Strona 10 z 32

Re: Iron Maiden kona...

: ndz paź 15, 2006 3:04 pm
autor: Zygmunt
Kratos pisze: A co do Maiden to zadziwiający jest fakt, że bardzo wiele osób na tym forum pisała nie dawno, jakie to Maiden jest przewidywalne, bo na koncertach od wielu lat grają stare, ograne kawałki jak Run, 666 czy Trooper i że powinni coś zmienić. Dlatego bardzo mnie dziwi, że teraz w większości te same osoby narzekają, że Maiden gra cały album na żywo, a za mało starych przebojów. Odnoszę wrażenie, że są osoby dla których wszystko co by Maiden zrobiło i tak zawsze bedzie "be".
Zgadza się, ale większość Polaków lubi ponarzekać i tyle. Ja uważam, że zespół ma po prostu "jaja" i odważył się na taki krok. Są bezkompromisowi i nie będą zmieniać setu, tylko dlatego, że jakimś biadolącym fanom AMOLAD nie przypadł do gustu. Robią to co chcą i grunt, żeby się dobrze przy tym bawili. Nie ma nic gorszego niż zespół, który robi wszystko, żeby dogodzić fanom a sam nie jest do końca przekonany co do kierunku, który obrał. Wtedy taki zespół nigdy nie będzie spontaniczny i wiarygodny.

Re: Iron Maiden kona...

: ndz paź 15, 2006 3:05 pm
autor: miki
Zygmunt pisze:Wtedy taki zespół nigdy nie będzie spontaniczny i wiarygodny.
Maiden to nie jest dla mnie spontaniczny zespół. wyrachowani są w każdym calu, nawet mają gadki z publiką wyćwiczone i zachowania na scenie

Re: Iron Maiden kona...

: ndz paź 15, 2006 3:25 pm
autor: Freeze
Pewnej rutyny się nie da uniknąć, coś zawsze wchodzi w nawyk. Gdyby Bruce np wturlał się na scenę tylko po to żeby jakoś urozmaicić wejście to wyglądałoby to komicznie, a tak (nawet jeśli to już wypracowane) przynajmniej wygląda to efektownie. Tak samo nie mógłbym patrzeć gdyby Harris zaczął chodzić po scenie jak kaczka wzorem Trujillo...

Re: Iron Maiden kona...

: ndz paź 15, 2006 4:18 pm
autor: Nomad
Miki,Ty nie przesadzaj też, bo jeśli Maiden kona (tak jak napisałem),to Metallica już dawno jest w grobie, i to gdzieś od 1992 r.,zresztą nie chce tu pisać o Metallice,ale napewno Iron Maiden jeszcze tyle głupich rzeczy nie zrobiło,to tak w obrone Ironów,co ostatnio rzadko czynie.
Judas Priest??,może nie kona,ale już dawno,dawno osłabł, i to bardzo...to spytacie,to kto nie kona? prosze bardzo, Dio i Deep Purple to chyba najlepsze przykłady,zwłaszcza ten pierwszy.
I też nie pisz że Maiden gra co tydzień ,bo np.od trasy BNW do następnego trasy GMETID mineły aż trzy lata,gdzie nie koncertowali poza Anglią.

Bart Ty mnie nie traktuj jako takiego jakieś gościa, co lubi z Ironów pokpić,bo jeśli chcesz wiedzieć ,to ja nieraz Ironów broniłem,i to nie przed głupimi atakami,a przed mądrymi ludźmi ,którzy też mieli argumenty,ale ja uważałem że tak trzeba...ale teraz to już naprawde nie moge..to sie wszystko zaczeło od rozpiski tej trasy,nie moge pojąć jak można było to tak ułożyć, poza tym nie traktuj AMOLAD jako jakiegoś pomnika ,nie do ruszenia,to nie jest Number of the Beast czy Seventh Son,to nie jest jakaś ich przełomowa płyta,ot płyta jak płyta..jednym sie podoba ,drugim nie,musi być jakaś hierarchia nie uważasz?,i to nie jest tak że to co ja lubie jest lepsze,to są jakieś prawdy ogólnie, chyba zgodzisz sie że Maiden ma płyty ważniejsze i mniej ważne.. Dla mnie AMOLAD to najgorszy album w historii grupy, żaden inny album nie ma aż tylu słabych utworów, na żadnym nie ma tak niskiej formy wokalisty ,na żadnym nie ma tak mało dobrych utworów itd. Moje zdanie.

Re: Iron Maiden kona...

: ndz paź 15, 2006 4:52 pm
autor: Marx
Freeze pisze:Pewnej rutyny się nie da uniknąć, coś zawsze wchodzi w nawyk. Gdyby Bruce np wturlał się na scenę tylko po to żeby jakoś urozmaicić wejście to wyglądałoby to komicznie, a tak (nawet jeśli to już wypracowane) przynajmniej wygląda to efektownie. Tak samo nie mógłbym patrzeć gdyby Harris zaczął chodzić po scenie jak kaczka wzorem Trujillo...
Taaa, ale na słyszeć te samą gadkę na każdym Bootlegu o tym że Maiden to fani i tak dalej faktycznie jest irytujące. Choć to cześć show, tak jak w teatrze każdy aktor wie co ma powiedzieć i kiedy dygnąć :shock:

I pytanko. Bo wiadomo, że w przyrodzie próżnia stara się zapełnić, kiedy Maiden kona pojawia się wolne miejsce. Więc kto zdaniem malkontentów tego tematu jest tym kto wejdzie (a może już wszedł na scenę) zamiast Maiden?

Re: Iron Maiden kona...

: ndz paź 15, 2006 4:54 pm
autor: Mr.Hankey
Artur pisze:No cóż, ja uważam, że poniżej pewnego poziomu ten zespoł nigdynie nie zszedł
Niżej od ReLoad i St.Anger to dla mnie jest już tylko dno :wink:

Re: Iron Maiden kona...

: ndz paź 15, 2006 4:56 pm
autor: Nomad
Marx pisze:
I pytanko. Bo wiadomo, że w przyrodzie próżnia stara się zapełnić, kiedy Maiden kona pojawia się wolne miejsce. Więc kto zdaniem malkontentów tego tematu jest tym kto wejdzie (a może już wszedł na scenę) zamiast Maiden?
dlaczego sugerujesz że ktoś musi wejśc na ich miejsce? A kto wejdzie na miejsce Purpli,Sabbathów,Judasów,Queen,Pink Floyd,Rolling Stonesów....jeszcze dziesiątki wybitnych zespołów....nikt!,bo poprostu nic dwa razy sei nie zdarza.

Re: Iron Maiden kona...

: ndz paź 15, 2006 5:09 pm
autor: Marx
Nie??? A mnie się zdaje, że tak.

Może nie w ramach historycznych, bo kapele jakie wymieniłeś Nomad zrobiły swoje, zatrzęsły sceną i nabazgrali w książkach do historii (a przynajmniej w tych poświeconych muzyce). Ale mowa o tym, że komuś nie podoba się np to co tworzy w tej chwil Metallica, i zamiast iść na koncert legendy Trash metalu pójdzie na np Dimmu Borgir.

Nie raz słyszałem gadkę, że ludzie porzucali kapele bo w ich oczach się wyeksploatowały, nie grali tak dobrze jak dawniej, kolejne albumy były coraz gorsze i zwykle ludziska tacy przerzucali się na coś mocniejszego lub coś co przypominało ich idoli z dawnych lat.

Legenda legendą, ale na koncerty się chodzi :?

Re: Iron Maiden kona...

: ndz paź 15, 2006 5:10 pm
autor: miki
Nomad pisze:Miki,Ty nie przesadzaj też, bo jeśli Maiden kona (tak jak napisałem),to Metallica już dawno jest w grobie, i to gdzieś od 1992 r.
ja lubię groby.

Nomad pisze:I też nie pisz że Maiden gra co tydzień ,bo np.od trasy BNW do następnego trasy GMETID mineły aż trzy lata,gdzie nie koncertowali poza Anglią.
ale jednak jakby nie było nie ma chyba drugiego zespołu, którego koncerty byłby w takim stopniu identyczne

Re: Iron Maiden kona...

: ndz paź 15, 2006 5:16 pm
autor: Nomad
Ale wiesz, Iron Maiden już niewiele albumów wyda, i ludzie sie zwyczajnie nie zdążą rozczarować..poprostu będą słuchać stare albumy ,a te nowe nie(mówie tu o osobach które podałeś) no chyba że te stare tez sie znudząale to w takim razie nie dotyczy Ironów :)

Co do zespołów..nie wiem może Iced Earth,ale przecież oni też nie są młodzi, powstali ponad 15 lat temu....

Wiem o co ci chodzi..otóż dobre zespoły heavy-metalowe są,ale nikt ich nie chce promować, świat już nie przeżyje czegoś takiego jak w latach 1980-1985 kiedy praktycznie heavy-metal był najbardziej popularnym gatunkiem muzycznych, może obok new-romantic,które wtedy też rządziło(ludzie chcieli odpocząc po erze punk-rocka)
Wtedy wiele zespołów nawet nie wychodziło z garażu,bo taka była konkurencja(NWOBHM) , wydawało sie na przełomie wieków po takich wydarzeniach jak epickie płyty Grave Diggera, Brave New World, Resureckja Halforda,płyty klasycznie grających heavy ze Skandynawii i Niemiec że może sytuacja sie poprawi, ale widać że tak sie nie stało.

Re: Iron Maiden kona...

: ndz paź 15, 2006 10:19 pm
autor: Qba666
Nomad pisze:Deep Purple to chyba najlepsze przykłady
Zartujesz chyba
Nomad pisze:na żadnym nie ma tak niskiej formy wokalisty ,na żadnym nie ma tak mało dobrych utworów itd. Moje zdanie.
Ciesze sie ze ktos tez to zauwazyl.
Kratos pisze:Niżej od ReLoad i St.Anger to dla mnie jest już tylko dno
a nizej od dna kratos chyba.
Nomad pisze:A kto wejdzie na miejsce Purpli,Sabbathów,Judasów,Queen,Pink Floyd,Rolling Stonesów....jeszcze dziesiątki wybitnych zespołów....nikt!,bo poprostu nic dwa razy sei nie zdarza.
Dokladnie ich nikt nie zastapi.
Nomad pisze:Brave New World, Resureckja Halforda
nie łape one sa zle?

Re: Iron Maiden kona...

: ndz paź 15, 2006 10:22 pm
autor: Nomad
Skoro napisałem żę po takich wydarzeniach jak ...Brave New World, Resurekcja Halforda ...wydawało sie że sytuacja heavy-metalu sie poprawi to chyba nie są złe..

Deep Purple to może faktycznie,też nienajlepszy przykład,ale Dio z pewnością tak. No i Dio ma ponad 60 lat .

Re: Iron Maiden kona...

: ndz paź 15, 2006 10:26 pm
autor: Artur
Qba666 pisze:a nizej od dna kratos chyba.
Qba666 = mistrz ciętej riposty :lol: :lol: :lol:

Re: Iron Maiden kona...

: ndz paź 15, 2006 10:26 pm
autor: miki
Artur pisze:Qba666 = mistrz ciętej riposty
faktycznie dobry tekst gościa

Re: Iron Maiden kona...

: ndz paź 15, 2006 10:27 pm
autor: Qba666
Nomad pisze:Skoro napisałem żę po takich wydarzeniach jak ...Brave New World, Resurekcja Halforda ...wydawało sie że sytuacja heavy-metalu sie poprawi to chyba nie są złe..
No tak. Dac mu wodki
Artur pisze:Qba666 = mistrz ciętej riposty

A dziekuje.

Re: Iron Maiden kona...

: ndz paź 15, 2006 10:44 pm
autor: Szczurza Pomoc
A co do Maiden to zadziwiający jest fakt, że bardzo wiele osób na tym forum pisała nie dawno, jakie to Maiden jest przewidywalne, bo na koncertach od wielu lat grają stare, ograne kawałki jak Run, 666 czy Trooper i że powinni coś zmienić. Dlatego bardzo mnie dziwi, że teraz w większości te same osoby narzekają, że Maiden gra cały album na żywo, a za mało starych przebojów.
Inni twierdzą że Ironi grają za mało, jeszcze inni że w ogóle powinni przestać, bo to obciach jak 50 latek tak biega po scenie.

Re: Iron Maiden kona...

: ndz paź 15, 2006 10:47 pm
autor: Freeze
Ciekawe co o sobie powiedzą za te 20-30 lat...

Re: Iron Maiden kona...

: ndz paź 15, 2006 10:50 pm
autor: Qba666
Szczurza Pomoc pisze: bo to obciach jak 50 latek tak biega po scenie.
e tam obciach to znowu nie jest. Co do utworow to chyba caly album live okazal sie zbyt drastycznym i nie zrozumialym pomyslem (w tym dla mnie)

Re: Iron Maiden kona...

: ndz paź 15, 2006 10:55 pm
autor: Nomad
Szczurza Pomoc pisze:
A co do Maiden to zadziwiający jest fakt, że bardzo wiele osób na tym forum pisała nie dawno, jakie to Maiden jest przewidywalne, bo na koncertach od wielu lat grają stare, ograne kawałki jak Run, 666 czy Trooper i że powinni coś zmienić. Dlatego bardzo mnie dziwi, że teraz w większości te same osoby narzekają, że Maiden gra cały album na żywo, a za mało starych przebojów.
Inni twierdzą że Ironi grają za mało, jeszcze inni że w ogóle powinni przestać, bo to obciach jak 50 latek tak biega po scenie.
z zespołów które słucham,to oni są jedni z najmłodszych,hehe

Re: Iron Maiden kona...

: ndz paź 15, 2006 11:16 pm
autor: Szczurza Pomoc
Freeze pisze:Ciekawe co o sobie powiedzą za te 20-30 lat...
Przy odrobinie szczęścia? Powiedzą: "Młody byłem, to i głupi";).
Qba666 pisze: e tam obciach to znowu nie jest. Co do utworow to chyba caly album live okazal sie zbyt drastycznym i nie zrozumialym pomyslem (w tym dla mnie)
Moim zdaniem to może być ciekawe. Zresztą, skoro Bruce ma nie dać rady zaśpiewać starych kawałków jak za najlepszych czasów, to może powinien skoncentrować się na nowych. To całkiem sensowne.