Strona 74 z 189

Re: Megadeth

: ndz sie 23, 2020 2:14 pm
autor: sajki
Pierwsze jest trudno dostępne. Ja mam remaster i brak mi porównania do oryginału, ale wiele złego się nasłuchałem o tych wznowieniach.

Re: Megadeth

: ndz sie 23, 2020 2:20 pm
autor: Vorgel
pz pisze: ndz sie 23, 2020 2:06 pm Z Twojej strony nie można było oczekiwać innej odpowiedzi. Poczekam na innych :P
Niestety akurat RiP ucierpiało najbardziej na tym remixie i remasterze. Co do takiego Peace Sells raczej bym nie wybrzydzał na remaster (chociaż wiadomo, że dynamika uwalona, ale współcześnie to już niewielu przeszkadza), a So Far So Good wręcz brał (oryginalnie ten album nie był zbyt dobrze zmiksowany i wiele osób takie zastrzeżenia wyrażało w tamtym czasie).

Re: Megadeth

: ndz sie 23, 2020 2:26 pm
autor: Deleted User 357
sajki pisze: ndz sie 23, 2020 2:14 pm Pierwsze jest trudno dostępne. Ja mam remaster i brak mi porównania do oryginału, ale wiele złego się nasłuchałem o tych wznowieniach.
Pierwsze tak, ale jakieś stare nie remasterowane spokojnie można do 50 zł kupić

Re: Megadeth

: ndz sie 23, 2020 2:40 pm
autor: pz
Dzięki. To olewam. Może trafi się coś starszego kiedyś. :)

Re: Megadeth

: ndz sie 23, 2020 2:45 pm
autor: Bon Dzosef
No 2004 brzmi koszmarnie, nie ma co ukrywać

Re: Megadeth

: ndz sie 23, 2020 2:47 pm
autor: Zdan
Akurat jak powiedziano RIP ucierpiał na tym strasznie a to w oryginalnej wersji bardzo dobrze brzmiący album.

Re: Megadeth

: ndz sie 23, 2020 6:21 pm
autor: blackcocker
Okropny, szczególnie gary są tak plastikowe jak barbie :D

Re: Megadeth

: ndz sie 23, 2020 7:02 pm
autor: sajki
Przy okazji, jakby ktoś miał RiP sprzed 2004 roku (nie musi byc first) na handel, to poproszę priv.

Re: Megadeth

: śr sie 26, 2020 1:41 pm
autor: Vorgel
Countdown to Extinction

1. Skin o' My Teeth 9/10
2. Symphony of Destruction 9/10
3. Architecture of Aggression 7/10
4. Foreclosure of a Dream 9/10
5. Sweating Bullets 6/10
6. This Was My Life 10/10
7. Countdown to Extinction 10/10
8. High Speed Dirt 9/10
9. Psychotron 9/10
10. Captive Honour 9/10
11. Ashes in Your Mouth 10/10

Płyta dość równa, za dwoma wyjątkami, popularnego Sweating Bullets nigdy nie lubiłem, ale parę lat temu nauczyłem się ten numer tolerować. Lubię te ich rock and rolle jak Skin o' My Teeth czy High Speed Dirt. Poruszający utwór tytułowy i This Was My Life to oczywiście wisienki na torcie, no i ostatni, fantastyczny, najbardziej przypominający poprzednika (przede wszystkim swoją progresywnością) - Ashes in Your Mouth.

9/10

Re: Megadeth

: śr sie 26, 2020 2:26 pm
autor: Bon Dzosef
1. Skin o' My Teeth 7/10
2. Symphony of Destruction 6/10
3. Architecture of Aggression 5/10
4. Foreclosure of a Dream 4/10
5. Sweating Bullets 6/10
6. This Was My Life 6/10
7. Countdown to Extinction 8/10
8. High Speed Dirt 4/10
9. Psychotron 4/10
10. Captive Honour 7/10
11. Ashes in Your Mouth 9/10

Nienawidzę tej płyty. Nie dlatego, że jest bardzo zła - bo jest dobra - ale za to czym stała się dla zespołu, który będąc na szczycie swojej kategorii, po wydaniu czterech płyt wybitnych, a co najważniejsze jedynych w swoim rodzaju zwrócił się w zupełnie innym kierunku. Pewnie, to niezły heavy metal ale... po szaleństwie pt. Rust In Peace dostać takie zachowawcze, zwyczajne, podobne do siebie numery... Pewnie, Youthanasia, Cryptic, Risk były znacznie gorsze, ale to na CtE zaczął się problem i to kolejny powód, żeby pluć na Mete - gdyby np. rozpadli się po AJFA, Mustaine nie usiłowałby nagrać drugiego black albumu.

Re: Megadeth

: śr sie 26, 2020 2:28 pm
autor: Zdan
Zawsze mnie zastanawiało co pociągnęło Megadejwa żeby to nagrać. Czytałem niby wywiady, książki, próby wytłumaczenia tego ale do dziś tego nie kumam. Ja bardzo lubię ten krążek ale te wycieczki Dejwa żeby się ścigać z Metą nigdy nie miały dla mnie sensu.

Re: Megadeth

: śr sie 26, 2020 2:29 pm
autor: Bon Dzosef
Zdan pisze: śr sie 26, 2020 2:28 pm Zawsze mnie zastanawiało co pociągnęło Megadejwa żeby to nagrać. Czytałem niby wywiady, książki, próby wytłumaczenia tego ale do dziś tego nie kumam. Ja bardzo lubię ten krążek ale te wycieczki Dejwa żeby się ścigać z Metą nigdy nie miały dla mnie sensu.
Podrażniona ambicja i zazdrość, tłumaczył to dobrze w swojej książce. Wkręca ci się obsesja i nie umiesz cieszyć się z własnych sukcesów, bo ciągle wewnątrz porównujesz się do rywala.

A wielka szkoda. Gdyby zamiast CtE, YA, CW dostać kolejne 3 płyty w stylu RiP... Zespół w szczycie swoich możliwości na 14 lat przestał nagrywać muzykę, w której osiągnął mistrzostwo.

Re: Megadeth

: śr sie 26, 2020 2:31 pm
autor: Zdan
Dzosef pisze: śr sie 26, 2020 2:29 pm
Zdan pisze: śr sie 26, 2020 2:28 pm Zawsze mnie zastanawiało co pociągnęło Megadejwa żeby to nagrać. Czytałem niby wywiady, książki, próby wytłumaczenia tego ale do dziś tego nie kumam. Ja bardzo lubię ten krążek ale te wycieczki Dejwa żeby się ścigać z Metą nigdy nie miały dla mnie sensu.
Podrażniona ambicja i zazdrość, tłumaczył to dobrze w swojej książce. Wkręca ci się obsesja i nie umiesz cieszyć się z własnych sukcesów, bo ciągle wewnątrz porównujesz się do rywala.

A wielka szkoda. Gdyby zamiast CtE, YA, CW dostać kolejne 3 płyty w stylu RiP... Zespół w szczycie swoich możliwości na 14 lat przestał nagrywać muzykę, w której osiągnął mistrzostwo.
Tak - to wiem. Czytałem książkę Dejwa. Natomiast nigdy nie umiałem zrozumieć aż takiej obsesji. Dlatego mnie to do dziś dziwi.

Faktycznie szkoda. Jeśli Mustaine dalej szedłby drogą RiP to byłby jednym z największych w metalu. Nadal jest wielki ale mógłby być nad-gigantem.

Re: Megadeth

: śr sie 26, 2020 2:36 pm
autor: Vorgel
Zdan pisze: śr sie 26, 2020 2:28 pm Zawsze mnie zastanawiało co pociągnęło Megadejwa żeby to nagrać. Czytałem niby wywiady, książki, próby wytłumaczenia tego ale do dziś tego nie kumam. Ja bardzo lubię ten krążek ale te wycieczki Dejwa żeby się ścigać z Metą nigdy nie miały dla mnie sensu.
W tamtym czasie mówił, że to najlepsze co nagrali, a problemem było dla niego to, że osiągnęli 2 miejsce na liście Billboard 200, a nie pierwsze, bo na pierwszym był Billy Ray Cyrus.
I cieszę się, że Dave nie próbował nagrywać kolejnego Rust in Peace. Nic by z tego nie wyszło, a zmarnowałby szansę na osiągnięcie największego sukcesu w swojej karierze. Podwójna platyna to nie w kij dmuchał.

Każdy thrashowy zespół próbował czegoś innego w latach 90, a taki Slayer milczał przez 4 lata by nie nagrywać lżejszej płyty. Można i tak. Ale można było iść drogą Megadeth, Overkill, Exodus czy Testament.

Re: Megadeth

: śr sie 26, 2020 2:40 pm
autor: Zdan
Jak mówiłem lubię ten krążek - jest napakowany hitami, dobrymi melodiami i solidnym riffowaniem. Marzyła mi się po prostu kontynuacja drogi RiP - dymać te wszystkie platyny. Nie wiem w jakim kierunku - może bardziej zakręconej jeszcze technicznie muzyki? Nie mam pojęcia. Krążek taki jak CTE to oczywiście też jakieś wyjście tylko nie jest ono moim ulubionym, że tak powiem. Z dwojga złego wolę to co zrobił Slayer ;)

Re: Megadeth

: śr sie 26, 2020 2:45 pm
autor: Bon Dzosef
Vorgel pisze: śr sie 26, 2020 2:36 pm
Zdan pisze: śr sie 26, 2020 2:28 pm Zawsze mnie zastanawiało co pociągnęło Megadejwa żeby to nagrać. Czytałem niby wywiady, książki, próby wytłumaczenia tego ale do dziś tego nie kumam. Ja bardzo lubię ten krążek ale te wycieczki Dejwa żeby się ścigać z Metą nigdy nie miały dla mnie sensu.
W tamtym czasie mówił, że to najlepsze co nagrali, a problemem było dla niego to, że osiągnęli 2 miejsce na liście Billboard 200, a nie pierwsze, bo na pierwszym był Billy Ray Cyrus.
I cieszę się, że Dave nie próbował nagrywać kolejnego Rust in Peace. Nic by z tego nie wyszło, a zmarnowałby szansę na osiągnięcie największego sukcesu w swojej karierze. Podwójna platyna to nie w kij dmuchał.

Każdy thrashowy zespół próbował czegoś innego w latach 90, a taki Slayer milczał przez 4 lata by nie nagrywać lżejszej płyty. Można i tak. Ale można było iść drogą Megadeth, Overkill, Exodus czy Testament.
Podwójna platyna to coś wartościowego tylko dla stanu konta, artystycznie bez znaczenia.

Kawałkami typu She-Wolf i Vortex pokazał, że następcy Rust in Peace wcale nie musieliby być słabsi. A gdyby odpowiednio szybko kopnąć w dupę Friedmana i wziąć z powrotem Polanda poziom byłby do utrzymania. Poland na "System Has Failed" udowodnił, że nie stracił "tego czegoś".

Re: Megadeth

: śr sie 26, 2020 2:49 pm
autor: Vorgel
No co kto lubi. Vortexu nigdy nie lubiłem, a She-Wolf nie ma startu do najlepszych kawałków z dwóch poprzednich płyt. W ogóle produkcja na Cryptic Writings jest cieńsza niż na Youthanasia przez co takie kawałki jak Disintegrators mogą tylko spowodować uśmiech politowania. Na Youthanasii mieli najbardziej masywne, zagęszczone brzmienie, to duża produkcja. Same utwory już jednak nie thrashowe.

Re: Megadeth

: śr sie 26, 2020 9:55 pm
autor: Bon Dzosef
Vorgel pisze: śr sie 26, 2020 2:49 pm No co kto lubi. Vortexu nigdy nie lubiłem, a She-Wolf nie ma startu do najlepszych kawałków z dwóch poprzednich płyt. W ogóle produkcja na Cryptic Writings jest cieńsza niż na Youthanasia przez co takie kawałki jak Disintegrators mogą tylko spowodować uśmiech politowania. Na Youthanasii mieli najbardziej masywne, zagęszczone brzmienie, to duża produkcja. Same utwory już jednak nie thrashowe.
Będziesz oceniał wszystkie płyty, czy kończysz na Risk bo później już nie było czasów? ;)

Re: Megadeth

: śr sie 26, 2020 10:12 pm
autor: Vorgel
Myślałem by ocenić wszystkie. Nie wiem jak to ostatecznie będzie, ale po World Needs a Hero wydali przecież parę dobrych albumów. Więc raczej je też ocenię.

Re: Megadeth

: śr sie 26, 2020 10:19 pm
autor: Bon Dzosef
To czekam, bo tu pewnie się będziemy trochę rozmijać (w latach 90 zresztą też, bo jak przyjdzie do oceniania YA to ją zmasakruję)