Strona 10 z 34

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: czw kwie 13, 2006 11:15 pm
autor: Krzysiu
Fear pisze:Nie wiem co takiesuper jest w DoD, ze az tak jest wychwalana przez Was :roll:
DoD jest swietny ale nie tak jak BnW
Brave wymiata :guns
ale ze to dyskusja o xF to nie rozprawiajmy co jest lepsze DoD czy Brave. XFactor to naprawde dobry krok Maiden

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: czw kwie 13, 2006 11:20 pm
autor: Mad Max
Ja się nie mogłem długo przekonać do tej płyty. Przesłuchiwałem ją w nieskończonosc. Jakoś tak zawsze była dla mnie torchę inna, trochę gorsza, słabsza. Ale ostatnio wróciłem do niej, przesłuchałem ją dwa razy i moim zdaniem płyta jest naprawdę dobra. Właściwie teraz ją dopiero doceniłem. Nie jest to może jakaś rewolucja, ale znów nie jest takim "szajsem" jak niektórzy o niej mówią. Może trzeba się z nią oswoić ;) Ale moim zdaniem płytka jest całkiem ok, chociaż jeszcze rok temu powiedziałbym coś innego.

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: pt kwie 14, 2006 12:41 am
autor: Mr.Hankey
The X Factor to nie do końca Iron Maiden. Płytka jest zupełnie inna od pozostałych ale myśle, żę jeśli na wokalu mieli byśmy Dickinsona to był by to jeden z najlepszych albumów Maiden, a tak trzeba go rozpatrywać w ramach ciekawostki. Gdyby nie ten wokal...

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: pt kwie 14, 2006 1:01 am
autor: likipiki
Na XF nie wyobrażam sobie Dickinsona..
nie ta barwa.

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: pt kwie 14, 2006 2:44 am
autor: BartSmith
Świnek69 pisze:Na XF nie wyobrażam sobie Dickinsona..
nie ta barwa.
Niektóre piosenki w wykonaniu Bruce'a brzmią inaczej, czasem lepiej, czasem gorzej. Blaze dał radę na albumach, gorzej jest już z trasami i ze śpiewaniem piosenek robionych pod Bruce'a.

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: pt kwie 14, 2006 3:29 am
autor: Fear
Kratos pisze:The X Factor to nie do końca Iron Maiden.
Jak to nie? :shock: Co to za herezje?
BartSmith pisze:Niektóre piosenki w wykonaniu Bruce'a brzmią inaczej, czasem lepiej, czasem gorzej. Blaze dał radę na albumach, gorzej jest już z trasami i ze śpiewaniem piosenek robionych pod Bruce'a.
No fakt. To zalezy od utworu, ale ogólnie Dick potrafi się odnaleźć IMO prawie w każdym takim utworze śpiewanym przez Blaze'a ale odwrotnie to już sa problemy, i to nie małe... Ale dobrze, że to na płycie, mrocznej płycie, jaką jest niewątpliwie XF zaśpiewał swym "mrocznym" głosem Blaze.

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: śr maja 17, 2006 10:14 am
autor: Nomad
Aaaa....co tam

Sign of the Cross 9,5
Lord of the Flies 8,5
Man on the Edge 7,5(kawałek zrobiony totalnie na siłe)
Fortunes of War 8,5
Look for the Truth 8
Aftermath 8,5
Judgement of Heaven 7,5
Blood on the World's Hands 8,5
Edge of the Darkness 8,5
2.am 6,5
Unbeliever 7

Utwory poszczególne wypadają raczej słabo na tle innych płyt, ale całościowo jest dobrze, poza tym trzeba patrzeć też na historie wydania płyty, i to jakie miała znaczenie dla Steve'a.
Ale w ciągu ostatniego pół roku,spadła w notowaniach, z miejsca 8(w najlepszym momencie) na 11. Wyprzeda No Prayera i Virtual XI i niżej już chyba nie powinna spaść. Dance of Death i Fear of the Dark lepiej mi sie podobają, a Killers ,który był nisko ,w ciągu ostatniego roku bardzo wzrósł ,aż na 8 miejsce.

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: śr maja 17, 2006 3:18 pm
autor: remi
hehe no ten man on the edge to jest super ale czuc ze na sile zrobiony byleby cos szybkiego na plycie bylo... :rocx

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: śr maja 17, 2006 4:31 pm
autor: SAPER
Dla mnie to wielki sukces !
Po kilku latach posłuchy twórczej narodził się album który może stawać w szwanki z największymi dziełami Harisa i spółki . Na albumach : No prayer... , Fear of the dark odczuwam niemoc twórczą . Wyraźnie widzę brak Smitha , który moim zdaniem bardzo dużo wnosi do twórczości Maidenów .
X Factor - może nie jest hitem komercyjnym , ale jak dla mnie jest jedną z częściej słuchanych płyt Maiden .Bardzo ją cenię !!!

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: śr maja 17, 2006 6:16 pm
autor: BartSmith
SAPER pisze:Dla mnie to wielki sukces !
Po kilku latach posłuchy twórczej narodził się album który może stawać w szwanki z największymi dziełami Harisa i spółki . Na albumach : No prayer... , Fear of the dark odczuwam niemoc twórczą . Wyraźnie widzę brak Smitha , który moim zdaniem bardzo dużo wnosi do twórczości Maidenów .
Według mnie ten album nie jest może jakiś dziełem, ale naprawdę jest dobrym albumem, lepszym od NPFTD i VXI. Zgadzam się też, że Adrian wiele wnosi do zespołu, on jest prawie niezastąpiony :wink: FOTD też jest dobrym albumem, jednak brakuje takich naprawdę świetnych kawałków.
SAPER pisze:X Factor - może nie jest hitem komercyjnym , ale jak dla mnie jest jedną z częściej słuchanych płyt Maiden .Bardzo ją cenię !!!
Ja dość rzadko go słucham, jednak ma w sobie świetny klimat, jak np. na 2 A.M. Sam mam kumpla, który uważa go za jeden z najlepszych w całym dorobku Maidenów, jeżeli nie najlepszy.

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: śr maja 17, 2006 8:17 pm
autor: syzygy
BartSmith pisze: FOTD też jest dobrym albumem, jednak brakuje takich naprawdę świetnych kawałków.
Afraid, BQOBD, From Here... no i powiedzmy, że tytułowy :wink:

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: czw maja 18, 2006 12:29 am
autor: Deleted User 2259
Sign of the Cross 8{wersja z Rio 10}
Lord of the Flies 6 {Wersja z Brucem 8,5}
Man on the Edge 10
Fortunes of War 10
Look for the Truth 8
Aftermath 6
Judgement of Heaven 10
Blood on the World's Hands 10
Edge of the Darkness 10
2.am 6
Unbeliever 7

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: czw maja 18, 2006 9:44 am
autor: Opra
Sign of the Cross 6
Lord of the Flies 6
Man on the Edge 10
Fortunes of War 10
Look for the Truth 7
Aftermath 6
Judgement of Heaven 10
Blood on the World's Hands 10
Edge of the Darkness 8
2.am 9
Unbeliever 9

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: czw maja 18, 2006 12:23 pm
autor: Mr.Hankey
Świnek69 pisze:Na XF nie wyobrażam sobie Dickinsona..
nie ta barwa.
To posłuchaj sobie Lord Of The Flies z DOTR albo Sign Of The Cross i The Clansman z RIR! Wersje z Brucem miażdzą te z Bazem :rocx

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: czw maja 18, 2006 3:01 pm
autor: Fear
Kratos pisze:To posłuchaj sobie Lord Of The Flies z DOTR albo Sign Of The Cross i The Clansman z RIR! Wersje z Brucem miażdzą te z Bazem
Dokładnie ;] Widze, że nie tylko mnie one się podobają bardzo :]

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: czw maja 18, 2006 3:55 pm
autor: zygfryd
Kratos pisze:
Świnek69 pisze:Na XF nie wyobrażam sobie Dickinsona..
nie ta barwa.
To posłuchaj sobie Lord Of The Flies z DOTR albo Sign Of The Cross i The Clansman z RIR! Wersje z Brucem miażdzą te z Bazem :rocx
Jaka jest definicja miażdżenia kogoś muzyką? Wielokrotnie spotykam się z takimi zwrotami, ale dla mnie to jest puste słowo. Nie mam co powiedzieć, to powiem, że mnie zmiażdżyło, bo mi się podoba, co tam że ballada. Tak to odbieram.

Aha i nie wciskaj komuś swojego zdania, tak na przyszłość.

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: ndz maja 21, 2006 4:36 pm
autor: Qba666
Kawal pozadnego metalowego grania naprawde baaaardzo dobra plyta tylko trzeba jej kilka razy posluchac.

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: ndz maja 28, 2006 12:50 pm
autor: widman
A wiecie chociaz czemu ta plyta jest taka mroczna, inna niz wszystkie? poczytajcie biografie to sie dowiecie. Dla mnie jeden z najlepszych albumow maiden, doskonaly klimat, i Blaze pasuje tu lepiej niz Bruce, bo, jesli spiewalby Bruce, to do cholery bylaby inna plyta, rozumiecie? Jesli by zostal Bruce, nie byloby The X Factor tylko nastepna kopia Feara. Dla mnie jest poza konkurencja, ale i traktuje ja jak klasyczny album maiden. Ale i porownania np do Killers sa zbedne, bo zupelnie inna muzyka jest na obu albumach.

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: ndz maja 28, 2006 12:52 pm
autor: miki
fachowe podejście do tematu, lekko agresywne. fantastycznie!

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: ndz maja 28, 2006 6:36 pm
autor: BartSmith
Dla mnie trochę zbyt agresywnie :D Pamiętajcie, że każdy ma swój gust. Ja np. lubię Fear Of The Dark bardziej niż płyty z Blaze'm i NPFTD, a niektórzy mogą sądzić całkiem odwrotnie. Jest spora grupa osób na forum, która uważa Brave New World za geniusz, majstersztyk, a dla mnie płyta jest tylko dobra.