Strona 10 z 50

Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST

: śr paź 31, 2018 10:32 am
autor: Vorgel
krusejder pisze: śr paź 31, 2018 10:26 am

Możesz wyjaśnić cyfry na linkowanych stronach?
Dynamic Range, czyli różnica głośności między dźwiękiem najcichszym a najgłośniejszym. Im jest większa tym lepsza jest dynamika nagrania.

Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST

: śr paź 31, 2018 10:49 am
autor: krusejder
dzięki :)

Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST

: śr paź 31, 2018 10:58 am
autor: Adrian S.O.S.
Ram it down

Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST

: śr paź 31, 2018 11:11 am
autor: widman
Ram it down

Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST

: śr paź 31, 2018 11:46 am
autor: Metalophil
Ten plebiscyt rzeczywiście jest ciekawy. Serio jest tu ktoś kto uważa że taki np. PoE, SAS albo Turbo jest jako całość lepszym albumem od Firepower albo od Angel of Retribution, które już zdążyły odpaść?

Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST

: śr paź 31, 2018 1:26 pm
autor: Saimon1995
Metalophil pisze: śr paź 31, 2018 11:46 am Serio jest tu ktoś kto uważa że taki np. PoE, SAS albo Turbo jest jako całość lepszym albumem od Firepower albo od Angel of Retribution, które już zdążyły odpaść?
Zapewne tak :wink: choć ja się do nich nie zaliczam.

Głos na Ram it Down.

Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST

: śr paź 31, 2018 1:34 pm
autor: Vorgel
Metalophil pisze: śr paź 31, 2018 11:46 am Ten plebiscyt rzeczywiście jest ciekawy. Serio jest tu ktoś kto uważa że taki np. PoE, SAS albo Turbo jest jako całość lepszym albumem od Firepower albo od Angel of Retribution, które już zdążyły odpaść?
Oczywiście. Sin After Sin to dla mnie ścisły top, muzyka posiadająca jakość pod każdym względem. Firepower to nowocześnie wyprodukowany zaledwie dobry album.

Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST

: śr paź 31, 2018 2:14 pm
autor: Metalophil
Vorgel pisze: śr paź 31, 2018 1:34 pm
Metalophil pisze: śr paź 31, 2018 11:46 am Ten plebiscyt rzeczywiście jest ciekawy. Serio jest tu ktoś kto uważa że taki np. PoE, SAS albo Turbo jest jako całość lepszym albumem od Firepower albo od Angel of Retribution, które już zdążyły odpaść?
Oczywiście. Sin After Sin to dla mnie ścisły top, muzyka posiadająca jakość pod każdym względem. Firepower to nowocześnie wyprodukowany zaledwie dobry album.
Szanuję Twoją opinię. Z tego co zdążyłem się zorientować, na tym forum jest też użytkownik, dla którego w ogóle najlepszym albumem Judas Priest jest Rocka Rolla. Nie zmienia to faktu, że z tymi opiniami zaliczacie się Panowie do, używając terminologii statystycznej, "odchylenia standardowego" (bez urazy, to nie miało być w żadnym stopniu oceniające). A mimo to, Firepower odpadł i przed Turbo, i przed Point of Entry, i przed Sin After Sin. Piszę o tym tylko dlatego, że to zjawisko bardzo szybkiego odpadania albumów z lat 90. XX i z XXI w. jest, powiedziałbym, zastanawiające. Tym bardziej, że nie dotyczy tylko niniejszej ankiety, ale jest szersze. Jakby zrobić takie głosowanie dot. Iron Maiden to - zapewne - tylko BNW by się ostał, albo i to nie. Sentymentalizm do potęgi, albo te wszystkie zespoły w miarę dziadzienia są coraz słabsze...Zresztą podobnie było z trasą Metalliki "By Request". Jakby fani Maiden mogli wybrać setlistę to też byłyby tylko lata 80.+Fear of the Dark. Wychodzi na to, że oni wszyscy mogliby sobie darować pisanie nowego materiału, który i tak nigdy nie zbliży się do lat 70./80. W trasy można jeździć i bez tego ;)

Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST

: śr paź 31, 2018 2:25 pm
autor: LukaSieka
Metalophil pisze: śr paź 31, 2018 11:46 am Ten plebiscyt rzeczywiście jest ciekawy. Serio jest tu ktoś kto uważa że taki np. PoE, SAS albo Turbo jest jako całość lepszym albumem od Firepower albo od Angel of Retribution, które już zdążyły odpaść?
"Firepower" i "Angel Of Retribution" są dla mnie daaaaaleko za "Point Of Entry" i "Turbo". O "Sin After Sin" już nawet nie wspominam.

Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST

: śr paź 31, 2018 2:45 pm
autor: Vorgel
Albumy wydane dawniej zdały w większości próbę czasu. Ciekaw jestem jak będzie oceniany Firepower za 10 lat i czy ktokolwiek będzie do tego krążka wracał. Judasi nie odkrywają nowych lądów, a stare klasyki ciężko pobić. Nie chodzi tylko o sentyment, a zwyczajnie o jakość starych numerów, które zbudowały im reputację. Nawet najlepszy numer na Firepower nigdy nie będzie robił za Painikillera czy Hell Bent for Leather.

Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST

: śr paź 31, 2018 3:31 pm
autor: LukaSieka
Ram It Down

Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST

: śr paź 31, 2018 4:05 pm
autor: Sardi
Ram It Down

Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST

: śr paź 31, 2018 4:32 pm
autor: Felcio
Ram It Down

Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST

: śr paź 31, 2018 6:00 pm
autor: Djuk_416
Ram it Down

Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST

: śr paź 31, 2018 6:05 pm
autor: Schizoid
Vorgel pisze: śr paź 31, 2018 2:45 pm Albumy wydane dawniej zdały w większości próbę czasu. Ciekaw jestem jak będzie oceniany Firepower za 10 lat i czy ktokolwiek będzie do tego krążka wracał. Judasi nie odkrywają nowych lądów, a stare klasyki ciężko pobić. Nie chodzi tylko o sentyment, a zwyczajnie o jakość starych numerów, które zbudowały im reputację. Nawet najlepszy numer na Firepower nigdy nie będzie robił za Painikillera czy Hell Bent for Leather.
Na tej trasie widziałem ich 2 razy. Rising From Ruins i Lightning Strike miały odbiór godny co najmniej Metal Gods i Turbo Lovera.

Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST

: śr paź 31, 2018 6:31 pm
autor: Vorgel
Bo to ich nowa płyta. A ile numerów grają z albumu poprzedniego na tej trasie? Ile z Angel of Retribution?

Tu przykładowa setlista. Praktycznie same stare klasyki, plus 4 nowe numery. Nawet z Point of Entry zagrali kawałek. Macie więc odpowiedź, dlaczego ta płyta wyprzedziła i Firepower i Angel of Retribution, że o Jugulatorze nie wspomnę.

https://www.setlist.fm/setlist/judas-pr ... c31d2.html

Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST

: śr paź 31, 2018 6:45 pm
autor: AncientMariner
Ram it Down

Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST

: śr paź 31, 2018 7:25 pm
autor: blackcocker
Sin after Sin

Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST

: śr paź 31, 2018 7:33 pm
autor: Schizoid
Vorgel pisze: śr paź 31, 2018 6:31 pm Bo to ich nowa płyta. A ile numerów grają z albumu poprzedniego na tej trasie? Ile z Angel of Retribution?

Tu przykładowa setlista. Praktycznie same stare klasyki, plus 4 nowe numery. Nawet z Point of Entry zagrali kawałek. Macie więc odpowiedź, dlaczego ta płyta wyprzedziła i Firepower i Angel of Retribution, że o Jugulatorze nie wspomnę.

https://www.setlist.fm/setlist/judas-pr ... c31d2.html
Aha, czyli to, że zagrali jeden z częściej granych numerów na koncertach (wszakże Desert Plains w latach 80 było prawie na każdym gigu) jest przejawem tego, iż Point Of Entry jest lepsze od Firepower? No nieźle. Szkoda, że nie będę mógł takiego czegoś napisać za 30 lat o No Surrender, ale nie z tego powodu, że nie będzie go w secie, tylko po prostu samego setu nie będzie ;) Skoro jest taka dobra, to czemu przez ostatnie 30 lat sięgnęli jedynie po 3 numery z niej? Bo przypomnę, że od czasów World Blitz Tour nie zagrano z niej niczego poza Hot Rockin', Desert Plains i Heading Out To The Highway (z wyjątkiem Solar Angels, które wykonano dosłownie kilka razy po reunion).

Na tej trasie z AOR grali Angel, który potem odpadł, tak samo jak ostatnio Delivering The Goods. Jak grasz w kapeli, która wyrobiła sobie markę na płytach wydanych 40, 30 lat temu, to nic dziwnego, że sięgasz głównie po stare rzeczy. Na koncert przychodzą ludzie, którzy chcą usłyszeć właśnie je. To jest zjawisko powszechnie spotykane wśród zespołów z takim stażem (co akurat w przypadku Firepower mnie trochę boli, bo takie Traitors Gate to bym sobie posłuchał na żywo). Dlatego przy tych 85 minutach granie czegoś z Redeemera nie ma sensu, skoro i tak musisz zagrać nowe numery, bo w końcu je masz promować. Dodam, że na 2 koncertach, jakie zaliczyłem w 2015, odbiór wtedy nowych numerów był słabszy, niż reakcje na kawałki z Firepower. Sama płyta zajmuje bardzo wysokie miejsca w tegorocznych rankingach muzycznych, czyli ludziom się zwyczajnie podoba. Może jesteśmy głusi i pasuje nam produkcja na telefony, ale cóż, nikt nie jest bez wad :wink:

Re: Przetrwają najsilniejsi - JUDAS PRIEST

: śr paź 31, 2018 7:38 pm
autor: Vorgel
Schizoid pisze: śr paź 31, 2018 7:33 pm
Skoro jest taka dobra, to czemu przez ostatnie 30 lat sięgnęli jedynie po 3 numery z niej? Bo przypomnę, że od czasów World Blitz Tour nie zagrano z niej niczego poza Hot Rockin', Desert Plains i Heading Out To The Highway (z wyjątkiem Solar Angels, które wykonano dosłownie kilka razy po reunion).
Bo Judas Priest nie mają trzech płyt, a już 18. Wiadomo, że muszą koncentrować się na klasykach, a na inne utwory nie ma już po prostu miejsca.
Schizoid pisze: śr paź 31, 2018 7:33 pm Na tej trasie z AOR grali Angel, który potem odpadł, tak samo jak ostatnio Delivering The Goods. Jak grasz w kapeli, która wyrobiła sobie markę na płytach wydanych 40, 30 lat temu, to nic dziwnego, że sięgasz głównie po stare rzeczy. Na koncert przychodzą ludzie, którzy chcą usłyszeć właśnie je. To jest zjawisko powszechnie spotykane wśród zespołów z takim stażem (co akurat w przypadku Firepower mnie trochę boli, bo takie Traitors Gate to bym sobie posłuchał na żywo). Dlatego przy tych 85 minutach granie czegoś z Redeemera nie ma sensu, skoro i tak musisz zagrać nowe numery, bo w końcu je masz promować. Dodam, że na 2 koncertach, jakie zaliczyłem w 2015, odbiór wtedy nowych numerów był słabszy, niż reakcje na kawałki z Firepower. Sama płyta zajmuje bardzo wysokie miejsca w tegorocznych rankingach muzycznych, czyli ludziom się zwyczajnie podoba. Może jesteśmy głusi i pasuje nam produkcja na telefony, ale cóż, nikt nie jest bez wad :wink:
Jak wydadzą jeszcze jakiś album i wyruszą w trasę, z Firepower będzie granych 0 kawałków, niezależnie jak je obecnie fani odbierają. Fani się zresztą tą płytą znudzą za parę miesięcy i wrócą do swoich British Steelów czy Painkillerów.