Strona 10 z 17

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

: czw gru 07, 2006 9:54 pm
autor: Beltrametix
AMOLAD jest dla mnie lepszy od Numbera :P Ta płyta, choć przełomowa, zawiera typową cechę muzyki lat 70-tych i 80-tych: część kawałków dramatyczie odstaje od największych dzieł albumu. Tak jest i tutaj. Choć na najnowszej płycie nie ma utworu tak magicznego jak HBTN czy 22AA, to jednak AMOLAD ogólnie wg mnie bije NOTB. Ten ostatni zawiera bowiem takie "cuda" jak "Invaders", "Gangland" czy "Run to the Hills", które są proste i monotonne na dłuższą metę, a na pewno przytłoczone wielkimi szlagierami z tej samej płyty.

Nie wiem co się tak wszyscy uczepili Brightera :lol: Osobiście bardzo lubię ten styl śpiewania Dickinsona i wg mnie pasuje do klimatu tego utworu (taki rozpaczliwy krzyk, no i bardzo szybkie fragmenty ) :)
A od Numbera lepszy jest chociażby POM również :P
Lata 80-te wg mnie : SSOASS>SIT>POM>IM>P>NOTB>K

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

: pt gru 08, 2006 8:40 pm
autor: Deleted User 1499
Wlasnie z lat 80 dla mnie najslabsze sa The Number i Powerslave.Co z tego ze sa tam wypasne utwory , ale sa tez takie (przewaga takich na Powerslave) , ktorych nie slucham.Wogule rzadko powracam do The Number... , wole pozniejsze zdecydowanie.

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

: sob gru 09, 2006 6:50 pm
autor: Zygmunt
Fakt. Album cieszący się powszechną estymą wśród fanów metalu, jednak moim zdaniem słabszy od POM czy SSOASS. Chyba ciut lepszy od Powerslave i na równi z SIT. Lubię go, ale nie ubóstwiam. Są tam słabsze kawałki takie jak Gangland czy Total Eclipse. No może jeszcze Invaders, ale akurat z tych 3 najbardziej mi podchodzi. Ten album to przede wszystkim HBTN, Children, Prisoner, Acacia i Number.

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

: wt gru 12, 2006 7:08 pm
autor: Qba666
Jak dla mnie to jedyna plyta bez slabego utworu i o ktorej nie powinno sie zle mowic. Jedna z pierwszych pieciu .(+siodmy syn)wybitnych plyt IM.

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

: sob cze 16, 2007 3:25 am
autor: Nomad
Totalna klasyka heavy-metalu i płyta bez której nie byłoby triumfów Iron Maiden, co prawda klasyczny heavy-metal zaczął się już na Killers ale to tutaj mamy pewien przełom. Ta płyta jest ciekawa bo została nagrana w skłądzie stanowiącym pewien rarytas, już bez Paula ,jeszcze bez Nicko który gra inaczej niż Clive, mniej ostro jakby.
Dwa najlepsze utwory to wg.mnie Halloweed Be thy Name i The Prisoner, dalej są tytułowy i Aleja Akacjowa. Run to the Hills może i nawet gorzej mi się teraz słucha niż Gangland ,który nawet lubię , strasznie mi się przejadł ten utwór,ale chyba nie tylko mi.

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

: sob cze 16, 2007 6:29 pm
autor: jArO
Zygmunt pisze:Ten album to przede wszystkim HBTN, Children, Prisoner, Acacia i Number.
No czyli 3/4 albumu jak by nie było. Także nie wiem czy to tak fair gadać jeszcze źle o albumie który praktycznie wszysto rozpoczął.

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

: pn gru 24, 2007 3:02 pm
autor: Nomad
Number został wyprzedzony przez Piece of Mind ,ale dalej trzyma się mocno w moim
Top 3, jedyna w swoim rodzaju drapieżność, moc ,młodzieńcza werwa, ale kompozycje na bardzo wysokim poziomie ,paradoksalnie najmniej słucha utworu Run to the Hills ,który się strasznie przejadł

Invaders 8,5/10
Children of the Damned 8,5/10
The Prisoner 9,5/10 (najbardziej niedoceniany utwór Iron Maiden wogóle)
22 Acacia Avenue 9/10
The Number of the Beast 9,5/10
Run to the Hills 8/10
Gangland 8/10
Hallowed Be thy Name 10/10

Po tej płycie droga do sławy stała otworem i się posypały świetnymi albumami

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

: pn gru 24, 2007 3:13 pm
autor: Deleted User 2259
Invaders 8/10
Children of the Damned 9/10
The Prisoner 10/10
22 Acacia Avenue 10/10
The Number of the Beast 9/10
Run to the Hills 7/10
Gangland 7,5/10
Total Eclipse 7,5/10
Hallowed Be thy Name 10/10

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

: ndz kwie 20, 2008 11:29 am
autor: IM_Power
wspaniały ,klasyczny heavy-metal którego po 25 latach słucha się dalej znakomicie, płyta którą Ironi pokazali się światu, niesamowity album

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

: sob cze 20, 2009 12:23 am
autor: amk
The number of the beast - dzielo wybitne i przemolowe w historii zespolu dla mnie zawsze nr 1

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

: pn cze 22, 2009 11:37 pm
autor: amk
przelomowe chcialem napisac - ach ten browar

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

: pn cze 22, 2009 11:47 pm
autor: Deleted User 804
masz guzik Obrazek do edytowania swoich postów ;-)

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

: śr sie 25, 2010 11:49 am
autor: IM_Power
W dalszych ciągu uważam ,że to jedna z kilku największych płyt zespołu, a także jedna z tych od której zdecydowanie najlepiej zacząć. Wg.mnie ogromny sukces tej płyty bierze się przede wszystkim stąd,że ludzie w tym czasie potrzebowali czegoś w rodzaju nowej jakości, NWOBHM pomału tracił zainteesowanie publiczności do wybicia się trzeba było zdobywać inną niż tylko Angielska publiczność, do tego potrzebna była muzyka bardziej zwarta,bardziej przebojowa a jednocześnie z większą siłą wyrazu. Ironi idealnie wpisali się z tym albumem ,tworząc kompozycje jak nigdy dotąd dojrzałe i pomysłowe jak Children of the Damned i Hallowed Be thy Name. Utwory zdają się być wprost napisane pod Bruce'a Dickinsona ,pod jego młody i zadziorny głos co słychać w tytułowym i 22 Acacia Avenue.
To jedyny album unikatowego składu Harris-Smith-Murray-Dickinson-Burr co też wpływa na muzykę, ten ostatni muzyk gra tu kapitalne partie ,starczy wsłuchać się w The Prisoner czy Gangland.
Legenda rocka.

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

: czw wrz 02, 2010 5:22 pm
autor: MetallicaTruFan^^
TNOTB był moim pierwszym albumem Iron Maiden który kupiłem... Pamiętam, jak pierwszy raz go włączyłem, same wspaniałe utwory no, może bez Gangland, ale gdy potem usłyszałem Hallowed By Thy Name, do tej pory jest moim ulubionym utworem...

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

: czw wrz 02, 2010 6:32 pm
autor: widman
sekcjazwlok pisze:Wlasnie z lat 80 dla mnie najslabsze sa The Number i Powerslave.Co z tego ze sa tam wypasne utwory , ale sa tez takie (przewaga takich na Powerslave) , ktorych nie slucham.Wogule rzadko powracam do The Number... , wole pozniejsze zdecydowanie.
W winapie są takie funkcje, że można je wyrzucić, te kawałki, co ich nie słuchasz :)

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

: czw wrz 02, 2010 8:19 pm
autor: voivod
nie kumam co wy macie go Gangland, doskonaly kawalek, 10/10

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

: śr wrz 08, 2010 3:26 am
autor: IM_Power
voivod pisze:nie kumam co wy macie go Gangland, doskonaly kawalek, 10/10
brawo ! Dickinson w tym kawałka zjada własny oddech ,a Clive ściga się z prędkością światła

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

: pn wrz 27, 2010 11:18 am
autor: ttomasz
Super płyta, chyba najlepsza z pierwszej piątki ;-)
Invaiders i Gangland trochę słaby (Total Eclipse w wersji remasterowanej też), ale pozostałe kawałki są świetne! Pozatym na tej płycie jest Hallowed :jee:

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

: śr lis 10, 2010 1:25 pm
autor: makrel
Nie chce mi się przeglądać całego forum, więc nie wiem czy już na to pytanie była odp czy nie.
W utworze Number of the beast, kto wypowiada biblijne intro? Ktoś z zespołu?

Co do samej płyty, to jest bomba! Inviders troche odstaje, reszta mistrzostwo. Jak można lubić ironów ale nie być przekonanym do tej płyty? Wiem gusta są różne, przepraszam :(

Re: Ogólnie o albumie The Number of The Beast

: śr lis 10, 2010 3:18 pm
autor: PanPrezes
Płyta jest genialna, ale mają kilka lepszych ;-)
W sumie jedyny zgrzyta na całym Numberze to refren w Invaders, do czegokolwiek innego ciężko się przyczepić nawet na siłę ;-)