AC/DC
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
The Burczax
- -#Moonchild

- Posty: 1699
- Rejestracja: sob kwie 22, 2006 2:13 pm
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: AC/DC
1. Bezsensu jest pisanie w tym temacie, który dubluje stary.
2. Trzeba poczekać na oficjalne info, bo nawet w tym są sprzeczne informacje.
3. Jeśli informacja się potwierdzi, to szacunek wielki dla nich- "zejść ze sceny niepokonanym".
2. Trzeba poczekać na oficjalne info, bo nawet w tym są sprzeczne informacje.
3. Jeśli informacja się potwierdzi, to szacunek wielki dla nich- "zejść ze sceny niepokonanym".
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6612
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: AC/DC
http://www.blabbermouth.net/news/confli ... cs-future/
Ojjj, nie wygląda to za dobrze... Źródła blisko zespołu potwierdzają, że 3 tygodnie temu Malcolm Young dostał udaru, po którym zapomniał jak grać na gitarze... Absolutnie nie posądzałbym AC/DC o tego typu zabiegi PR - kto jak kto, ale oni nie potrzebują tego typu chorych akcji, aby wzbudzić zainteresowanie mediów i fanów...
Ojjj, nie wygląda to za dobrze... Źródła blisko zespołu potwierdzają, że 3 tygodnie temu Malcolm Young dostał udaru, po którym zapomniał jak grać na gitarze... Absolutnie nie posądzałbym AC/DC o tego typu zabiegi PR - kto jak kto, ale oni nie potrzebują tego typu chorych akcji, aby wzbudzić zainteresowanie mediów i fanów...
Re: AC/DC
Chyba pozamiatane. Coraz więcej źródeł mówi o tym, że Malcom miał wylew krwi i po zejściu się zespołu na próby w ostatnim miesiącu okazało, że ma problemy z grą na gitarze...
https://www.last.fm/user/kamooo
Re: AC/DC
Kiedyś za Malcolma jak miał problemy z alkoholem grał jego siostrzeniec.
To było chyba przy trasie flick of the switch/fly on the wall. Malcolm pojechał na odwyk nie mówiąc nic fanom którzy nawet nie kapnęli się, że ten tam to nie Malcolm ponieważ są baaardzo podobni.
Nie dziwie jednak ich decyzji, że bez niego nie będą dalej koncertować ani nagrywać. Bez fundamentu zespół nie istnieje
To było chyba przy trasie flick of the switch/fly on the wall. Malcolm pojechał na odwyk nie mówiąc nic fanom którzy nawet nie kapnęli się, że ten tam to nie Malcolm ponieważ są baaardzo podobni.
Nie dziwie jednak ich decyzji, że bez niego nie będą dalej koncertować ani nagrywać. Bez fundamentu zespół nie istnieje
Re: AC/DC
Mam nadzieję, że to tylko plotki. Oby oficjalnie zespół potwierdził co jest z nimi. Z jednej strony sami są sobie winni bo bardzo rzadko którykolwiek z członków AC/DC ma jakiś kontakt z mediami. Gdyby na bieżąco informowali co planują itp. to było by mniejsze prawdopodobieństwo że media same wymyślą jakąś sensację. Jednakże jeśli to się potwierdzi, to jestem za tym żeby nie zastępowali Malcolma. Zresztą AC/DC to nie Kiss czy Slayer, że po tylu latach mogliby sobie zmieniać jeden z filarów. Ciekaw jestem czy właśnie Malcolm to ta osoba, o której bodajże Brian wspominał jakieś 1-2 lata temu mówiąc że "jeden z chłopaków ma problemy ze zdrowiem, ale jest na dobrej drodze do wyleczenia."
Re: AC/DC
No mam taką nadzieję. Choć i tak nikt tu nie liczy że AC/DC będzie koncertować jeszcze 100 lat, ale niech zbiorą siły na te pożegnalne 40 koncertów na 40-lecie istnienia zespołu tak jak to było na początku zapowiadane, a nie zapowiadaliby tego gdyby wiedzieli, że któryś z chłopaków jest poważnie chory, choć wiadomo wylew rzecz nagła i poważna.
Jestem dobrej myśli. Tylko niech wreszcie zespół wypowie się w tej sprawie, bo AC/DC póki co ma taką olewkę na to co mówią o nich media, że pewnie nawet gdyby powiedzieli (odpukać) że któryś z członków zmarł, albo że Biran i Phil okazali się gejami i biorą ślub to nawet wtedy nie chciało by im się potwierdzić lub zdementować tych plotek.
Jestem dobrej myśli. Tylko niech wreszcie zespół wypowie się w tej sprawie, bo AC/DC póki co ma taką olewkę na to co mówią o nich media, że pewnie nawet gdyby powiedzieli (odpukać) że któryś z członków zmarł, albo że Biran i Phil okazali się gejami i biorą ślub to nawet wtedy nie chciało by im się potwierdzić lub zdementować tych plotek.
Re: AC/DC
o kurczę, oby to tylko plotki były, bo pomijając oczywisty fakt, że żadnemu z nich tak po ludzku nie życzę choroby ani niczego takiego, to chciałbym ich choć raz zobaczyć na żywo, a w Polsce to już w ogóle byłoby super!
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9632
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6612
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: AC/DC
Oficjalnie:
Czyli prawdopodobnie będzie nowy album i pożegnalna trasa (40 koncertów na 40-lecie), ale szczerze - nie wyobrażam sobie za bardzo prac nad nowym materiałem bez Malcolma, który był przecież mózgiem zespołu...After forty years of life dedicated to AC/DC, guitarist and founding member Malcolm Young is taking a break from the band due to ill health. Malcolm would like to thank the group’s diehard legions of fans worldwide for their never-ending love and support.
In light of this news, AC/DC asks that Malcolm and his family’s privacy be respected during this time. The band will continue to make music.
Re: AC/DC
Ciekaw jestem jak to dalej będzie. Przypuszczam, że skończy się tylko na wydaniu albumu, koncertowo to już niestety raczej koniec zespołu, bo nie wyobrażam sobie by mogli zagrać trasę z innym muzykiem.
-
The Burczax
- -#Moonchild

- Posty: 1699
- Rejestracja: sob kwie 22, 2006 2:13 pm
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: AC/DC
Na części trasy promującej Blow up your video Malcolm był zastąpiony przez kuzyna Youngów- Steviego. A co do nowego materiału, to pewnie mają już skomponowane utwory i tylko je nagrają nieznacznie zmieniając, więc Malcolm będzie autorem nowej muzyki. Możliwe też, że zamiast zastępstwa, nagrają płytę w czteroosobowym składzie. Jeśli dojdzie później do trasy, w co wątpię, to wtedy zatrudnią kogoś na tę okoliczność.
Re: AC/DC
Płyta nie jest konieczna, ale trasa na zakończenie...
Myślę, że trasa będzie bo oni sami będą czuli niedosyt aby odejść bez fajerwerków a zastępstwo kuzyna Steviego jest bardzo prawdopodobne.
Wdg mnie ruszą z nim w trasę na te 40 koncertów, zrobią to dla fanów.
Jak dla mnie na każdym koncercie powinien być Malcolm jako "gość honorowy" na scenie. Nie musi grać ale sama jego obecność też da im powera.
Myślę, że trasa będzie bo oni sami będą czuli niedosyt aby odejść bez fajerwerków a zastępstwo kuzyna Steviego jest bardzo prawdopodobne.
Wdg mnie ruszą z nim w trasę na te 40 koncertów, zrobią to dla fanów.
Jak dla mnie na każdym koncercie powinien być Malcolm jako "gość honorowy" na scenie. Nie musi grać ale sama jego obecność też da im powera.
Re: AC/DC
Mogło tak być, ale wylew nie musi mieć korelacji z wcześniejszymi chorobami. Raczej mógł pojawić się u osoby nieleczonej pod tym kątem.Pablo1919 pisze:Ciekaw jestem czy właśnie Malcolm to ta osoba, o której bodajże Brian wspominał jakieś 1-2 lata temu mówiąc że "jeden z chłopaków ma problemy ze zdrowiem, ale jest na dobrej drodze do wyleczenia."
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: AC/DC
Mimo, że na scenie Malcolm był zawsze w cieniu Angusa, to nie wyobrażam sobie AC/DC bez niego. Cieszę się, ze widziałem ich w pełnym składzie na Bemowie, w okrojonym składzie to już nie będzie taka frajda...
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
