Strona 2 z 2

Re: 27-29/11/2012 - Marillion - Wrocław/Kraków/Warszawa

: sob mar 10, 2012 1:09 pm
autor: DeJMIeN Wielki
Slainte Mhath się jeszcze często pojawia z tego co patrzę

Re: 27-29/11/2012 - Marillion - Wrocław/Kraków/Warszawa

: sob mar 10, 2012 1:31 pm
autor: Pablo1919
Może skoczę do Wrocławia.

Re: 27-29/11/2012 - Marillion - Wrocław/Kraków/Warszawa

: sob mar 10, 2012 5:47 pm
autor: Mike Stanley
Chyba się wybiorę do Studia, choć raczej bilety pewnie będą do kupienia nawet we wrześniu więc nie ma co się spieszyć :)

Re: 27-29/11/2012 - Marillion - Wrocław/Kraków/Warszawa

: sob mar 10, 2012 8:01 pm
autor: IronKevin
Dodadzą jeszcze jakieś daty ? Może Poznań?

Re: 27-29/11/2012 - Marillion - Wrocław/Kraków/Warszawa

: sob lis 24, 2012 12:58 am
autor: czester52
Za 3 dni WROCŁAW :dance:

Re: 27-29/11/2012 - Marillion - Wrocław/Kraków/Warszawa

: sob lis 24, 2012 10:06 pm
autor: ttomasz
I ja będę, to może się spotkamy ;)

Załatwisz wejście na bakstejdż po starej znajomości :?: :cool:

ps:
Ostatnio Ocean Cloud wróciło do setu - jeden z moich ulubionych utworów!

Re: 27-29/11/2012 - Marillion - Wrocław/Kraków/Warszawa

: wt lis 27, 2012 9:02 am
autor: ttomasz
http://www.setlist.fm/setlist/marillion ... ace0a.html

Dajcie mi taki set, dajcie mi taki set! To już dziś :twisted:

Re: 27-29/11/2012 - Marillion - Wrocław/Kraków/Warszawa

: wt lis 27, 2012 9:51 am
autor: czester52
Dobrze, że stosunkowo blisko mnie grają. 15 min spacerkiem i jestem w domku :D

Re: 27-29/11/2012 - Marillion - Wrocław/Kraków/Warszawa

: śr lis 28, 2012 8:58 am
autor: IgorW
I jak się podobało? Dla mnie to był chyba szósty koncert Marillion, a powalony na kolana byłem, jak za pierwszym razem. Fantastyczny koncert, choć, paradoksalnie, dużo bym zmienił w setliście - wywalił kawałki z ery Fisha. Rozumiem jednak ukłon w stronę starych fanów. W ogólę, mieliśmy chyba najdłuższy koncert spośród tych w ostatnich kilku tygodniach trasy.

Kapitalne wykonanie Gaza, Neverland i Ocean Cloud, to fajnie, że zechcieli grać te numery w całości, co stanowiło chyba z 45 minut koncertu.

Świetne brzmienie, pod tym względem najlepszy koncert Marillion jaki widziałem. Mam na myśli oczywiście to co leciało z głośników, akustyka sali to już inna sprawa (każde uderzenie perkusji odbijało się kilka razy od tylnej ściany budynku ;0).

Warto było iść, kto nie skorzystał, ten doopa :0

http://www.setlist.fm/setlist/marillion ... ac0fc.html

Re: 27-29/11/2012 - Marillion - Wrocław/Kraków/Warszawa

: czw lis 29, 2012 8:41 pm
autor: Deleted User 2259
Koncert w Krk najsłabszy jaki widzialem.cienki set.

Re: 27-29/11/2012 - Marillion - Wrocław/Kraków/Warszawa

: pt lis 30, 2012 1:42 am
autor: GrzegorzCantara
W Warszawie - BRAK SŁÓW!! Ostatni koncert na trasie - ponad 130 minutowy show, bisów było coś około pięciu. Był "Neverland", był "Invisible Man", było "Warm Wet Circles", "Garden Party" na ostatni bis zaśpiewane przez SH z kolumn:-)....
http://www.cantaramusic.pl/galerie.php? ... =86&page=1

Re: 27-29/11/2012 - Marillion - Wrocław/Kraków/Warszawa

: pt lis 30, 2012 3:29 pm
autor: Tomek(JMM)
Niestety, w tym roku udało mi się trafić tylko do Warszawy, ale za to był to najlepszy koncert Marillion z dziewięciu na których byłem, a i jeden z najlepszych w ogóle. Wulkan energii, h biegający, niemalże rzucający się po scenie, wchodzący na kolumny z głośników. I do tego jeszcze śpiewając z taką pasją... Nie pamiętam kiedy ostatni raz widziałem tyle emocji i mocy ze sceny. Rewelacja.

Re: 27-29/11/2012 - Marillion - Wrocław/Kraków/Warszawa

: pt lis 30, 2012 8:37 pm
autor: Deleted User 2259
Cholera jasna jaki set w Wawie.

Re: 27-29/11/2012 - Marillion - Wrocław/Kraków/Warszawa

: sob gru 01, 2012 9:19 am
autor: ttomasz
Chyba śmiało mogę powiedzieć, że tak genialnego koncertu jeszcze nie widziałem...ale zacznijmy od początku.

Coprawda przez ponad pół roku mieszkałem rzut beretem, ale jak to często bywa odrobinkę straciłem orientację w terenie i pod halę przedzierałem się przez las, zamiast elegancko drogą. Mniejsza z tym! Punktualnie o 20 na scenę wyszedł Tides From Nebula do których występu mam mieszane uczucia. Z jednej strony chłopaki perfekcyjnie odegrali utwory i nie można się do Ich występu za nic przyczepić. Z drugiej chyba co druga osoba na płycie myślała, że o 20 zacznie grać Marillion i na widok Tides "mało entuzjastycznie" zareagowała...Sporo osób rozmawiało, sporo nazywało ich wyjście skandalem itp. Szkoda, że nie stałem po prawej stronie sceny, bo przez cały koncert to tam publika się świetnie bawiła i żywo reagowała na muzykę, może wtedy koncert Tidesów bardziej by mi przypadł do gustu. Jedno jest pewne - na pewno trzeba ich jeszcze raz zobaczyć na własnym koncercie. Muzyka prezentowana przez chłopaków nie znalazła pełnego odbioru na widowni przygotowanej na sam Marillion, a szkoda, sami nie zdawali sobie sprawy, że jest to na dzień dzisiejszy jedna z czołowych polskich młodych kapel. I jeszcze jedno, Tides zagrało tylko pół godziny

Pół godziny z hakiem po Tides na scenę wyszedł Marillion Zespół od razu całkowicie mnie kupił i tak zostało aż do ostatniego kawałka! Publika o wiele lepiej reagowała, zespół też wyraźnie był naszym nastawieniem zadowolony. Setlista całkowicie spełniła moje oczekiwania, co więcej był to chyba najdłuższy koncert zespołu na trasie! Mianowicie na drugie bisy w Pradze (set do wspomnianych bisów identyczny) grali dwa kawałki, w tym dłuższe Ocean Cloud. U nas zagrali dwa krótsze i Ocean Cloud! Ten ostatni chyba wyproszony, bo pod sam koniec sporo osób (w tym ja ) darło się na cały głos "Ocean Cloud"! Poskutkowało 8)
Gradło zdarte od śpiewania, ręce czerwone od oklasków, umysł i dusza całkowicie sprzedane Marillionowi! Kogo nie było ten przegrał życie i tyle Licząc razem z występem Tidesów chyba najlepszy koncert na jakim byłem, na pewno na zawsze pozostanie mi w pamięci i na pewno melduję się na następnym!
Warto było iść, kto nie skorzystał, ten doopa :0
Amen!