Strona 83 z 291
Re: Judas Priest
: wt paź 20, 2015 9:18 pm
autor: Schizoid
Pytałem, bo kolega, który czytał biografię Judasów mówił mi, że Priest...Live było bardzo dorabiane

O zarzutach co do UITE wiem, ale te utwory były nagrywane podczas dwóch koncertów (Koseinenkin Hall i Nakano Sunplaza Hall, jak mi pisze na winylu z pierwszego tłoczenia). Oczywiście brakuje trochę utworów, ale to niesprawiedliwe nazywać ten album studyjnym. Jak ktoś chce posłuchać utworów dogrywanych czy zmienianych na potrzeby wydawnictwa live, polecam posłuchać Live And Dangerous Thin Lizzy czy Live After Death wiadomego zespołu.
Re: Judas Priest
: wt paź 20, 2015 11:13 pm
autor: RidingOntheWind
Halford znakomicie, ale brak KK mocno wyczuwalny, Ritchie Faulkner nie umie wychwycić tych gitarowych smaczków. Takie jest moje zdanie po wysłuchaniu Desert Plains i Screaming for Vengeance. Pewni ludzie są nie do zastąpienia.
Szacunek dla JP za te 3 utwory. Życzę Ironom by mieli teraz tak dobry set jak ten Judasów.
Re: Judas Priest
: śr paź 21, 2015 4:53 pm
autor: Schizoid
Jestem jedynie gitarzystą-amatorem, to nie wypowiem się na ten temat. Akurat o gitary się najmniej bałem, miałem wątpliwości, czy Rob da radę. Po obejrzeniu nagrań jestem spokojny

Re: Judas Priest
: śr paź 21, 2015 5:38 pm
autor: WICKER MAN
Mega zmiany w secie! Desert Plains to jeden z moich ulubionych numerów JP!

Screaming For Vengeance to miły rarytas chociaż mega wymagający wokalnie (ciekawie jak Halford będzie sobie z nim radził za niecałe 2 miesiące, gdy trafią do Gdańska)... The Rage słyszałem już na trasie British Steel w 2009, ale to mega mocny numer. Do pełni szczęścia brakuje dorzucenia z powrotem Love Bites (wyrzuconego z setu od Łodzi) oraz jakiejś perełki typu Tyrant, Genocide, Better by You, Better Than Me czy Some Heads Are Gonna Roll. Ciekawe czy zgodnie z zapowiedzią dorzucą też coś nowego z Redeemera - tu w secie chętnie widziałbym Sword of Damocles, Down in Flames czy Crossfire.
Re: Judas Priest
: śr paź 21, 2015 6:40 pm
autor: Schizoid
Down In Flames wypadłoby świetnie na żywo, jeśli mieliby coś jeszcze grać, obstawiałbym właśnie ten numer. Innym killerem byłoby Battle Cry, ale tego nie będą grać ze względu na to, że jego początek to intro na koncertach. Szkoda mimo wszystko, brzmiałoby mega.
Mam nadzieję, że Judas Priest wyda jakieś DVD/BR/CD z tej trasy, przecież porównując formę Roba z koncertów w 2005 a 2015, te obecne są zdecydowanie lepsze.
Re: Judas Priest
: śr paź 28, 2015 11:28 pm
autor: Zakkahletz
Rob powiedział w wywiadzie, że w jego słowniku nie ma wyrazu "emerytura", czyli jeszcze na minimum 2 płyty studyjne można liczyć.

Re: Judas Priest
: czw paź 29, 2015 11:33 am
autor: tomtomala
A czy słowo "pożegnanie" znaczy u niego to samo co u mnie? Bo już się żegnali z nami.
Re: Judas Priest
: czw paź 29, 2015 8:04 pm
autor: Schizoid
Dwa albumy to za dużo, ale jeden jest jak najbardziej możliwy. Tu też nie chodzi o to, żeby wydać jak najwięcej płytek przed emeryturą, tylko żeby wydać jak najlepsze. Ja tam liczę na solowy koncert Roba w Polsce. Mało możliwe, ale byłoby to świetne.
Kiedy ruszali w trasę Epitaph, zapewne naprawdę myśleli o zakończeniu kariery. Ja wierzę Halfordowi, że to za sprawą nowego wioślarza jeszcze grają. Nie mam podstaw, by uważać koncerty z tamtej trasy za odcinanie kuponów i jechanie na zdaniu "Ostatnia trasa Bogów Metalu". Jeśli się popatrzyć na koncerty z tamtych lat, zespół był w gorszej formie. Teraz wprost niszczy.
Sam Rob kiedyś mówił, że chciałby nagrać bluesowy album, jak i...blackmetalowy

Pamiętam o tym i czekam z niecierpliwością.
Re: Judas Priest
: wt gru 01, 2015 5:11 pm
autor: Siwy
niby można się przyczepić do wykonania SFV, ale też nie są one w najlepszej jakości, a obstawiam, że jak bym był na płycie i usłyszał ten kawałek, to i tak bym oszalał i w dupie bym miał czy Halford dobrze śpiewa, albo czy Faulkner dobrze odegrał solo

Szkoda, że nie mogę jechać do Gdańsk

. gópia praca

Re: Judas Priest
: pt gru 11, 2015 9:43 pm
autor: on_the_run
A są tu fajni Turbo?

Ja coraz bardziej lubię ten kontrowersyjny album

Re: Judas Priest
: pn gru 14, 2015 12:24 am
autor: on_the_run
Hospes pisze:Ależ Pablo, nie irytuj się :-) Tu nikt złośliwie się nie wpisuje :-) Nie wszyscy przepadają za falsetem. Ja się właściwie już przyzwyczaiłem do takiego stylu Halforda (chociaż xx lat temu było z tym ciężko), lecz na szczęście występuje on w niektórych utworach, poza tym czasem faktycznie nie ma się czego czepiać. Mogłoby być też mniej tego krzykliwego i ostrego śpiewu, ale to przecież taki charakterystyczny znak Judas Priest i tak już być musi. Niezależnie od tego powtórzę: część materiału słucha się znakomicie; jest on wykonany na najwyższym poziomie. A co do ostatnich moich przesłuchań kilku albumów: wgryzł mi się w mózg refren „Night crawler”

w głowie mi została melodia z „A Touch of Evil”, ciągle wracam do wersji koncertowej „Heading out to the highway”, a także myśli krążą wokół znakomitego wstępu w „The sentinel” :-)
Przede wszystkim rejestr głowowy/miks nijak się mają do falsetu, a Rob używa rejestru głowowego oraz płynnie łączy go z piersiowym (czyli miksuje), a falset raczej nie zdarzał mu się za często. Dla przykładu Dickinson też miksuje, podobnie jak wielu innych metalowych wokalistów. Falsetu używa King Diamond.
Re: Judas Priest
: pn gru 14, 2015 9:47 pm
autor: Hospes
W porządku, nie jestem fachowcem od głosu, nie znam się. Użyłem sformułowania "falset" ponieważ tak gdzieś wyczytałem i nie przypominam sobie, aby ktoś zdementował takie właśnie określenie. Chodziło mi po prostu w zacytowanym wpisie o charakterystyczny głos Roba w niektórych utworach. Generalnie to uważam, że gość ma niezły głos. Pamiętam jednak swoje ogromne zaskoczenie, kiedy swego czasu usłyszałem po raz pierwszy utwór "Painkiller". To był właściwie szok i w związku z tym nie interesowałem się jakiś czas dyskografią Judas Priest. Znałem ją wówczas bardzo słabo.
Re: Judas Priest
: pn gru 14, 2015 9:53 pm
autor: RALF
Tzn. byłeś rozczarowany tym utworem, czy racze oczarowany

Re: Judas Priest
: pn gru 14, 2015 10:59 pm
autor: Schizoid
Mnie ciekawi, czy wydadzą to DVD z Wacken. Pewien tak, pytanie tylko: kiedy. Świetnie byłoby obejrzeć zapis z tego koncertu, chociaż wolałbym, żeby zarejestrowali koncert z obecnej części trasy. Fajniejsze kawałki grają.
Re: Judas Priest
: wt gru 15, 2015 1:52 am
autor: Deleted User 2259
Podobno wyszło DvD z trasy Epitah

, setlista jest taka sama jak ta w Katowicach ?
Re: Judas Priest
: wt gru 15, 2015 2:00 pm
autor: Mr. M
Invader pisze:Podobno wyszło DvD z trasy Epitah

, setlista jest taka sama jak ta w Katowicach ?
Wyszło i to 2,5 roku temu

Taka sama.
Re: Judas Priest
: wt gru 15, 2015 9:34 pm
autor: Hospes
Ralf - byłem rozczarowany. Ale pomimo to podobały mi się partie gitarowe - niezła jazda. Tylko właśnie ten wokal mnie zniechęcił. Dziś już nie mam takich negatywnych odczuć, a album "Painkiller" włączam sobie od czasu do czasu.
Re: Judas Priest
: wt gru 15, 2015 9:37 pm
autor: RALF
Rozumiem w czym rzecz

Re: Judas Priest
: wt gru 15, 2015 10:21 pm
autor: on_the_run
Mnie początkowo też wokal Halforda odrzucił - wówczas ja, laik skojarzyłem go z okrutnym falsetem Kinga Diamonda, no cóż musiałem do nich dojrzeć. Mam kumpla, który nie odróżnia Roba od Diamonda i jak kiedyś zapuściłem Mercyful Fate, to kolo: znowu tego pedała włączasz?

Re: Judas Priest
: wt gru 15, 2015 10:40 pm
autor: wojakwojak
No bez przesady, Rob miał (kiedyś) jeden z lepszych głosów rockowych. Potrafił zaśpiewać (a nie zawyć albo zapiszczeć) i nisko i wysoko. Polecam płyty takie jak Rocka Rolla, Sad Wings Of Destiny. Potem trochę zgodnie z trendami (chociaż sam je też wyznaczał) zaczął śpiewać (nadal śpiewać) coraz wyżej. A Diamond...hmm...lipa...piiiii..

To tak jakby porównywać Mercedesa z Trabantem.