Strona 2 z 5

Re: 03/12/2018 - Paul McCartney - Kraków

: sob lip 14, 2018 11:18 am
autor: pz
No jest nas tutaj trochę cierpiących na tą przypadłość. Ja cały czas się zastanawiam. Gdyby to było w Warszawie albo Łodzi, to bym poszedł. Kraków jest dość daleko, mam w planach Turbo, o którym pisał Krusejder, więc może zostanę na dwa dni. Co prawda nie słucham ani Paula (znam pojedyncze utwory) ani The Beatles (tu znam trochę więcej) :D, ale jednak jakiś wpływ na moją edukację muzyczną mieli, bo to jeden z zespołów, których słuchał mój ojciec.

Re: 03/12/2018 - Paul McCartney - Kraków

: sob lip 14, 2018 12:11 pm
autor: krusejder
Drogi PZ, od października mamy w teatrze Rampa musical oparty o muzykę Beatlesów. Bilety po 60 - 80 zł. Na pewno wykonania nie gorsze od paulowych.

Nawet mam bilet, ale bardziej niż na muzykę liczę na udział w spektaklu mojej ulubionej tancerki :-)

Re: 03/12/2018 - Paul McCartney - Kraków

: sob lip 14, 2018 12:56 pm
autor: Schizoid
krusejder pisze: sob lip 14, 2018 12:11 pm Na pewno wykonania nie gorsze od paulowych.
Można też iść na tribute band Iron Maiden, w którego skład wchodzą goście po 25 lat i świetnie wykonują nawet niegrane przez Dziewicę utwory. Tylko, że to nigdy nie będzie Iron Maiden. To nie będzie Harris i Dickinson. Nie wiem, jak reszta, ale ja na koncerty chodzę przede wszystkim po to, żeby zobaczyć danego wykonawcę (jeśli ma status legendy). A że może nie być rewelacyjnie (choć bywa, że jest) - trudno, ci ludzie zmieniali muzykę, kiedy wielu z nas jeszcze na świecie nie było. Mają prawo do pomyłek. Myślę, że zupełnie inaczej odbiera się Yesterday śpiewane przez pana Nowaka, a inaczej śpiewane przez Paula.

Re: 03/12/2018 - Paul McCartney - Kraków

: sob lip 14, 2018 1:00 pm
autor: Shedao Shai
Schizoid pisze: sob lip 14, 2018 12:56 pm Można też iść na tribute band Iron Maiden, w którego skład wchodzą goście po 25 lat i świetnie wykonują nawet niegrane przez Dziewicę utwory. Tylko, że to nigdy nie będzie Iron Maiden. To nie będzie Harris i Dickinson. Nie wiem, jak reszta, ale ja na koncerty chodzę przede wszystkim po to, żeby zobaczyć danego wykonawcę (jeśli ma status legendy). A że może nie być rewelacyjnie (choć bywa, że jest) - trudno, ci ludzie zmieniali muzykę, kiedy wielu z nas jeszcze na świecie nie było. Mają prawo do pomyłek. Myślę, że zupełnie inaczej odbiera się Yesterday śpiewane przez pana Nowaka, a inaczej śpiewane przez Paula.
Otóż to. Jakieś cover bandy i trubute'y mnie nie interesują.
thorgal_30 pisze: sob lip 14, 2018 10:51 am Hehe, mój koncertoholizm jest w stanie zaawansowanym ( myślę nad terapią) ;-) bywałem na koncertach kapel i wykonawców, których nie słucham, nie znam itd. I dopiero doświadczenie live zmieniło mój pogląd... w 99% przypadków jest tak , że coś co brzmi "nijak" studyjnie to "live" bije na głowę... :)
Rozumiem Cię, też tak miałem nieraz :)

Re: 03/12/2018 - Paul McCartney - Kraków

: sob lip 14, 2018 1:41 pm
autor: pz
Schizoid pisze: sob lip 14, 2018 12:56 pm Nie wiem, jak reszta, ale ja na koncerty chodzę przede wszystkim po to, żeby zobaczyć danego wykonawcę (jeśli ma status legendy).

Ja chodzę, bo... po prostu lubię słuchać muzyki na żywo. Lubię też małe kameralne koncerty, gdzie posłucham w spokoju, bez tłoku i z bliska, a poza słuchaniem mogę usiąść ze znajomymi, napić się piwa i pogadać. O to raczej ciężko na koncertach legend, ze względu na obiekty, w których grają. Jednocześnie całkowicie się z Tobą zgadzam, że

Schizoid pisze: sob lip 14, 2018 12:56 pm zupełnie inaczej odbiera się Yesterday śpiewane przez pana Nowaka, a inaczej śpiewane przez Paula.

Dlatego właśnie rozważam pójście na ten koncert. Nie wiem jaka jest obecnie forma Paula (ale z tego co czytałem przy okazji poprzedniego koncertu wynika, że dobra), ale jest to na pewno wyjątkowe przeżycie emocjonalne móc usłyszeć takie klasyki śpiewane przez oryginalnego wykonawcę.

Shedao Shai pisze: Otóż to. Jakieś cover bandy i trubute'y mnie nie interesują.

Rozdzieliłbym to na dwie kwestie:
- cover bandy - mogę posłuchać czasem, ale jestem zwolennikiem, żeby zespoły grały własne kompozycje na żywo (ewentualnie set jest wzbogacony jakimś jednym coverem w bisach), ale wiem, że często (zwłaszcza na początku działalności) nie mają ich zbyt dużo. Dlatego coverbandy - raczej nie lub jako ciekawostka - na pewno nie pojechałbym na kilka koncertów coverbandu w ramach "trasy", a na Maiden, Priest czy Helloween tak mimo, że ciągle grają to samo.
- koncerty tribute (jak organizowane u nas Memoriały DIO czy Lorda) - to co innego; z tymi muzykami nie będzie mi już dane obcować w trakcie koncertu (miałem to szczęście, że obu wspomnianych widziałem na żywo :)) + impreza cykliczna raz do roku + różni muzycy z dobrymi i ciekawymi (a czasem niestety słabymi) interpretacjami klasyków - takiej imprezie mówię zdecydowanie tak;

Musical/przedstawienie, które zaproponował Krusejder uważam za zupełnie inny rodzaj rozrywki. Nie do porównania z koncertem, którego nie należy zaliczać do dyskusji oryginał vs coverband.

Re: 03/12/2018 - Paul McCartney - Kraków

: sob lip 14, 2018 1:44 pm
autor: pz
thorgal_30 pisze: sob lip 14, 2018 10:51 am bywałem na koncertach kapel i wykonawców, których nie słucham, nie znam itd.

Też to znam :)
thorgal_30 pisze: sob lip 14, 2018 10:51 am w 99% przypadków jest tak , że coś co brzmi "nijak" studyjnie to "live" bije na głowę... :)

Tak, w drugą stronę zdarza się na szczęście rzadziej. Chociaż też mi się trafiły zespoły, po których spodziewałem się dużo, a wyszedłem rozczarowany.

Re: 03/12/2018 - Paul McCartney - Kraków

: sob lip 14, 2018 5:27 pm
autor: krusejder
Schizoid pisze: sob lip 14, 2018 12:56 pm
Można też iść na tribute band Iron Maiden, w którego skład wchodzą goście po 25 lat i świetnie wykonują nawet niegrane przez Dziewicę utwory. Tylko, że to nigdy nie będzie Iron Maiden. To nie będzie Harris i Dickinson. Nie wiem, jak reszta, ale ja na koncerty chodzę przede wszystkim po to, żeby zobaczyć danego wykonawcę (jeśli ma status legendy). A że może nie być rewelacyjnie (choć bywa, że jest) - trudno, ci ludzie zmieniali muzykę, kiedy wielu z nas jeszcze na świecie nie było. Mają prawo do pomyłek. Myślę, że zupełnie inaczej odbiera się Yesterday śpiewane przez pana Nowaka, a inaczej śpiewane przez Paula.
Pomijając wszystko inne: McCartney nie jest ani wybitnym wokalistą ani wirtuozem. Dziś ma wielkie show z dobrą oprawą. Na pewno lipy nie ma. Ale jeśli ktoś nie jest emocjonalnie związany z the Beatles, to pójdzie, poklaszcze i uśmiechnie się parę razy.

McCartney to jednak nie ten poziom co MAIDEN, PRIEST czy QUEEN. I piszę to z perspektywy osoby, która słucha np. Paderewskiego czy dawnych mistrzów śpiewu Gigliego, de Monaco, Caruso i porównuje ich wykonania z następcami.

Re: 03/12/2018 - Paul McCartney - Kraków

: sob lip 14, 2018 6:05 pm
autor: Deleted User 4876
Ale po co te porównania i w ogóle jakiś wątek Paderewskiego??? Z moich obserwacji na forum wynika, że np. lubisz Adamsa..( ja zresztą też), a obiektywnie rzecz biorąc to Bryan jest miliony lat świetlnych za Paulem...a mimo to koncert jednego i drugiego to dobrze wydany pieniądz i pożytecznie spędzony czas ;-) Oczywiście..proszę nie myśleć, że ja jakoś tu specjalnie agituje na rzecz Pola i chcę mu budować fan-base ;-) Jak już to ustalił użytkownik Dejavu to koncert mimo braku obecności słuchacza Gigilliego , Caruso i innych , się odbędzie ;-)

Re: 03/12/2018 - Paul McCartney - Kraków

: sob lip 14, 2018 6:21 pm
autor: krusejder
Bryan Adams gorszy od McCartney'a? Wokalnie na pewno nie. Kompozycyjnie, aranżami również. Zapewne obaj są równie słabymi gitarzystami, ale tu się nie upieram, Paul może być lepszy.

Re: 03/12/2018 - Paul McCartney - Kraków

: sob lip 14, 2018 6:24 pm
autor: kam
Bilety w cenach 279 zł - 579 zł. Nie ma tragedii.

Re: 03/12/2018 - Paul McCartney - Kraków

: sob lip 14, 2018 6:29 pm
autor: Deleted User 4876
kam pisze: sob lip 14, 2018 6:24 pm Bilety w cenach 279 zł - 579 zł. Nie ma tragedii.
Po wtopie na Narodowym, gdzie przesuwali ludzi z górnych trybun na tylną płytę to ceny LN kształtuje rozsądnie ;-)

Re: 03/12/2018 - Paul McCartney - Kraków

: sob lip 14, 2018 6:32 pm
autor: kam
To w 2013 nie bylo sold-outu?

Re: 03/12/2018 - Paul McCartney - Kraków

: sob lip 14, 2018 6:37 pm
autor: pz
No, ale te najbliżej będą po 500+. A oglądanie z trybun pod sufitem na końcu sali za 279 niespecjalnie mi pasuje.

Re: 03/12/2018 - Paul McCartney - Kraków

: sob lip 14, 2018 6:38 pm
autor: Bon Dzosef
Szkoda, że nie ma Lucky Dipow :p

Re: 03/12/2018 - Paul McCartney - Kraków

: sob lip 14, 2018 6:40 pm
autor: Schizoid
krusejder pisze: sob lip 14, 2018 5:27 pm
McCartney to jednak nie ten poziom co MAIDEN, PRIEST czy QUEEN. I piszę to z perspektywy osoby, która słucha np. Paderewskiego czy dawnych mistrzów śpiewu Gigliego, de Monaco, Caruso i porównuje ich wykonania z następcami.
W żadnym miejscu nie twierdzę, że to wirtuoz. Samych Beatlesów nawet nie lubię. Ale powiedz mi, jako laikowi w twórczości de Monaco, Caruso i innych, w czym McCartney jest gorszy od Maiden, Priest i Queen? Jeśli wykonawczo, to jak już pisałem, wydaje mi się, że chyba można mu to odpuścić. Jeśli w inny sposób, to nie wiem, jak można porównywać człowieka grającego staromodny rock/pop z zespołami heavymetalowymi i Queen. Różne światy, przede wszystkim różna muzyka, która wiadomo, że na koncercie brzmieć będzie inaczej. Dużo lepszym punktem odniesienia byłoby choćby The Rolling Stones, które jest powiedzmy dość blisko (na pewno bliżej, niż Iron Maiden) stylistycznie Paula.

Re: 03/12/2018 - Paul McCartney - Kraków

: sob lip 14, 2018 6:40 pm
autor: Deleted User 2259
Ja się zadowolę najtańszym biletem, byleby coś widzieć i słyszeć, nie jestem jego fanem, ale jak mieszkam przy arenie, to wstyd byłoby nie iść, a na coś pieniądze trzeba przecież wydawać, a może mi się tak spodoba, że jeszcze zacznę po koncercie jego płyty kupować ;)

Re: 03/12/2018 - Paul McCartney - Kraków

: sob lip 14, 2018 9:14 pm
autor: Deleted User 4876
kam pisze: sob lip 14, 2018 6:32 pm To w 2013 nie bylo sold-outu?
Nie było takiej opcji..wyskoczyli z cenami z kosmosu... scenę musieli bliżej przesuwać aby móc więcej trybun wyłączyć,a koniec końców tak jak napisałem znajomi co mieli górne trybuny wylądowali na płycie... ja wtedy wkurwa złapalem na LN po raz pierwszy, nawet bana mi dali na fb na 2 lata ;-) Bo wybrałem Wiedeń za 120 Euro Golden stojący..a u nas Pierwsze 5 rzędów było bodajże po 1200 ( bo w Pl sobie siedzący uwidzili), a pozostałe po 750...co w tamtych czasach było sporą przesadą.....

W każdym razie obecnie te 579 pln to mega przystępna cena... bo jakościowo to jest poziom Stonesów...czystość dzwięku, zaangażowanie Głównej Gwiazdy raz Muzyków towarzyszacych...oprawa itd. To nie są Purple z 1h44 min czy inne gwiazdy grające nawet krócej...( nie, nie robię w reklamie) hehe

Re: 03/12/2018 - Paul McCartney - Kraków

: sob lip 14, 2018 9:25 pm
autor: Deleted User 2259
A w Krakowie będą stojące na płycie?

Re: 03/12/2018 - Paul McCartney - Kraków

: sob lip 14, 2018 9:26 pm
autor: krusejder
Schizoid pisze: sob lip 14, 2018 6:40 pm Dużo lepszym punktem odniesienia byłoby choćby The Rolling Stones, które jest powiedzmy dość blisko (na pewno bliżej, niż Iron Maiden) stylistycznie Paula.
Zdecydowanie tak. To jest artystą dla podobnej niszy muzycznej.

Re: 03/12/2018 - Paul McCartney - Kraków

: sob lip 14, 2018 9:27 pm
autor: Deleted User 4876
Invader pisze: sob lip 14, 2018 9:25 pm A w Krakowie będą stojące na płycie?
tego się chyba niestety dopiero dowiemy w środę jak ruszy presale...