Historia typowo showbiznesowa, ostatnio czytałem o tej sytuacji. Kombi jak i Kombii lubię, 2 koncerty tego drugiego zaliczone, pomimo że to synthpop to daje radę na żywo

Łosowski w 1992 zawiesił działalność zespołu z powodu choroby żony. Skawiński i Tkaczyk założyli O.N.A., na które przed dekadę był mocny hype, ale popularność się skończyła, więc Skawiński i Tkaczyk stwierdzili, że właściwie teraz większe wzięcie miałoby znowu po latach Kombi. Nie zaprosili do współpracy Łosowskiego może trochę z powodu dawnych animozji w zespole, ale główny powód to raczej taki, że bez niego będzie większa kasa dla nich obu

No i stąd Kombii, zresztą nie kojarzę sytuacji, żeby Skawiński rościł sobie prawa do oryginalnej nazwy, od początku było takie założenie, żeby zrobić nowe otwarcie Kombi bez Łosowskiego w składzie. Nawet w oficjalnej biografii to przyznają:
http://www.kombii.com.pl/#/biografia
"Zespół KOMBII powstał wiosną 2003 roku z inicjatywy trzech członków zespołu Kombi: Grzegorza Skawińskiego, Waldemara Tkaczyka oraz Jana Pluty. Z różnych przyczyn nie został zaproszony do współpracy Sławomir Łosowski (czwarty założyciel Kombi)."
Pewnie też stąd to się wzięło, że 95% słuchaczy kojarzy z Kombi tylko Skawińskiego, ot takie "przywileje" frontmenów muzyki popularnej
Mam nadzieję, że koncert oryginalnego Kombi też mi się gdzieś trafi po drodze, z tego co słuchałem na youtubie oryginalne klawisze Łosowskiego robią jednak główny klimat tej muzyki, a i Zbigniew Fil brzmi nadspodziewanie dobrze i podobnie do Skawińskiego.