Strona 9 z 11

Re: Blaze Bayley 2018

: pn maja 07, 2018 9:57 pm
autor: gumbyy
Blaze ma ten problem, bo stoi w miejscu i się nie rozwija. Nie ma zespołu z który gra, nie ma muzyków z którymi komponuje, nie ma producenta, nie ma dystrybucji...

Chłopaki z Absolvy oczywiście sympatyczne i zgrane na scenie, ale to zawsze dla nich będzie dodatek. Samodzielne komponowanie to zawsze szybka droga do słabszych albumów. Mamy prosty przykład na ostatnich koncertach - różnica w nowych numerach a takim siliconowym... Produkcja nowych płyt też średnia. Muzyk nie ma dystansu do swojej twórczości, a doświadczony producent może pomóc i doradzić.

Koncerty, promocja itp - wcześniej opisałem... jest jeszcze opcja, że po prostu Blaze ma takie, a nie inne grono odbiorców swojej muzyki w Polsce i tyle. Po prostu nie ma większej ilości zainteresowanych tym co on tworzy.

Re: Blaze Bayley 2018

: pn maja 07, 2018 10:27 pm
autor: Zygi
Tutaj bym polemizował, wydaje mi się że trzy ostatnie płyty to taki mały kroczek do przodu.
Absolviaki rzeczywiście traktują Blaze`a i Iced Earth jako trampolinę, wybić na kimś się muszą, jak mi to powiedzieli w zeszłym roku przy procentach, Blaze i Jon wiecznie grać nie będą, dlatego całą rodziną podczepili się pod Blaze`a. Nawet jakiś senior Appletonów coś tam recytuje na najnowszej płycie. Na pewno jeszcze ze trzy cztery lata Absolva będzie z nim grać, zresztą większość kawałków z trylogii to w sumie kompozycje Chrisa, Blaze wyskoczył tu w głównej mierze z pomysłem.
Produkcja leży (chociaż jest delikatna poprawa z płyty na płytę), faktycznie mogliby zainwestować w kogoś, kto zrobi robotę jak trzeba. Tak samo z teledyskami i DVD które wyszły/miały wyjść/czy wyjdą. Teledyski lepsze kręci każdy, gorszych gniotów nie widziałem dawno.
Na szczęście nowa płyta "full metal" jest w planach dopiero na 2020r. więc może się ogarną, odpoczną od siebie itd. Niech sobie Blaze nagra teraz tą akustyczną płytkę, później skończy "pisać książkę" i niech się zabierze za nową płytę :)

Re: Blaze Bayley 2018

: pn maja 07, 2018 10:44 pm
autor: Schizoid
Zygi pisze: pn maja 07, 2018 10:27 pm Produkcja leży (chociaż jest delikatna poprawa z płyty na płytę), faktycznie mogliby zainwestować w kogoś, kto zrobi robotę jak trzeba.
Endure And Survive pozytywnie mnie zaskoczyło brzmieniem, ale kolejny album to IMO powrót do mizernej produkcji z Infinite Entanglement.

Re: Blaze Bayley 2018

: pn maja 07, 2018 11:52 pm
autor: gumbyy
Zygi pisze: pn maja 07, 2018 10:27 pm Tutaj bym polemizował, wydaje mi się że trzy ostatnie płyty to taki mały kroczek do przodu.
Kroczek do przodu? nie nie...

"Silicon Messiah", "Tenth Dimension", "Blood & Belief" - ten pierwszy etap kariery solowej (pod szyldem Blaze) - doskonałe albumy. Drugi etap po rekonstrukcji przyniósł "The Man Who Would Not Die" i "Promise and Terror" - oba równie świetne.

Później niestety Blaze pogonił muzyków i mamy zjazd w dół od "The King of Metal" do obecnej trylogii. Obecne numery/płyty bez porównania z tym starszymi. Poziom niżej jeśli chodzi o kompozycje, brzmienie i pomysły.

Tak ja to widzę.
Zygi pisze:Absolviaki rzeczywiście traktują Blaze`a i Iced Earth jako trampolinę, wybić na kimś się muszą, jak mi to powiedzieli w zeszłym roku przy procentach, Blaze i Jon wiecznie grać nie będą, dlatego całą rodziną podczepili się pod Blaze`a.
No właśnie - to pisałem też wcześniej - Blaze stoi w miejscu. Za 2-3 lata będzie znowu szukał nowych muzyków i dalej "dziadował" bez zespołu.

Re: Blaze Bayley 2018

: wt maja 08, 2018 2:10 am
autor: Bon Dzosef
Nie pogonił muzyków, tylko go nie było na Bermudezow stać

Re: Blaze Bayley 2018

: wt maja 08, 2018 8:23 am
autor: Zygi
@gumbyy
Nawet nie chodzi mi w sumie o materiał który nagrał, jak nagrał i z kim nagrał, tylko o sam pomysł który od prawie czterech lat realizuje. Trylogia, potencjalna książka. Pomysł dobry, wykonanie gorsze. Lepsze to niż klepanie albumów co rok czy półtora roku tylko po to żeby klepać. To właśnie wg mnie ten mały krok naprzód.
Z rozmów wywnioskowałem, że raczej chłopaki będą grać do końca kariery Blejza (o ile nie zrobi się z niego drugi DiAnno w co wątpię). Układ jest dość sprawiedliwy w tej współpracy.

Re: Blaze Bayley 2018

: wt maja 08, 2018 8:51 am
autor: zgo
Blaze i zespół są bardzo sympatyczni, koncerty ze względu na swoja kameralność są (jak dla mnie) ... fajniesze? lepsze?
Osobiście wolę miejszy ścisk przy barierce.

Jednakże bez dobrego materiału który jest promowany na trasie ciężko będzie o lepszą frekwencję.

Zgadzam się w 100% z gumbym: "Silicon Messiah", "Tenth Dimension", "Blood & Belief" były o klasę wyżej od najnowszych krążków, co naturalnie przyciągało większą widownie.

Pomysł z trylogią rzeczywiście ciekawy, gdyby był lepiej zrealizowany (może płyta co rok to za szybko?) mogłoby być naprawdę ciekawie

Re: Blaze Bayley 2018

: wt maja 08, 2018 8:57 am
autor: gumbyy
Dzosef pisze: wt maja 08, 2018 2:10 am Nie pogonił muzyków, tylko go nie było na Bermudezow stać
Czyli pogonił. Bez znaczenia z jakich powodów ;) teraz ma muzyków sesyjnych i niestety ale "dziaduje".
Zygi pisze: wt maja 08, 2018 8:23 am @gumbyy
Nawet nie chodzi mi w sumie o materiał który nagrał, jak nagrał i z kim nagrał, tylko o sam pomysł który od prawie czterech lat realizuje. Trylogia, potencjalna książka. Pomysł dobry, wykonanie gorsze. Lepsze to niż klepanie albumów co rok czy półtora roku tylko po to żeby klepać. To właśnie wg mnie ten mały krok naprzód.
Heh...no ale właśnie nagrywa ostatnio w ten sposób ;) Klepanie bez pomysłu na utwory, byle płyta była i hop w trasę...
Zygi pisze: wt maja 08, 2018 8:23 am Z rozmów wywnioskowałem, że raczej chłopaki będą grać do końca kariery Blejza (o ile nie zrobi się z niego drugi DiAnno w co wątpię). Układ jest dość sprawiedliwy w tej współpracy.
No ale zawsze u nich priorytetem będzie Absolva i jeśli im się tam trafi smaczny kąsek w co raczej wątpie ;) ) to Blaze pójdzie w odstawkę. Podejrzewam, że chłopaki mają ciut większe ambicje, niż grać za drobne u BB.

Re: Blaze Bayley 2018

: wt maja 08, 2018 10:13 am
autor: paulek
Jak dla mnie układ z Abslovą = słaby poziom kolejnych wydawnictw i dobra aczkolwiek powtarzalna zabawa na koncertach.
Optymalny wg mnie byłby układ płyta raz na 5-6 lat z A. Sneapem jako producentem, Royem Z. jako gitarzystą i paroma sensownymi muzykami na pozostałych instrumentach. I byłoby super i moze znowu jaki Mesjasz by wpadł....

Re: Blaze Bayley 2018

: wt maja 08, 2018 10:28 am
autor: krusejder
Andy Sneap już od dawna nie jest osiągalny dla BB, a co dopiero teraz, jak złapał za nogi Bogów Metalu ...

Re: Blaze Bayley 2018

: wt maja 08, 2018 10:44 am
autor: Bon Dzosef
Nie dziaduje, tylko go nie stać :(

Re: Blaze Bayley 2018

: wt maja 08, 2018 12:52 pm
autor: pucha
Ja mimo wszystko i tak Blaze'a podziwiam. Tyle razy co dostał kopa w dupę a mimo wszystko wciąż ma nowe pomysły i jakąś wizję siebie - lepszą, gorszą, ale jednak ma - taki Di' Anno nie ma tej wizji od bardzo dawna :D

Wiele zostało już napisane, ale wydaje mi się że to wszystko co napisaliście powyżej trzeba by wypośrodkować. Wrocław dał ciała promocyjnie licząc że sama nazwa Blaze Bayley wypromuje koncert. Tymczasem było ok 50 sprzedanych biletów i jakieś przepychanki ze spłaceniem artystów - kiszka. Sam Blaze przyznał, że na następny tour koniecznie musi mieć promotora / promotorów którzy ogarną mu logistykę w PL co pozwoli uniknąć grania koncertów w promieniu 200 km tak jak to miało miejsce teraz. Przyznali że taki wybór mógł też mieć wpływ na frekwencję, bo ci ludzie którzy przyszli w Skarżysku, Lublinie czy Stalowej mogli się skumulować w jednym miejscu i obstawić jeden gig (zapewne nie wszyscy ale coś w tym jest). Wiem że chcą wrócić do Warszawy, Krakowa, rozważają też Pomorze i ponowny powrót na wschód. Sami przyznali że trochę są zmęczeni graniem po barach i pubach które nie są dostosowane do metalowych koncertów, na zaimprowizowanych scenach i nagłośnieniu z akustykami którzy nie wiedzą o co chodzi. Koncert w Lublinie w profesjonalnym muzycznym klubie był dla nich bardzo istotny, mimo iż frekwencja jakoś nie powaliła.

Z tymi supportami o których pisaliście to oczywiście racja, z tym że całkowicie nierealna rzecz do zrealizowania. Turbo chce za koncert znacznie więcej niż Blaze :P więc cena biletu byłaby kosmiczna a frekwencja raczej nie urosłaby jakoś znacząco. Solidny lokalny band + może coś ze wschodzących gwiazd naszego rodzimego grania h'n'h i było by spoko.

Co do planów na przyszłość, Blaze przebąkiwał coś o ekskluzywnym, krótkim tour w rocznicę jego odejścia z Maiden, czyli w 2019, którego set składałby się wyłącznie z kawałków Ironów. Najbliższe plany to koncertówka + DVD które mają być nagrywane w maju w Nancy we Francji. Jesienna trasa będzie kontynuować wątek trylogii i zarazem promować koncertówkę, zmieni się jedynie set do którego dojdą numery z trylogii których jeszcze nie miał okazji wykonać na żywo.

Re: Blaze Bayley 2018

: wt maja 08, 2018 1:44 pm
autor: Schizoid
A jesienią są szanse na choćby jedną sztukę w PL?
Byłoby świetnie, gdyby grał The Dark Side Of Black i Eagle Spirit.

Re: Blaze Bayley 2018

: wt maja 08, 2018 2:15 pm
autor: Bon Dzosef
Nie sadze, zeby mial wracac do Polski juz jesienią.

Mnie to dziwi, jakim cudem on ma tak małą publikę. Jednak hasło Maiden powinno dzialać.

Re: Blaze Bayley 2018

: wt maja 08, 2018 2:24 pm
autor: pucha
Moim zdaniem akurat tegoroczne daty były mocno beznadziejne - gdyby zrobił to w środku kwietnia albo na jesieni myślę że byłaby szansa sprzedać znacznie większą ilość biletów w niektórych miejscach. Wcelowując się idealnie w długi weekend Blaze przegrał z grillami, jeziorkami i klasycznymi popijawami na świeżym powietrzu, zwłaszcza że pogoda dopisała...

Re: Blaze Bayley 2018

: wt maja 08, 2018 2:28 pm
autor: zgo
pucha pisze: wt maja 08, 2018 2:24 pm Moim zdaniem akurat tegoroczne daty były mocno beznadziejne - gdyby zrobił to w środku kwietnia albo na jesieni myślę że byłaby szansa sprzedać znacznie większą ilość biletów w niektórych miejscach. Wcelowując się idealnie w długi weekend Blaze przegrał z grillami, jeziorkami i klasycznymi popijawami na świeżym powietrzu, zwłaszcza że pogoda dopisała...
...i robi to co roku.

Re: Blaze Bayley 2018

: wt maja 08, 2018 2:33 pm
autor: Bon Dzosef
Albo wrecz Styczen/Luty, kiedy w Polsce naprawde nic sie nie dzieje koncertowo.

Re: Blaze Bayley 2018

: wt maja 08, 2018 4:31 pm
autor: Schizoid
zgo pisze: wt maja 08, 2018 2:28 pm
pucha pisze: wt maja 08, 2018 2:24 pm Moim zdaniem akurat tegoroczne daty były mocno beznadziejne - gdyby zrobił to w środku kwietnia albo na jesieni myślę że byłaby szansa sprzedać znacznie większą ilość biletów w niektórych miejscach. Wcelowując się idealnie w długi weekend Blaze przegrał z grillami, jeziorkami i klasycznymi popijawami na świeżym powietrzu, zwłaszcza że pogoda dopisała...
...i robi to co roku.
W 2014 i w 2015 nie przyjechał podczas majówki, tylko odpowiednio w marcu i pod koniec maja.

Re: Blaze Bayley 2018

: wt maja 08, 2018 4:45 pm
autor: Zakkahletz
pucha pisze: wt maja 08, 2018 12:52 pmZ tymi supportami o których pisaliście to oczywiście racja, z tym że całkowicie nierealna rzecz do zrealizowania. Turbo chce za koncert znacznie więcej niż Blaze :P więc cena biletu byłaby kosmiczna a frekwencja raczej nie urosłaby jakoś znacząco.
Dałoby się to ogarnąć podnosząc ceny biletów o 15-20 PLN max, tzn. tak żeby w przedsprzedaży i dniu koncertu miały siódemkę z przodu. SZCZEGÓLNIE (= nie wyłącznie) przy trasie wspominkowej po IM. Nazwy openera i special guesta zrobiłyby swoje (i dałyby ZNACZNIE lepsze możliwości promocyjne), a zawsze między 200 a 300 biletów by się odliczyło i wszyscy byliby zadowoleni. Zresztą przy TAKICH koncertach idzie się dogadać co do zejścia ze stawek ze wszystkimi kapelami (a jeśli o tym mowa, to jestem zdecydowanym przeciwnikiem grania za przysłowiową paczkę fajek), z headlinerem włącznie.

Re: Blaze Bayley 2018

: wt maja 08, 2018 5:32 pm
autor: gumbyy
Dzosef pisze: wt maja 08, 2018 10:44 am Nie dziaduje, tylko go nie stać :(
No mówię ;) Jak widzę te jego wrzutki przedkoncertowe z jakichś pizzerii to ręce opadają. No ale tu już sam nie chce tego dalej robić.

Nie ma kasy, bo nienajlepiej ogarnia koncerty (przyklad PL w tym roku), nie ma promocji, bo nikomu nie chce się promować...

Zakk... byłem na Turbo we Wrocławiu i frekwencja była podobna jak na BB. Czyli kulawy spotkał ślepego ;) Wolf Spider też 100 osób dodatkowych nie ściągnie ;) A biorą tyle samo. Czyli koszt x3 i nie sądzę, żeby byli chętni z nich schodzić, bo dlaczego? :)

Nazwa Iron Maiden powinna działać? Na cover bandzie (oficjalnym) było jeszcze mniej ludzi niż na BB :lol:

Nie ma promocji, nie ma ludzi. A i granie rok w rok z przeciętnymi płytami też nie pomaga. Do tego sporo osób widziało BB, więc co ma ich przyciągnąć ponownie? :) Odhaczyli i z głowy.

Ja sam mocno się zastanawiałem czy iść... widziałem BB z 10 razy na różnych trasach od 2007. W sumie gdyby nie Luke (z którym chciałem pogadać) to mógłbym nie pójść...