Bruce Solo
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Bruce Solo
Książkę się czyta bardzo przyjemnie, bo jest bardzo lekko napisana. Nie czytałem oryginału, ale tłumacz zasługuje na pochwałę, bo dobrze wykonał swoją robotę. Natomiast co do zawartości, to również mam spory niedosyt. Kawałek o Sarajewie, szermierka i lotnictwo - tutaj jest najwięcej podane, chociaż opis jednej z "przygód" lotniczych też się moim zdaniem urywa. Brakuje mi więcej o muzyce. Zwłaszcza o odejściu i powrocie do Maiden + solowej karierze. Nie liczyłem na zdradzenie jakichś wielkich tajemnic, ale część tych tematów została ledwie zauważona w tej książce.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6609
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Bruce Solo
Fajny event promujacy ksiazke w Berlinie plus na deser 2h na piwku z Bruce´m. Pozdrawiamy razem z Hammersem! 
Re: Bruce Solo
Co ciekawego sie dowiedzieliscie? 
Zamiast w domu siedziec i dzieci bawic
Zamiast w domu siedziec i dzieci bawic
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Bruce Solo
Wczoraj wieczorem wracam do domu z roboty, idę się wykąpać, włączam radio w łazience i na co trafiam od razu? Na Bruce'a i "Trumpets of Jericho"! Red. Baron w Trójce (wczoraj mocno zakatarzony) to potrafi człowiekowi życie umilić. 
-
Deleted User 2259
Re: Bruce Solo
http://www.musiccorner.pl/dickinson-bru ... 47227.html
Data premiery 23 luty, to jakaś reedycja czy jak?
Data premiery 23 luty, to jakaś reedycja czy jak?
Re: Bruce Solo
To prawda, o odejściu z Maiden dosłownie dwa zdania, trochę mało jak jedno z ważniejszych wydarzeń w karierze. Do tego osobiście oczekiwałem czegoś o życiu prywatnym, rodzinie, a tu ani słowa, choć Bruce wyjaśnił powody na końcu książki. Tak czy inaczej - bardzo ciekawa książka, dobrze się ja czyta i jest to pozycja jak najbardziej warta polecenia, żeby nie powiedzieć - lektura obowiązkowa dla każdego fana.pz pisze: ↑wt sty 23, 2018 3:21 pm Książkę się czyta bardzo przyjemnie, bo jest bardzo lekko napisana. Nie czytałem oryginału, ale tłumacz zasługuje na pochwałę, bo dobrze wykonał swoją robotę. Natomiast co do zawartości, to również mam spory niedosyt. Kawałek o Sarajewie, szermierka i lotnictwo - tutaj jest najwięcej podane, chociaż opis jednej z "przygód" lotniczych też się moim zdaniem urywa. Brakuje mi więcej o muzyce. Zwłaszcza o odejściu i powrocie do Maiden + solowej karierze. Nie liczyłem na zdradzenie jakichś wielkich tajemnic, ale część tych tematów została ledwie zauważona w tej książce.
Re: Bruce Solo
https://ironmaiden.com/news/article/scr ... al-release
"Scream For Me, Sarajevo" w kinach - także na DVD, BR i CD jako soundtrack. 17 kwietnia premiera kinowa.
"Scream For Me, Sarajevo" w kinach - także na DVD, BR i CD jako soundtrack. 17 kwietnia premiera kinowa.
-
Deleted User 2259
Re: Bruce Solo
Ciekawe czy w PL równieżRALF pisze: ↑pn mar 12, 2018 8:23 pm https://ironmaiden.com/news/article/scr ... al-release
17 kwietnia premiera kinowa.
Re: Bruce Solo
Na dniach mają być informacje.
Re: Bruce Solo
https://www.thebookseller.com/news/brit ... 018-751921
Bruce odebrał nominację do "British Book Awards". Szanse na nagrodę wydaja się małe, niemniej - już sama nominacja jest powodem do dumy.
Bruce odebrał nominację do "British Book Awards". Szanse na nagrodę wydaja się małe, niemniej - już sama nominacja jest powodem do dumy.
Re: Bruce Solo
Lekki off-topic
https://www.youtube.com/watch?v=aQHkxZfrcj8
Czy tylko mi wydaje się, że partia perkusyjna w 2:15 występuje też w jakiejś piosence Ironów?
https://www.youtube.com/watch?v=aQHkxZfrcj8
Czy tylko mi wydaje się, że partia perkusyjna w 2:15 występuje też w jakiejś piosence Ironów?
Iron Maiden6.06.2007 - Ostrava7.08.2008 - Warszawa 10.06.2011 - Warszawa
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Bruce Solo
No właśnie jakoś próżno ich szukać.
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Bruce Solo
Jestem w trakcie czytania autobiografii Bruca i muszę napisać, że straszliwie to słabe... Nie pamiętam kiedy ostatnio jakakolwiek książka tak mnie zmęczyła, że dosłownie zmuszam się do czytania... Więcej tu pisania o szermierce i lotnictwie niż o muzyce. A zdaje się, że pan Dickinson jest znany głównie jako muzyk, wokalista pewnego popularnego w pewnych kręgach zespołu metalowe, i raczej to tym tematem są zainteresowani czytelnicy. A tutaj przez początkowe rozdziały mamy szczenięce lata Bruca, które śmiało można by skrócić co najmniej o połowę, bo powiedźmy sobie szczerze - wiele ciekawych rzeczy tam raczej nie znajdziemy...
W końcu dochodzimy do sedna, czyli do dołączenia do IM i co dostajemy? Ciekawostki z nagrywania Numbera? Wrażenia z dołączenia do zespołu? Relacje z muzykami? Układy panujące w zespole? Nic z tych rzeczy, czytamy o szermierce. Nagrywamy Piece of Mind, czytamy dosłownie kilka zdań o studiu, hotelu, jakieś wtrącenia na temat komponowania dosłownie kilku utworów, a później co? Kilka stron na temat tego, jak to Bruce odkrywał kolejne kluby z szermierką.
Kolejne płyty, trasy, a czytelnik nie dowiaduje się w zasadzie nic na temat powstawiania albumów, jakichkolwiek anegdot (dosłownie kilka wtrąceń na temat Martina Bircha to zdecydowanie za mało...), czy w zasadzie czegokolwiek związanego z zespołem. Iskrzenia w grupie, inspiracje, wzajemne relacje - niestety. Można za to poczytać o tym, jak Bruce odkrył, że lepiej trzyma mu się szpadę w lewej ręce. Problemy po trasie Powerslave, trudności z komponowaniem numerów na Somewhere In Time, odejście Adriana - łącznie kilka kartek - za to cała masa treningów i zawodów szermierczych.
Sprawa ulega zmianie w okolicy nagrywania pierwszej płyty solowej i okresu Fear Of The Dark. O samej trasie nie ma w zasadzie nic, a o odejściu z Maiden? Dwa zdania! Dosłownie.
Za to mamy kilka rozdziałów na temat kiełkującej jeszcze miłości do lotnictwa i kilka nudnych anegdot z tym związanych. Potem jeszcze kolejny rozdział o zdawaniu licencji lotniczych i tak oto przechodzimy do kariery solowej. A co można tam znaleźć? Oczywiście nic na temat muzyki, ale np. całą, przydługą opowieść na temat wypadu do Sarajewa...
Zakończyłem czytanie w momencie zabierania się za Accident of Birth (ok.260 stron) i nie zamierzam kontynuować. Czas spędzony z tą książką uważam za czas stracony, nie polecam jej nikomu, bo niczego ciekawego się niej nie dowiecie. Oficjalna biografia Maiden, to przy tym istna kopalnia wiedzy. Bruce to grafoman, pisze co mu ślina na język przeniesie. Zabrakło dobrej korekty, kogoś, kto naprowadziłby autora na odpowiednie tory, poprzycinał dłużyzny i zaproponował co można ubarwić, co zainteresuje czytelnika. Bruce na siłę chce opowiadać o szermierce i lotnictwie, tylko ciekaw jestem ilu szermierzy albo pilotów sięgnęło po tę pozycję. Nie tędy droga.
Na koniec zostawiłem sobie rzecz, która mnie rozwaliła kompletnie i chyba nikt przy zdrowych zmysłach w to nie wierzy, a takich bzdur jest w książce niestety więcej. Otóż, Bruce stwierdza, że nigdy nie słuchał płyt nagranych przez Maiden po jego odejściu, bo to już nie jego zespół i nie chciał dawać pretekstów do wypowiadania się w tej kwestii, czy coś w tym stylu. Aha, na pewno nie słuchał.
Chociaż częściowo tłumaczyłoby to fakt notorycznego pomijania numerów z ery Blejza w secie - Bruce po prostu nie zna tych numerów.
Rada dla forumowiczów. Jeśli kiedykolwiek ktoś z Was zostanie gwiazdą rocka, to jeśli przyjdzie Wam potem do głowy pomysł spisania swoich wspomnień, to skupcie się na tym, za co pokochały Was miliony, a nie na swoich pasjach typu garncarstwo, szydełkowanie czy kolarstwo, bo to po prostu mało kogo interesuje.
W końcu dochodzimy do sedna, czyli do dołączenia do IM i co dostajemy? Ciekawostki z nagrywania Numbera? Wrażenia z dołączenia do zespołu? Relacje z muzykami? Układy panujące w zespole? Nic z tych rzeczy, czytamy o szermierce. Nagrywamy Piece of Mind, czytamy dosłownie kilka zdań o studiu, hotelu, jakieś wtrącenia na temat komponowania dosłownie kilku utworów, a później co? Kilka stron na temat tego, jak to Bruce odkrywał kolejne kluby z szermierką.
Kolejne płyty, trasy, a czytelnik nie dowiaduje się w zasadzie nic na temat powstawiania albumów, jakichkolwiek anegdot (dosłownie kilka wtrąceń na temat Martina Bircha to zdecydowanie za mało...), czy w zasadzie czegokolwiek związanego z zespołem. Iskrzenia w grupie, inspiracje, wzajemne relacje - niestety. Można za to poczytać o tym, jak Bruce odkrył, że lepiej trzyma mu się szpadę w lewej ręce. Problemy po trasie Powerslave, trudności z komponowaniem numerów na Somewhere In Time, odejście Adriana - łącznie kilka kartek - za to cała masa treningów i zawodów szermierczych.
Sprawa ulega zmianie w okolicy nagrywania pierwszej płyty solowej i okresu Fear Of The Dark. O samej trasie nie ma w zasadzie nic, a o odejściu z Maiden? Dwa zdania! Dosłownie.
Zakończyłem czytanie w momencie zabierania się za Accident of Birth (ok.260 stron) i nie zamierzam kontynuować. Czas spędzony z tą książką uważam za czas stracony, nie polecam jej nikomu, bo niczego ciekawego się niej nie dowiecie. Oficjalna biografia Maiden, to przy tym istna kopalnia wiedzy. Bruce to grafoman, pisze co mu ślina na język przeniesie. Zabrakło dobrej korekty, kogoś, kto naprowadziłby autora na odpowiednie tory, poprzycinał dłużyzny i zaproponował co można ubarwić, co zainteresuje czytelnika. Bruce na siłę chce opowiadać o szermierce i lotnictwie, tylko ciekaw jestem ilu szermierzy albo pilotów sięgnęło po tę pozycję. Nie tędy droga.
Na koniec zostawiłem sobie rzecz, która mnie rozwaliła kompletnie i chyba nikt przy zdrowych zmysłach w to nie wierzy, a takich bzdur jest w książce niestety więcej. Otóż, Bruce stwierdza, że nigdy nie słuchał płyt nagranych przez Maiden po jego odejściu, bo to już nie jego zespół i nie chciał dawać pretekstów do wypowiadania się w tej kwestii, czy coś w tym stylu. Aha, na pewno nie słuchał.
Rada dla forumowiczów. Jeśli kiedykolwiek ktoś z Was zostanie gwiazdą rocka, to jeśli przyjdzie Wam potem do głowy pomysł spisania swoich wspomnień, to skupcie się na tym, za co pokochały Was miliony, a nie na swoich pasjach typu garncarstwo, szydełkowanie czy kolarstwo, bo to po prostu mało kogo interesuje.
Re: Bruce Solo
No niestety mega słabe jest to, że nawet te najważniejsze tematy są przemilczane.
www.MetalSide.pl
Re: Bruce Solo
Trafna recenzja Mr.Hankey.
Ta książka to flaki z olejem ,nuda nudę pogania,dłużyzny.
Gdybym nie był fanem to olałbym tę książkę ciepłym moczem(i tak nie dałem rady przeczytać całej) ,strata czasu,strata pieniędzy (na szczęście cena mała adekwatna do treści ;p )
Ta książka to flaki z olejem ,nuda nudę pogania,dłużyzny.
Gdybym nie był fanem to olałbym tę książkę ciepłym moczem(i tak nie dałem rady przeczytać całej) ,strata czasu,strata pieniędzy (na szczęście cena mała adekwatna do treści ;p )
Clan Of Xymox 7.02 ; E.Clapton 29.04 ; Hellhaim,Orgasmatron 16.05 ;Metallica 19.05 ;Savatage + 11.08 ;Deep Purple 8.10 ; Acid Drinkers 12.12
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Bruce Solo
Chyba tylko po to, żeby się kurzyła na półce, bo innego powodu brak. 
Re: Bruce Solo
https://www.wsqn.pl/ksiazki/bruce-dicki ... biografia/
Ale taniej tez dostaniesz. To generalnie książka o pasjach Bronka. Może kiedyś napisze drugą "Moje życie w Iron Maiden"?
Ale taniej tez dostaniesz. To generalnie książka o pasjach Bronka. Może kiedyś napisze drugą "Moje życie w Iron Maiden"?



