Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Chodziło mi też o ten Riverside, ale trochę żartowałem
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12640
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Dla mnie Riverside wcale wiele w sobie z Dream Theater nie mają ani nie mieli, ale co ja tam wiem...
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Nie jestem aż tak osłuchany w przypadku Riverside, ale z tego co słyszałem to kojarzy mi się z niektórymi dokonaniami DT.
-
Deleted User 2259
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Za mało DT, już się bałem, że w ogóle ich nie uwzględnisz. Za to Riverside nie trawię zupełnie, najgorzej było jak słyszałem ich kilka razy przed DT, myślałem, że wykituje tam pod barierką 
Zostały 4 albumy, zobaczymy co się tam znajdzie
Zostały 4 albumy, zobaczymy co się tam znajdzie
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12640
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
No Images musiało wlecieć
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
blackmailer pisze: ↑ndz maja 19, 2019 5:20 pmVorgel, czy ty widziałeś gdzieś wcześniej tutaj Dream Theater?Vorgel pisze:Za dużo Dream Theater
No właśnie. O jeden za dużo
A poza tym fajna lista. Jest trochę pozycji "nie z mojej parafii", ale są i takie, które u mnie też byłyby wysoko.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12640
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
4. Megadeth - Rust in Peace (1990)

O Megadeth już coś było, więc nie będę się rozpisywać. RIP to album doskonały, nieważne ile solówek jest w Hangarze, gdzie są refreny, gdzie nie, liczy się to, że rudy przeskoczył do nadczłowieczeństwa i napisał tyle niesamowitych kawałków. Odkąd go poznałem (jeszcze nie znając tylu gitarzystów i songwriterów) mówiłem, że to jeden z najlepszych twórców riffów i kompozytorów w całym metalowym świecie. Dziś, trochę bardziej świadomy, podtrzymuję tę tezę. To co się wyprawia na tym albumie przechodzi ludzkie pojęcie. Ulubione numery: Tornado of Souls, Five Magics, Holy Wars, Take No Prisoners
3. Iron Maiden - Seventh Son of a Seventh Son (1988)

No chyba nikt nie jest zdziwiony. SSOASS zawsze toczył u mnie spór z Somewhere in Time. Raz jeden jest wyżej, raz drugi, nie rotują często, bo Maiden w zasadzie nie słucham. Ten album towarzyszył mi bardzo często, ale szczególnie pamiętam wakacje 2014, gdy to ładowałem w Saints Row III i na zmianę włączałem właśnie Seventh Sona z Toxikowym Think This. Piękne wspomnienia i jeszcze piękniejsza muzyka, gdyby nie zakała na pewno znalazłby się oczko wyżej w rankingu. Ulubione numery: Moonchild, Seventh Son, Only The Good Die Young, The Prophecy

O Megadeth już coś było, więc nie będę się rozpisywać. RIP to album doskonały, nieważne ile solówek jest w Hangarze, gdzie są refreny, gdzie nie, liczy się to, że rudy przeskoczył do nadczłowieczeństwa i napisał tyle niesamowitych kawałków. Odkąd go poznałem (jeszcze nie znając tylu gitarzystów i songwriterów) mówiłem, że to jeden z najlepszych twórców riffów i kompozytorów w całym metalowym świecie. Dziś, trochę bardziej świadomy, podtrzymuję tę tezę. To co się wyprawia na tym albumie przechodzi ludzkie pojęcie. Ulubione numery: Tornado of Souls, Five Magics, Holy Wars, Take No Prisoners
3. Iron Maiden - Seventh Son of a Seventh Son (1988)

No chyba nikt nie jest zdziwiony. SSOASS zawsze toczył u mnie spór z Somewhere in Time. Raz jeden jest wyżej, raz drugi, nie rotują często, bo Maiden w zasadzie nie słucham. Ten album towarzyszył mi bardzo często, ale szczególnie pamiętam wakacje 2014, gdy to ładowałem w Saints Row III i na zmianę włączałem właśnie Seventh Sona z Toxikowym Think This. Piękne wspomnienia i jeszcze piękniejsza muzyka, gdyby nie zakała na pewno znalazłby się oczko wyżej w rankingu. Ulubione numery: Moonchild, Seventh Son, Only The Good Die Young, The Prophecy
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
-
Deleted User 2259
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
2 klasyczne pozycje, jest niezła ta 10,.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
To teraz mnie ciekawi, co jeszcze dasz oprócz Samłerki.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Ja ostatnio zgadlem, ale zapomnialem 
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12640
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Oj, akurat Ty powinieneś wiedzieć doskonale
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Hmmm...Jeśli dobrze myślę, to może być ciekawie xD
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Korpus - Respekt?
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12640
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Wygrał Pan bilet na koncert Metalliki
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Mam nadzieje ze z m&g
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Ale bez Hetfielda
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12640
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Dokładnie
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Moge wymienic na plyte Ravengera?
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12640
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
Nie, nie, przykro nam 
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12640
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Blackmailer
2. Turbo - Strażnik Światła (2009)

Podejrzewam, że wielu userów obserwujących ten temat jest bardzo zdziwionych, Ci którzy znają mnie lepiej wiedzą, jak bardzo cenię pierwszy album Turbo z Tomkiem. Płyta w 2015 roku pozwoliła mi się pozbierać i zrozumieć wiele rzeczy po śmierci bardzo bliskiej mi osoby. Zawsze słuchając Strażaka wracam do tego tragicznego dla mnie okresu. Ten płyta przyniosła mi ukojenie. Jest to concept album, który jest pięknym godzinnym "przelotem" przez ludzkie życie. W trochę ponad godzinę poznajemy los każdego z nas, pokusy które na nas czekają... Brzmi banalnie, wiem, ale bardzo lubię symbolikę światła i nocy na tym albumie, dobra i zła, życia i śmierci, a po środku jest człowiek, który będąc Strażnikiem Światła raz wpada w odmęty cienia, aby następnie z nich wyjść. Ale SŚ to nie tylko znakomite teksty, ale zbiór znakomitych utworów hard'n'heavy, świetne gitary, niesamowity Krzyżyk i Tomek, który rozkłada na łopatki. Strażnik Światła w każdym z nas! Ulubione numery: Noc już woła, klamra Prolog-Epilog, Na Skrzydłach Nut
1. Iron Maiden - Somewhere in Time (1986)

Klasa, kosmiczny album bez ani jednej naprawdę słabej kompozycji. Są tylko bardzo dobre, doskonałe i jeszcze lepsze. Oczywiście jest przejedzony Heaven Can Wait oraz Sea of Madness, które nie dorównuje reszcie utworów na SiT, ale co tam... Mamy tu przecież otwieracz, Strangera czy Deja Vu. Genialne melodie i sola, motoryka i wokale Bruce'a. Ale tak jak pisałem w przypadku pozycji numer 3 - ten album zawsze będzie się zmieniał miejscami z Synem. Ulubione numery: Caught Somewhere in Time, The Loneliness Of The Long Distance Runner, Deja Vu, Alexander.
No to koniec... Chciałbym podziękować wszystkim, którzy obserwowali i aktywnie komentowali moje niejednokrotnie dość kontrowersyjne wybory. Ten ranking przedstawia całe moje muzyczne życie, które przebyłem do dziś. Ciężko było go stworzyć, bo jest tyle świetnych płyt, które lubię i do których wracam, a dla których nie znalazło się po prostu miejsce lub o nich chwilowo zapomniałem. Fajna inicjatywa, wiele płyt przesłuchałem od nowa po dość długim czasie, znalazło się trochę wspomnień... Ale ranking, a szczególnie reakcje, na niektóre wybory utwierdziły mnie tylko jeszcze bardziej w przeświadczeniu, że to nasze metalowe community jest strasznym rakiem, które nie toleruje i nie akceptuje wyjechania poza formę i ramy szybkich gitar i podwójnych stóp. Przykro, że tyle dość osłuchanych i podających się za inteligentnych osobników nie potrafi zrozumieć, że ichniejsze nie znaczy jedyne słuszne, a ktoś może mieć czasem rację, mimo że słucha Michaela Jacksona, czy Phila Collinsa
Dzięki i pozdrock!

Podejrzewam, że wielu userów obserwujących ten temat jest bardzo zdziwionych, Ci którzy znają mnie lepiej wiedzą, jak bardzo cenię pierwszy album Turbo z Tomkiem. Płyta w 2015 roku pozwoliła mi się pozbierać i zrozumieć wiele rzeczy po śmierci bardzo bliskiej mi osoby. Zawsze słuchając Strażaka wracam do tego tragicznego dla mnie okresu. Ten płyta przyniosła mi ukojenie. Jest to concept album, który jest pięknym godzinnym "przelotem" przez ludzkie życie. W trochę ponad godzinę poznajemy los każdego z nas, pokusy które na nas czekają... Brzmi banalnie, wiem, ale bardzo lubię symbolikę światła i nocy na tym albumie, dobra i zła, życia i śmierci, a po środku jest człowiek, który będąc Strażnikiem Światła raz wpada w odmęty cienia, aby następnie z nich wyjść. Ale SŚ to nie tylko znakomite teksty, ale zbiór znakomitych utworów hard'n'heavy, świetne gitary, niesamowity Krzyżyk i Tomek, który rozkłada na łopatki. Strażnik Światła w każdym z nas! Ulubione numery: Noc już woła, klamra Prolog-Epilog, Na Skrzydłach Nut
1. Iron Maiden - Somewhere in Time (1986)

Klasa, kosmiczny album bez ani jednej naprawdę słabej kompozycji. Są tylko bardzo dobre, doskonałe i jeszcze lepsze. Oczywiście jest przejedzony Heaven Can Wait oraz Sea of Madness, które nie dorównuje reszcie utworów na SiT, ale co tam... Mamy tu przecież otwieracz, Strangera czy Deja Vu. Genialne melodie i sola, motoryka i wokale Bruce'a. Ale tak jak pisałem w przypadku pozycji numer 3 - ten album zawsze będzie się zmieniał miejscami z Synem. Ulubione numery: Caught Somewhere in Time, The Loneliness Of The Long Distance Runner, Deja Vu, Alexander.
No to koniec... Chciałbym podziękować wszystkim, którzy obserwowali i aktywnie komentowali moje niejednokrotnie dość kontrowersyjne wybory. Ten ranking przedstawia całe moje muzyczne życie, które przebyłem do dziś. Ciężko było go stworzyć, bo jest tyle świetnych płyt, które lubię i do których wracam, a dla których nie znalazło się po prostu miejsce lub o nich chwilowo zapomniałem. Fajna inicjatywa, wiele płyt przesłuchałem od nowa po dość długim czasie, znalazło się trochę wspomnień... Ale ranking, a szczególnie reakcje, na niektóre wybory utwierdziły mnie tylko jeszcze bardziej w przeświadczeniu, że to nasze metalowe community jest strasznym rakiem, które nie toleruje i nie akceptuje wyjechania poza formę i ramy szybkich gitar i podwójnych stóp. Przykro, że tyle dość osłuchanych i podających się za inteligentnych osobników nie potrafi zrozumieć, że ichniejsze nie znaczy jedyne słuszne, a ktoś może mieć czasem rację, mimo że słucha Michaela Jacksona, czy Phila Collinsa
Dzięki i pozdrock!
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***

