No nie nawal
Dream Theater
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 2259
Re: Dream Theater
To do Dzosefa pisałem, 15 grudnia koncert w Chile, gdzie graja cale SFAM, wiec w europie w styczniu/lutym powinni juz wrocic z tym albume.m
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12642
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Dream Theater
Ona się nie wlicza do dyskografii, przynajmniej nie powinna
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Dream Theater
Images weszlo mieciutko, z Awake juz troche ciezej poszlo, potem sprobowalem tej nowej i no nie bedzie latwo, na poczatku fajnie, czwarty numer padaka absolutna, a po 6 juz mi się nie chciało
-
Deleted User 2259
Re: Dream Theater
4 padaka? moim zdaniem najlepszy na płycie? i nie tylko moim, a debiut przesłuchiwałeś? kurde, aż mnie na kibel z wrażenia wzywa.
Re: Dream Theater
Po Images 90% albo i więcej ich materiału to zwykłe odpady.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Dream Theater
Debiut już kiedyś słuchałem i nie chce mi się wracać.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12642
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Dream Theater
Ahhh Images... Absolutne arcydzieło 
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
-
Deleted User 2259
Re: Dream Theater
Images kupiłem z 4 osobom na urodziny gdzieś, nigdy innej płyty nie kupowałem, wszyscy zadowoleni byli.
-
Deleted User 7649
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12642
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Dream Theater
Mi też
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
-
Deleted User 2259
Re: Dream Theater
Bo Ty juz masz, a nie zbierasz kilku wersji jak ja. Blackmailer, myślałem, ze juz masz.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12642
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Dream Theater
Mam, ale nie od Ciebie to sie nie liczy
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
-
Deleted User 2259
Re: Dream Theater
Czas na kolejna relacje:
Na miejscu byłem o 17:07 wszystko przez 70 miunotowe opóźnienie flixbusa, już myślałem, że ich tam pozabijam za to, ale udało się zdobyć bez problemu barierkę przy JP, tym razem troszeczkę na prawo od jego głównego stanowiska.
Persona Grata - widziałem ich już kiedyś jako support DT, ciekawa muzyka< trochę w stylu Camel> skład ten sam z tego co widziałem. 6,5/10 po gigu udało mi się przybić piątkę z wokalistą.
TesseracT - Angoli widziałem podczas pierwszej wizyty w naszym kraju, i ponownie sie nie zawiodłem. Daniel Tompkins to jeden z najlepszych wokalistów młodego pokolenia, podbił do barierki nawet <czyli podobno tak jak podczasz Prog in Park> daję 7/10 bo ostatnie 2 płyty mi się nie podobają, nie wiem co się z nimi podziało.
DT - Czas na danie główne:
Nagłośnienie świetne, kostki znowu nie zdobyłem, ale nie było na to szans na tym gigu, bo leciały w zupełnie innym kierunku <więc od 3 lat nie mogę żadnej upolować, może ktoś jakąś klątwę na mnie rzucił
) wreszcie doczekałem się telebimu na tym legu, a nie płachty. To zupełnie nowa jakość, i super się oglądało to wszystko z bliska. Animacje mam raczej obczajone już z YT, więc nie zwracałem na nie za bardzo uwagi. Słowacka publiczność spokojna jak to zawsze oni.
James LaBrie - Chłop doskonale bawił się koncertem, daję mocne 8/10, znakomicie wyciągał wszystkie partie <zwłaszcza w Lie, a chwilę potem strasznie zafałszował, ale wszystko wybaczam> w pewnym momence był tak zakręcony, że prawie się przewrócił na Johna Myunga. Dawno tak wiele razy nie utrzymywaliśmy kontaktu wzrokowego
John Myung - jak to on, cicho i do przodu 8/10 ciekawy patent z zagraniem partii MM w In the Presence of Enemies <to wejście na werblu>
John Petrucci - jak zawsze wszystko na najwyższym poziomie, do tego mięsiste brzmienie. 12/10, gdybym miał sobie kupić teraz jakąś gitarę, to byłby to jego model <mój ulubiony Enchanted Forest, na którym zagrał 3 utwory>
Jordan Rudess - bardzo świeży i fajny występ, porównując do takiego Berlina, nie ten sam klawiszowiec. Mocne 8/10
Mike Mangini - grał przez większość koncertu w okularach przeciwsłonecznych, trochę dziwnie to wyglądało, bo gig był w hali. 8/10
Ocena ogólna koncertu 8,5/10 - najlepszy jaki widziałem na razie na tym legu.
Czas na kompozycje:
Untethered Angel - rozkręca się ten utwór coraz bardziej, świetne wykonanie.
A Nightmare to Remember - już mniej ten utwór w tej koncertowej wersji zaczyna mi się podobać, mam nadzieję, że na następnym legu zamienią go na inny w podobnym przedziale czasowym, np Another Hand / The Killing Hand.
Fall Into the Light - za każdym razem live wypada świetnie, aktualnie moje nr 3 na płycie. Nawet te autoplagiaty im wybaczam.
Peruvian Skies - nie ma się co za bardzo rozpisywać, klasyczne DT. Mogę słuchać w nieskończoność.
Barstool Warrior - te animacje wyglądają przy tym wałku naprawdę świetnie.
In the Presence of Enemies, Part I - Jedyny raz, gdy JP przeszedł na stronę JMX, wszystkie te pozycje mają wyreżyserowane jak widać, w odpowiednim miejscu zawsze np stoi na podescie.
The Dance of Eternity - znowu mam głód na ten kawałek live, to tylko świadczy o tym jak dobry jest to album.
Lie - mój faworyt od początku z całej tej europejskiej setlisty, doskonałe wykonanie. Liczę na 25 lecie Awake, bo kawałki z tej płyty live sprawdzają się znakomicie, nawet nie wiem, czy nie najbardziej ze wszystkich płyt DT.
Pale Blue Dot - klimat, technika, polot. Jestem na tak, nawet mojemu ojcu spodobał się ten utwór live, a na płycie go nie trawi.
As I Am - no i to ostatni utwór, scream Jamesa zawsze przyprawia mnie o ciarki, jedyny utwór na którym publika bawiła się i skakała dosyć ostro.
Za tydzień kolejny gig, pozdrawiam wszystkich fanów DT, których miałem okazję spotkać na tym koncercie, a zwłaszcza mojego tatę, z którym miałem przyjemność dzielić barierkę. Następną relacje napisze dla Was Killers54, z którym się wybieram na nastepne show <taka przynajmniej mam nadzieję>
Na miejscu byłem o 17:07 wszystko przez 70 miunotowe opóźnienie flixbusa, już myślałem, że ich tam pozabijam za to, ale udało się zdobyć bez problemu barierkę przy JP, tym razem troszeczkę na prawo od jego głównego stanowiska.
Persona Grata - widziałem ich już kiedyś jako support DT, ciekawa muzyka< trochę w stylu Camel> skład ten sam z tego co widziałem. 6,5/10 po gigu udało mi się przybić piątkę z wokalistą.
TesseracT - Angoli widziałem podczas pierwszej wizyty w naszym kraju, i ponownie sie nie zawiodłem. Daniel Tompkins to jeden z najlepszych wokalistów młodego pokolenia, podbił do barierki nawet <czyli podobno tak jak podczasz Prog in Park> daję 7/10 bo ostatnie 2 płyty mi się nie podobają, nie wiem co się z nimi podziało.
DT - Czas na danie główne:
Nagłośnienie świetne, kostki znowu nie zdobyłem, ale nie było na to szans na tym gigu, bo leciały w zupełnie innym kierunku <więc od 3 lat nie mogę żadnej upolować, może ktoś jakąś klątwę na mnie rzucił
James LaBrie - Chłop doskonale bawił się koncertem, daję mocne 8/10, znakomicie wyciągał wszystkie partie <zwłaszcza w Lie, a chwilę potem strasznie zafałszował, ale wszystko wybaczam> w pewnym momence był tak zakręcony, że prawie się przewrócił na Johna Myunga. Dawno tak wiele razy nie utrzymywaliśmy kontaktu wzrokowego
John Myung - jak to on, cicho i do przodu 8/10 ciekawy patent z zagraniem partii MM w In the Presence of Enemies <to wejście na werblu>
John Petrucci - jak zawsze wszystko na najwyższym poziomie, do tego mięsiste brzmienie. 12/10, gdybym miał sobie kupić teraz jakąś gitarę, to byłby to jego model <mój ulubiony Enchanted Forest, na którym zagrał 3 utwory>
Jordan Rudess - bardzo świeży i fajny występ, porównując do takiego Berlina, nie ten sam klawiszowiec. Mocne 8/10
Mike Mangini - grał przez większość koncertu w okularach przeciwsłonecznych, trochę dziwnie to wyglądało, bo gig był w hali. 8/10
Ocena ogólna koncertu 8,5/10 - najlepszy jaki widziałem na razie na tym legu.
Czas na kompozycje:
Untethered Angel - rozkręca się ten utwór coraz bardziej, świetne wykonanie.
A Nightmare to Remember - już mniej ten utwór w tej koncertowej wersji zaczyna mi się podobać, mam nadzieję, że na następnym legu zamienią go na inny w podobnym przedziale czasowym, np Another Hand / The Killing Hand.
Fall Into the Light - za każdym razem live wypada świetnie, aktualnie moje nr 3 na płycie. Nawet te autoplagiaty im wybaczam.
Peruvian Skies - nie ma się co za bardzo rozpisywać, klasyczne DT. Mogę słuchać w nieskończoność.
Barstool Warrior - te animacje wyglądają przy tym wałku naprawdę świetnie.
In the Presence of Enemies, Part I - Jedyny raz, gdy JP przeszedł na stronę JMX, wszystkie te pozycje mają wyreżyserowane jak widać, w odpowiednim miejscu zawsze np stoi na podescie.
The Dance of Eternity - znowu mam głód na ten kawałek live, to tylko świadczy o tym jak dobry jest to album.
Lie - mój faworyt od początku z całej tej europejskiej setlisty, doskonałe wykonanie. Liczę na 25 lecie Awake, bo kawałki z tej płyty live sprawdzają się znakomicie, nawet nie wiem, czy nie najbardziej ze wszystkich płyt DT.
Pale Blue Dot - klimat, technika, polot. Jestem na tak, nawet mojemu ojcu spodobał się ten utwór live, a na płycie go nie trawi.
As I Am - no i to ostatni utwór, scream Jamesa zawsze przyprawia mnie o ciarki, jedyny utwór na którym publika bawiła się i skakała dosyć ostro.
Za tydzień kolejny gig, pozdrawiam wszystkich fanów DT, których miałem okazję spotkać na tym koncercie, a zwłaszcza mojego tatę, z którym miałem przyjemność dzielić barierkę. Następną relacje napisze dla Was Killers54, z którym się wybieram na nastepne show <taka przynajmniej mam nadzieję>
Re: Dream Theater
To byłby bardzo dobry pomysł. Zrobiłbym taki gig, choć pewnie trzeba by się kopnąć w okolice
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
-
Deleted User 7649
Re: Dream Theater
Czyli wniosek jest jeden. Z koncertu na koncert coraz lepiej. Oby były barierki na Fezen festiwal.Invader pisze: ↑czw lip 18, 2019 4:08 am Czas na kolejna relacje:
Na miejscu byłem o 17:07 wszystko przez 70 miunotowe opóźnienie flixbusa, już myślałem, że ich tam pozabijam za to, ale udało się zdobyć bez problemu barierkę przy JP, tym razem troszeczkę na prawo od jego głównego stanowiska.
Persona Grata - widziałem ich już kiedyś jako support DT, ciekawa muzyka< trochę w stylu Camel> skład ten sam z tego co widziałem. 6,5/10 po gigu udało mi się przybić piątkę z wokalistą.
TesseracT - Angoli widziałem podczas pierwszej wizyty w naszym kraju, i ponownie sie nie zawiodłem. Daniel Tompkins to jeden z najlepszych wokalistów młodego pokolenia, podbił do barierki nawet <czyli podobno tak jak podczasz Prog in Park> daję 7/10 bo ostatnie 2 płyty mi się nie podobają, nie wiem co się z nimi podziało.
DT - Czas na danie główne:
Nagłośnienie świetne, kostki znowu nie zdobyłem, ale nie było na to szans na tym gigu, bo leciały w zupełnie innym kierunku <więc od 3 lat nie mogę żadnej upolować, może ktoś jakąś klątwę na mnie rzucił) wreszcie doczekałem się telebimu na tym legu, a nie płachty. To zupełnie nowa jakość, i super się oglądało to wszystko z bliska. Animacje mam raczej obczajone już z YT, więc nie zwracałem na nie za bardzo uwagi. Słowacka publiczność spokojna jak to zawsze oni.
James LaBrie - Chłop doskonale bawił się koncertem, daję mocne 8/10, znakomicie wyciągał wszystkie partie <zwłaszcza w Lie, a chwilę potem strasznie zafałszował, ale wszystko wybaczam> w pewnym momence był tak zakręcony, że prawie się przewrócił na Johna Myunga. Dawno tak wiele razy nie utrzymywaliśmy kontaktu wzrokowego
John Myung - jak to on, cicho i do przodu 8/10 ciekawy patent z zagraniem partii MM w In the Presence of Enemies <to wejście na werblu>
John Petrucci - jak zawsze wszystko na najwyższym poziomie, do tego mięsiste brzmienie. 12/10, gdybym miał sobie kupić teraz jakąś gitarę, to byłby to jego model <mój ulubiony Enchanted Forest, na którym zagrał 3 utwory>
Jordan Rudess - bardzo świeży i fajny występ, porównując do takiego Berlina, nie ten sam klawiszowiec. Mocne 8/10
Mike Mangini - grał przez większość koncertu w okularach przeciwsłonecznych, trochę dziwnie to wyglądało, bo gig był w hali. 8/10
Ocena ogólna koncertu 8,5/10 - najlepszy jaki widziałem na razie na tym legu.
Czas na kompozycje:
Untethered Angel - rozkręca się ten utwór coraz bardziej, świetne wykonanie.
A Nightmare to Remember - już mniej ten utwór w tej koncertowej wersji zaczyna mi się podobać, mam nadzieję, że na następnym legu zamienią go na inny w podobnym przedziale czasowym, np Another Hand / The Killing Hand.
Fall Into the Light - za każdym razem live wypada świetnie, aktualnie moje nr 3 na płycie. Nawet te autoplagiaty im wybaczam.
Peruvian Skies - nie ma się co za bardzo rozpisywać, klasyczne DT. Mogę słuchać w nieskończoność.
Barstool Warrior - te animacje wyglądają przy tym wałku naprawdę świetnie.
In the Presence of Enemies, Part I - Jedyny raz, gdy JP przeszedł na stronę JMX, wszystkie te pozycje mają wyreżyserowane jak widać, w odpowiednim miejscu zawsze np stoi na podescie.
The Dance of Eternity - znowu mam głód na ten kawałek live, to tylko świadczy o tym jak dobry jest to album.
Lie - mój faworyt od początku z całej tej europejskiej setlisty, doskonałe wykonanie. Liczę na 25 lecie Awake, bo kawałki z tej płyty live sprawdzają się znakomicie, nawet nie wiem, czy nie najbardziej ze wszystkich płyt DT.
Pale Blue Dot - klimat, technika, polot. Jestem na tak, nawet mojemu ojcu spodobał się ten utwór live, a na płycie go nie trawi.
As I Am - no i to ostatni utwór, scream Jamesa zawsze przyprawia mnie o ciarki, jedyny utwór na którym publika bawiła się i skakała dosyć ostro.
Za tydzień kolejny gig, pozdrawiam wszystkich fanów DT, których miałem okazję spotkać na tym koncercie, a zwłaszcza mojego tatę, z którym miałem przyjemność dzielić barierkę. Następną relacje napisze dla Was Killers54, z którym się wybieram na nastepne show <taka przynajmniej mam nadzieję>
-
Deleted User 2259
Re: Dream Theater
Killers lepiej kmiń Flying Colors, sprawdzilem bilety do Kolonii tylko 42,5 euro, mozna 2 gigi klepnąc.
Re: Dream Theater
"Big news coming next week, stay tuned!"
Pewnie ogłoszą trasy na zimę.
Pewnie ogłoszą trasy na zimę.
