Strona 75 z 189

Re: Megadeth

: śr sie 26, 2020 10:26 pm
autor: Vorgel
Dla mnie Youthanasia to płyta z takimi jajami, że mało kto sobie na coś takiego pozwalał (nie thrash od zespołu, który tak kiedyś klasyfikowano z gigantyczną produkcją za prawie milion dolców, bez Nothing Else Matters), ale Megadeth mogli. Nawet Risk lubię chociaż w 1999 byłem nią rozczarowany.

Re: Megadeth

: sob wrz 05, 2020 2:17 pm
autor: Vorgel
Youthanasia

1. The Reckoning Day 10/10
2. Train of Consequences 10/10
3. Addicted to Chaos 10/10
4. A Tout Le Monde 10/10
5. Elysian Fields 9.5/10
6. Killing Road 6/10
7. Blood of Heroes 9/10
8. Family Tree 9/10
9. Youtanasia 6.5/10
10. I Thought I Knew It All 8/10
11. Black Curtains 5/10
12. Victory 8/10

Rzadko która płyta ma tak mocne wejście, a tutaj pierwszych parę utworów po prostu rozwala. Brzmienie jest fantastyczne, mocarne i mimo iż materiał daleko odbiega od thrashu i innych ostrzejszych odmian metalu, czuć moc. Za riffy i patent rytmiczny w refrenie The Reckoning Day dałbym Mustainowi i Friedmanowi Nobla, podobnie za riff w Train of Consequences. Nie wiem jak się takie rzeczy komponuje, tak samo nie mam pojęcia jak wpadł na patent Mary Jane. To wie chyba tylko on i ewentualnie jego były gitarzysta.

8.5/10

Re: Megadeth

: sob wrz 05, 2020 2:34 pm
autor: blackcocker
dałbym trochę więcej tytułowemu :D Cholernie lubię ten album

Re: Megadeth

: sob wrz 05, 2020 2:35 pm
autor: Vorgel
Jakoś za mało melodyjny w stosunku do reszty. Nie za bardzo pasuje do zestawu, podobnie jak Black Curtains.

Re: Megadeth

: sob wrz 05, 2020 2:48 pm
autor: gumbyy
"Y" - bardzo lubię ten album, pomimo tego, że odjazd od thrashu jeszcze większy niż na poprzedniej płycie. Jak dla mnie nie ma słabych momentów, świetnie masywne brzmienie. Album wszedł mi od pierwszego odsłuchu, w okolicy premiery. Czasy kaset magnetofonowych :D

Re: Megadeth

: sob wrz 05, 2020 2:48 pm
autor: blackcocker
no BC jest co najwyżej średni

Re: Megadeth

: sob wrz 05, 2020 2:50 pm
autor: gumbyy
blackmailer pisze: sob wrz 05, 2020 2:48 pm no BC jest co najwyżej średni
Mi nie przeszkadza (+fajny refren) i zawsze na nim czekam na Victory :D

Re: Megadeth

: sob wrz 05, 2020 3:08 pm
autor: blackcocker
Właśnie mnie chyba refren najbardziej mierzi :D

Re: Megadeth

: sob wrz 05, 2020 3:09 pm
autor: Deleted User 2259
BC też moim zdaniem najsłabszy, ale płyta jedna z moich topowych Mega.

Re: Megadeth

: sob wrz 05, 2020 3:12 pm
autor: Vorgel
Zamiast Black Curtains mogli nagrać New World Order nad którym już wtedy pracowali i jest demo tego kawałka na remasterze.

Re: Megadeth

: sob wrz 05, 2020 3:46 pm
autor: Bon Dzosef
1. The Reckoning Day 7/10
2. Train of Consequences 2/10 (byłoby 1, ale podwyższam za solo)
3. Addicted to Chaos 1/10
4. A Tout Le Monde 9/10
5. Elysian Fields 0/10 (byłoby 1, ale obniżam za solo)
6. Killing Road 2/10 (byłoby 1, ale podwyższam za refren)
7. Blood of Heroes 3/10
8. Family Tree 2.5/10
9. Youtanasia 1/10
10. I Thought I Knew It All 3/10 (plus za refren i solo)
11. Black Curtains 4/10
12. Victory 8/10

Absolutne gówno, nienawidzę tej płyty jeszcze bardziej niż CtE, ponieważ w przeciwieństwie do poprzednika zatraciła ostatni atut Megadeth, który się ostał po obraniu radiowego kierunku. Tam gdzie na Countdownie zdarzały się jeszcze numery o niestandardowej kompozycji, tak na tym ścierwie od poczatku do końca jest intro-zwrotka-refren-zwrotka-refren-solo-refren. Wszystko nagrane w tym samym standardzie, na tym samym patencie, brzmiące tak samo. Może i to nie jest najgorsza muzyka, ale jest porzuceniem tego, co czyniło Megadeth zespołem niepowtarzalnym w całym gatunku. Friedman powinien był wypierdalać do Japonii już po wydaniu RiP, a w jego miejsce powinien przyjść ktoś zainteresowany graniem Megadeth metalu, a nie metallicowego hard rocka.

Obrzydliwy album. 0/10.

Re: Megadeth

: sob wrz 05, 2020 3:57 pm
autor: Vorgel
Przynajmniej połowa całego metalu to intro-zwrotka-refren-zwrotka-refren-solo-refren (czasami pojawi się jeszcze jakiś bridge). W Iron Maiden pełno jest takich kawałków np Run to the Hills, Flight of the Icarus, Flash of the Blade... przykłady można mnożyć.

Re: Megadeth

: sob wrz 05, 2020 4:03 pm
autor: Bon Dzosef
Vorgel pisze: sob wrz 05, 2020 3:57 pm Przynajmniej połowa całego metalu to intro-zwrotka-refren-zwrotka-refren-solo-refren (czasami pojawi się jeszcze jakiś bridge). W Iron Maiden pełno jest takich kawałków np Run to the Hills, Flight of the Icarus, Flash of the Blade... przykłady można mnożyć.
W Iron Maiden tak. Samo w sobie nie jest to nic złego. Ale nie tego oczekuję od Megadeth.

Re: Megadeth

: sob wrz 05, 2020 4:08 pm
autor: Vorgel
Megadeth w latach 80 też mieli takie kawałki. Tytułowy z Peace Sells to przecież nie jest nic skomplikowanego, jest wręcz hiciarski (MTV sobie ustawiło intro jako wstęp do Headbangers Ball w latach 80). Poza tym shitallica miała dość pokręcone kawałki na Justice, a jednak nie świadczą one o wielkości tego zespołu.

Re: Megadeth

: sob wrz 05, 2020 6:34 pm
autor: Bon Dzosef
Tak, ale ja zakochałem się w Megadeth właśnie dlatego, że na czterech pierwszych płytach mogłeś spodziewać się wszystkiego. Raz standardowa kompozycja, potem dwie bez refrenu, potem kilka połamańców i tak dalej.

Na So Far So Good masz 1 (!) refren, w Liar. Na innych płytach jest podobnie - pełna swoboda twórcza, raz szybciej, raz wolniej, a jednocześnie wszystko świetnie do siebie pasowało. I w momencie kiedy wychodzi Youthanasia, obliczona na komercyjny zysk, wszystko w jednym tempie i schemacie, pod radio (o czym sam Mustaine mówił), to mnie krew zalewa.

Re: Megadeth

: sob wrz 05, 2020 7:59 pm
autor: sajki
Youthanasia świetna, chyba nawet wolę od CtE.

Re: Megadeth

: ndz wrz 06, 2020 8:53 am
autor: nugz
Poza tym shitallica miała dość pokręcone kawałki na Justice, a jednak nie świadczą one o wielkości tego zespołu.
zgadza sie.
jest wiele, wiele innych czynnikow ;)

Re: Megadeth

: ndz wrz 06, 2020 1:15 pm
autor: Vorgel
Dzosef pisze: sob wrz 05, 2020 6:34 pm Tak, ale ja zakochałem się w Megadeth właśnie dlatego, że na czterech pierwszych płytach mogłeś spodziewać się wszystkiego. Raz standardowa kompozycja, potem dwie bez refrenu, potem kilka połamańców i tak dalej.

Na So Far So Good masz 1 (!) refren, w Liar. Na innych płytach jest podobnie - pełna swoboda twórcza, raz szybciej, raz wolniej, a jednocześnie wszystko świetnie do siebie pasowało. I w momencie kiedy wychodzi Youthanasia, obliczona na komercyjny zysk, wszystko w jednym tempie i schemacie, pod radio (o czym sam Mustaine mówił), to mnie krew zalewa.
Nie może być tak źle, skoro A Tout Le Monde jest w pierwszej dziesiątce utworów granych na żywo, a The Reckoning Day w pierwszej 20stce plasując się na miejscu 15. A Tout Le Monde zresztą został ponownie nagrany na United Abominations, więc chyba Mustaine lubi ten numer. Miał się też odbyć show na 25 lecie wydania, gdzie planowano odegrać album w całości, ale koncert chyba nie doszedł do skutku.

Dla mnie osobiście w rankingu płyt Megadeth jest na miejscu piątym.

Re: Megadeth

: ndz wrz 06, 2020 1:22 pm
autor: Bon Dzosef
Nie może być tak źle, skoro A Tout Le Monde jest w pierwszej dziesiątce utworów granych na żywo, a The Reckoning Day w pierwszej 20stce plasując się na miejscu 15. A Tout Le Monde zresztą został ponownie nagrany na United Abominations, więc chyba Mustaine lubi ten numer. Miał się też odbyć show na 25 lecie wydania, gdzie planowano odegrać album w całości, ale koncert chyba nie doszedł do skutku.
To nie ma żadnego znaczenia, grane są numery popularne, niekoniecznie dobre.

Tak, miał być w Denver koncert z całą YA, ale Mustaine wtedy walczył z rakiem.

Re: Megadeth

: ndz wrz 06, 2020 1:31 pm
autor: Deleted User 5490
Dla mnie Youthanasia jest świetną odpowiedzią na świetny Black Album zespołu Metallica. To co wydarzyło się złego w obu zespołach, wydarzyło się dopiero później.