Strona 73 z 267

Re: Metallica

: sob sty 17, 2015 12:41 pm
autor: RALF
W przypadku "LuLu" wszyscy skupili się na krytyce stylu wokalnego Lou Reed'a. No cóż - to już wówczas był stary, schorowany człowiek a wielkim wokalistą LR nigdy noie był. Istota miernoty tegoż "dzieła" jest kompletne spartolenie koncepcji "muzycznej". Użyłem cudzysłowia, bo ja w podstawówce na fleciku piccolo wygrywałem ciekawsze rzeczy.

Aby tylko dopisać sobie w CV epizod współpracy z legenda alternatywy... KPINA!

Re: Metallica

: sob sty 17, 2015 12:50 pm
autor: kabanos
Z tego co kojarzę to Lou wyszedł z propozycją współpracy, nawet w ostatnim czasie Robert wypowiadał się na temat, że podczas tworzenia tego materiału Reed był "dowódcą". Więc rzeczywiście tylko chcieli sobie wpisać coś do CV ;)

Re: Metallica

: sob sty 17, 2015 12:58 pm
autor: AncientMariner
FaithNoMore pisze:
RALF pisze:Ale nie ma co narzekać - zawsze możnaposłuchać "LuLu" :lol:
No właśnie. Oprócz Iced Honey to reszta asłuchalna.
Az szkdoa, tego komentować po prostu. Słuchałem, chciałem się przekonać nawet kilkakrotnie, ale moja ocena jak na te chwile 1 na 10 pkt. I myśle, ze to sie chyba nawet z czasem nie zmieni. I nie piszcie prosze tylko, ze to było jak na ten zespół odważne posuniecie...

Re: Metallica

: sob sty 17, 2015 1:09 pm
autor: RALF
kabanos pisze:tylko chcieli sobie wpisać coś do CV
Tiaaa wszystko przypadkowo, nagłe wolty stylistyczne zmiany image w minionych latach, nagrywanie raz albumów alternatywnych, raz symfonicznych w końcu ten gniot z piastką na okładce, który pachniał nu metalem itd, itd, itd. Wszystko przypadkiem a jeszcze pewnie ten biedaczek Lou zmusił ich siła do nagrywania(...) :dance:

Juz mi się gadać nie chce... szkoda mi na to słów.

Re: Metallica

: sob sty 17, 2015 1:33 pm
autor: The Burczax
RALF pisze:nagłe wolty stylistyczne
To zarzut? To jakim gównem musi być dla Ciebie Radiohead, czy o, zgrozo! Ulver.
RALF pisze:nagrywanie raz albumów alternatywnych
Jakież to były albumy?
RALF pisze:który pachniał nu metalem
Bardzo daleko St. Anger stoi od nu metalu. Życzę Maiden nagrania tak szczerej, bezkompromisowej płyty jak Święty Gniew.

Re: Metallica

: sob sty 17, 2015 1:44 pm
autor: Saimon1995
The Burczax pisze: To zarzut? To jakim gównem musi być dla Ciebie Radiohead, czy o, zgrozo! Ulver.
Ja za to właśnie cenię Mete, że potrafiła zmieniać swój styl, grać to, co im w duszy siedziało.
Lepiej nie wymieniać tutaj nazw takich jak Radiohead, bo to zbyt innowacyjna muzyka, w porównaniu z rycerskim metalem.
The Burczax pisze:Jakież to były albumy?
Pewnie chodzi o Load/Reload. ;-)
The Burczax pisze:Bardzo daleko St. Anger stoi od nu metalu. Życzę Maiden nagrania tak szczerej, bezkompromisowej płyty jak Święty Gniew.
No tu też się zgodzę. Meta potrafiła nagrać album szczery do bólu. Niełatwy w odbiorze, ale szczery na maxa.

Re: Metallica

: sob sty 17, 2015 2:30 pm
autor: Dejavu
FaithNoMore pisze:The Burczax napisał/a:
Jakież to były albumy?

Pewnie chodzi o Load/Reload. ;-)
No jeśli tak to nie żartujmy sobie, to są przecież rockowe/hardrockowe albumy i co w tym alternatywnego? Jeśli dla kogoś Meta skończyła się na KEA, to może jest to alternatywne, ale tak ogólnie, to zupełnie nie ;) Btw, dla mnie te dwa albumy zjadają na śniadanie St Anger. Prawdę mówiąc, Load lubię nawet bardziej niż Black i debiut.
The Burczax pisze: Bardzo daleko St. Anger stoi od nu metalu. Życzę Maiden nagrania tak szczerej, bezkompromisowej płyty jak Święty Gniew.
Może jest bezkompromisowy i szczery, ale czy to wartość sama w sobie? Moim zdaniem jednak nie. Prawdziwy punk też jest bezkompromisowy i szczery, a jednak (dla mnie) nudny i beznadziejny.
Nie życzyłbym Maiden takiej 'bezkompromisowej' płyty jak St Anger jeśli za tym miałaby iść taka nijakość kompozycyjna jak na tamtej płycie. No i w Maiden grają zbyt dobrzy gitarzyści, żeby zrobili album bez solówek ;). Bez obrazy dla Kirka, kiedyś to był w miarę dobry gitarzysta.

Re: Metallica

: sob sty 17, 2015 2:43 pm
autor: The Burczax
Dejavu pisze:nijakość kompozycyjna
Wg. mnie takiego określenia można użyć do ocenienia ostatniego dokonania Iron Maiden, czy też Metalliki, a nie do St. Anger- przecież tam aż kipi od pomysłów- zgoda, niekiedy gorszych(jak wspomniana przez Ciebie absencja solówek), ale jednak.
Dejavu pisze:Bez obrazy dla Kirka, kiedyś to był w miarę dobry gitarzysta.
Wg. mnie jest przereklamowanym gitarzystą. Ot, niezły rzemieślnik.

Re: Metallica

: sob sty 17, 2015 2:44 pm
autor: RALF
Taaa 30 lat temu. Ale słuchaj te "Ajron Majden" to beznadziejne, śmierdzace piwskiem stare dziady i sprzedajne, kapitalistyczne k***y, co nigdy nie zmieniaja stylu bo to im gwarantuje zarobek na poziomie gwiazd pop z megapopularnego, rycerskiego metalu :razz: , który wciąz graja w radiach i telewizorach... nie to co takie "Unforgiveny" underground i kvlt a jaka ekstrema... hard core przy tym to istne disco... :lol:

Re: Metallica

: sob sty 17, 2015 2:47 pm
autor: Adrian S.O.S.
FaithNoMore pisze:rycerskim metalem.
Coto w ogóle jest rycerski metal ? :)

Re: Metallica

: sob sty 17, 2015 2:49 pm
autor: RALF
A no to co w radio leci i w tv na wszystkich stacjach pokazują - szczyt komerchy :dance:

Re: Metallica

: sob sty 17, 2015 3:25 pm
autor: Dejavu
The Burczax pisze:Wg. mnie takiego określenia można użyć do ocenienia ostatniego dokonania Iron Maiden, czy też Metalliki, a nie do St. Anger
Z Death Magnetic się zgodzę (chociaż jak wspominałem, bardzo lubię ten album mimo tego, że co tu dużo kryć - jest wtórny) ale co do The Final Frontier, mam inne zdanie. Mam wrażenie, że średni odbiór tej płyty przez niektóre osoby wynika właśnie z faktu, że postanowili zrobić kilka rzeczy inaczej niż zwykle, pokombinować. W ogóle to stopniowe odchodzenie od 4 minutowych utworków na rzecz dłuższych form z większą ilością pomysłów bardzo mi się w Maiden podoba. Tu już kwestia jak się komu podobają te dłuższe numery. Mnie bardzo.
The Burczax pisze: Wg. mnie jest przereklamowanym gitarzystą. Ot, niezły rzemieślnik.
Mam podobne zdanie, temu właśnie napisałem "w miarę dobry" - na takie określenie zasługuje moim zdaniem, na więcej chyba nie. Faktem jest, że trochę dobrych solówek nagrał, nagrał kilka genialnych albumów. Natomiast to co teraz robi na żywo czasem woła o pomstę do nieba. Solówki na Death i Beyond Magnetic - kilka dobrych się trafiło (o ile mnie pamięć nie myli, to całkiem niezłe były w The Judas Kiss i Suicide and Redemption) ale ogólnie jest bardzo, bardzo przeciętnie. Tak jakby mu się już nie chciało.
RALF pisze:Taaa 30 lat temu. Ale słuchaj te "Ajron Majden" to beznadziejne, śmierdzace piwskiem stare dziady i sprzedajne, kapitalistyczne k***y, co nigdy nie zmieniaja stylu bo to im gwarantuje zarobek na poziomie gwiazd pop z megapopularnego, rycerskiego metalu :razz: , który wciąz graja w radiach i telewizorach... nie to co takie "Unforgiveny" underground i kvlt a jaka ekstrema... hard core przy tym to istne disco... :lol:
RALF pisze:A no to co w radio leci i w tv na wszystkich stacjach pokazują - szczyt komerchy :dance:
Nie bardzo rozumiem co wnoszą takie wypowiedzi ;).

Re: Metallica

: sob sty 17, 2015 3:51 pm
autor: RALF
ZAMIERZONA IRONIA

Re: Metallica

: sob sty 17, 2015 3:52 pm
autor: RALF
Dejavu pisze:W ogóle to stopniowe odchodzenie od 4 minutowych utworków na rzecz dłuższych form z większą ilością pomysłów bardzo mi się w Maiden podoba. Tu już kwestia jak się komu podobają te dłuższe numery. Mnie bardzo.
+1

Re: Metallica

: sob sty 17, 2015 4:58 pm
autor: The Burczax
Dejavu pisze:kilka rzeczy inaczej niż zwykle, pokombinować. W ogóle to stopniowe odchodzenie od 4 minutowych utworków na rzecz dłuższych form z większą ilością pomysłów bardzo mi się w Maiden podoba.
Jak dla mnie to średnio tu kombinowali. Raczej obrali taktykę, że to długość, a nie zawartość utworu świadczy o jego progresywności. Bo tak na prawdę, co jest ciekawego w tych dłużyznach? Te krótkie, niestety, są jeszcze gorsze.
Mam podobne zdanie, temu właśnie napisałem "w miarę dobry" - na takie określenie zasługuje moim zdaniem, na więcej chyba nie. Faktem jest, że trochę dobrych solówek nagrał, nagrał kilka genialnych albumów. Natomiast to co teraz robi na żywo czasem woła o pomstę do nieba. Solówki na Death i Beyond Magnetic - kilka dobrych się trafiło (o ile mnie pamięć nie myli, to całkiem niezłe były w The Judas Kiss i Suicide and Redemption) ale ogólnie jest bardzo, bardzo przeciętnie. Tak jakby mu się już nie chciało.
Odnoszę wrażenie, że to nie Hammet komponował swoje solówki, a po prostu robił to, co mu kazano. Takie odnoszę wrażenie przez filmik(chyba z some kind of monster), gdzie Hammet nie może załapać jak zagrać pewien fragment.
RALF pisze:ZAMIERZONA IRONIA
I do tego jaka wyrafinowana.

Re: Metallica

: sob sty 17, 2015 11:12 pm
autor: Dejavu
The Burczax pisze: Jak dla mnie to średnio tu kombinowali. Raczej obrali taktykę, że to długość, a nie zawartość utworu świadczy o jego progresywności. Bo tak na prawdę, co jest ciekawego w tych dłużyznach? Te krótkie, niestety, są jeszcze gorsze.
Być może mamy po prostu zupełnie inny gust, bo ja w tych dłużyznach widzę sporo świetnych momentów. Np. w takim Isle of Avalon uważam że napięcie jest bardzo fajnie stopniowane od początku numeru, aż do refrenu, świetne solówki, szczególnie Smith, gdzieś w połowie kawałka, w tym fragmencie granym w 7/4. Lubię takie granie. I podobne elementy znajduję w innych kawałkach z tej płyty, dlatego moim zdaniem tam tych pomysłów jest dużo.
The Burczax pisze: Odnoszę wrażenie, że to nie Hammet komponował swoje solówki, a po prostu robił to, co mu kazano. Takie odnoszę wrażenie przez filmik(chyba z some kind of monster), gdzie Hammet nie może załapać jak zagrać pewien fragment.
Haha, widziałem to :lol: Zabawny filmik, chociaż ja to akurat traktuję ze sporym dystansem, takie rzeczy mogą się zdarzyć jak ktoś ma słabszy dzień, ale już podczas występów na żywo Hammett zazwyczaj ma słabszy dzień ;) Nie mówiąc już o nadużywaniu wah wah.
Co do tego, że on nie komponuje solówek, to możesz mieć rację, przynajmniej w niektórych przypadkach. Słuchałem kiedyś wersji demo chyba do Load. Solówki grał tam Hetfield i były w kilku numerach bardzo podobne do tego, co w finalnych wersjach nagrał Hammett. Więc bardzo możliwe, że coś jest na rzeczy. Zresztą, Het to dużo, dużo lepszy gitarzysta.

Re: Metallica

: ndz sty 18, 2015 12:46 am
autor: likipiki
Pablo1919 pisze:Ziomki zgnietli jaja Metallice. Pokazali jak powinna brzmieć ta płyta.
Taaak, czterech ziomków w garażu plus Pablo1919 będą mówić Metallice, jak powinien brzmieć ich własny album. Zajebiste. :lol: :lol:

Re: Metallica

: ndz sty 18, 2015 12:52 am
autor: Deleted User 2259
To co Liki złota czcionka :B ?

Re: Metallica

: ndz sty 18, 2015 3:00 am
autor: Deleted User 6661
Metallica- kiedyś wielki zespół, teraz największy szkodnik muzyki metalowej.
Nie mogłem się powstrzymać przed ocenami:

Kill 'Em All - 9/10
Ride the Lightning - 10/10
Master of Puppets - 10/10
...And Justice for All - 10/10
Metallica - 2/10
Load - 3/10
ReLoad - 2/10
St. Anger - 6/10
Death Magnetic - 2/10

Re: Metallica

: ndz sty 18, 2015 10:50 am
autor: Mikojaski
ja rozumiem że opinie na temat mety, jej twórczości, komercji itp są podzielone, ale dawanie black albumowi 2/10 zkrwawa o herezję :razz:

Kill 'Em All - 9/10
Ride the Lightning - 10/10
Master of Puppets - 10/10
...And Justice for All - 7/10
Metallica - 10/10
Load - 7/10
ReLoad - 7/10
St. Anger - 2/10 - chyba tylko tytułowy jest niezły
Death Magnetic - 7,5/10