Strona 2 z 3

Re: Killers

: pt lis 28, 2014 5:23 pm
autor: Deleted User 2259
widman pisze: Tak jak na jedynce "Strange World"... Dla mnie wypas.
Dokładnie.

Re: Killers

: pt lis 28, 2014 8:05 pm
autor: Deleted User 1499
Killers to spoko album , zadziorny , punkowy , czuć ten klimat surowego Maiden. Ogólnie pojawienie się Bruce pewnie sprawiło że ich los potoczył się tak a nie inaczej , ale dobrze że powstały takie albumy jak IM i Killers.

Re: Killers

: sob lis 29, 2014 8:30 am
autor: MarekMarcin
Po pojawieniu się bruce zrobiło się bardziej ... melodyczne?

Re: Killers

: sob lis 29, 2014 10:00 am
autor: Deleted User 1499
Nie da się ukryć :D

Re: Killers

: sob lis 29, 2014 1:53 pm
autor: mic7
widman pisze:Prodigal Son to liryczna bomba!
Mój ulubiony kawałek z tej płyty (oprócz "The Ides of March"),taki trochę nie w stylu Ironów, czuje się klimat lat 70-tych,przeszywający utwór..

Re: Killers

: sob lis 29, 2014 3:24 pm
autor: Deleted User 1499
Zauważyliście że to jedyny album bez Epika ? :)

Re: Killers

: sob lis 29, 2014 4:04 pm
autor: MarekMarcin
Nom tak ale w sumie można zaliczyć prodigial son do epika (chodzi i tak słabego epika)

Re: Killers

: sob lis 29, 2014 4:09 pm
autor: Deleted User 1499
No niby też sobie o tym pomyślałem , ale zestawiłem z nim Rime OF The Ancient , Seventh Son i PS wypadł dość słabo :D

Re: Killers

: sob lis 29, 2014 4:32 pm
autor: RALF
Nieee tam nie ma epika!

Re: Killers

: sob lis 29, 2014 10:14 pm
autor: widman
Ale po co epik jak ma być kwintesencja heavy metalu z Anglii lat 80 ?? Killers to naprawdę energetyczna bomba, nie da się usiedzieć.

Re: Killers

: pn gru 01, 2014 3:09 pm
autor: MarekMarcin
W sumie racja.

Re: Killers

: pn gru 01, 2014 9:01 pm
autor: Deleted User 1499
widman pisze:Ale po co epik jak ma być kwintesencja heavy metalu z Anglii lat 80 ?? Killers to naprawdę energetyczna bomba, nie da się usiedzieć.
Ale przecież ja nie napisałem że szkoda że nie ma , tylko zauważyłem że to jedyny album bez ;-)

Re: Killers

: pn gru 01, 2014 9:15 pm
autor: MarekMarcin
Niektórzy są true fanami i jak coś źle odbiorą to jesteś obdarty ze skóry :twisted:

Re: Killers

: pn lut 02, 2015 6:31 pm
autor: Deleted User 2259
Dziś stuknęły 34 lata od wydania tego świetnego albumu :pijak:

Re: Killers

: pn lut 02, 2015 7:52 pm
autor: Saimon1995
Invader pisze:Dziś stuknęły 34 lata od wydania tego świetnego albumu :pijak:
Z tej okazji będę świętował i odpalę sobie z wielką chęcią dzisiaj wieczorem ten album. :)

Re: Killers

: pn lut 02, 2015 11:17 pm
autor: Deleted User 2259

Re: Killers

: wt cze 28, 2016 10:16 pm
autor: Nomad.1985
Ten album jest dla wszystkich. Jak ktoś lubi surowe napieprzanie heavy-metalowe to ma Killers, Another Life, Murders in the Rue Mourge, Wrathchilda. Jeśli ktoś natomiast lubi nieco bardziej skomplikowane granie to przecież Ides of March, Prodigal Son czy Genghis Khan muszą go usatysfakcjonować. Gdyby więcej grali z tego albumu na koncertach pewnie stałby wyżej w rankingach fanowskich. Dużo lepsza i dojrzalsza płyta od debiutu, a przy tym równie ostra i agresywna. Czasami sobie myślę, czy ten album nie jest lepszy od The Number of the Beast. Ciężko stwierdzić.

Re: Killers

: wt lut 28, 2017 4:00 pm
autor: widman
Nomad.1985 pisze: wt cze 28, 2016 10:16 pm Ten album jest dla wszystkich. Jak ktoś lubi surowe napieprzanie heavy-metalowe to ma Killers, Another Life, Murders in the Rue Mourge, Wrathchilda. Jeśli ktoś natomiast lubi nieco bardziej skomplikowane granie to przecież Ides of March, Prodigal Son czy Genghis Khan muszą go usatysfakcjonować. Gdyby więcej grali z tego albumu na koncertach pewnie stałby wyżej w rankingach fanowskich. Dużo lepsza i dojrzalsza płyta od debiutu, a przy tym równie ostra i agresywna. Czasami sobie myślę, czy ten album nie jest lepszy od The Number of the Beast. Ciężko stwierdzić.
Jest lepszy tylko jest bez Dickinsona i już na tym etapie dużo traci :):)

Re: Killers

: wt lut 28, 2017 4:20 pm
autor: Deleted User 1499
Nomad.1985 pisze: wt cze 28, 2016 10:16 pm Ten album jest dla wszystkich. Jak ktoś lubi surowe napieprzanie heavy-metalowe to ma Killers, Another Life, Murders in the Rue Mourge, Wrathchilda. Jeśli ktoś natomiast lubi nieco bardziej skomplikowane granie to przecież Ides of March, Prodigal Son czy Genghis Khan muszą go usatysfakcjonować. Gdyby więcej grali z tego albumu na koncertach pewnie stałby wyżej w rankingach fanowskich. Dużo lepsza i dojrzalsza płyta od debiutu, a przy tym równie ostra i agresywna. Czasami sobie myślę, czy ten album nie jest lepszy od The Number of the Beast. Ciężko stwierdzić.
Jak dla mnie jest zdecydowanie lepszy. The Number strasznie kiepsko brzmi. Natomiast z Killers płynie ten punkowo-metalowy pazur i pomimo że bez Dickinsona( A może i lepiej) w osobistym rankingu jest on dużo wyżej niż The Number.
W Killers fajne i oryginalne jest to że jest to moim zdaniem jedyny album który jest konkretny i bez zbędnego pierdzielenia się w progresywność. I pomimo tego że tą ową progresywność w Maidenach lubię najbardziej , tak ten album jest o tyle wyjątkowy że spokojnie może konkurować z bardziej rozbudowanymi kompozycjami.

Re: Killers

: śr mar 01, 2017 7:53 pm
autor: hipcio_stg
Ja mam z nim podobnie jak z AMOLADEM. Lubię, ale ciężko mi z pamięci wyciągnąć konkretne numery, solówki itp. Jako całość słucha się dobrze, natomiast bardzo rzadko wracam zarówno do killers, jak i amolad. Może porównałęm te dwie płyty, bo obie są równe i nic na nich się nie wybija uwydatniając perełki i wypełniacze. Teraz po napisaniu stwierdzam, że takie opinie dzielą te dwa określenia wśród fanów. Te płyty to albo perełki, albo zapychacze dyskografii.