AAAYYYYYIIIIII
więc i ja dodam swoje 3 grosze do tego topicu
Wyjazd do niemiec uważam za niezywkle udany, koncerty mimo iż bdb to jednak brakowało czegoś.
Może zaczne od Stuttgartu, gdzie udało się zdobyć barierke dzięki przekrętowi roku
Po dojechaniu do Stuttgartu około 17 z minutami i zostawieniu rzeczy u znajomego Marynarza, skierowaliśmy się pod halę. Zaparkowaliśmy na parkingu z tyłu Porshe Arena. Idąc w kierunku kolejki z przodu areny natknęliśmy się na zwycięzców konkursu "pierwszy pod barierką".
Po tym jak przeszli pierwsza bramkę wraz z Marynarzem i Tomkiem < :beer > i jakimiś polakami zagadałem do ochroniarza. Powiedzialem, że nasze nazwiska są na liście ktora miał przenieść nasz kolega z oficjalnego Polskiego fanklubu

i tak weszlismy do srodka. W srodku byly sprawdzane nazwiska z listy. Kiedy juz myslalem ze nie wejdziemy .. udało się!! Koles zwatpil spytal tylko czy mamy bilety i wpuścił nas na hale. Zajałem miejsce razem z Andzia, Szymonem,Marynarzem przed Adrianem i Davem.
Koncert rozpoczął się planowo czyli około 21:15. Powiem szczerze że było to mój pierwszy gig pod barierką i atmosfera jest 100 razy lepsza. Wszystko odegrali poprawnie i bez większych problemów więc nei ma się co rozwodzić na temat muzyki
Po twarzach np Adriana i Deva widac już chyba ( jak to powiedział Marynarz) znużenie graniem... Adrian chyba nie strzelił żadnego uśmieszka w trakcie koncertu. Więkoszość czasu spędzał przy swoim odsłuchu. Reszta zespołu? Tradycyjnie, szaleństwa Janka < szkoda ze nie muzycznie>, skoki i inne figle migle ze strony Bruce'a oraz biegający i strzelający Stefan.
Powiem Wam że ścisk pod sceną był umiarkowany w stosunku do tego co piszecie o Dortmundzie. Bez większych problemów ustałem cały koncert ( tak samo w/w reszta :beer ). Ale zapamiętałem jednego kolesia który nie wiem kiedy wrył się między mnie a Marynarza. Miał spokojnie powyżej 40 lat i super tatuaze IM, a cząchał dynią jak nie jeden nastolatek i dla niego Szacun \m/
Po skończonym koncercie i zapaleniu się świateł odszedłem od sceny.. zerkam na podłoge a tam... frotka Deva

radości nei było końca! Chwile poźniej spotkaliśmy z Andzią chorwata który był na Mysticu w 2005.
Tak tez minął mi Stuttgart, a Dortmundu nie opisze bo wiedzie jak było
Mogę tylko powiedziec, że te 400 km do Dortmundu było najdłuższymi w moim życiu. Zwłaszcza ostatnie 40, gdyż wydażył się wypadek na autostradzie i czekaliśmy bliski 40-50 minut, a było już po 18stej. Tak więc Szymon spóźnił się na barierke

Co się okazało nie widzielismy tylko Harrisowny, więc mała strata
W hali poznałem fajnego Polaka z holandii któremu dziękuję, postawił mi piwko.
Ogołnie maraton Kraków- Stuttgart-Dortmund-Kraków zaliczam za niezywkle udany. Wesoła ekipa Ueber Lanosa podołała zadaniu \m/
Pozdrawiam wszystkich, a w szczególności alfabetycznej
Anki - Andzi, Bartka, Edii - Edyty,Maćka - Marynarza, Szymona, Tomka i Wojtka.
P.S Wszytskie drogi prowadzą do Ausfahrtu
kilka fotek z telefonu < jakoś srednio zła>
pozdroz do dortmundu w korku na autostradzie
http://img186.imageshack.us/my.php?imag ... 401vv4.jpg
http://img186.imageshack.us/my.php?imag ... 402ug8.jpg
http://img186.imageshack.us/my.php?imag ... 403of9.jpg
http://img186.imageshack.us/my.php?imag ... 404qz0.jpg
koncert
http://img186.imageshack.us/my.php?imag ... 409ht0.jpg
http://img235.imageshack.us/my.php?imag ... 411ts2.jpg
http://img235.imageshack.us/my.php?imag ... 413wn6.jpg
http://img235.imageshack.us/my.php?imag ... 414br3.jpg
http://img235.imageshack.us/my.php?imag ... 415ht1.jpg
powrót
http://img235.imageshack.us/my.php?imag ... 417ss3.jpg
http://img235.imageshack.us/my.php?imag ... 419gn2.jpg
http://img235.imageshack.us/my.php?imag ... 420vr9.jpg JA
