Strona 9 z 29

Re: Testament

: ndz maja 21, 2006 8:46 pm
autor: Bloody Sabbath
Celtic pisze:Dokładnie tak. Mam wersje z solówkami. Są dobre...ale co tu przełomoweg ?
Nic ciekawegonie widzę. Kreator mną zawładną...brrr. :P
Akurat jezeli chodzi o solowki to Kreator w stosunku do Testamentu to przedszkole :wink: Pierwsza w pelni dojrzala plyta Kreatora to dla mnie Coma of Souls, tam panowie poparli swoja energie i agresje odpowiednim warsztatem technicznym i wyszlo thrashmetalowe dzielo :wink:
Zeby nie bylo niejasnosci to Kreatora tez bardzo lubie, jednak wole finezje jankesow niz brutalnosc szwabow :wink:

Re: Testament

: ndz maja 21, 2006 8:49 pm
autor: Celtic
Bloody Sabbath pisze:
Zeby nie bylo niejasnosci to Kreatora tez bardzo lubie, jednak wole finezje jankesow niz brutalnosc szwabow :wink:
I to i to brutalnośc. Finezja ? w Testamencie i Kreatorze niby obecna jest...ale tak nie razi. Przecież to te dwa zespoły wyznaczały drogę dla thrashu. Gdzie w pierwowzorze doszukać jej się można, jeżeli nie na przykładzie innych bandów. :)

Re: Testament

: ndz maja 21, 2006 8:57 pm
autor: Bloody Sabbath
Napisz to zdanie,jeszcze raz, najlepiej powoli i po polsku
Gdzie w pierwowzorze doszukać jej się można, jeżeli nie na przykładzie innych bandów

Re: Testament

: ndz maja 21, 2006 9:00 pm
autor: Celtic
Chodzi o to ,że pierwowzory jakimi były dla innych kapel Testament czy Kreator w moim mniemaniu nie służą jako źródło finezjii.
Ta bowiem tworzy się z grania tylko wtedy gdy mamy jakieś porównanie w postaci innego zespołu, który swą twórczośc opiera na takim pierwowzorze.

Re: Testament

: ndz maja 21, 2006 9:04 pm
autor: Bloody Sabbath
A... to teraz juz wszystko jasne :lol: :lol: :lol:

Re: Testament

: ndz maja 21, 2006 9:11 pm
autor: Celtic
Jaśniej nie mogę. Po prostu finezja w Testamencie i Kreatorze miejsce ma znacznie później. Przy tworzeniu się nowych formacji i grup thrashowych.

Re: Testament

: ndz maja 21, 2006 9:35 pm
autor: slayer
Celtic pisze:Natomiast "Exodus" - to dopiero zespół ! słuchał ktoś ?
jasne.



ale uwazam za bezsensowne porownywanie Kreatora z Testem, dwie calkiem rozne szkoly grania. rozne style.. ten thrash jest naprawde inny :lol: .

No i M@ti nie zaryzykowal bym takiego stwierdzenia i tak ostrej wyzszosci nad Testamentem. mimo mojego wielkiego uwielbienia dla Kreatora, wiekszego ciut niz T. nie oddalibym ich poziomem od siebie tak jak to ukazales na tych paru stronach :]

Oba bardzo wazne, oba genialne. proste. na najblizszy gig w Polsce tego i tego trafie z zamknietymi oczami :]

Re: Testament

: ndz maja 21, 2006 10:03 pm
autor: Artur
Bloody Sabbath pisze:Niemiecka scena jest spoko (oczywiscie z Kreatorem na czele), ale nie rowna sie do amerykanskiej- Metallica, Overkill, Forbidden, Testament, Anthrax, Megadeth, Death Angel czy Laaz Rockit - to co tygryski lubia najbardziej. Jest moc i sa melodie.
Z tym się zgodzę. Kretora nie znam zbyt dobrze póki co, ale taki Destruction mnie po prostu nie kręci, lekko prostacki chwilami, do tego produkcyjnie też mi nie do końca pasują, natomiast amerykańska scena to jest kopalnia genialnych bandów, jak Slayer, Metallica, Testament, Megadeth, Anthrax(nie dla mnie, ale to kwestia gustu, wielu ludzi ma ich za genialnych), później przyszła Pantera i pozamiatane. Jeszcze fantastyczny Annihilator z Kanady. Do tego brzmienie amerykańskich bandów jest genialne, to, że Kreatora nazywają europejskim Slayerem znikąd się pewnie nie wzięło... I jeszcze jedno - zespoły z USA grają jakby bardziej rozbudowaną muzykę, czego dowodem Metallica, Slayer np. z "Hell Awaits" no i Testament, weźcie posłuchajcie pierwszych płyt Testamentu, aranżacje tam są chwilami dość mocno zakręcone, zmian tempa więcej niż w statystycznej kapeli thrashowej.... no i najlepszy gitarzysta w historii thrashu 8) W ogóle to w Stanach takich gitarzystów mają qrcze, Friedman, King i Hanneman, Hammett, Darrel.... Ścisła czołówka. Dla mnie Testament rulez i tyle. Nie nagrali samych genialnych płyt, ale nagrali same płyty co najmniej dobre, a to już coś. I gdyby nie seria nieszczęść, która ich dotknęła po wydaniu "The Gathering", liczne zmiany składu, to sądzę, że dziś nikt nie miałby wątpliwości, że to Testament wraz z Exodusem rozdaje karty we współczesnym thrashu. Tak to widzę. Kropka.
Celtic pisze:Testament jest dobry jak na thrashową legendę przystało...ja jednak nic ambitnego tam nie widzę.
Zależy co rozumiesz jako ambitne. Pod względem złożoności kompozycji to Testament bije na głowę większość thrashowych zespołów, nie od parady w końcu są zaliczani do technicznego thrash metalu.
Matek pisze:bo jak ktoś chce ambitnej muzyki słuchać to nie w traszu szuka
.... Voivod :roll: Muszę coś kurcze ściągnąć, Coronera zresztą też :D I Forbidden.... i.....
slayer pisze:na najblizszy gig w Polsce tego i tego trafie z zamknietymi oczami :]
Ja to nawet z szeroko zamkniętymi :P Nie no, na ich koncert trzeba się wybrać...
A coś więcej skrobnę jak już zachce mi się Kreatora więcej słuchać 8) Na bank mi to bardziej przypasuje niż Destruction, właściwie to już mi bardziej pasują :lol:
I nie zapominajcie, w Polsce coś się też zaczyna ruszać. :wink: Wymienię 2 nazwy: Virgin Snatch = polski Testament; Horrorscope = polski Exodus i pozamiatane :rocx Świetne kapele, bez 2-óch zdań. A te porównania to nie, że plagiaty, tylko po prostu tak te kapele odbieram. A przecież jest jeszcze The No-Mads, teraz Killjoy coś wydał... Więc w Polsce pod tym względem też coś normalnieje. Oczywiście o KAT nie zapominam, ale na chwilę obecną to se można darować, skoro Luczyk chce grać jak Godsmack(który i tak lubię)...

Re: Testament

: ndz maja 21, 2006 10:04 pm
autor: slayer
Artur pisze:Coronera
przerazliwie ambitny zespol . niesamowici sa. i gowno prawda,ze w thrashu nie ma ambitnych wykonawcow... w ogole co to za okreslenie? :lol:

Re: Testament

: ndz maja 21, 2006 10:07 pm
autor: Celtic
Ambitny tyczy się do muzyki. W sumie...cała scena metalowa jest "ambitna" w porównaniu z resztą.

Re: Testament

: ndz maja 21, 2006 10:25 pm
autor: Artur
Ja uważam, że metal to jest ogólnie rzecz biorąc ambitna muzyka... może dlatego, że bardzo często trzeba się dobrze wsłuchać, żeby wychwycić wszystko co w niej jest... Często jest w niej nagromadzone tyle różnych elementów, czasem niepasujących do siebie. Na przykład zestawienie melodii z brutalnością, to przecież jakby nie patrzeć przeciwne bieguny. No a jeśli ktoś pod pojęciem ambitna rozumie muzykę baaardzo złożoną, bardziej niż większość tego co się proponuje w obrębie danego stylu, to w metalu może tego odnaleźć całkiem sporo, jest multum zespołów, które starają się łączyć różne style, nadal tworząc muzykę metalową... Dream Theater, Opeth, Death, Cynic, Vanden Plas, jest mnóstwo takich zespołów, co nie znaczy, że wszystkie są tak samo dobre....
I jeszcze jedno - to co mi się podoba wśród fanów rocka i metalu to to, że wielu z nich(nie wiem czy większość) słucha całych płyt... sam nie wiem, ale mi się takie coś podoba... fani popu na przykład niekoniecznie kupują płyty swych ulubieńców, słuchają tylko kilku utworów danego wykonawcy w radiu i tyle. Nie wiem, czasem mam właśnie takie wrażenie...

Re: Testament

: ndz maja 21, 2006 10:32 pm
autor: M@ti
slayer pisze:No i M@ti nie zaryzykowal bym takiego stwierdzenia i tak ostrej wyzszosci nad Testamentem. mimo mojego wielkiego uwielbienia dla Kreatora, wiekszego ciut niz T. nie oddalibym ich poziomem od siebie tak jak to ukazales na tych paru stronach :]
Aj tam, ja wcale nie ukazywałem takiej dużej wyższości Kreatora nad Testamentem. Poprostu uwielbiam Kreatora i to chyba normalne że stawiam ich wyżej od Testamentu który też jest kapelą genialną i wyjątkową. Wcale ich tak nie oddalałem. :wink: A takie słowa jak np.:
M@ti pisze:Testament nawet by z 2 wiadrami wody nie zapił Kreatora. Cool Pamiętaj, tutaj Kreator to Sprite a Testament pragnienie.
...to czyste żarty. Gdybym bardziej lubił Testament to by na odwrót sytuacja się przestawiła i bym wywyższał go zamiast Kreatora. :P

Re: Testament

: ndz maja 21, 2006 10:51 pm
autor: Wojtek
Artur pisze:Ja uważam, że metal to jest ogólnie rzecz biorąc ambitna muzyka... może dlatego, że bardzo często trzeba się dobrze wsłuchać, żeby wychwycić wszystko co w niej jest... Często jest w niej nagromadzone tyle różnych elementów, czasem niepasujących do siebie. Na przykład zestawienie melodii z brutalnością, to przecież jakby nie patrzeć przeciwne bieguny. No a jeśli ktoś pod pojęciem ambitna rozumie muzykę baaardzo złożoną, bardziej niż większość tego co się proponuje w obrębie danego stylu, to w metalu może tego odnaleźć całkiem sporo, jest multum zespołów, które starają się łączyć różne style, nadal tworząc muzykę metalową... Dream Theater, Opeth, Death, Cynic, Vanden Plas, jest mnóstwo takich zespołów, co nie znaczy, że wszystkie są tak samo dobre....
I jeszcze jedno - to co mi się podoba wśród fanów rocka i metalu to to, że wielu z nich(nie wiem czy większość) słucha całych płyt... sam nie wiem, ale mi się takie coś podoba... fani popu na przykład niekoniecznie kupują płyty swych ulubieńców, słuchają tylko kilku utworów danego wykonawcy w radiu i tyle. Nie wiem, czasem mam właśnie takie wrażenie...
Znalazł się fizol jeden .... :D :D

hehe ale tak na serio to się zgadzam :) tylko pop to jest naprawdę tak rozległe określenie.. ja bym jeszcze pop podzielił na ten mniej ambitny i bardziej ambitny. Np. Sting to pop a sądze że jego fani mają każdą jego płyte tak samo jak fani Metallicy :) A co do takiej Christiny Aquilery czy Britney to racją jest że ich fanki/fani często kupują jedną płyte na ryneczku czy słuchają na vivie 2 teledysków i starczy.
Fani rocka czy metalu po prostu bardziej się interesują muzyką niż fani popu.

Re: Testament

: ndz maja 21, 2006 10:53 pm
autor: herki
Artur pisze:Ja uważam, że metal to jest ogólnie rzecz biorąc ambitna muzyka... może dlatego, że bardzo często trzeba się dobrze wsłuchać, żeby wychwycić wszystko co w niej jest...
Na pewno w metalu jest tyle samo gów.na co i w popie, o którym później wspomniałeś. Jednak takie gadanie jest moim zdaniem bezsensowne, bo jest wielu ambitnych wykonawców popu czy rapu (sugerowanie się poziomem tej muzyki tym co jest w radiu jest co najmniej głupie).

Re: Testament

: ndz maja 21, 2006 10:54 pm
autor: Fear
Artur pisze:Ja uważam, że metal to jest ogólnie rzecz biorąc ambitna muzyka...
Bo żeby grać metal trzbea mieć umiejętności. Te zespoły grające bardziej wymagająca i złożoną muzykę posiadają wielki talent. Poszczególni członkowie uchodza za jednych z najlepszych na świece w swoich kategoriach instrumentów.

Re: Testament

: ndz maja 21, 2006 11:22 pm
autor: Artur
Wojtek pisze:Znalazł się fizol jeden ....
No co :P :wink:
Wojtek pisze:tylko pop to jest naprawdę tak rozległe określenie.. ja bym jeszcze pop podzielił na ten mniej ambitny i bardziej ambitny.
To na pewno...
herki pisze:Na pewno w metalu jest tyle samo gów.na co i w popie, o którym później wspomniałeś
A gdzie napisalem, że tak nie jest??
herki pisze:Jednak takie gadanie jest moim zdaniem bezsensowne, bo jest wielu ambitnych wykonawców popu czy rapu (sugerowanie się poziomem tej muzyki tym co jest w radiu jest co najmniej głupie).
Ale co z tego, jeśli metalu się ciężej słucha?? To jest niezaprzeczalny fakt... chyba logiczne, że mniej ludzi akceptuje agresję w muzyce, niż piękne melodie... Same nakłady płyt wykonawców popowych czy rapowych, choćby nie wiem jak ambitni wielokrotnie przewyższają nakłady płyt wykonawców z kręgu rocka i metalu, i nie jest to spowodowane jedynie polityką mediów... Zresztą, polityka mediów też jest taka jaka jest, bo teraz ludzie chcą słuchac czegoś prostszego... właściwie, to zawsze chcieli, przynajmniej większość...
Fear pisze:Bo żeby grać metal trzbea mieć umiejętności
No i właśnie. To samo z jazzem... a mimo to tylu ludzi jazzu nie rozumie...i to chyba świadczy otym, że to nie jest muzyka dla mas. Bo i nie jest.

Re: Testament

: ndz maja 21, 2006 11:42 pm
autor: Fear
Artur pisze:No i właśnie. To samo z jazzem... a mimo to tylu ludzi jazzu nie rozumie...i to chyba świadczy otym, że to nie jest muzyka dla mas. Bo i nie jest.
Ale nie generalizuj :) Niektórzy z forum lubią jazzować sobie czasem ;] Ta muzyka trafia, ale może nie od razu. Tak samo jak jest z DT.

Re: Testament

: pn maja 22, 2006 12:06 am
autor: Artur
Fear pisze:Tak samo jak jest z DT.
Wiesz, porównując z jazzem to jednak porównania nie ma... IMO. Zresztą, od Dream Theater w metalu i tak można znaleźć wiele kapel, których muzykę jeszcze trudniej przyswoić.Tym bardziej, że ostatnie płyty pod względem zakręcenia mogę buty lizać pierwszym wydawnictwom. Według mnie oczywiście.
Fear pisze:Ale nie generalizuj Niektórzy z forum lubią jazzować sobie czasem ;] Ta muzyka trafia, ale może nie od razu.
Hehe, przeczysz sam sobie.... sam piszesz "niektórzy".. to już o tym świadczy. Wiem, że niektórzy słuchają... ale ja nie generalizuję na pewno. Wielu ludzi nie rozumie jazzu. Jest duża grupa, która to uwielbia, jest jeszcze większa, która ignoruje niemalże, bo tego nie rozumie.A, że choćby na tym Forum niektórzy lubią jazz to oczywiste, bo część fanów metalu lubi właśnie jazz. Ktoś zresztą kiedyś napisałe bardzo ciekawy artykuł o tym, żę do jazzu można "dojść" najłatwiej "przez" metal i ja się z tym zgadzam. W obydwu stylach liczą się bardzo umiejętności choćby.

Re: Testament

: pn maja 22, 2006 2:50 pm
autor: Fear
Artur pisze:Wiesz, porównując z jazzem to jednak porównania nie ma... IMO. Zresztą, od Dream Theater w metalu i tak można znaleźć wiele kapel, których muzykę jeszcze trudniej przyswoić.Tym bardziej, że ostatnie płyty pod względem zakręcenia mogę buty lizać pierwszym wydawnictwom. Według mnie oczywiście.
Oby styli [ ani DT ani jazzu ] nie porównuje, tylko raczej chodziło mi o to, że ludzie narzekają tak smao, e DT do nich nie trafia i jazz podobnie. Nie mylić z porównywaniem tych stylów, jeszcze raz podkreślam.
Artur pisze:Hehe, przeczysz sam sobie.... sam piszesz "niektórzy".. to już o tym świadczy.
Wcale sobie nie przeczę. Niektórzy, czyli nie wszyscy. Bo i tak jest. Przecież tyle osob, które słucha jazzu z forum [ bynajmniej te które się udzielają ] można policzyć na palcach obydwu dłoni.
Artur pisze:W obydwu stylach liczą się bardzo umiejętności choćby.
I to nie byle jakie umiejętności :wink:

Re: Testament

: pn maja 22, 2006 3:35 pm
autor: Artur
Fear pisze:I to nie byle jakie umiejętności
Dlatego piszę, że się bardzo liczą :P
Fear pisze:Oby styli [ ani DT ani jazzu ] nie porównuje, tylko raczej chodziło mi o to, że ludzie narzekają tak smao, e DT do nich nie trafia i jazz podobnie. Nie mylić z porównywaniem tych stylów, jeszcze raz podkreślam.
Dobrze :wink: No tego jestem oczywiście świadom, znaczy tego, że Dream Theater też nierzadko spotyka się z niezrozumieniem...
Fear pisze:Wcale sobie nie przeczę. Niektórzy, czyli nie wszyscy. Bo i tak jest. Przecież tyle osob, które słucha jazzu z forum [ bynajmniej te które się udzielają ] można policzyć na palcach obydwu dłoni.
No, a ja wcześniej nie napisałem, że wszyscy :wink:
Artur pisze:No i właśnie. To samo z jazzem... a mimo to tylu ludzi jazzu nie rozumie...i to chyba świadczy otym, że to nie jest muzyka dla mas. Bo i nie jest.
Tylu, to nie znaczy wszyscy.. Zresztą jak mówię, fani metalu czy rocka akurat nierzadko sięgają do muzyki jazzowej. Nie raz się już z tym spotkalem, a to co mówisz jest tego potwierdzeniem. Ale tak czy siak, nie jest to muzyka dla mas. Metal też. Nie wszyscy cenią sobie agresję w dźwiękach, albo jakieś zakręcenie. I trudno, co kto lubi, ja oceniać kto ma słuszność nie będę, kwestia osobistych preferencji.