Słabiutko, ale Friends Arena cieszy się złą sławą jeśli chodzi o akustykę... Fakt, że od odejścia Douga Halla Maiden mają problemy z nagłośnieniem na większości obiektów. Niestety nowy inżynier FOH nie bardzo radzi sobie z brzmieniem Maiden... W Łodzi czy Gdańsku także nie było szału.
Drake pisze:Nie wiem gdzie zapytać. Czy w Pradze, żeby wejść z FTTB muszę mieć bilet GC?
Swoją drogą to niezrozumiałe, aby zespół tej rangi co Maiden miał w XXI wieku problemy tej natury - zarówno technicznie jak i ze znalezieniem odpowiedniej osoby. Chyba, że kładą lachę.
http://vimeo.com/70616755 - Trooper z Donington
Swoją drogą jeżeli ma być z tego koncertu DVD to troche szkoda że koncert do połowy był przy świetle dziennym. Zaburza to klimat i nastrój
Świetnie Im wyszło wykonanie Phantoma, zresztą jak na większości trasy! Aż tak zaognili sytuacje po tej pirotechnice, że tyle wody tam lali? W Łodzi tak nie zraszali wodą, o ile w ogóle, mimo że obiekt był zamknięty, a ogień poszedł równie wysoko
W napisach końcowych jest napisane, że za mix dźwięku odpowiedzialny jest Caveman, więc pewnie ten występ znajdziemy niebawem na pólkach sklepowych, albo Rio
To jest hala na 35,000 a nie na 14,000. Tak, pięknie - tylko że ludzie (wszędzie) na dźwięk potwornie narzekają. Podobno dno! Nic nie słychać(...) Oby to się IM czkawką nie odbiło... Mam tylko nadzieję, że te głosy do nich dotrą, może fani coś powiedzą do ucha... Doprawdy - taka kapela i nie mogli na tak ważną trasę dobrego akustyka nająć. Przecież nawet w Polsce jest szereg fachowców, którzy poradziliby sobie lepiej niż ten nowy facet! Inna rzecz - a może ten koleś sabotuje im koncerty? W końcu pracował dla JP - konkurencja... Cóż, takie są realia. Dobrze by było aby ktoś lepiej poinformowany dał grupie i jej kierownictwu "cynk"...
Ja myślę, że oni sami głusi nie są i Rod też ma uszy a i pewnie w trakcie koncertów do reżyserki też może zajrzeć. Jeśli nie będą zadowoleni, to po trasie gość straci pracę i tyle.
Akustycy z czasem mają przytępiony słuch. Taka choroba zawodowa. Może jego już to dotyczy.
Wiadomo jak z frekwencją w Rosji? W Helsinkach było słabiutko - jedynie 28.000 na 45-tysięcznym Olympiastadion (wyprzedanym w 2008, 2 lata temu było, zdaje się, ok. 35.000)... Największe problemy są z drugim gigiem w O2 Arena - o ile pierwszy, sobotni show, sprzedał się w większości pierwszego dnia (choć nadal jest dostępnych trochę biletów na trybuny), to sprzedaż drugiego koncertu mocno kuleje - zablokowano wyższe sektory na wprost sceny, a mimo to nadal dostępnych jest kilka tysięcy wejściówek na większość sektorów (wyprzedana jest jedynie płyta i niższe sektory blisko sceny). Wygląda na to, że dwa koncerty w Londynie ogłoszone odpowiednio z półtora i nieco ponad miesięcznym wyprzedzeniem to za dużo nawet jak na możliwości Maiden. Sporo osób miało już inne plany na wakacje tudzież wybrali się na inne koncerty. Drugi koncert będzie zatem niezłą klapą wizerunkową - spodziewać się można ok. 10.000 fanów (w 16-tysięcznej hali).
No to szykuje się niezła klapa i to w swoim mieście. Zastanawiająca jest też tendencja spadkowa w Finlandii o której już wcześniej pisano. Dobrym pomysłem wydaje się być przegłodzenie Finów. 5 lat przerwy powinno im wyjść na dobre albo kolejny koncert również po 2-3 latach ale na obiekcie zdecydowanie mniejszym niż popyt ze strony fanów. Jak tak dalej pójdzie to frekwencja będzie mniejsza niż w Polsce a przecież w Finlandii przez lata nie było z tym problemu. Polityka w Szwecji wydaje się być rozsądna. Gdyby w Maiden umiejscowić jakiegoś amatora to pewnie zaraz sypnąłby 5 koncertów pod rząd na stadionie w Sztokholmie i w następnym roku byłby mały kłopot.
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
W Rosji ok. 90% a w Finlandii nawet Bon Jovi zagrało w tym roku na Ratinan Stadium dla 25,000 zamiast wynająć Olimpijski... Taki znak czasów - IM bardzo dużo koncertują, często w tych samych miejscach i raczej to nie sprzyja utrzymaniu wzrostu frekwencji. Rzeczywiście - mogą wygłodzić publikę, natomiast co do Londynu - za krótki czas. Może drugi gig na Wembley Arena by było lepiej zrobić?
Niestety o ile w Czechach, Serbii ma być full (no przynajmniej z zapowiedzi) to koncert w Rumunii przyciągnie niezbyt wiele osób... Przynajmniej tydzień temu tak pisali. Ale i tak cała trasa europejska to będzie koło 900,000 ludzi. Nieporównywalnie więcej niż Kiss, Black Sabbath i wiele innych sław. W dzisiejszych czasach niezmiernie trudno wyprzedać wielkie obiekty, Maiden cały czas gra na tych największych(...)