Strona 2 z 2

Re: 07-08/12/2011 - Morbid Angel - Kraków/Warszawa

: wt gru 06, 2011 11:15 pm
autor: Michcio
sprzedam wejście za 50 zł na krakowski koncert

Re: 07-08/12/2011 - Morbid Angel - Kraków/Warszawa

: wt gru 06, 2011 11:21 pm
autor: masarenka
Kto ma ochotę na krakowski koncert Morbid Angel i resztę kapel? Mamy z kolegą na bramce 4 bilety a jest nas dwóch więc chętnie 2 sprzedamy. Cena 70zł za jeden. Podaję nr telefonu bo od rana będziemy w drodze do Krakowa- 501-196-299.

Re: 07-08/12/2011 - Morbid Angel - Kraków/Warszawa

: śr gru 07, 2011 2:29 pm
autor: Kuba
A zna ktoś jakąś rozpiskę albo wie chociaż o której Morbid Angel zaczyna ? :roll:

Re: 07-08/12/2011 - Morbid Angel - Kraków/Warszawa

: śr gru 07, 2011 2:38 pm
autor: MetallicaTruFan^^
Też nigdzie nie mogłem znaleźć - idę na pałe :D

Re: 07-08/12/2011 - Morbid Angel - Kraków/Warszawa

: śr gru 07, 2011 2:43 pm
autor: SOBER1Z
18:30 – otwarcie drzwi
19:00 – 19:30 – Nervecell
19:45 – 20:15 – Benighted
20:35 – 21:20 – Necrophobic
21:50 – … – Morbid Angel

Re: 07-08/12/2011 - Morbid Angel - Kraków/Warszawa

: śr gru 07, 2011 3:02 pm
autor: Kuba
SOBER1Z pisze:18:30 – otwarcie drzwi
19:00 – 19:30 – Nervecell
19:45 – 20:15 – Benighted
20:35 – 21:20 – Necrophobic
21:50 – … – Morbid Angel
Podziękował :)

Re: 07-08/12/2011 - Morbid Angel - Kraków/Warszawa

: śr gru 07, 2011 4:50 pm
autor: gumbyy
Kuba pisze:A zna ktoś jakąś rozpiskę albo wie chociaż o której Morbid Angel zaczyna ? :roll:
http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2027

Masz nawet setlistę ;)

Re: 07-08/12/2011 - Morbid Angel - Kraków/Warszawa

: śr gru 07, 2011 5:01 pm
autor: Kuba
gumbyy pisze:
Kuba pisze:A zna ktoś jakąś rozpiskę albo wie chociaż o której Morbid Angel zaczyna ? :roll:
http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2027

Masz nawet setlistę ;)
Secik widziałem ;-)

Właśnie wybywam :jee:

Re: 07-08/12/2011 - Morbid Angel - Kraków/Warszawa

: czw gru 08, 2011 10:17 am
autor: Simon
MORBID! Zmietli, po prostu zmietli. Jeszcze nie mogę napisać nic więcej :)
Po koncercie spotkałem Davida, Treya i Thora. To był chyba koncert mojego życia.

Set niemalże taki sam, jak na całej trasie:

Immortal Rites
Fall From Grace
Rapture
Day Of Suffering
Blasphemy
Maze Of Torment
Existo Vulgore
Nevermore
Angel Of Disease
Lord Of All Fevers And Plagues
Where the Slime Live
Bil Ur-Sag
Blood On My Hands
God Of Emptiness
World Of Shit (The Promised Land)
Sworn To The Black
Chapel Of Ghouls

Tylko, że gdzieś jeszcze było wepchnięte "I'm Morbid", którego chyba jeszcze nie grali na tej trasie.
A ze zdobyczy mam kostkę Thora i kostki gitarzystów Nervecell (które bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło i chyba muszę się bliżej poznać z Ich muzyką).

Re: 07-08/12/2011 - Morbid Angel - Kraków/Warszawa

: czw gru 08, 2011 10:43 am
autor: Kuba
"I'm Morbid" było zagrane po "Nevermore"

Re: 07-08/12/2011 - Morbid Angel - Kraków/Warszawa

: czw gru 08, 2011 10:58 am
autor: Abstract
O której mniej więcej skończyła się cała impreza?

Re: 07-08/12/2011 - Morbid Angel - Kraków/Warszawa

: czw gru 08, 2011 11:00 am
autor: Kuba
Abstract pisze:O której mniej więcej skończyła się cała impreza?
O 23:20 Morbid Angel zszedł ze sceny :)

Re: 07-08/12/2011 - Morbid Angel - Kraków/Warszawa

: czw gru 08, 2011 12:20 pm
autor: IgorW
Miszczowski koncert!

Nervecell i to drugie z Francji również mi się podobały. Necrophopic za to strasznie słabo zabrzmieli, chaos i nuda.

Re: 07-08/12/2011 - Morbid Angel - Kraków/Warszawa

: czw gru 08, 2011 6:09 pm
autor: Kuba
Byłem i ja i podobało mi się bardzo. Szkoda że muzycy mało ruchliwy : zasadniczo jedynie Vincent sobie po scenie pomykał, ani Destructhor ani Azagthoth nie ruszyli się zasadniczo ze swoich miejsc przez cały koncert. Oczywiście - nie wymagam od nich żeby robili jakieś fikołki, ale.... a tam zresztą.

Frekwencja całkiem niezła, klub niemal pełny. Set całkiem mocny - szkoda jedynie że nie pokusili się o zagranie czegoś więcej z ostatniej płyty. Ogólnie to grali 100 minut - jak na deathowe standardy to długo. Ale grzali niesamowicie od pierwszej do ostatniej minuty. Vincent fajnie do publiki zagadywał - podkreślał związki zespołu z Polską (mówił że mają dwóch technicznych Polaków), chwalił że show jest tak dobre jak publika i że to dzisiejsze jak bardzo dobre.

A jak ich już ktoś spotkał to jak się zachowywali ? Można było fotę walnąć, parę słów zamienić ?

Re: 07-08/12/2011 - Morbid Angel - Kraków/Warszawa

: czw gru 08, 2011 7:01 pm
autor: masarenka
Kuba pisze:podkreślał związki zespołu z Polską (mówił że mają dwóch technicznych Polaków)
Jednym z nich był Adam Sierżęga :)

Mam nadzieję, że Morbid szybko wróci do Polski. Prędko po ich wczorajszym występie do siebie nie dojdę.

Re: 07-08/12/2011 - Morbid Angel - Kraków/Warszawa

: czw gru 08, 2011 8:55 pm
autor: SOBER1Z
Morbid Angel - Chapel of Ghouls - http://www.youtube.com/watch?v=GtUoycJKVFg

Morbid Angel - Blasphemy of the Holy Ghost - http://www.youtube.com/watch?v=XrjSuhJXBsY

Re: 07-08/12/2011 - Morbid Angel - Kraków/Warszawa

: czw gru 08, 2011 10:26 pm
autor: Kuba
Świetne te nagrania :!:

Widziałem Cię właśnie jak sobie spokojnie stałeś na kanapce i nagrywałeś :) Naprawdę świetna robota :)

Miałbym jedną prośbę - chciałbym poprosić o jedno nagranie jedynie. Nie wrzuciłbyś na swój kanał "I Am Morbid" ?

Re: 07-08/12/2011 - Morbid Angel - Kraków/Warszawa

: czw gru 08, 2011 11:17 pm
autor: IgorW
Nagrania są znakomite, jak możesz i chcesz, to wrzuć gdzieś cały koncert. Chciałbym mieć tak świetną pamiątkę.

Re: 07-08/12/2011 - Morbid Angel - Kraków/Warszawa

: pt gru 09, 2011 9:20 pm
autor: Mefisto76
Necrophobic bardzo mi się podobali, ale Morbidzi zabili wszystkich! Konferansjerka Davida jedyna! Najbardziej mi się podobało jak zdejmował w przerwach między kawałkami mikrofon ze statywu i zachowywał się jak wodzirej na balu :) I to nie było nic złego. Fakt, że Thor i Trey nie robią headbangingu nie wpływa źle na koncert - oni po prostu nie musza tego robić... Kawałki z nowej płyty wypadły rewelacyjnie, David wyszedł zaraz po występie półnagi i chętnie pozował do zdjęć (aż go ochroniarz przykrył tą flagą, którą gośc przede mną w pierwszym rzędzie rzucił na scenę:) ).

Dla mnie bomba.