: Judas Priest
Płyta "Redeemer Of Souls" już w "wypożyczalniach"
Re: Judas Priest
Dzięki za infojesper pisze:Płyta "Redeemer Of Souls" już w "wypożyczalniach"
Już wypożyczone.
trasa po usa jest ogłoszona tak nawiasem, wcale nie mała bo 21 koncertów.
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Judas Priest
Miejmy nadzieję, że w Europie nie będzie mniej, to może i my się załapiemy 
Re: Judas Priest
Relacja live:
Dragonaut 8/10 i Redeemer 6/10 to już wiadomo.
Halls of Valhalla. Równy kawałek, a szkoda, bo gdyby refren wchodził z większym pazurem to byłby bardzo dobry kawałek. solówka nie miażdży. Ogólne wrażenie, będące dużym minusem, to, to, że beznadziejnie zmiksowany jest ten kawałek, zobaczymy jak reszta płyty. 7/10
Sword of Democles. Nie mogę tego słuchać. 0/10
March of the Damned. 8/10, ale tylko dlatego, że wpada w ucho.
Down in flames. Fajne intro(10/10), coś nowego u Judasów. Znowu miks kładzie ten kawałek. Beznadziejnie... Ani albo gitara zasłania wokal, albo jest jakaś rozmyta w całości, albo wszystko na raz. 3/10- za intro.
Hell&Back- Diamonds and Rust vol.2 na wejściu, a potem czcze pierdolenie przez 4 minuty na jednym dźwięku prawie 3/10
JA PIERDOLE, W STUDIO CHYBA KOMUŚ DZIECIAK WPADŁ I POPRZEKRĘCAŁ WSZYSTKIE POKRĘTEŁKA. CO TO JE!?!?!
Cold Blooded, średniawka 5/10
Single jednak były chyba tym co mieli najlepsze.
Metalizer, zaczyna mnie głowa boleć, ciężka ta płyta. 3/10. Ale i tak lepsze od nostradamusa
Crossfire - zero ducha Judasów jak dla mnie, brzmi jak dobry kawałek jakiegoś zespołu garażowego. 4/10, bo nie ma takiej galopady jak na całej płycie, dzięki czemu trochę daje mu to na plus.
Secrets of the dead- 5 minut 38 sekund czekałem aż intro się skończy, ale skończyła się piosenka, mimo wszystko 7/10
Battle Cry - niby spoko, ale mam już lekki przesyt jeśli chodzi o granie w podobnym tonie odkąd odpaliłem płytę. Nie przesłuchałem całego 5/10. Na pewno przesłucham jeszcze kilka razy.
No i perełka Beginning of the End- to co Judas Priest wychodzi zawsze, czyli ballada. Rewelacja, warto przesłuchać całą płytę od początku, żeby skończyć na tym utworze. 10/10. Ten kawałek mógłby się spokojnie znaleźć na jednej z czołowych płyt i według mnie by nie oddstawał, jako jedyny z tej płyty.
Ogółem płyta nie przebija AoR, ale przebija spokojnie ostatnie dokonanie JP. Czuć chęć powrotu do British Steel/Painkiller - jednak niestety tylko chęć.
Jak dla mnie kawałki, które bronią tą płytę to Halls of Valhalla, March of the Damned i Beginning of the End.
Sword of Democles mogli sobie odpuścić totalnie.
Dragonaut 8/10 i Redeemer 6/10 to już wiadomo.
Halls of Valhalla. Równy kawałek, a szkoda, bo gdyby refren wchodził z większym pazurem to byłby bardzo dobry kawałek. solówka nie miażdży. Ogólne wrażenie, będące dużym minusem, to, to, że beznadziejnie zmiksowany jest ten kawałek, zobaczymy jak reszta płyty. 7/10
Sword of Democles. Nie mogę tego słuchać. 0/10
March of the Damned. 8/10, ale tylko dlatego, że wpada w ucho.
Down in flames. Fajne intro(10/10), coś nowego u Judasów. Znowu miks kładzie ten kawałek. Beznadziejnie... Ani albo gitara zasłania wokal, albo jest jakaś rozmyta w całości, albo wszystko na raz. 3/10- za intro.
Hell&Back- Diamonds and Rust vol.2 na wejściu, a potem czcze pierdolenie przez 4 minuty na jednym dźwięku prawie 3/10
JA PIERDOLE, W STUDIO CHYBA KOMUŚ DZIECIAK WPADŁ I POPRZEKRĘCAŁ WSZYSTKIE POKRĘTEŁKA. CO TO JE!?!?!
Cold Blooded, średniawka 5/10
Single jednak były chyba tym co mieli najlepsze.
Metalizer, zaczyna mnie głowa boleć, ciężka ta płyta. 3/10. Ale i tak lepsze od nostradamusa
Crossfire - zero ducha Judasów jak dla mnie, brzmi jak dobry kawałek jakiegoś zespołu garażowego. 4/10, bo nie ma takiej galopady jak na całej płycie, dzięki czemu trochę daje mu to na plus.
Secrets of the dead- 5 minut 38 sekund czekałem aż intro się skończy, ale skończyła się piosenka, mimo wszystko 7/10
Battle Cry - niby spoko, ale mam już lekki przesyt jeśli chodzi o granie w podobnym tonie odkąd odpaliłem płytę. Nie przesłuchałem całego 5/10. Na pewno przesłucham jeszcze kilka razy.
No i perełka Beginning of the End- to co Judas Priest wychodzi zawsze, czyli ballada. Rewelacja, warto przesłuchać całą płytę od początku, żeby skończyć na tym utworze. 10/10. Ten kawałek mógłby się spokojnie znaleźć na jednej z czołowych płyt i według mnie by nie oddstawał, jako jedyny z tej płyty.
Ogółem płyta nie przebija AoR, ale przebija spokojnie ostatnie dokonanie JP. Czuć chęć powrotu do British Steel/Painkiller - jednak niestety tylko chęć.
Jak dla mnie kawałki, które bronią tą płytę to Halls of Valhalla, March of the Damned i Beginning of the End.
Sword of Democles mogli sobie odpuścić totalnie.
Ostatnio zmieniony wt lip 01, 2014 2:47 pm przez Slaug, łącznie zmieniany 1 raz.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9598
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Judas Priest
Z ciekawości przesłucham to nowe Judas Priest. Zobaczymy co to będzie.
Re: Judas Priest
Przesłuchałem. Płyta raczej nie zapada w pamięci. Na uwagę zasługują dobry otwieracz -Dragonaut, tytułowy Redeemer of Souls, przyzwoity Sword of Democles, March of the Damned oraz balladka Beginning of the End (Jest niezła, ale nie zapada w pamięć aż tak jak np. "Angel" z AoR)
Ocena płyty 6/10
Ocena płyty 6/10
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: Judas Priest
Brzmienie takie jak w singlach?
Re: Judas Priest
Typowy mechanizm samospełniającej się propozycji. Po kiepskich singlach i marudzeniu wszystkich dookoła nastawiłem się na straszną kupę. Rzeczywiście kilka pierwszych numerów nie zachwyca, ale im uważniej posłuchać, tym bardziej album się podoba. Oczywiście żaden to poziom British Steel czy Painkiller, bo i skąd. Pierwsze przesłuchanie jednak daje nadzieję na porządny heavy metalowy album.
Re: Judas Priest
Posłuchałem dość pobieżnie i muszę przyznać, że nawet mi się podoba. Może nie jest to Painkiller czy British Steel, ale i tak nie ma tragedii, co więcej jest kilka perełek. Zdecydowanie kupię 
Night Mistress Fan Club Łódź
