Bardzo dobrze, niech grają jeszcze więcej.GrzegorzCantara pisze:Dochodzi Gojira:-) Czy ktoś może policzyć ile razy oni zagrali w Polsce w ciągu ostatnich 3 lat? Pięć? Sześć?:-)
09/06/2015 - Impact Festival 2015 - Łódź
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 2868
Re: 09/06/2015 - Impact Festival 2015 - Łódź
Re: 09/06/2015 - Impact Festival 2015 - Łódź
Gojire zawsze fajnie posłuchać na żywo, ale tłumów to oni raczej nie ściągną... słaby ten line-up póki co, widać to zwłaszcza po dotychczasowej sprzedaży biletów...
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6609
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: 09/06/2015 - Impact Festival 2015 - Łódź
Dziwne, bo np. wszystkie niemieckie koncerty Slipknot wyprzedały się na pniu wiele tygodni temu... Teraz to już zdecydowanie zespół z pierwszej ligi grający jako headliner największych festiwali (Download, Rock Am Ring) oraz wyprzedający największe hale na świecie...SOBER1Z pisze:Gojire zawsze fajnie posłuchać na żywo, ale tłumów to oni raczej nie ściągną... słaby ten line-up póki co, widać to zwłaszcza po dotychczasowej sprzedaży biletów...
Re: 09/06/2015 - Impact Festival 2015 - Łódź
W Polsce Slipknot nigdy nie zapełniał wielkiej hali - nawet Spodka. Kiedy tam grali było ok. 5000 widzów i podobna ilość ludzi pojawiła się na Torwarze. Nie dziwi więc fakt, że trzy razy większa Atlas Arena może świecić pustkami... czego Amerykanom nie życzę, choć wielkim fanem nie jestem.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9595
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: 09/06/2015 - Impact Festival 2015 - Łódź
Rozkład godzinowy:
14.00 otwarcie bram festiwalu
18.00 otwarcie bram Atlas Areny
Scena Ticketmaster:
14.30-15.00 zwycięzca Antyfestu Antyradia
15.30-16.15 ??
16.45-17.45 Hollywood Undead
Scena główna:
19.45-20.45 Gojira
21.30-23.30 Slipknot
Scena Ticketmaster:
23.30-00.30 Godsmack
00.45-02.00 DJ Kebs
14.00 otwarcie bram festiwalu
18.00 otwarcie bram Atlas Areny
Scena Ticketmaster:
14.30-15.00 zwycięzca Antyfestu Antyradia
15.30-16.15 ??
16.45-17.45 Hollywood Undead
Scena główna:
19.45-20.45 Gojira
21.30-23.30 Slipknot
Scena Ticketmaster:
23.30-00.30 Godsmack
00.45-02.00 DJ Kebs
Re: 09/06/2015 - Impact Festival 2015 - Łódź
Ta scena Ticketmaster to na zewnatrz na powietrzu się znajduje ?Czy jak ? 
Clan Of Xymox 7.02 ; E.Clapton 29.04 ; Hellhaim,Orgasmatron 16.05 ;Metallica 19.05 ;Savatage + 11.08 ;Deep Purple 8.10 ; Acid Drinkers 12.12
Re: 09/06/2015 - Impact Festival 2015 - Łódź
No zgodnie z mapką którą zamieściło Live Nation to tak 
https://scontent-fra.xx.fbcdn.net/hphot ... e=5572BCDC
https://scontent-fra.xx.fbcdn.net/hphot ... e=5572BCDC
Re: 09/06/2015 - Impact Festival 2015 - Łódź
Witajcie 
Mój chłopak ma do sprzedania bilet na impact festival na golden circle. Bardzo zależy nam na sprzedaży, więc jak ktoś by chciał kupić, może się skontaktować z nim na maila: 6rock6metal6@gmail.com
Z góry dziekuję!
Mój chłopak ma do sprzedania bilet na impact festival na golden circle. Bardzo zależy nam na sprzedaży, więc jak ktoś by chciał kupić, może się skontaktować z nim na maila: 6rock6metal6@gmail.com
Z góry dziekuję!
Re: 09/06/2015 - Impact Festival 2015 - Łódź
Sprzedam bilet na trybunę D na tej imprezie
Cena do negocjacji ,czekam na info 
Re: 09/06/2015 - Impact Festival 2015 - Łódź
Dwa bilety na płytę: http://allegro.pl/okazja-bilet-na-impac ... 41227.html
www.MetalSide.pl
Re: 09/06/2015 - Impact Festival 2015 - Łódź
Kupię 2 bilety w cenie okazyjnej 
Clan Of Xymox 7.02 ; E.Clapton 29.04 ; Hellhaim,Orgasmatron 16.05 ;Metallica 19.05 ;Savatage + 11.08 ;Deep Purple 8.10 ; Acid Drinkers 12.12
-
Deleted User 2868
- Shedao Shai
- -#Rainmaker

- Posty: 6352
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: 09/06/2015 - Impact Festival 2015 - Łódź
Udało mi się w końcu przełamać moją tegoroczną niemoc koncertową i wybrałem się dziś do sempiku kupić bilet. Także melduję się 
Re: 09/06/2015 - Impact Festival 2015 - Łódź
Mam do sprzedania 3 bilety, sektor F miejsca obok siebie. Cena nominalna 229zł. Oddam po 100zł za sztukę
Wszystkie szczegóły w linku:
http://olx.pl/oferta/bilety-impact-fest ... as4xz.html
Wszystkie szczegóły w linku:
http://olx.pl/oferta/bilety-impact-fest ... as4xz.html
Re: 09/06/2015 - Impact Festival 2015 - Łódź
Organizacja / Live Nation
"A idź Pan Panie w chu**......" - chciało by się powiedzieć. Wymyśliły geniusze, Godsmacka na małej scenie, w środku nocy, w deszczu
Jestem ciekaw jak geniusze z LN sobie wyobrażały np. osoby niepełnosprawne oglądające nocny koncert Amerykanów
Albo dlaczego osoby który kupiły bilety GC niż tego tytułu nie miało w przypadku koncertów na całej scenie Ticketmster.
Frekwnecja
Niezła. Nawet lepsza aniżeli wielu przypuszczało. Może Atlas Arena nie pękała w szwach, ale pewnie i z 10 tys. ludzi by się doliczył.
Gojira
Było fajnie. Widać że myślami byli chyba gdzie indziej, ale dawali radę.
Slipknot
Show pełną gebą. Scena jak z upiornego wesołego miasteczka / nawiedzonego cyrku. Ogólnie zespół w formie niezłej, Pan od nagłośnienia w nieco gorszej. Zagrali co mieli zagrać, dokładnie to co na poprzednich koncertach trasy. Bez niespodzianek. No może z wyjątkiem wędrówki Clowna po trybunach. Reakcja ludzi naprawdę bardzo dobra. To co się działo na całej płycie w Spit It Out to po prostu trzeba zobaczyć. Reasumując - dostałem to czego oczekiwałem. Warto było pojechać.
Godsmack
Czekam na nich najbardziej. I ani odrobinki się nie zawiodłem. Pomimo deszczu, zimna, późnej godziny, niezbyt dużej liczby ludzi jaka została - zagrali Panowie znakomity gig. Sully sobie zdawał sprawę z tego że mogą pod sceną być ludzie którzy nie nie mają "no fucking idea" kto Oni, toteż zespół przedstawił i zaprosił do zabawy. Widać że reakcja publiczności ich napędzała, musiało im się podobać. Obiecali że następnym razem zagrają w środku. A wykorzystali swój czas co do minuty. Nawet troszkę sprawę przeciągli (do 65 minut). A przecież gdyby zagrali 45 minut (jak na pozostałych festach) nikt by do nich pretensji nie miał. Ale jak pisałem - widać że im się chciało grać. A ludziom się chciało słuchać. Ci którzy zostali raczej na 100% nie żałują. Szkoda tylko tych warunków. Brzmienie sobie latało razem z wiatrem (ale tu akustyk się starał że to miało ręce i nogi), na scenę przycinał deszcz. Ale i tak było warto. Szkoda tylko że nie w środku. Musiałby się Slipknot troszkę bardziej pogimnastykować po Sullym i kolegach. Na kolejny gig (w hali lub w klubie!!!!) Godmsack walę w ciemno. Na Slipknot już nie koniecznie.
Amen
"A idź Pan Panie w chu**......" - chciało by się powiedzieć. Wymyśliły geniusze, Godsmacka na małej scenie, w środku nocy, w deszczu
Frekwnecja
Niezła. Nawet lepsza aniżeli wielu przypuszczało. Może Atlas Arena nie pękała w szwach, ale pewnie i z 10 tys. ludzi by się doliczył.
Gojira
Było fajnie. Widać że myślami byli chyba gdzie indziej, ale dawali radę.
Slipknot
Show pełną gebą. Scena jak z upiornego wesołego miasteczka / nawiedzonego cyrku. Ogólnie zespół w formie niezłej, Pan od nagłośnienia w nieco gorszej. Zagrali co mieli zagrać, dokładnie to co na poprzednich koncertach trasy. Bez niespodzianek. No może z wyjątkiem wędrówki Clowna po trybunach. Reakcja ludzi naprawdę bardzo dobra. To co się działo na całej płycie w Spit It Out to po prostu trzeba zobaczyć. Reasumując - dostałem to czego oczekiwałem. Warto było pojechać.
Godsmack
Czekam na nich najbardziej. I ani odrobinki się nie zawiodłem. Pomimo deszczu, zimna, późnej godziny, niezbyt dużej liczby ludzi jaka została - zagrali Panowie znakomity gig. Sully sobie zdawał sprawę z tego że mogą pod sceną być ludzie którzy nie nie mają "no fucking idea" kto Oni, toteż zespół przedstawił i zaprosił do zabawy. Widać że reakcja publiczności ich napędzała, musiało im się podobać. Obiecali że następnym razem zagrają w środku. A wykorzystali swój czas co do minuty. Nawet troszkę sprawę przeciągli (do 65 minut). A przecież gdyby zagrali 45 minut (jak na pozostałych festach) nikt by do nich pretensji nie miał. Ale jak pisałem - widać że im się chciało grać. A ludziom się chciało słuchać. Ci którzy zostali raczej na 100% nie żałują. Szkoda tylko tych warunków. Brzmienie sobie latało razem z wiatrem (ale tu akustyk się starał że to miało ręce i nogi), na scenę przycinał deszcz. Ale i tak było warto. Szkoda tylko że nie w środku. Musiałby się Slipknot troszkę bardziej pogimnastykować po Sullym i kolegach. Na kolejny gig (w hali lub w klubie!!!!) Godmsack walę w ciemno. Na Slipknot już nie koniecznie.
Amen
Re: 09/06/2015 - Impact Festival 2015 - Łódź
Nie mam pojęcia po co były te dwie sceny. Czy na prawdę nie można było całości wsadzić do środka, zacząć trochę wcześniej i wywalić twory typu dj Kebs? Wyglądałoby to zdecydowanie lepiej niż sztuczne tworzenie aury wielkiego festiwalu.
To tyle z kwestii narzekania, bo ogólnie Impact Fest dał radę.
Hollywood Undead
Od nich zacząłem. Nie ukrywam, że lubię ich kilka kawałków, więc byłem ciekaw jak wypadną na żywo. Po występie stwierdziłem jednak, że to był pierwszy i ostatni raz kiedy tą "kapelę" oglądałem. To co było wyprawiane z wokalami to parodia. O ile te rapowe jeszcze jako tak brzmiały, to melodyjne refreny puszczane perfidnie z playbacku przelały czarę goryczy. Jaki sens ma granie na żywo w takim wypadku? W dodatku raziło mnie przekładanie sobie gitary z ręki do ręki, tak jakby to był niechciany dodatek do rapowania i każdy z nich z przymusu grał te kilka chwytów na krzyż.
Gojira
Super występ. Nigdy jakoś nie umiałem się do nich przekonać, ale ich występ kupił mnie zupełnie. I jeszcze to zgranie muzyki ze światłami. Perfekcja. Moje osobiste muzyczne "odkrycie" tego wieczoru.
Slipknot
Mam olbrzymi sentyment do tego zespołu. To od nich pod koniec lat 90 zacząłem przygodę z cięższą muzyką. Od dawna chciałem ich zobaczyć i dopiero teraz się udało. Występ nie powalił mnie na kolana. To nie znaczy, że był zły. Wręcz przeciwnie, śmiem twierdzić, że jest to obecnie jedna z najlepszych koncertowych kapel świata. Imponująca scenografia, bogata pirotechnika, zespół szalejący przez cały koncert, Sid skaczący po scenie, Shawn z Chrisem walący w bębny, dobre brzmienie. Wszystko się zgadzało. Jednakże chyba wciąż byłem pod wrażeniem Gojiry. Tak czy inaczej, Corey był zachwycony przyjęciem, a po tym co wydarzyło się w Spit it Out powiedział, że cały świat może "suck it" i Polski nie przebije. Mam wrażenie że to były szczere słowa i chłopaki na prawdę byli zadowoleni z reakcji jaką dostali
Godsmack
WOW. To jedyne określenie jakie cisnęło mi się na usta po występie. Na prawdę myślałem, że o tak później porze (północ), na zimnie, w deszczu, po Slipknocie, będzie totalna lipa jeśli chodzi o publikę. Lipy nie było, za to był najlepszy koncert całego festu. Nie spodziewałbym się w najśmielszych snach, że oni u nas zgarną taką reakcję. Publika szalała przez cały czas, skakanie, pogo, śpiewanie, klaskanie, krzyczenie, czy circle pit, który ma trafić do filmu o zespole. Widać, że zespołowi udzieliła się energia bijąca spod sceny, bo szaleli równie mocno. Byli zachwyceni przyjęciem, a uśmiech nie schodził im z twarzy. Rzekomo byliśmy najlepszą publiką do tej pory na trasie i jestem w stanie w to uwierzyć. Do tego brzmienie dało radę jak na warunki w jakich grali. Ich występ halowy (klubowy) to obowiązkowa obecność. REWELACJA!
To tyle z kwestii narzekania, bo ogólnie Impact Fest dał radę.
Hollywood Undead
Od nich zacząłem. Nie ukrywam, że lubię ich kilka kawałków, więc byłem ciekaw jak wypadną na żywo. Po występie stwierdziłem jednak, że to był pierwszy i ostatni raz kiedy tą "kapelę" oglądałem. To co było wyprawiane z wokalami to parodia. O ile te rapowe jeszcze jako tak brzmiały, to melodyjne refreny puszczane perfidnie z playbacku przelały czarę goryczy. Jaki sens ma granie na żywo w takim wypadku? W dodatku raziło mnie przekładanie sobie gitary z ręki do ręki, tak jakby to był niechciany dodatek do rapowania i każdy z nich z przymusu grał te kilka chwytów na krzyż.
Gojira
Super występ. Nigdy jakoś nie umiałem się do nich przekonać, ale ich występ kupił mnie zupełnie. I jeszcze to zgranie muzyki ze światłami. Perfekcja. Moje osobiste muzyczne "odkrycie" tego wieczoru.
Slipknot
Mam olbrzymi sentyment do tego zespołu. To od nich pod koniec lat 90 zacząłem przygodę z cięższą muzyką. Od dawna chciałem ich zobaczyć i dopiero teraz się udało. Występ nie powalił mnie na kolana. To nie znaczy, że był zły. Wręcz przeciwnie, śmiem twierdzić, że jest to obecnie jedna z najlepszych koncertowych kapel świata. Imponująca scenografia, bogata pirotechnika, zespół szalejący przez cały koncert, Sid skaczący po scenie, Shawn z Chrisem walący w bębny, dobre brzmienie. Wszystko się zgadzało. Jednakże chyba wciąż byłem pod wrażeniem Gojiry. Tak czy inaczej, Corey był zachwycony przyjęciem, a po tym co wydarzyło się w Spit it Out powiedział, że cały świat może "suck it" i Polski nie przebije. Mam wrażenie że to były szczere słowa i chłopaki na prawdę byli zadowoleni z reakcji jaką dostali
Godsmack
WOW. To jedyne określenie jakie cisnęło mi się na usta po występie. Na prawdę myślałem, że o tak później porze (północ), na zimnie, w deszczu, po Slipknocie, będzie totalna lipa jeśli chodzi o publikę. Lipy nie było, za to był najlepszy koncert całego festu. Nie spodziewałbym się w najśmielszych snach, że oni u nas zgarną taką reakcję. Publika szalała przez cały czas, skakanie, pogo, śpiewanie, klaskanie, krzyczenie, czy circle pit, który ma trafić do filmu o zespole. Widać, że zespołowi udzieliła się energia bijąca spod sceny, bo szaleli równie mocno. Byli zachwyceni przyjęciem, a uśmiech nie schodził im z twarzy. Rzekomo byliśmy najlepszą publiką do tej pory na trasie i jestem w stanie w to uwierzyć. Do tego brzmienie dało radę jak na warunki w jakich grali. Ich występ halowy (klubowy) to obowiązkowa obecność. REWELACJA!
Re: 09/06/2015 - Impact Festival 2015 - Łódź
Byłem - widziałem i przeżyłem. Show super, nagłośnienie - jak zawsze (prawie) w Arenie mocno średnie. Nie jestem fanem Slipknot ale szacunek mam. Ludzi sporo, sądzę że jakieś 8 - 9 tyś.
Re: 09/06/2015 - Impact Festival 2015 - Łódź
Slipknot
Spit It Out https://www.youtube.com/watch?v=yLROimhCDco
(SIC) & Surfacing https://www.youtube.com/watch?v=92RL3MqJfT0
Killpop https://www.youtube.com/watch?v=NRYe8aBBxQk
Gojira
Flying Whales https://www.youtube.com/watch?v=fh1mdQWDgeg
The Axe https://www.youtube.com/watch?v=nT_7ceKz_6A
Generalnie pojechałem tam na Slipknota i wróciłem z dość mieszanymi uczuciami. Za krótko, za dużo tego szajsu z nowej płytki (gdzie My Plague, Purity i reszta kutwa!), sztampowo, wręcz do bólu wyreżyserowane show (niczym R+), a słysząc gadki o najlepszej publice robi mi się nie dobrze *puke*... jak widać po wcześniejszych wpisach, nie tylko ja odniosłem takie wrażenie, że to Gojira powinna zamykać małą scenę, a Godsmack podgrzać atmosferę przed Slipknotem w hali. W sumie to teraz dopiero LN będzie miało pole do popisu, ściągnie ich na halówkę i przywali ceny biletów od 200 wzwyż i po sprawie...
Spit It Out https://www.youtube.com/watch?v=yLROimhCDco
(SIC) & Surfacing https://www.youtube.com/watch?v=92RL3MqJfT0
Killpop https://www.youtube.com/watch?v=NRYe8aBBxQk
Gojira
Flying Whales https://www.youtube.com/watch?v=fh1mdQWDgeg
The Axe https://www.youtube.com/watch?v=nT_7ceKz_6A
Generalnie pojechałem tam na Slipknota i wróciłem z dość mieszanymi uczuciami. Za krótko, za dużo tego szajsu z nowej płytki (gdzie My Plague, Purity i reszta kutwa!), sztampowo, wręcz do bólu wyreżyserowane show (niczym R+), a słysząc gadki o najlepszej publice robi mi się nie dobrze *puke*... jak widać po wcześniejszych wpisach, nie tylko ja odniosłem takie wrażenie, że to Gojira powinna zamykać małą scenę, a Godsmack podgrzać atmosferę przed Slipknotem w hali. W sumie to teraz dopiero LN będzie miało pole do popisu, ściągnie ich na halówkę i przywali ceny biletów od 200 wzwyż i po sprawie...



