To dla mnie też było jakieś totalnie niezrozumiałe - chyba, że zarówno Menza jak i Friedman chcieli niebotycznej kasy ale w to nie wierzę. Przecież taka trasa RIP zarobiłaby mega pieniądze.Dzosef pisze: ↑sob paź 10, 2020 12:33 pmMi ręce opadły, jak się okazało, że powrót Menzy i Friedmana zablokował wąż w kieszeni rudzielca... Chyba naprawdę żona i córka kosztują go gigantyczną kase, skoro nawet na finiszu musi tak dziadowac.Marty otwarcie przyznal, ze przy propozycji reunionu skladu z RiP kasa sie nie zgadzala i to tez szanuje - szczerze i na temat.
Megadeth
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Megadeth
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
Nie no, obaj wypowiadali się raczej w tonie, ze dostali głodowe warunki. Friedman nawet stwierdził, że w Megadeth zarobiłby podobnie co grając solowo w Japonii.
Ale Mustaine w ostatnich latach stał się strasznym sknerusem.
Ale Mustaine w ostatnich latach stał się strasznym sknerusem.
Re: Megadeth
dodatkowo wiesci o tym, ze management chce powrotu starego skladu, mogly troche demotywowac Chrisa i Shawna, delikatnie mowiac...
Re: Megadeth
No sam widziałem takie wypowiedzi. Jeśli to prawda to Rudy naprawdę musi dziadować i sknerować. Wątpię żeby brakowało mu kasy więc nie wiem po co takie manewry. Wystarczyłoby wziąć typów na jedną trasę na której i tak by zarobiono naprawdę porządne pieniądze jak zgaduję.
Re: Megadeth
United Abominations
1. Sleepwalker 7/10
2. Washington is Next! 7/10
3. Never Walk Alone... A Call to Arms 8/10
4. United Abominations 6/10
5. Gears of War 5/10
6. Blessed Are the Dead 6/10
7. Play For Blood 3/10
8. A Tout Le Monde (Set Me Free) 1/10 (To się nigdy nie powinno ukazać, ani tutaj ani nigdzie indziej)
9. Amerikhastan 4/10
10. You're Dead 2/10
11. Burnt Ice 4/10
Glen Drover to najlepszy gitarzysta jaki przytrafił się Mustainowi po odejściu Friedmana (bo Poland był jedynie muzykiem sesyjnym w 2004 roku). Ale miał referencje. Występ na płycie Kinga Diamond 'House of God'. Jak ktoś gra takie solówki jak w Just a Shadow to może występować z najlepszymi. Szkoda tylko, że w Megadeth nie przytrafił mu się tak dobry materiał jak u Diamonda. I w przeciwieństwie do Kinga, Mustaine nie daje za dużo pograć. Taki już jest. Po latach oceniam United Abominations trochę lepiej niż kiedy się ta płyta ukazała (chociaż niewiele). Mam do tego większy dystans. To nie jest wielki album, ani nawet próba powrotu do czegoś co kiedyś stanowiło o świetności zespołu. Pierwsza strona całkiem dobra, druga to w zasadzie katastrofa. W Gears of War mamy świetną solówkę Drovera, co nie jest bez znaczenia, bo poza tym kawałek nie jest specjalnie ciekawy. Z oceny podsumowującej usunąłem cover własnego kawałka, zmasakrowanego w sposób bezlitosny. Jeśli Mustaine myślał, że to dobry pomysł, to ktoś powinien był go mu wybić z łba. Nie byłoby tej żenady.
5/10
1. Sleepwalker 7/10
2. Washington is Next! 7/10
3. Never Walk Alone... A Call to Arms 8/10
4. United Abominations 6/10
5. Gears of War 5/10
6. Blessed Are the Dead 6/10
7. Play For Blood 3/10
8. A Tout Le Monde (Set Me Free) 1/10 (To się nigdy nie powinno ukazać, ani tutaj ani nigdzie indziej)
9. Amerikhastan 4/10
10. You're Dead 2/10
11. Burnt Ice 4/10
Glen Drover to najlepszy gitarzysta jaki przytrafił się Mustainowi po odejściu Friedmana (bo Poland był jedynie muzykiem sesyjnym w 2004 roku). Ale miał referencje. Występ na płycie Kinga Diamond 'House of God'. Jak ktoś gra takie solówki jak w Just a Shadow to może występować z najlepszymi. Szkoda tylko, że w Megadeth nie przytrafił mu się tak dobry materiał jak u Diamonda. I w przeciwieństwie do Kinga, Mustaine nie daje za dużo pograć. Taki już jest. Po latach oceniam United Abominations trochę lepiej niż kiedy się ta płyta ukazała (chociaż niewiele). Mam do tego większy dystans. To nie jest wielki album, ani nawet próba powrotu do czegoś co kiedyś stanowiło o świetności zespołu. Pierwsza strona całkiem dobra, druga to w zasadzie katastrofa. W Gears of War mamy świetną solówkę Drovera, co nie jest bez znaczenia, bo poza tym kawałek nie jest specjalnie ciekawy. Z oceny podsumowującej usunąłem cover własnego kawałka, zmasakrowanego w sposób bezlitosny. Jeśli Mustaine myślał, że to dobry pomysł, to ktoś powinien był go mu wybić z łba. Nie byłoby tej żenady.
5/10
Re: Megadeth
Bardzo lubię Drovera choć najbardziej w jego własnym projekcie/zespole czyli Eidolon. Dobry muzyk.
Re: Megadeth
bardzo lubiem gra Drovera na gicie, bardzo.
spedzilem pol zycia na wiosle (z mniejszymi wiekszymi przerwami) i dalej, jak slysze takie RIFFy jak Sleepwalker, to dochodze kolejny raz do wniosku, ze proste rzeczy sa dalej NAJlepsze, i dobrze
spedzilem pol zycia na wiosle (z mniejszymi wiekszymi przerwami) i dalej, jak slysze takie RIFFy jak Sleepwalker, to dochodze kolejny raz do wniosku, ze proste rzeczy sa dalej NAJlepsze, i dobrze
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
Trasa Rust in Peace Reunion + mocne supporty typu Testament + jakies popularne metalcorowe gówno i spokojnie Mustaine mógłby zagrać w Europie trasę w mniejszych halach, a w Stanach w większych jako headliner.
1. Sleepwalker 8/10 (trochę ten refren mi nie leży)
2. Washington is Next! 8/10 (co za riff na otwarcie!)
3. Never Walk Alone... A Call to Arms 7/10 (nie leży mi ten refren bardzo i obniża ocenę)
4. United Abominations 5/10
5. Gears of War 6/10 (świetne solo!)
6. Blessed Are the Dead 6/10 (brzmi jak z CtE)
7. Play For Blood 4.5/10
8. A Tout Le Monde (Set Me Free) 6/10 (Nie leży mi jakoś bardzo ta wersja, ale Cri zawsze spoko)
9. Amerikhastan 5/10 (dużo solówek - fajnie. Numer - niefajnie)
10. You're Dead 3/10 (znowu brzmi jak odrzut z CtE)
11. Burnt Ice 9/10 - mój faworyt na płycie. Bardzo mocny tekst i przezajebiste sola.
Ogólnie płyta wydana trochę na siłę. Było parę świetnych pomysłów, ale im dalej w las tym nudniej i gorzej. Gdyby płyta utrzymała klimat pierwszych trzech szybkich numerów, z melodyjnymi wstawkami to byłoby dobrze. A tak to wyszedł trochę potworek. Pierwsze trzy i Burnt Ice są często w moich playlistach, resztę pomijam.
1. Sleepwalker 8/10 (trochę ten refren mi nie leży)
2. Washington is Next! 8/10 (co za riff na otwarcie!)
3. Never Walk Alone... A Call to Arms 7/10 (nie leży mi ten refren bardzo i obniża ocenę)
4. United Abominations 5/10
5. Gears of War 6/10 (świetne solo!)
6. Blessed Are the Dead 6/10 (brzmi jak z CtE)
7. Play For Blood 4.5/10
8. A Tout Le Monde (Set Me Free) 6/10 (Nie leży mi jakoś bardzo ta wersja, ale Cri zawsze spoko)
9. Amerikhastan 5/10 (dużo solówek - fajnie. Numer - niefajnie)
10. You're Dead 3/10 (znowu brzmi jak odrzut z CtE)
11. Burnt Ice 9/10 - mój faworyt na płycie. Bardzo mocny tekst i przezajebiste sola.
Ogólnie płyta wydana trochę na siłę. Było parę świetnych pomysłów, ale im dalej w las tym nudniej i gorzej. Gdyby płyta utrzymała klimat pierwszych trzech szybkich numerów, z melodyjnymi wstawkami to byłoby dobrze. A tak to wyszedł trochę potworek. Pierwsze trzy i Burnt Ice są często w moich playlistach, resztę pomijam.
Re: Megadeth
Dlatego absolutnie mnie dziwi czemu Mustaine się na to nie zdecydował - albo słabo u niego z kasą albo naprawdę dziaduje na tym etapie kariery (co byłoby dziwne bo Megadeth to małym zespołem nie jest).
Re: Megadeth
Kompletnie nie rozumiem uwielbienia dla Burnt Ice. Strasznie wymęczony numer, a przecież trwa niecałe 4 minuty.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
Świetna gitara prowadząca w refrenie. Bardzo dobre zróżnicowane sola, ten numer to taki mały Hangar 18
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
Cholera wie.
W latach 90 kiedy były platyny zapewne większość kasy pożarły wytwórnia i management. Potem były chude lata przy Risk, Hero, System gdzie Megadeth miał przerwy w koncertowaniu, grał w naprawdę małych obiektach. Ostatnia dekada to mocne odbicie, na trasie Big 3 pewnie sporo zarobił, do tego całkowita kontrola nad marką, profitami z merchu itd.
No ale jego dzieci nie pracują, żona też. A każde z nich ma wysoki standard życia, młody Justis lubi wielkie fury, córka podróżowac po świecie, podejrzewam że żonka też korzysta z życia. Także nie ma Rudy łatwo
Re: Megadeth
Wszyscy trzej są na takim poziomie technicznym, że już różnie pomiędzy nimi w samej technice są mało istotne - wszyscy są więcej niż kompetentni żeby grać bardzo dobre i techniczne rzeczy.
Co do UA:
1. Sleepwalker 8/10 (bardzo lubię wstęp i zwrotki)
2. Washington is Next! 9/10 (zgadzam się, że riff tutaj to jest miazga)
3. Never Walk Alone... A Call to Arms 6/10 (ja właśnie lubię refren i środkowe zwolnienie, reszta niezbyt)
4. United Abominations 7/10 (strasznie lubię zwrotki i refreny tutaj)
5. Gears of War 4/10 (bardzo męczący główny riff, za to świetny ten, który został użyty pod solówki -swoją drogą mogli je pociągnąć jeszcze trochę - jest za krótko)
6. Blessed Are the Dead 5,5/10 (zawsze lubiłem ten numer, chociaż nie wiem w sumie za co, może ten lekko hardrockowy klimat mi odpowiada)
7. Play For Blood 5/10
8. A Tout Le Monde (Set Me Free) 3/10 (zawsze omijałem na tej płycie)
9. Amerikhastan 6,5/10 (zgadzam się odnośnie solosów, jest dobrze pod tym względem, zwrotki wydają się jakieś... rozlazłe? Refreny w sumie też. Ale instrumentalnie jest naprawdę fajnie)
10. You're Dead 5/10 słaby numer, bardzo dobre sola)
11. Burnt Ice 6/10 - średnio. Solówki momentami niezłe, chociaż niektóre fragmenty brzmią trochę jak Kirk Hammett po kilku kawach, a przede wszystkim po kilku lekcjach gry i utracie wah wah - niestety, to skojarzenie mnie trochę odtrąca.
Srednia po wyłączeniu A Tout Le Monde to 6,2 i tak właśnie widzę ten album. Na duży plus: gra gitarzystów (chociaż brzmienie gitar prowadzących trochę mi się nie podoba, brzmi bardzo sucho i jakoś tak cienko momentami) na minus (spory): jakaś taka rozwlekłość, rozlazłość utworów.
Ale pierwsze dwa kawałki to może jeszcze nie K.O. (to dopiero dwa lata po United Abominations, wraz z Endgame), ale potężny cios. Później - znacznie gorzej.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
Tak, te numery w środku są rozlazłe i ospałe. Gdyby tam trochę podkręcić tempo, dać więcej przestrzeni Rowerowi i zagrać to na większym jebnięciu to byłoby znacznie lepiej
Re: Megadeth
Sam sobie żonę wybrał a dzieci wychowałDzosef pisze: ↑sob paź 10, 2020 1:34 pmCholera wie.
W latach 90 kiedy były platyny zapewne większość kasy pożarły wytwórnia i management. Potem były chude lata przy Risk, Hero, System gdzie Megadeth miał przerwy w koncertowaniu, grał w naprawdę małych obiektach. Ostatnia dekada to mocne odbicie, na trasie Big 3 pewnie sporo zarobił, do tego całkowita kontrola nad marką, profitami z merchu itd.
No ale jego dzieci nie pracują, żona też. A każde z nich ma wysoki standard życia, młody Justis lubi wielkie fury, córka podróżowac po świecie, podejrzewam że żonka też korzysta z życia. Także nie ma Rudy łatwo![]()
-
Deleted User 2259
Re: Megadeth
Dave Mustaine Net Worth: Dave Mustaine is an American musician and singer who has a net worth of $18 million. Myślałem ,ze ma więcej.
Re: Megadeth
No jakoś tak "skromnie". Jak się Dickinson rozwodził, to podali jego majątek i to bylo sporo więcej hajsu. Wiadomo gdzie IM (ale tam się dzielą), a gdzie Megadeth, no ale mimo wszystko.
www.MetalSide.pl
Re: Megadeth
Inne źródło mówi o 25 bańkach.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
Te net worthy z internetu nie mają żadnego sensu, bo są efektem estymacji na podstawie platyn itd. To miałoby sens, gdyby włożono jakąś pracę w prześledzenie majątku Dave'a.
To bardziej skomplikowane. Jak dorastasz w biedzie, bez ojca, a matka w wieku kilkunastu lat wykopuje Cię na swoje, to własne dzieci przesadnie rozpieszczasz. Klasyczny mechanizm.Zdan pisze: ↑sob paź 10, 2020 3:45 pmSam sobie żonę wybrał a dzieci wychowałDzosef pisze: ↑sob paź 10, 2020 1:34 pmCholera wie.
W latach 90 kiedy były platyny zapewne większość kasy pożarły wytwórnia i management. Potem były chude lata przy Risk, Hero, System gdzie Megadeth miał przerwy w koncertowaniu, grał w naprawdę małych obiektach. Ostatnia dekada to mocne odbicie, na trasie Big 3 pewnie sporo zarobił, do tego całkowita kontrola nad marką, profitami z merchu itd.
No ale jego dzieci nie pracują, żona też. A każde z nich ma wysoki standard życia, młody Justis lubi wielkie fury, córka podróżowac po świecie, podejrzewam że żonka też korzysta z życia. Także nie ma Rudy łatwo![]()
Ma facet tak jak chciał
Re: Megadeth
Iron Maiden platyny: The Number of the Beast, Piece of Mind, Powerslave, Live After Death, Somewhere in Time.
IM złote płyty: Killers, Seventh Son of a Seventh Son, No Prayer for the Dying
Megadeth platyny: Peace Sells, So Far So Good... So What, Rust in Peace, Countdown to Extinction (2x), Youthanasia.
Megadeth złote płyty: Cryptic Writings
Megadeth wcale nie gorzej.
IM złote płyty: Killers, Seventh Son of a Seventh Son, No Prayer for the Dying
Megadeth platyny: Peace Sells, So Far So Good... So What, Rust in Peace, Countdown to Extinction (2x), Youthanasia.
Megadeth złote płyty: Cryptic Writings
Megadeth wcale nie gorzej.

