A Piestany - sprawdziło się prognozowanie, że będzie jednym ze słabszych koncertów tej trasy. Fakt, że było dosyć chłodno co na pewno nie pomagało zespołowi. Za to nagłośnienie jak na festiwal było na całkiem dobrym poziomie.
Jak dla mnie na Słowacji było całkiem dobrze. Byłem przy barierce (Adrian/Dave) i bawiłem się zacnie. 7 SYN (!!!!), Prisoner, Afraid, Phantom, TETMD, oczywiście Fear, no i Wasted Years... i kilka innych Ponadto Janick "śmiejący się" z mojej brody, no i Arry na koniec mi sprezentował frotkę. Wyjazd na duży plus.
Koncert na topfescie, bez fajerwerkow, ale spoko. Bez fttb sporo walki pod scena, ale jak wspomniane bylo swietne wykonania: prisonera, 7th son, phantom czy afraid. Nie bylo tym razem solo Nicko, widac ze spieszylo im sie i do przodu leca.
Tym razem bez zdobyczy, ale dobrze ze w Berlinie frotka Stefka wpadla. Czekamy juz teraz na Lodz i Gdansk
gumbyy pisze: Ponadto Janick "śmiejący się" z mojej brody, no i Arry na koniec mi sprezentował frotkę. Wyjazd na duży plus.
naprawde myslisz, ze to zauwazyl?;-)
no cóż... widziałem co mi pokazywał ze sceny i jak się zaśmiał gdy zorientowałem się o co mu chodzi...
Budziol pisze:Bez fttb sporo walki pod scena
eee? ja pod scenę podszedłem około 20-tej i bez problemu stanąłem w 2 rzędzie prawie na wprost miejsca gdzie zawsze są Dave & Adrian. W czasie koncertu jeszcze bez wysiłku kilka kroków w bok i tyle. Jak to mój kolega stwierdził (który był z 5 metrów z mojej prawej) - "nawet się nie spociłem"
Budziol pisze:gumbyy napisał/a:
Ponadto Janick "śmiejący się" z mojej brody, no i Arry na koniec mi sprezentował frotkę. Wyjazd na duży plus.
naprawde myslisz, ze to zauwazyl?;-)
Czasem takie rzeczy zauważają.
Widza widza, choc nie zawsze przykladaja uwage do tego co sie dzieje pod scena. Na Slowacji np Adrian mnie poznal z Amsterdamu, gitary nie mialem ale po ruchach jak zaczalem go nasladowac zakumal kto ja jestem i sie zaczal smiac