Widzimy to i bez Ciebie.Budziol pisze:póki co zero oficjalnych potwierdzeń, na stronie SONI czy MAIDEN
10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6611
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
to było nawiązanie do 2 podstron wróżenia z fusów 
dużo gadania, konkretów zero
dużo gadania, konkretów zero
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Ja byłem na Soni w tym roku i na pewno wyciągnąłem po festiwalu 1 wniosek. Jak chce się w pełni cieszyć takimi koncertami, trzeba się liczyć i wydać te 400zł na GC... Można mieć tak to gwarancję luzu, swobody, przestrzeni i tego, że Ci nikt za chwilę nie wskoczy na głowę :d
Wtedy mi średnio zależało a funduszy zbytnio nie było. Na Ironów nie byłoby mi żal ... z drugiej strony słyszałem, że przejazd z biletem i ubezpieczeniem na koncert w Niemczech to koszt w granicach 485zł. Wie ktoś coś więcej o tym? Np. jaki sektor to wtedy jest?
Sektor z trybunami osobiście uważam za nawet gorsze rozwiązanie niż płyta za GC... ani poskakać, ani coś zobaczyć. Trzeba by z lornetką siedzieć tam heh. Już wolę mniej zapłacić i poszukać miejsca na płycie.
Wcale nie było tragedii, mimo iż na Mecie ludzi przybyło nagle spod ziemi to i tak miałem w miarę fajne miejsce. Żeby jednak widzieć twarze muzyków i nie oglądać koncertu na telebimie (to jak koncert oglądany na kiepskim TV) tylko GC... to na bank ^^
tomtomala, też uważam, że ceny biletów tegorocznego Soni były jak najbardziej odpowiednie. Za taki festiwal słuszne, jeszcze jak ktoś chciał posłuchać wszystkich zespołów z line'a to tym bardziej dla niego było to tanio... wszystko w 1 miejscu na raz.
Mimo to, koncerty na festiwalach są myślę jakościowo gorsze. Ściągają większe rzesze fanów ale dużo lepiej słuchałoby się tych samych zespołów osobno w halach. Zdecydowanie lepsze nagłośnienie wtedy.
Bardzo chętnie jechałbym na taki pakiet IM+MH+Slip. Chciałbym usłyszeć dwa ostatnie nie mówiąc już o tym pierwszym ;]
Niech no już dadzą jakieś info X_X mam tylko nadzieję, że będzie tak jak plotki głoszą ...
P.S. Sorry, że takie długie. Wiem, że się nie chce czytać :x
Wtedy mi średnio zależało a funduszy zbytnio nie było. Na Ironów nie byłoby mi żal ... z drugiej strony słyszałem, że przejazd z biletem i ubezpieczeniem na koncert w Niemczech to koszt w granicach 485zł. Wie ktoś coś więcej o tym? Np. jaki sektor to wtedy jest?
Sektor z trybunami osobiście uważam za nawet gorsze rozwiązanie niż płyta za GC... ani poskakać, ani coś zobaczyć. Trzeba by z lornetką siedzieć tam heh. Już wolę mniej zapłacić i poszukać miejsca na płycie.
Wcale nie było tragedii, mimo iż na Mecie ludzi przybyło nagle spod ziemi to i tak miałem w miarę fajne miejsce. Żeby jednak widzieć twarze muzyków i nie oglądać koncertu na telebimie (to jak koncert oglądany na kiepskim TV) tylko GC... to na bank ^^
tomtomala, też uważam, że ceny biletów tegorocznego Soni były jak najbardziej odpowiednie. Za taki festiwal słuszne, jeszcze jak ktoś chciał posłuchać wszystkich zespołów z line'a to tym bardziej dla niego było to tanio... wszystko w 1 miejscu na raz.
Mimo to, koncerty na festiwalach są myślę jakościowo gorsze. Ściągają większe rzesze fanów ale dużo lepiej słuchałoby się tych samych zespołów osobno w halach. Zdecydowanie lepsze nagłośnienie wtedy.
Bardzo chętnie jechałbym na taki pakiet IM+MH+Slip. Chciałbym usłyszeć dwa ostatnie nie mówiąc już o tym pierwszym ;]
Niech no już dadzą jakieś info X_X mam tylko nadzieję, że będzie tak jak plotki głoszą ...
P.S. Sorry, że takie długie. Wiem, że się nie chce czytać :x
...just a little prowler, wandering on this dirty world...
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
dokładnie to nawet stówę mniejAkisu pisze:z drugiej strony słyszałem, że przejazd z biletem i ubezpieczeniem na koncert w Niemczech to koszt w granicach 485zł.
zależy jak i z kim się tam wybiera.
Zapraszamy do odpowiedniego tematu poświęconego wyjazdowi do Niemiec
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
a GC faktycznie był taki luz na Soni w tym roku ?? Jak to wyglądało organizacyjnie jakby ktoś mógł opisać w miarę szczegółowo ... pytam bo rozważam opcje, z tym że zwykła płyta nie wchodzi za bardzo w grę, raczej na 80% trybuna, ale jeszcze na temat GC bym chciał coś więcej wiedzieć ...
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Budziol jak tak patrze na Twoje plany koncertowe na 2011 rok to się tak zastanawiam skąd Ty tyle siana masz musisz być jakimś dzianym górnikiem xD
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
zerknij na moj filmik z Soni nagrywany z trybun swietnie na nim widac GC i sam ocen jak to wygląda. Wejscie i wyjscie jest bez problemowe za trybuna A sie przechodzi. http://www.youtube.com/watch?v=RPrbsu9HgHYwojteq pisze:a GC faktycznie był taki luz na Soni w tym roku ?? Jak to wyglądało organizacyjnie jakby ktoś mógł opisać w miarę szczegółowo ... pytam bo rozważam opcje, z tym że zwykła płyta nie wchodzi za bardzo w grę, raczej na 80% trybuna, ale jeszcze na temat GC bym chciał coś więcej wiedzieć ...
A jak oglądam film z Creepind Death czyli samego początku koncertu Mety to mam wrażenie że na GC jest jeszcze mniej ludzi niż na Slayerze (chyba sporo SLayerowcow odeszlo przed metą)
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
inny sektor niz GC - beznadzieja
skad kasa?
Grunt to dobrze wszystko zaplanowac, jest okolo 8 miesiecy, spokojnie mozna odkladac juz teraz to sie uzbiera
skad kasa?
Grunt to dobrze wszystko zaplanowac, jest okolo 8 miesiecy, spokojnie mozna odkladac juz teraz to sie uzbiera
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Aha, Budziol sorki, znajdę sobie ten temat i się dowiem :]
wojteq, powiem Ci tyle... ja byłem na płycie i jak patrzałem na GC to każdy sobie spokojnie stał i miał więcej miejsca wokół siebie niż się spodziewałem. Tam nie ma tego co na płycie, że trzeba się wpychać pod same barierki, żeby mieć jakąś możliwą pozycję. Tam możesz stać na końcu GC i i tak masz o niebo lepiej ;]
wojteq, powiem Ci tyle... ja byłem na płycie i jak patrzałem na GC to każdy sobie spokojnie stał i miał więcej miejsca wokół siebie niż się spodziewałem. Tam nie ma tego co na płycie, że trzeba się wpychać pod same barierki, żeby mieć jakąś możliwą pozycję. Tam możesz stać na końcu GC i i tak masz o niebo lepiej ;]
...just a little prowler, wandering on this dirty world...
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
jak mówisz nie inaczejAkisu pisze:ja byłem na płycie i jak patrzałem na GC to każdy sobie spokojnie stał i miał więcej miejsca wokół siebie niż się spodziewałem
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Zgodzę się z tym, bardzo prawdopodobne, byłem na płycie i słyszałem wśród uczestników [można było zauważyć podział na fanatyków Slayera i Mety], że nie jedna osoba zamierzała po Slayerze spadać do domu... średnio rozumiem takie zachowanie - jak już płacę dość sporo kasy to sobie słucham różnych wykonawców, choćby z ciekawości żeby się przekonać co mogą zaoferować widzom :lmatt89bp pisze:A jak oglądam film z Creepind Death czyli samego początku koncertu Mety to mam wrażenie że na GC jest jeszcze mniej ludzi niż na Slayerze (chyba sporo SLayerowcow odeszlo przed metą)
...just a little prowler, wandering on this dirty world...
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Dzięki za filmik matt89bp Daje mi to jakiś tam obraz 
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Hmm w takim razie dostaniesz medal 
- Załączniki
-
- Medal dla Budziol'a
- medal.gif (3.86 KiB) Przejrzano 4962 razy
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
na Twitterze Sonisphere 5h temu pojawił się tekst:
"just working on Poland"
Jak bawią się stroną, to może jeszcze w tym tygodniu doczekamy się potwierdzeń.
http://twitter.com/sonisphere
"just working on Poland"
Jak bawią się stroną, to może jeszcze w tym tygodniu doczekamy się potwierdzeń.
http://twitter.com/sonisphere
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Mam takie samo zdanie. Napewno nie każdy tak postępował bo obok mnie siedział typowy Slayerowiec. Podczas ich występu śpiewa pod nosem niemal każda ich piosenke. Ale byl na całej BIG 4Akisu pisze: Zgodzę się z tym, bardzo prawdopodobne, byłem na płycie i słyszałem wśród uczestników [można było zauważyć podział na fanatyków Slayera i Mety], że nie jedna osoba zamierzała po Slayerze spadać do domu... średnio rozumiem takie zachowanie - jak już płacę dość sporo kasy to sobie słucham różnych wykonawców, choćby z ciekawości żeby się przekonać co mogą zaoferować widzom :l
Dla mnie Soni 2011 nie jest także szczególnie pociągające jak narazie bo nie ukrywam jestem mega fanem Slipknota i dla nich bym głownie pojechał. Twórczości Motorhead praktycznie nie znam ale to nie znaczy, że nie posiedze na trybunie nie popatrze i nie posłucham. Tak samo Ironi choć nie znam ich za dobrze to znajdzie sie parę piosenek które gdzieś tam są na mojej playliście i jak mam płacić 400 zł za bilet to warto zostać do końca i zobaczyć też inne zespoły.
Musiby być jednak szczerzy tak jak w 2010 większość poszła na Mete tak pewnie w 2011 większośc pójdzie na Ironów. Na trybunie naszej podczas występów Anthraxu, Megadethu i Slayera nikt specjalnie nie szalał a większośc albo siedziała i oglądała bez większych emocji albo ignorowała to co sie dzieje zajmując sie paleniem fajki piciem piwka smsowaniem czy rozmową o pierdołach. Niby mam gdzieś co ktorobi jego kasa jego sprawa ale jak chce pooglądać scene i posłuchać muzyki a jakiś kutas przede mną wydziera morde o tym pierdłach to sie można wkurw.ić
A w tamty roku info o Sonisphere pojawilo sie chyba 9.12 byla informacja o Mecie, Slayerze, Anhrax, Mastodon i Behemoth potem kilka dni pozniej dołączył Megadeth więc może jutro znów też coś bedzie
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Przed Metą wiele osób miało gdzieś co się dzieje, bo z tego co zauważyłem niemało przyjechało [lub pewnie raczej przyszło z Warszawy z bliska] gości w koszuli i okularkach, którzy nie są raczej typami wielbiącymi koncerty... Metallica codziennie leci w radiu, a przynajmniej jej ballady, więc wiele mniej 'wtajemniczonych' osób przyszło na koncert z ciekawości i choćby po to żeby usłyszeć 'Nothing else Matters' :p
W dodatku przypuszczam, że były to osoby z Wawy i co za tym idzie bilet na płytę za 198zł + 2zł za miejski nie był dla nich żadnym wydatkiem heh...
W dodatku przypuszczam, że były to osoby z Wawy i co za tym idzie bilet na płytę za 198zł + 2zł za miejski nie był dla nich żadnym wydatkiem heh...
...just a little prowler, wandering on this dirty world...
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Dlatego tak jak pisałem wcześniej atmosfera publiczności i fani są bardzo ważnym elementem koncertumatt89bp pisze:Na trybunie naszej podczas występów Anthraxu, Megadethu i Slayera nikt specjalnie nie szalał a większośc albo siedziała i oglądała bez większych emocji albo ignorowała to co sie dzieje zajmując sie paleniem fajki piciem piwka smsowaniem czy rozmową o pierdołach. Niby mam gdzieś co ktorobi jego kasa jego sprawa ale jak chce pooglądać scene i posłuchać muzyki a jakiś kutas przede mną wydziera morde o tym pierdłach to sie można wkurw.ić
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
No ba, całkowicie się zgadzam z tym co pisałeś we wcześniejszych postach, bo to jest tragedia kiedy chcesz się pobawić, poskakać, powygłupiać, popogować a nie masz z kim.. nikt nawet nie drgnie tylko sztywno stoi, nic się nie odezwie.. Wtedy to nawet głupio cokolwiek zrobić o.O a przynajmniej trudno się zmusić.
Btw. na Sonisie właśnie tak było.. to było co najmniej przykre ale 90% obecnych na festiwalu stała i co najwyżej kiwała głową x| ... można tylko zaliczyć ruch pod barierkami, bo tam ciągle trwała walka o dojście xD próbowałem też ale nie było sensu... nawet będąc 5m od barierki nic nie widziałem bo ludzie przede mną byli znacznie wyżsi [a groziło przygnieceniem przez walącą się lawinę ciał ;D wystarczyła chwila nieuwagi..], a na wolnym polu kilkanaście metrów dalej spokojnie można było coś zobaczyć. Tak w ogóle trochę z d*py była zastawiona środkowa sfera sceny z płyty. Trzeba było być trochę z boku... to też bardzo duży minus był tam.
My z kumplami na Megadeathie trochę zaczęliśmy się bawić w prawdziwym tego słowa znaczeniu to na chwilę dołączyła się inna mała grupa i przez jakiś czas wspólnie sobie szaleliśmy... i tak powinno być zawsze, efekt łańcuchowy wciągający coraz to więcej osób... nie ma co patrzeć na zmęczenie, jest się na koncercie to ma się obowiązek dobrze bawić!
Ja na koncert chodzę się wyszaleć na całego.. i posłuchać zespołu.. i trochę na jego muzyków popatrzeć.. i oczywiście poszaleć. Nie darowałbym sobie wyjść z koncertu z suchymi włosami x]
Btw. na Sonisie właśnie tak było.. to było co najmniej przykre ale 90% obecnych na festiwalu stała i co najwyżej kiwała głową x| ... można tylko zaliczyć ruch pod barierkami, bo tam ciągle trwała walka o dojście xD próbowałem też ale nie było sensu... nawet będąc 5m od barierki nic nie widziałem bo ludzie przede mną byli znacznie wyżsi [a groziło przygnieceniem przez walącą się lawinę ciał ;D wystarczyła chwila nieuwagi..], a na wolnym polu kilkanaście metrów dalej spokojnie można było coś zobaczyć. Tak w ogóle trochę z d*py była zastawiona środkowa sfera sceny z płyty. Trzeba było być trochę z boku... to też bardzo duży minus był tam.
My z kumplami na Megadeathie trochę zaczęliśmy się bawić w prawdziwym tego słowa znaczeniu to na chwilę dołączyła się inna mała grupa i przez jakiś czas wspólnie sobie szaleliśmy... i tak powinno być zawsze, efekt łańcuchowy wciągający coraz to więcej osób... nie ma co patrzeć na zmęczenie, jest się na koncercie to ma się obowiązek dobrze bawić!
Ja na koncert chodzę się wyszaleć na całego.. i posłuchać zespołu.. i trochę na jego muzyków popatrzeć.. i oczywiście poszaleć. Nie darowałbym sobie wyjść z koncertu z suchymi włosami x]
...just a little prowler, wandering on this dirty world...
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Jak już ogłoszą datę i fakty, to przyjdzie pora na naszą narodową specjalność: narzekanie! 
Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa
Już się dzieje jatka na last.fm fani Ironów/Motorów vs Slipów
Ja obstawiam że jutro albo pojutrze mogą dać więcej szczegółów - jako że "właśnie pracują nad Polską" i jutro mija rok od ogłoszenia tegorocznego 
A i jeszcze sugestia że ARCH ENEMY mogliby zagrać na Soni (wywiad z Angelą) :
"Hehe... to kiedy teraz możemy spodziewać się ponownej wizyty w naszym kraju?
Myślę, że już w 2011. Spróbujemy zagrać na jakiś polskich festiwalach"
http://www.metalside.pl/wywiady/wywiad.php?id=35
A i jeszcze sugestia że ARCH ENEMY mogliby zagrać na Soni (wywiad z Angelą) :
"Hehe... to kiedy teraz możemy spodziewać się ponownej wizyty w naszym kraju?
Myślę, że już w 2011. Spróbujemy zagrać na jakiś polskich festiwalach"
http://www.metalside.pl/wywiady/wywiad.php?id=35




