Strona 2 z 2
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
: wt lis 26, 2019 9:30 pm
autor: Michał
też uwielbiam. Świetny utwór.
Amolad > TBOS
Amolad to album bardzo dobry, TBOS dobry.
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
: wt lis 26, 2019 9:34 pm
autor: MaidenFan
Dzosef pisze: ↑wt lis 26, 2019 8:41 pm
Wreszcie ktoś poza mną lubi TRATB
Ja też uwielbiam TRATB, a ogólnie TBOS to moja ścisła topka.
AMOLAD < TBOS,
ale AMOLAD jest zaraz na drugim miejscu jeśli chodzi o albumy po reunion. Potem TFF, BNW i DoD.
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
: pt gru 16, 2022 1:37 pm
autor: GuardianOfMetal
Oj no tutaj to Amoladzik bezwzględnie.
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
: pt gru 16, 2022 1:52 pm
autor: Piotr Lange
GuardianOfMetal pisze: ↑pt gru 16, 2022 1:37 pm
Oj no tutaj to Amoladzik bezwzględnie.
+1
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
: śr lut 15, 2023 11:55 am
autor: Deleted User 8107
Amolad.
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
: sob mar 04, 2023 4:20 pm
autor: Zakkahletz
Zdecydowanie głos na TBoS. W moim prywatnym rankingu AMoLaD szoruje po dnie, to jedna z najsłabszych płyt Maiden, w zasadzie ma tylko 3 dobre utwory, więc powinna być EP-ką.
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
: sob mar 04, 2023 10:00 pm
autor: Deleted User 626
AMOLAD. TBOS w ogóle już nie słucham. A tak piałem z zachwytu po premierze. Czas uczy pokory.
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
: ndz mar 05, 2023 10:51 am
autor: sajki
Parę osób pisało, że tak jest zawsze- zachwyt po premierze, nie dopuszczanie krytyki, a przy kolejnym albumie nagła weryfikacja. Z Senjutsu będzie to samo.
A jeśli chodzi o ankietę- AMOLAD, choć obu nie lubię.
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
: ndz mar 05, 2023 10:58 am
autor: nugz
TBoS jest zbyt długi, żebym robił większe podejście

Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
: pn mar 06, 2023 8:32 pm
autor: Deleted User 626
sajki pisze: ↑ndz mar 05, 2023 10:51 am
Parę osób pisało, że tak jest zawsze- zachwyt po premierze, nie dopuszczanie krytyki, a przy kolejnym albumie nagła weryfikacja. Z Senjutsu będzie to samo.
A jeśli chodzi o ankietę- AMOLAD, choć obu nie lubię.
Co do TBOS to moja weryfikacja in minus była dużo wcześniej przed premierą Senjutsu. Chociaż zgodzę się, że zachłyśnięcie się nowym materiałem... jak to w życiu - pierwsza, druga, trzecia żona a każda gorsza od poprzedniej

Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
: pn mar 06, 2023 8:48 pm
autor: MaidenFan
Teraz postawiłbym na AMOLAD.
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
: pn mar 06, 2023 11:10 pm
autor: Cold
Zdecydowanie A Matter of Life and Death.
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
: pn mar 06, 2023 11:20 pm
autor: nugz
AMOLAD.
W półtorej godziby oblece 4 Slayery

Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
: wt mar 07, 2023 7:29 am
autor: blackcocker
AMOLAD bez dwóch zdań
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
: śr mar 08, 2023 3:59 pm
autor: Schizoid
Schizoid pisze: ↑wt paź 25, 2016 2:16 pm
U mnie AMOLAD bez żadnego problemu przebija TBOS
Widzę, że mój post sprzed niemalże 7 lat jest nadal aktualny. Fajna rzecz, bo często nieźle się dziwię temu, co x lat temu wypisywałem w internetach

Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
: ndz kwie 09, 2023 1:15 pm
autor: Pawlo84
AMOLAD
Re: A Matter of Life and Death vs The Book of Souls
: ndz mar 03, 2024 11:50 pm
autor: Double Impact
Gdy A Matter of Life and Death wychodziło bardzo narzekałem na ten album. Byłem rozczarowany dłużyznami, brakowało mi szybkości i energii. Dalej mam swoje "ale" do tego albumu. Stawiam go niżej od wszystkich wcześniejszych, może z wyjątkiem Virtual XI. Mimo to porównując do następnych chciałbym go pochwalić. Muzyka na nim nie jest wtórna, trudno nie docenić ciekawych muzycznych poszukiwań i nieszablonowości. Utwory są za długie, ale mają jakieś momenty.
Book of Souls to esencja wszystkich wad nowego Iron Maiden. O ile na AMOLAD czasem coś trwa za długo, to na Book of Souls jest tak zawsze. Jest nawet chyba słabiej niż Final Frontier gdzie melodie z Talisman czy Isle of Avalon zostają na długo. Tutaj jest to takie równe w przeciętności. Trudno coś wyróżnić, a nawet jeśli (jak np. tytułowy czy When the River Runs Deep) to i tak coś nie pasuje. Dodając tragiczną wręcz ilość autoplagiatów wybór jest prosty.