Nie wiem co się tak wszyscy uczepili Brightera
A od Numbera lepszy jest chociażby POM również
Lata 80-te wg mnie : SSOASS>SIT>POM>IM>P>NOTB>K
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

No czyli 3/4 albumu jak by nie było. Także nie wiem czy to tak fair gadać jeszcze źle o albumie który praktycznie wszysto rozpoczął.Zygmunt pisze:Ten album to przede wszystkim HBTN, Children, Prisoner, Acacia i Number.

W winapie są takie funkcje, że można je wyrzucić, te kawałki, co ich nie słuchaszsekcjazwlok pisze:Wlasnie z lat 80 dla mnie najslabsze sa The Number i Powerslave.Co z tego ze sa tam wypasne utwory , ale sa tez takie (przewaga takich na Powerslave) , ktorych nie slucham.Wogule rzadko powracam do The Number... , wole pozniejsze zdecydowanie.
brawo ! Dickinson w tym kawałka zjada własny oddech ,a Clive ściga się z prędkością światłavoivod pisze:nie kumam co wy macie go Gangland, doskonaly kawalek, 10/10